izetta
29.04.09, 11:12
mam dwóch synków ten młodszy ma niecałe 1,5 roku. chodzi o
zachowanie starszego. żeby coś zrobił to trzeba mówic do niego 5
razy minimum. usłucha dopiero jak zacznę krzyczeć lub zrobię mu
karę. maluszka kocha bardzo ale uwielbia mu przeszkadzać. jak tamten
jest za długo spokojny to mu zawsze coś zrobi by przeszkodzić.
niecierpię siebie za te krzyki i kary ale jak go nagradzam to to i
tak nie zdaje egzaminu. juz rozmawiałam ze straszakiem, przytulam go
robimy razem dużo rzeczy ale niestety efektów nie ma. co robić by
nie zwariować i nie stać się okropną mamą. ostatnio powiedział, ze
się wyprowadzi bo na niego krzyczę i ze on tez chce mi mówic co mam
robić, bo ja ciągle tylko mu rozkazuję....