nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!!

26.04.09, 13:03
moj niespelna 2 letni syn to bardzo zywe dziecko....niestety coraz mniej daje
sobie z nim rade,doszlo do tego,ze odechciewa mi sie siedziec z nim w domu i
pomimo,ze tesknie za nim ,z radoscia chodze do pracy,bo chociaz tam mam chwile
spokoju !!!
maly wchodzi nam na glowe,demoluje mieszkanie,dalej domaga sie cyca ,choc ja
juz mam tego dosc...urzadza straszne awantury jak mu sie czegos odmawia
,takie,ze slyszy go caly blok!!! coraz czesciej mam ochote po prostu mu
przylozyc ,choc wiem,ze to niewiele zdziala...
maly chyba nie rozumie co sie do niego mowi ...nie wiem,nie mowi jeszcze ,wiec
mam problem ,zeby mu cos wytlumaczyc... spi z nami ! mam wrazenie ,ze za
chwile wubuchne i juz tego nie wytrzymam ...pomocy !!!
    • ooolivia Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! 26.04.09, 13:09
      zastanawiam sie jeszcze,czy moglby juz pojsc do zlobka,choc na kilka godzin,zeby
      wszyscy troszke odpoczeli ? czy nie jest za maly? synek to straszny synus
      mamusi,jak kazda matka mam do niego slabosc i on to sprytnie wykorzystuje
      ...zrobi smutna minke ,zaplacze ,a mi juz serce peka ...zostawilam gfo jakies
      pol roku temu z kolezanka ,ktora lubi na 3 h i te 3 godziny byl wrzask... :(
      teraz wymieniamy sie z mezem opieka nad nim,ale jak od pazdziernika zaczne
      jeszcze studia,to bedzie napewno problem :(jak wychowywac syna,zeby nie wchodzil
      nam na glowe i zeby nie czul sie przy tym zaniedbany...
      • ooolivia Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! 26.04.09, 13:27
        przepraszam , ze tak chaotycznie
        z tym zlobkiem to w sumie ja mam najwiekszy problem,po prostu nie potrafie sobie
        wyobrazic synka z obcymi ludzmi ...mysle,ze bardzo by to przezyl :( ostatnio tez
        zaczal nas bic i dzieci na podworku...potrafi sie przy tym nawet smiac ...nie
        wiemy jak reagowac,zazwyczaj trzymam mu raczki i mowie,ze nie wolno bic ,co
        powoduje jego bunt i wscieklosc...oglada duzo tv,bo jest zawsze wlaczony,moze to
        dlatego to bicie...w sumie zaczelo sie od tego jak ogladalam kiedys z nim
        ,,supernianie,, i chyba podlapal ...ehhhh sama juz nie wiem :(
        • Gość: me Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 27.04.09, 00:10
          Jak to "tv jest zawsze wlaczony"?? I dziecko tak ot oglada to co leci? Bez
          umiaru i nadzoru? To ty wychowujesz dziecko czy tv? Sama masz przyklad co sie
          stalo jak obejrzal Supernianie, program zdecydowanie nie dla dzieci. I dalej
          masz ten tv "zawsze wlaczony"? Pomysl troche...
          • Gość: ooolivia Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! IP: *.cable.ubr15.aztw.blueyonder.co.uk 27.04.09, 17:06
            oglada tv,ale zazwyczaj leca bajki...supernianie z nim ogladalam i to byl blad
            :( to nie jest tak,ze kn oglada wszystko jak leci....
    • marzena604 Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! 26.04.09, 23:08
      Konsekwencja, konsekwencja, konsekwencja. Sama piszesz, że masz do
      syna słabość ,a dzieci jak nikt inny wyczuwają słabości swoich
      rodziców i wykorzystują je. Jeśli nie będziesz konsekwentna to nie
      będzie lepiej tylko gorzej.
      Po pierwsze chwal syna jak najwięcej za grzeczne zachowanie.
      Po drugie jeśli macie zamiar wyjść na dwór, to powiedz mu przed wyjściem, że dzieci bić nie wolno-jeśli to zrobi, to wrócicie do
      domu. I bądź konsekwentna. Uderzy maluch-zbierasz zabawki i do domu.
      Jeśli Ci dom demoluje, to też mów , że nie wolno i jaka będzie
      konsekwencja jego zachowania-np. że zabierzesz zabawkę, którą uderza
      w ścianę.
      I nie miej wątpliwości-maluch Cię rozumie. Jeśli mówisz prostym
      językiem, krótkimi zdaniami-to na pewno rozumie. Tylko, że drugi rok
      życia dziecka to taki wiek przekory.
      A ze żłobkiem musisz spróbować-tylko nie wypisuj go po pierwszym dniu
      płaczu-daj mu czas do przyzwyczajenia się.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
      • ullena2 Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! 27.04.09, 10:37
        polecam "Język dwulatka" do poczytania, wprowadzenie troche reguł w
        codzienne życie.
        • palina22 Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! 27.04.09, 11:09
          ooolivia jak ja cie dobrze rozumiem jak czytalam twoja wypowiec to
          tak jakbym ja napisala tylko wyciasc bicie dzieci
          juz tyle razy prosilam na forum o rade i nikt mi nie pomogl wiem
          konsekwecja to podstawa ale to wcale nie takie proste ja tez pracuje
          (musialam uciec troche od wlasnego dziecka ktore bardzo kocham) i
          malym zajmuja sie rozne osoby najczesciej to tatus ale zdarzaja sie
          babcie dziadek niania nieraz i w takiej opiece nad dzieckiem trudno
          konsekwecje uzyzkac zwlaszcza przy prababci ktora dala by mu
          wszystko co mozliwe
          mowic, tlumaczyc- owszem trzeba i kazdy tak robi maly rozumie ale
          czy po 30 sekundach pamieta???on wie co jest tu i teraz nie mysli o
          tym co bedzie za minute
          z tego wszystkiego mysle ze nie rozumiem i nie umiem odczytac
          potrzeb wlasnego dziecka nie mowi jeszcze(ma 20 miesiecy)np.nieraz
          chce pic marudzi podaje mu sok a on nie wyrzuca ale jak mu dam wode
          z lyzeczka mleka to wypije i takie domyslanie sie nie dobija i doluje
          nie wiem po co odp jak nie umiem nic poradzic to moje wygadanie sie
          i powiedzenie ze to nie takie proste i latwe jak sie moze wydawac
          pozdrawiam i zycze sukcesow
    • kachape Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! 27.04.09, 13:13
      dużo emocji i dużo wątków w tym Twoim jednym wątku
      Po puierwsze - cyc - to Twoja decyzja. Jesli nie chcesz juz karmić,
      to przestań, Uprzedź syna, powiedz, że cycek już nie działa, nie
      produkuje mleka, nie wiem. Ale na spokojnie, a nie wtedy, gdy syn po
      cycka sięgnie a ty nagle, ze nie...
      jeśli karmisz wieczorem, to uprezdź rano a wieczorem niech mąż uśpi
      synka, Ty wyjdź z domu. Najlepiej,m gdyby było tak przez kilka dni.
      Oczywiście synek powinien wiedzieć, że wychodzisz, ale że wrócisz
      jak juz będzie spał

      nie czyń sobie wyrzutów sumienia, że chodzisz do pracy. Jak
      rozumiem, synek jest wtedy z tatą, więc obydwaj bawią się świetnie

      reagowanie na złość - ppo pierwsze akceptacja, ze on ma prawo się
      złościć. Tak w sobie musisz to po prostu zaakceptować, że tak jak i
      Ty się czasem wściaksza, bo pada, bo ktoś cię ochlapał, bo szef jest
      idiotą, bo o czyś zapomniałaś, bo pani w sklepie była niemiła, bo
      obiad się przypalił, autopbus uciekł itp... tak i on ma prawo być
      zły. I też ma ku temu milion powodów. Tak samo waznych, bądź tak
      samo błahych jak Twoje. Jeśli wewnętrznie to zaakceptujesz i
      zrozumiesz, będzie łatwiej reagować.
      Bądź obok, przytul. Pytaj dlaczeg jest zły, albo mów "widzę, ze
      jesteś zły" czy dlatego, ze ...? rozumiem, ale nie mogę Tobie tego
      kupić, nie możesz teraz tego zjeść, to nie jest dobry pomysł.
      daj mu gazety do darcia, niech puka rękami w podłogę, skacze, pokaż
      mu jak może odreagować złe emocje nie robiąc krzwydy nikomu.
      może to być także nie wiem.. na przykład zebranie złości w brzuchu -
      wdech i potem jej wypuszczanie - wydech - albo krzyk nawet. Być może
      to go wręcz rozśmieszy i pozwoli się rozładować
      przytulaj dużo i mów, że kochasz barzo

      > maly chyba nie rozumie co sie do niego mowi ...nie wiem,nie mowi
      jeszcze ,wiec
      > mam problem ,zeby mu cos wytlumaczyc...

      jak krzyczy i jest zły, to na pewno nie rozumie, co do niego mowisz.
      Zbyt długie tłumaczenia też są męczące - sprawdź na mężu... a dzieci
      mają jeszcze mniej cierpliwości:)

      >spi z nami ! mam wrazenie ,ze za> chwile wubuchne i juz tego nie
      wytrzymam ...pomocy !!!


      kolejny wątek - spi z Wami, bo...? bo potrzebuje, bo wy lubicie,...?
      Jeśli tak, to ok, ale jeśli nie, to czemu nie zrezygnujesz z tego?
      aaaa, tylko jak się zdecydujesz rezygnować, to może nie wszystko na
      raz, że i osobny pokój i brak cycka. Najpierw wyprowadziłabym z
      łóżka rodziców a potem po jakimś czasie odstawiła od cycka....

      to tyle moich refleksji
      • ooolivia Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! 27.04.09, 17:18
        duzo mi Twoj post wyjasnil,tzn moja postawe,bo
        po 1 : daje cycka bo sama to lubie,a wszyscy w okol sie dziwia i stukaja w czolo
        i dlatego zle sie z tym, czuje...powod jest tez taki,ze lekarz mi kazal ,bo
        jestem zmeczona i podejrzewal anemie,ale teraz wiem,ze wyniki sa ok
        po 2: spie z malym ,bo uwielbiam sie do niego przytulac,meczy mnie tylko jak
        mnie budzi ,bo chce cyca ,ale sie przyzwyczilam juz,za to meczy to mojego meza i
        oczywiscie to rozumiem

        dzis bylam w pracy i chlopaki rozesmiane ,mam wrazenie ,ze maz lepiej sobie z
        malym radzi niz ja :)
        • kachape Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! 27.04.09, 20:55
          rozumiem Cię dobrze
          mam rocznego synka cycownika - nie myślę na razie, kiedy skończyć
          karmić, choć niektórzy oczy mają w 5pln jak słyszą że JESZCZE karmię
          ale ja to olewam, a Ty widzę,że nie. Nie martw się zdaniem innych,
          to jest tylko i wyłącznie TWOJA decyzja, wg WHO karmienie do 3 lat
          to ideał!:)

          spanie z małym - nasz okruch też pół nocy z nami spędza, ale powoli
          chyba będę z tym kończyć, choć zgadzam sie, że przytulenie do synka
          w nocy po prostu bezcenne:)

          mąż - radzi sobie dobrze i dobrze! i nie lepiej niż Ty a inaczej.
          ich relacja siłą rzeczy jest inna, Wasza inna, kada jest dla dziecka
          cenna!
          nie porównuj się!!! bo dla synka i tak jeseś najlepszą mamą z
          możliwych
          • Gość: me Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 28.04.09, 17:57
            > wg WHO karmienie do 3 lat to ideał!:)

            Wlasciwie to WHO zaleca karmienie do 2 lat.
            • ooolivia Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! 28.04.09, 18:56
              tak sobie mowie,ze karmie dopoki skoczy 2 latka (czyli do czerwca),bo wierze
              bardzo w opinie WHO ...a jak uslyszalam o ostatniej grypie ,to jednak pokarm
              mamy daje przeciwciala na choroby ...maluszki do 2 roku zycia latwiej choruja i
              sa slabsze ....no,ale 2 lata to juz dla mnie maksimum,niechce karmic dluzej
              ...dzis malutki dal tatusiowi w kosc ;) ja mialam trening w nowej pracy ...w
              sumie co mu sie dziwic,jemu tez sie nudzi jak w domu siedzi ....ja dzis z
              kolezanka sie umowilam na kawke na miescie,od razu mam inne podejscie...my nie
              mieszkamy w Polsce i tak naprawde nie mamy tu nikomu,kto by sie choc na chwle
              zajal synkiem
              • ooolivia Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! 28.04.09, 18:56
                kachape dzieki za wyrozumialosc ;*
                • kachape Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! 28.04.09, 19:47
                  ooolivia napisała:

                  > kachape dzieki za wyrozumialosc ;*

                  nie ma za co, myślę, że po prostu dość dobrze rozumiem. Czasem po
                  prostu potrzebny jest oddech, by znowu złapać wiatr w żagle i
                  przypomnieć sobie jakie jesteśmy szczęśliwe mając te okruchy przy
                  sobie:)!
            • kachape Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! 28.04.09, 19:46
              racja...coś mi się pomyliło i wpisałam z łeptyny (czyli znikąd jak
              twierdzą złośliwcy:) zamiast sprawdzić
              • ooolivia Re: nie daje rady z 2 latkiem !!!!!!!!!!! 28.04.09, 23:36
                e tam ,taka pomylka ;) mysle,ze maluchy nie mialyby nic przeciwko ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja