Gość: angel
IP: *.ip.jarsat.pl
19.05.09, 10:49
Mam problem z 3latką, która nie lubi opiekunki. Od 3 miesięcy jest z nami ta pani i jest coraz gorzej. Na początku ładnie się bawiła, spokojnie zaczynał się dzień z opiekunką. W tej chwili płacze na jej widok, jak ona zaczyna mowić, córka krzyczy, na spacery chodzi na siłe, płacząc glośno i wyrywając się. Krzyczy jak największa łobuzica: "nie lubię cie, jesteś głupia", "idź sobie". Nic niepokojącego z strony pani nie zauważyłam. Pani jest daleką znajomą i wiem, że nie ma mowy o przemocy. Po spacerze jest lepiej, córka bawi się spokojnie śmieje się. Sąsiadki zwracają już uwagę na te awantury pod klatką schodową.
Pani jest w średnim wieku. Wcześniej opiekowała się młoda osoba. Jest różnica w tym, jak traktowała córkę ta młoda pani, a jak traktuje teraz nowa niańka. Poprzednia pani miała więcej pomysłów i wiekszy posłuch. Robili duży bałagan :) A teraz nowa niańka dała sobie wejśc na głowę (takie mam odczucie) I zawsze wszystko jest posprzątane, pokój dziecka, kuchnia. Ostatnio przy wyjściu pani zaczęła pytać córkę przy mnie, dlaczego jej nie lubi. Zapytała kilka razy, cóka nic nie odpowiedziała oczywiście oprócz, że chce być z mamą.
Teraz zastanawiam sie, czy przetrzymać, czy szukać nowej osoby?? Też nie wiem, co mogę zrobić w tej sytuacji, żeby ją zmienić. Co mam powiedzieć córce, zeby ją przekonać do pani?
Bardzo porsze o porade!