krolowazla
18.05.09, 08:07
Mam wyrzuty sumienia. Córka 3 i pół roku miała jechać do dziadków i ojca.
Kiedy zaczełam ją ubierać, zapytała gdzie pojedziemy. Powiedziałam, ze ja
nigdzie, ale za to po nią zaraz przyjedzie babcia z dziadkiem i pojedzie do
taty. Zawsze staram sie mówić, zeby córka widziała, ze ja się bardzo cieszę,
ze ona pojedzie do ojca. Ale niestety tym razem córka rozpłakała się i
powiedział, ze ona nie chce jechać, ze chce zostać ze mną. Usiadłam na
kanapie, córka wtuliła się we mnie. Siedziałyśmy tak kilka minut.
Przekonywałam ją , że bedzie fantastycznie się bawić. Kiedy przyjechali
dziadkowie, znowu zaczęła płakac, ze nie chce jechać, złapała mnie za szyje i
plakała.
Nie wiedzialam co robić. Próbowałam ponownie przekonac ją , ze bedzie się
świetnie bvawić i , ze wróci do mnie potem. Babcia ja zabrała ode mnie
placzacą. Wiem, że potem bawiła sie już dobrze, ale widziałam , z epłakała
kiedy jeszcze odjeżdzali.
mam straszne wyrzuty sumienie, że póściłam córke z dziadkami, chociaz ona nie
chciała. jak powinnam postępować w takich sytuacjach. namawiać córke na
spotkania, czy zaufac dziecku i skoro nie chce tego spotkania, to przeprosić
dziadków i nie póścić małej??
Dodam, że córka przewaznie z chcęcią jedzie z dziadkami. Może teraz faktycznie
chciała pobyć ze mną??