zawszebarbarab
27.04.09, 23:00
Bardzo się martwię zachowaniem synka. Ma skończone 16 tygodni i ostatnio
bardzo nasilił się w Nim strach - zwłaszcza gdy słyszy wszelkiego rodzaju
odgłosy (stłumione) dobiegające zza ścian (mieszkamy w bloku wielorodzinnym).
Dziecko gdy tylko usłyszy gdzieś w oddali kroki, stuki - wpada w panikę i
natychmiast chce aby wziąć Go na ręce i przytulić. Od blisko 2 tygodni
praktycznie cały dzień jest na rękach, dodatkowo budzi się w nocy z panicznym
krzykiem i uspokaja się tylko gdy mama weźmie Go na ręce - gdzie usypia.
Jeszcze kilka tygodni temu samodzielnie usypiał w łóżeczku, gdy nadchodził
czas drzemki lub snu wieczornego - sam szedł do łóżeczka ze śpiewem "aaaa",
sam zostawał w pokoju i usypiał. W nocy budził się praktycznie od zawsze (od
chwili porodu do tej pory nie miałam przespanej nocy :-(), ale teraz jakby
dodatkowo jeszcze "cofnął się" w swojej samodzielności. Wymaga uwagi, tulenia,
obecności mamy no stop.
Z drugiej strony rozwija się bardzo dobrze psychicznie (np. dużo mówi)i
ruchowo. Być może to jakiś skok rozwojowy, a może jakaś inna przyczyna?
Martwię się bardzo i jestem już bardzo zmęczona zachowaniem synka. Jak mogę
pomóc synkowi?
Dziękuje z góry za poradę