Gość: kawa
IP: 94.254.224.*
12.05.09, 13:18
Kiedy dziecko nie choruje to problemu niby nie ma choć sa przecież jeszcze szczepienia, z którymi też trzeba się jakoś uporać.Dla nas wizyta u lekarza to poprostu dramat na całą przychodnię. Były już bajeczki o lekarzu, chory miś i zabawy w doktora ale to nie pomaga Moja córeczka od marca chodzi do przedszkola i właściwie to więcej nie chodzi niż chodzi bo często choruje. wcześniej malutka(3,5roczku)nie chorowała tak bardzo i nasze wizyty ograniczały się do obowiązkowych szczepień niemowlaka plus 3 choroby 0d 0 do 3 lat. więc w normie.dzis to się juz rozpłakałam z bazsilności jak pomóc dziecku zrozumieć, że wizyta u lekarz nie jest niczym złym. Przecież nie mogłam utrzymać małej na kolanach a ona już piszczała jak pediatra tylko stetoskop to rąk wzięła. kopała szarpała się nie dała sie rozebrać nawet próbowała ugryźć panią doktor. poprostu koszmar obie wyszłyśmy z gabinetu spocone a na koniec podsumowanie,,mama sobie nie radzi,, i się popłakałam bo tak wyglądają wizyty u lekarza. proszę emamy może wy znacie jakieś lekarstwo na to wszystko, może miałyście taki problem i już się z nim uporałyście. a może czekać aż samo przejdzie, minie. mama i tata