ONANZM dziecięcy! Pomocy

26.05.09, 11:22
Witam.
jestem mama dziewczynki (3latka) której dotknąl problem onanizmu.
dziecko kladze sie na dodlodze wykonując posówiste ruchy. To drwa
już dość dlugo (ok 2 lat) Już nie mam sily z tym walczyc. Nie
pomagają prośby, groźby, zabawianie, odwracanie uwagi, straszenie
nic!!.
Pani doktor jak mantre powtarza ze to normalne i wystarczy odwracac
uwage. Ale ja wiem ze nie wystarczy. Od wrzesnia mala ma pojść do
przedszkola i co wtedy??
Prosze o pomoc i rady. Co ja mam z tym zrobić? Juz teraz widze ze
woli TO niż zabawe, spokojne odpoczywanie ajjj.... prosze o pomoc...
    • zarzycka.anna Re: ONANZM dziecięcy! Pomocy 26.05.09, 12:51
      Witam,
      Pisze Pani, że "Już nie mam sily z tym walczyc. Nie
      > pomagają prośby, groźby, zabawianie, odwracanie uwagi, straszenie
      > nic!!." I być może to wszystko, co Pani robiła w jakimś sensie nasila
      zachowanie córeczki, bo Pani zwraca uwagę, więc takie zachowanie jest gwarancją
      Pani uwagi. Dlaczego tak to Panią niepokoi mimo słów lekarza - czy Pani niepokój
      jest związany z nasilaniem się takiego zachowania i wycofaniem się z innych
      aktywności Pani córeczki? Czy to, że to zachowanie nie mija? Pisze Pani "Od
      wrzesnia mala ma pojść do
      > przedszkola i co wtedy??" W przedszkolu, w związku z tym że masturbacja
      dziecięca jest zachowaniem występującym w rozwoju dziecka, Panie z pewnością
      mają wiedzę jej dotyczącą. Struktura zajęć także sprzyja aktywności dzieci
      związanej z różnymi zajęciami. Gdy jednak wzbudza to taki Pani niepokój, moźe
      Pani skonsultować się osobiśie z psychologiem dziecięcym. Polecam też artykuł
      Marii Beisert "Seks i eksperymenty w przedszkolu", do którego link podaję.

      Pozdrawiam A.Z.
      • sylwianatala Re: ONANZM dziecięcy! Pomocy 26.05.09, 14:16
        Zachowanie córki niepokoji mnie bo jto nie moja tak jak mnie
        zapewniano a wręcz przecwnie nasla się. To zachowanie zastąplo jej
        wszystkie inne. Jakby miala to zakodowane. Początkowo (okolo roku)
        robialam tak jak kazal mi pediatra czyli nie zwracalam uwagi,
        straając się tak odwracac jej uwage żeby nie zorientowala sie ze to
        z powodu jej zachowania. znam mamę ośmiolatki która zachowuje się
        podobnie nawet w szkole i jest przez to wyśmiewana. Prosze zrozumiec
        nie chce narazic na to mego dziecka. przeczytalam juz multum
        artykulow, pism, forów i nic. A jak juz rozmawiam z mamą dziecka z
        podobnym problemem to popadam w jeszcze większy dól...
        • betrix33 Re: ONANZM dziecięcy! Pomocy 26.05.09, 21:01
          Moja koleżanka z klasy jeszcze w czwartek klasie to robiła.
          Musisz poszukać pomocy i nie dawaj już się zwieść "normalnym rozwojem". Ono
          normalne jest ale skoro zastępuje zabawy inne to wg mnie trzeba to wyeliminować.
          Taki nawyk może Twojej córce utrudnić start i co dalej? Jak ją zaciągniesz do
          szkoły, etc.? Słusznie się niepokoisz.
          Takie zbywanie problemu, że mija, że nie reagować, etc dla mnie normalne nie
          jest. Czasem mija a czasem się pogłębia i co wtedy Pani psycholog? Jak później
          radzić z nawykiem, z zakodowanymi odruchami?
          No nie wiem, czy jakieś statystyki robią czy co...
          Mamy powinny być od razu ostrzegane że pewne zachowania mogą wejść w nawyk,
          które trudno później wyeliminować.
          Sylwianatala moja koleżanka podczas onanizowania na lekcji wyłączała się, chyba
          nie zdawała sobie sprawy co się wokół niej dzieje.
          Jak ją ze złości szturchnęłam, bo cała ławka latała, to budziła się z letargu,
          ale na krótko.
          Wnioskuję z tego, że Twoja córka musi mieć zajęty umysł. Nie może zamykać się w
          sobie i pogrążać. Walcz bo masz o co.
          Pozdrawiam i trzymam kciuki.
          PS
          Nerwy mnie biorą kiedy rodzic jest uspokajany a później zostaje sam ze swoim
          problemem, który staje sie coraz większy.
          Pani psycholog pisze, że przedszkolanki znają problem.
          A może Pani napisać jak dziecko oduczyć tego nawyku?
          • betrix33 Nie atakuję 26.05.09, 21:15
            Zdałam sprawę, że zbyt emocjonalnie podeszłam do postu Sylwianatali.
            Nie chcę tu nikogo atakować, a zwłaszcza Pani Psycholog, do której mam wiele
            szacunku i pełna jestem uznania.
            Po prostu pamiętam moją koleżankę z klasy była też sąsiadką moją. Nauczyciele
            nie zwracali na nią uwagi, nawet nie wyrywali do odpowiedzi, zupełnie ją ignorowali.
            Ale dzieciaki miały z niej ubaw. Z czasem nikt na nią nie zwracał uwagi.
            Nie była jednak pożądanym kompanem do zabawy.
            Wspomniana koleżanka chodziła do klasy A, później przenieśli ją do nas.
            Sądzę że z powodu jej nawyku, w klasie A były dzieci nauczycieli i pierwszych
            sekretarzy.
        • zarzycka.anna Re: ONANZM dziecięcy! Pomocy 29.05.09, 11:45
          Witam,
          W związku z tym, źe to zachowanie się nasila i zastąpiło wszystkie
          inne zachowania - tak jak Pani pisze trzeba jednak skonsultować się
          z psychologiem dziecięcym osobiście (pisałam też o tym jako o
          możliwości w poprzedniej odpowiedzi). By mógł poznać rytm dnia Pani
          córeczki , relację jaką ma z Panią i innymi, jej potrzeby i to co w
          tym momencie najważniejsze mianowicie co sprawia, źe ten nawyk jest
          tak ważny, dlaczego zastępuje inne zachowania i angaźowanie się
          córeczki w inne aktywności. I abyście Państwo mogli ustalić jakiś
          plan działania. Choć przeczytała Pani multum artykułów to podaję ten
          link o którym co prawda napisałam poprzednio, ale ostatecznie go nie
          podałam.

          //www.charaktery.eu/artykuly/Rodzina/445/Seks-i-eksperymenty-w-
          przedszkolu/1/

          Pozdrawiam A.Z.

          P.S. Jednak ciągle zastanawiam się nad tym na ile Pani lęk o córkę i
          te przykłady dzieci, którym ten nawyk zdezorganizował życie w wieku
          lat 8, sprawiają, źe trudno Pani spojrzeć na to zachowanie z
          dystansu. Ostatnio też rozmawiałam w przedszkolu mojej córki z
          wychowawczynią na temat występu dzieci podczas dnia matki i po
          krótkiej wymianie zdań na temat zawstydzenia dzieci (1-sza grupa),
          wychowawczyni stwierdziła, źe dzieci duźo lepiej poradziły sobie z
          występem , bo źaden z chłopców nie trzymał ręki w majtkach, tak jak
          miało to miejsce podczas poprzednich wystąpień, gdy przynamniej
          połowa z nich tak zareagowała na taką sytuację publicznego
          wystąpienia.

          Tak czy inaczej uważam, że trzeba jednak ustalić to osobiście ze
          specjalistą.
Pełna wersja