lęk separacyjny - jak łagodnie oswajać dziecko

25.04.09, 21:56
mój 11 miesięczny synek ostatnio stał się prawdziwą przylepą. co 2-3
minuty podlatuje do mojej nogi i wspina sie na ręce. 'atakuje' moje
nogi również, gdy próbuję gdziekolwiek się przemieścić (w tym samym
pokoju). każdorazowe moje wyjście do innego pomieszczenia (toaleta,
kuchnia) = wiszenie na bramce i nawoływanie już prawie przez łzy.
staram się łagodzić stres synka mówiąc do niego cały czas będąc
przez chwilę w innym pomieszczeniu.
no a dziś został z dziadkami na pół dnia (u nas w mieszkaniu) i
uziemił ich kompletnie tzn. spokój był gdy mały na rączkach lub
babcia na podłodze. gdy na 3 minuty został wsadzony do kojca i
obserwowal ich tylko z daleka (wózek wnosili ze spaceru) rozpłakał
sie tak okropnie, ze zastałam dziecko łkające, zakorkowane smoczkiem.
no horror :(
i nie wiem co to i jak z tym postępować? czy to lęk separacyjny
się 'wreszcie' u nas pojawił, czy to wzmożona potrzeba czułości
(odstawiony od cyca w tym tygodniu, ale mialam poczucie, ze
przeszedł to absolutnie bezstresowo) czy też taki etap rozwoju?
i juz mnie ciarki przechodzą na myśl o tym, co będzie jak w
październiku wrócę do pracy (wtedy mały będzie miał rok i 4
miesiace). jak najłagodniej przyzwyczaić małego do tego, że czasem
muszę wyjść (na chwilę bądź na dłużej tzn. kilka godzin)?
    • zarzycka.anna Re: lęk separacyjny - jak łagodnie oswajać dzieck 29.04.09, 13:50
      Witam,
      Pisze Pani o zachowaniu Pani synka głównie w kontekście trudności z
      rozstaniem,ale napomyka Pani o tym, że "odstawiony od cyca w tym
      tygodniu, ale mialam poczucie, ze
      > przeszedł to absolutnie bezstresowo". Ja jednak widziałabym to
      jako reakcję na odstawienie od piersi, bo chociaź pierwsza reakcja
      jak Pani napisała wydawała się bezstresowa, to ostatnio stał się
      przylepą itd. Odstawienie od piersi to nawet jeśli dziecko dobrze to
      znosi duży stres związany ze zmianą relacji z matką, mniejszy i inny
      kontakt fizyczny, jednym słowem duża zmiana dlatego warto pod tym
      kątem popatrzeć na zachowanie Pani synka, dać mu dużo fizycznego
      kontaktu i zrozumienia dla płaczliwości w tym trudnym dla niego
      okresie. Warto teź tym bardziej "wspomóc" rutynę w tym czasie, która
      zawsze jest pomocna w momentach kiedy są zmiany i może być zachwiane
      poczucie bezpieczeństwa, znaleźć inne sposoby uspokajania się niż
      ssanie piersi.
      A jeśli chodzi o lęk separacyjny polecam artykuł (podaję link).
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79404,5276932,Trud_rozstania.html
      Pozdrawiam A.Z.


Pełna wersja