parę pytań (wycofane trzylatka)

25.05.09, 11:37
moja córka ma 2 lata i 8 msc. Rozwija się normalnie, nie choruje za
często, wydawało mi się zawsze, że jest wesoła i energiczna. Ale
ostatnio zauważyłam, że częściej się smuci, jest bardzo poważna i
zrobiła się taka...bezradna. Wszyscy ją popychają na placu zabaw,
wczoraj dziecko opsypało ją piachem, a ona siedziała i patrzyła,
pozwala zabierać sobie zabawki (tylko ma łzy w oczach)... Tłumaczę
jej, że ma walczyć o swoje,nie pozwalać się popychać, czasem muszę
interweniować (staram się nie wcinać w jej kontakty z innymi
dziećmi), ale mam wrażenie, że jest coraz gorzej :(
Jesli chodzi o sytuację ogolną to my pracujemy, mała jest z nianią
i jej synkiem, bardzo dobrze się czuje w ich towarzystwie, opowiada
mi często, tęskni za ciocią. Nie wiem co zrobić, żeby córka była
bardziej pewna siebie- nie agresywna, bo uczymy ją, ze nie wolno
nikogo bić, ale żeby umiala zadbać o siebie i nie pozwalała sie
popychać i bić. Po za tym martwi mnie też jej smutek.Wiem, że to
pewnie można wytłumaczyć temperamentem, bo zawsze była dość
placzliwa, ale może powinnam coś zrobić, by była pogodniejsza ??


Duzo tych pytan, wiem, ale do tej pory rozumiałam, co dzieje się z
moim dzieckiem, a teraz powoli przestaję rozumieć ;/
    • sig-rid Re: parę pytań (wycofane trzylatka) 27.05.09, 18:25
      Nie umiem nic konkretnego doradzić ale skoro piszesz że taki stan
      rzeczy trwa od niedawna,a mała tęskni za ciocią to może problem tkwi
      w jej synku.Może to on ją tłamsi i dominuje w zabawie?Jeżeli niania
      pozwala na to by jej dziecko było we wszystkim pierwsze i naj to
      taki obraz się utrwala w Twojej córce.Ona jest ostatnia a wszyscy
      przed nią.
      Dlatego zawsze uważałam ze niania z własnym dzieckiem to zły wybór.
      • Gość: mysza Re: parę pytań (wycofane trzylatka) IP: 83.1.16.* 27.05.09, 19:58
        myslę,że nie powinnaś wyciągac pochopnych wniosków bo możesz nie mieć racji, a
        matka z dzieckiem jako opiekunka to chyba raczej dobry pomysl, bo dziecko
        powinno miec kontakt z innymi dziecmi wlasnie dlatego zeby uczyc sie spolecznych
        zachowan, chlopiec jesli jest w podobnym wieku i dominuje w zabawie to moim
        zdaniem nic zlego bo dziewczynka sie nauczy ze w zyciu moze spotkac różnych
        ludzi, no ale nie ma co gdybac, a załozycielka wątku niech czeka na opinie eksperta
        • betrix33 Re: parę pytań (wycofane trzylatka) 27.05.09, 22:02
          Pierwsze co mi się narzuciło, głos intuicji, nazwij to ak chcesz to dziecko niani.
          Moja córka miała nianię która ma córkę o zapędach przywódczych. Uwielbiała ją i
          nianię, ale ta dawała jej ostro w kość.
          Nawet sąsiedzi donieśli mi, że dzieciak znęca się nad nią psychicznie, dokucza
          jej słowami typu "gdzie twoja mama.." etc.
          Córka moja niezłą szkołę miała.
          Oczywiście z niani zrezygnowałam ale powiem Wam mamy, że z jednej strony dobrze
          mieć nianię z dzieckiem, z tym ze niania nie może być nadopiekuńczą matką, która
          uważa że jej dziecko jest naj...
          Ja grzecznościowo pilnowałam dzieci znajomych, ale dbałam zawsze aby czuły się u
          mnie swobodnie, nie pozwalałam aby moje dzieci wykorzystywały pewne przewagi.
          Zbadaj tę sprawę przez pryzmat tamtego dziecka. czy nie ma zapędów przywódczych,
          czy nie jest to synuś mamusi a ta nie reaguje na jego nieposłuszeństwo.
          Wiesz, możesz ten problem zbagatelizować ale odezwą się z czasem wyrzuty
          sumienia że na czas nie zainterweniowałaś, bo reagujesz natychmiast zauważając
          problem i pisząc na forum.
          • manna_poranna Re: parę pytań (wycofane trzylatka) 28.05.09, 10:28
            Myslę intensywie o tym, co piszecie i naprawdę nie wiem... Nianię
            mamy od 8 msc, od początku było dobrze, synek niani jest miesiąc
            starszy od Łucji, jest na pewno szybszy i sprawniejszy, na pewno
            jest też ze swoją mamą w czasie, gdy moje dziecko nie jest z mamą.
            nie widziałam w tym problemu. CZemu dopiero teraz miałoby to wyjść?
            Po 8 msc?
            Kiedy ją pytam ,czy lubi kubę, mówi, ze tak. Młody miewa owszem
            akcje typu wyrywanie zabawki, ale i moja córka potrafi g np. kopnąć
            ni z tego ni z owego... Nie ma między nimi napięć, bawią sie
            wspólnie, kuba przynosi jej kwiatki i prezenty ... A niania, mam
            wrażenie, bardzo pilnuje, zeby było sprawiedliwie, żeby młody nie
            rządził. Zresztą czasem na placu zabaw spotyka ich moja kolezanka
            (niania nie wie, że to znajoma) i mówi, że obydwoje są traktowani
            tak samo i że się świetnie bawią.

            Nie wiem... Jeśli to problem z nianią, to naprawdę problem duży, bo
            zostały 2 miesiące (w sierpniu niania kończy pracę, we wrześniu
            córka idzie do przedszkola). Zmieniać teraz nianię na 2 msc??


            Proszę o radę.
    • zarzycka.anna Re: parę pytań (wycofane trzylatka) 29.05.09, 12:23
      Witam,
      Pisze Pani, że Pani córeczka zrobiła się bezradna, częściej się
      smuci. To, co zwraca moją uwagę, to Pani przekaz dla córeczki. Pisze
      Pani " Tłumaczę
      > jej, że ma walczyć o swoje,nie pozwalać się popychać, czasem muszę
      > interweniować" a potem "Nie wiem co zrobić, żeby córka była
      > bardziej pewna siebie- nie agresywna, bo uczymy ją, ze nie wolno
      > nikogo bić, ale żeby umiala zadbać o siebie i nie pozwalała sie
      > popychać i bić". I wydaje się, źe przekaz który dla Pani jest
      spójny, moźe być trudny do przełożenia na zachowanie w piaskownicy i
      powodować bezradność Pani córeczki. Bo co to znaczy dla trzylatki,
      której inny trzylatek wyrywa zabawkę nie dać się, wyrwać mu tą
      zabawkę? - ale bez agresji - jak to zrobić. A jak nie wyrwać? to co
      ? prosić go? Może trochę przerysowuję tą sytuację, ale ważne jest na
      ile Pani córeczka ze swoimi próbami radzenia sobie w różnych
      sytuacjach jest przez Panią akceptowana i przyjmowana, na ile jej
      zachowania Panią smucą, denerwuje się Pani nimi, czy pokazuje że
      trzeba inaczej. Na ile tą agresję, która odpowiedzialna jest właśnie
      za to, źeby bronić swoich zabawek, siebie, Pani w córeczce wspiera.
      Na ile też Pani przekaz dla niej jest spójny i jednoznaczny?

      Pozdrawiam A.Z.
Pełna wersja