moje dziecko mnie nie słucha

27.05.09, 15:05
Moja córeczka w lipcu skończy dwa latka od kilku tygodni wogóle nie
słucha co się do niej mówi i o co się ją prosi. Udaje że nie słyszy
lub wykonuje czynność która kazałam jej przerwać na złość jeszcze
kilka razy. Jest bardzo żywym dzieckiem i trudno ją utrzymać w
jednym miejscu.Nie mam już do niej cierpliwości. Ręka mnie coraz
bardziej świeżbi żeby jej przylać przez tyłek by wiedziała że jak
mówię nie wolno to własnie to mam na myśli. Brak mi na jej
zachowanie jakiejkolwiek koncepcji. I czuje sie z tym coraz gorzej.
    • sig-rid Re: moje dziecko mnie nie słucha 27.05.09, 18:04
      Wyhamuj emocje!Twoje dziecko to typowy dwulatek w okresie właściwego
      dla wieku buntu.Ona nie robi tego na złość Tobie,tylko sprawdza
      granice na ile może sobie pozwolić.Ignoruj w miarę możliwości złe
      zachowanie,chwal natomiast te dobre.Wyznaczaj granice i bądź
      konsekwentna.Jeżeli spędzasz z dzieckiem dużo czasu i złym
      zachowaniem nie wymusza Twojej uwagi z czasem jej to przejdzie.
      Koncepcja na wychowanie?-cierpliwość,konsekwencja i duuużo miłości.
      Nie przejmuj się,dzieci z tego wyrastają!
      Powodzenia:)
    • lisaa33 Re: moje dziecko mnie nie słucha 27.05.09, 19:53
      to typowe, sprawdza, na ile moze sobie pozwolić. Teraz jest to
      moment doskonały na wyznaczenie dziecku pewnych granic. Mój synek
      też mnie nie słuchał aż do momentu wprowadzenia pewnej metody. Kiedy
      Go wołałam a on udawał, że nie słyszy lub po prostu nie chciał
      podejść liczyłam do trzech ale najpierw wytłumaczyłam, że jeśli na
      trzy moja prośba nie zostanie spełniona to będzie kara (np: jutro
      nie wyjdziemy na plac zabaw skoro nie posłuchałeś gdy prosiłam,
      żebyś nie sypał piaskiem itp) skutkuje
      • mullka Re: moje dziecko mnie nie słucha 29.05.09, 12:13
        Siostra też stosowała taką metodę i poskutkowało:) I faktycznie okres 2 lat to
        czas buntu i złości. Jakkolwiek dzieci z tego wyrastają to wydaje mi się, że
        trzeba pokazać im jakieś zasady
        wychowania,
        wyznaczyć granice bo bez tego będzie im trudniej poddać się rozmaitym
        dyscyplinom jak np szkoła.
Pełna wersja