soniiia
17.05.09, 23:52
Witam , mój synek Antos ma teraz prawie 9 miesięcy, od jakiegoś
czasu było bardzo ciężko z usypianiem ,wyglądało to tak- jak zwykle
po wieczornej kąpieli zjadł, po jedzeniu wkładałam Antka do
łóżeczka, próbowałam go utulać do snu, ale on jak zwykle wstaje ,
marudzi popłakuje, gdy go kładę z powrotem to nerwowy uderza
nóżkami w łóżeczko, krzyczy i znowu wstaje , nadal marudząc i
poplakujac. po chwili braliśmy go do siebie do łóżka, Antoś
zadowolony siedział miedzy nami i bawił się zabawką lub czołga się
po nas, a My czekaliśmy aż się zmęczy i zaśnie , bywało ze My
siedzieliśmy z oczami na zapałkach a Antoś zasypiał dopiero o 24:00.
teraz wymyśliliśmy nowy sposób usypiania stosujemy go od tygodnia i
raczej skutkuje, ale niwiem czy dobrze robimy tak go traktując,
boimy się że może takie usypianie źle na niego wpłynąć.
Oto nowy sposób usypiania- Jak zwykle wieczorkiem kapiemy małego ,
po kapaniu przyciemniamy światło i Antoś je kaszkę z butki, po
jedzeniu kładę go do łóżeczka(łóżeczko stoi obok naszego dużego
lóżka) całuję Antosia w czółko i wyłączam światło(i tak jest jasno
w pokoju od lamp z dworu) i razem z mężem kładziemy się spać,
udajemy ze śpimy, Antoś jak zwykle wstaje w łóżeczku, patrzy na nas
i jak zwykle marudzi , zgrzyta zębami, popłakuje(serce mi wtedy
pęka, ale leże z zacisniętymi zębami) My udajemy ze śpimy i w ogóle
nie z wracamy na niego uwagi, Antoś po 20 minutach intensywnego
marudzenia i popłakiwaniazaczyna na czworaka chodzić w łóżeczku
(wygląda jak mały piesek szukający legowiska) nagle kładzie się i
zasypia. Ja i mążc zekamy jeszcze kolejne 20 lub nawer 30 minut, aż
Antek twardziej zaśnie , później wstajemy włączamy TV, nareszcie
mamy czas dla siebie a Antoś smacznie śpi do rana. niestety, często
bywa tak ze po zaśnięciu małego gnębią mnie wyzuty sumienia, ja już
sama niewiem czy dobrze robimy usypiając go tak , boje się ze Antoś
przez to czuje się odrzucony i że zle wpłynie to n jego psychikę, co
Pani o tym myśli?