płacz 4-latka

12.05.09, 21:37
Witam, jestem ciocią 4-letniego chłopczyka a ponieważ nie mam swojej rodziny
(jeszcze) często go odwiedzam i poświęcam mu wtedy cały czas i uwagę. Problem
jest wtedy gdy wychodzę do domu. Zawsze jest płacz i marudzenie. Więc
oszukuję, że idę do sklepu, wychodzę na moment na pocztę i zaraz wrócę itp.
Jeżeli powiem, że idę do domu i koniec zabawy na dziś to mały jest bardzo
zmartwiony. Nie wiem jak powinnam się zachowywać w tej sytuacji. Czy dalej
kłamać o tym sklepie ale jak długo? Czy tłumaczyć, że ciocia musi już pójść do
swojego domu i nie zważać na jego łzy.
    • verdana Re: płacz 4-latka 12.05.09, 22:00
      Przestac klamać od zaraz. Dziecko co prawda może i polacze, ale
      będzie Ci wierzyło. Teraz uczysz go tylko jedego - ze nie wolno Ci
      wierzyc. Że oszukujesz. dziecko nie wie, czego się spodziewac, czeka
      na ciebie, a ty nie przychodzisz. To chyba znaczy, ze go nie lubisz -
      obiecalaś, ze wrocisz, a zapomnialas?
      bardzo to wygodne dla Ciebie nie musieć znosić płaczu dzicka, ale
      chyba Ci jednak na dziecku nie zależy. Lekcewazysz go, oklamujesz,
      nie przejmujesz się, ze bedzie mu smutno - byleś tylko Ty nie
      musiala na to patrzeć.
      Jeszcze pare takich klamstw, a dziecko bedzie plakało, keidy
      przyjdziesz...
    • gacusia1 Re: płacz 4-latka 13.05.09, 03:02
      To co robisz,to najgorsze rozwiazanie jakie moglas wymyslec. Pytasz
      co robic? Powiedziec prawde,ze teraz musisz wyjsc,bo masz swoje
      obowiazki a on swoje i spotkacie sie np. w niedziele gdy mama i tata
      beda mieli wolny dzien(po kosciele/po basenie)/ jak Ty bedziesz
      mogla,to zadzwonisz i zapytasz czy chlopczyk ma ochote sie spotkac i
      wtedy przyjedziesz. Najlepiej okreslic jakis termin,ktory z czyms
      sie kojarzy(stale zajecie danego dnia) bo dziecko 4-letnie nie wie
      co to znaczy 3 dni.
      Nie klam juz wiecej...
    • zarzycka.anna Re: płacz 4-latka 17.05.09, 15:52
      Witam,
      Chcąc uniknąć płaczu chłopca kłamstwem podważa Pani całą relację.
      Dlatego zachęcałabym jednak do mówienia prawdy - to trudne i dla
      chłopca i dla Pani ale chłopiec ma wtedy szansę na skonsfrontowanie
      się z tym i przeżycie smutku czy niezgody w Pani obecności (po
      części) ale też do wyrażenia swoich uczuć w których przeżyciu może
      pomóc mu zarówno Pani jak i jego rodzice.
      Wtedy przy wychodzeniu nie chodzi o nie zważanie na jego łzy a o
      przyjęcie i zrozumienie jego smutku. Warto też zadbać o uprzedzenie
      chłopca kiedy to nastąpi (np. przeczytamy jeszcze jedną ksziążeczkę
      i potem pójdę już do domu) a potem zadbanie o to aby samo wyjście
      odbyło się sprawnie i bez przeciągania. W czym pomóc mogą rodzice
      chłopca.
      Pozdrawiam A.Z.
Pełna wersja