Choroba a stan psychiczny dziecka - duzy problem

27.05.09, 20:50
Witam!
Moja córeczka właśnie dzisiaj skończyła 3 latka. Wychowuję ja samodzielnie,
niedługo kończę urlop wychowawczy. Zawsze była ze mną bardzo związana, ale
chętnie pozostawała pod opieką osoby bliskiej (mojej mamy, swojego ojca), gdy
np. musiałam coś załatwić, zrobić większe zakupy itp. Jest jednak pewien
schemat w jej zachowaniu, który mnie ogromnie niepokoi. Otóż, kiedy mała
zachoruje, robi się strasznie płaczliwa, nie pozwala mi odejść na krok,
nawołuje nawet, gdy jestem w łazience. Kiedy muszę sama wyjść, choćby na 20
minut, jest histeria, pomimo pozostawania z babcią, z którą też jest bardzo
związana i którą ze 2-3 razy w tygodniu widuje. Do ukończenia 2 lat tak było
nawet przy błahym przeziębieniu, potem jakoś uspokoiło się. Teraz córka
załapała zapalenie oskrzeli (pierwsza poważna infekcję od dłuższego czasu),
miała gorączkę, ostry kaszel, ropny katar i sytuacja powróciła. Jest już
prawie zdrowa, ale nadal nie opuszcza mnie na krok, dzisiaj musiałam wyjść na
pocztę na 15 minut, po powrocie zastałam atak histerii. Wczoraj przyszedł jej
ojciec, ja chciałam umyć głowę - musiał ja wpuścić do łazienki, bo niemal
dostała spazmów. Kiedy pytam ją, czemu płacze, odpowiada zbolałym głosem: bo
mamy nie było. Martwię się, bo kiedy wrócę do pracy, chciałabym móc nie
wykorzystywać zwolnień lekarskich na maximum. I np. w wypadku, kiedy choroba
jest typu lekkie przeziębienie, albo kiedy jest już prawie dobrze - móc
zostawić córcię z moją mamą i iść do pracy.
Zastanawiam się, skąd się biorą takie stany i emocje u mojego dziecka, i
dlaczego są one związane akurat z chorobą.
    • zarzycka.anna Re: Choroba a stan psychiczny dziecka - duzy prob 29.05.09, 12:41
      Witam,
      Choroba to bardzo poważne pogorszenie funkcjonowania, inne sygnały
      płynące z ciała, ból a przede wszystkim niepokój. Dziecko nie może
      wtedy bawić się tak jak dotychczas, szybciej się męczy jest
      rozdrażnione, poszujkuje i potrzebuje wzmożonego poczucia
      bezpieczeństwa. Często też choroba jest związana z nieznanym -
      dziecko nie wie dlaczego coś się wydarza i to wzbudza w nim lęk.
      Trzylatki często właśnie lękiem reagują na różne problemy zdrowotne,
      badania - często to właśnie mama jest gwarantem bezpieczeństwa, bo
      dziecko ufa, że ona obroni i ochroni. Ale jest też w tym reakcja,
      która wykracza poza rozumienie dziecka ale jest jak najbardziej dla
      dziecka bezpieczna. Bo często to właśnie mama reaguje wzmożoną
      czujnością, zauważy coś, co umknie uwadze innych opiekunów. Warto
      to rozumieć i pokazywać córeczce Pani spokój, Pani rozumienie
      sytuacji, źe córeczka jest chora ale daje jej Pani lekarstwa jest
      Pani i to jest normalne, nie dzieje się nic strasznego. Zastanawiam
      się jak Pani reaguje na choroby córeczki, jak dużo wtedy się zmienia
      w jej otoczeniu, czy owocuje to taką napiętą i nerwową atmosferą?
      Pozdrawiam A.Z.
      • zla.kobieta1000 Re: Choroba a stan psychiczny dziecka - duzy prob 29.05.09, 17:27
        Wydaje mi się, że raczej nie reaguję na choroby w sposób nerwowy, choć możliwe,
        że miała miejsce jakaś np. wymiana zdań między mną a moją mamą, która nam zawsze
        w tym czasie pomaga - a stąd dziecko wnioskuje, że dzieje się coś złego, coś
        będącego powodem do niepokoju. Problem w tym, że tego typu reakcje pojawiały się
        faktycznie od zawsze, nawet kiedy córka nie była w stanie pojąć, co i jak jest w
        jej obecności komentowane.
        • chalsia Re: Choroba a stan psychiczny dziecka - duzy prob 29.05.09, 18:37
          > będącego powodem do niepokoju. Problem w tym, że tego typu
          reakcje pojawiały si
          > ę
          > faktycznie od zawsze, nawet kiedy córka nie była w stanie pojąć,
          co i jak jest
          > w
          > jej obecności komentowane

          Twoja córka zachowuje się w sposób adekwatny do wieku i
          okoliczności (choroba), więc po prostu zaakceptuj to. Z casem
          przejdzie. Tyle tylko, ze nikt nie wie ile to może potrwać - 3
          miesiące, pół roku, czy półtora.
          • zla.kobieta1000 Re: Choroba a stan psychiczny dziecka - duzy prob 30.05.09, 12:16
            Ech, martwię się też dlatego, że zaczęła chodzić do przedszkola, zostawała na
            ok. 3-3,5 godziny i wszystko jej się bardzo podobało. A teraz... na krok ruszyć
            się nie mogę od niej, boję się, jak to będzie, jak wrócę w lipcu do pracy - a
            niestety muszę. a tak już się cieszyłam, ze bez problemu aklimatyzuje się tam,
            gdzie mamy nie ma. Może to ustąpi z całkowitym wyleczeniem, fakt, że ten akurat
            atak infekcji musiał być dla niej koszmarny.
            • zarzycka.anna Re: Choroba a stan psychiczny dziecka - duzy prob 01.06.09, 22:52
              Witam,
              Ta ostatnia informacja o tym, że Pani córka zaczęła chodzić do
              przedszkola zmienia trochę rozumienie tego, o czym pisała Pani
              wcześniej. Bo, taka jak Pani opisuje, jest zazwyczaj reakcja na
              rozoczęcie chodzenia do przedszkola - dzieci z różną chęcią lub
              niechęcią zostają w przedszkolu, ale większość w różnym stopniu
              pokazuje swój lęk, lub potrzebę bliskości z rodzicami, dla
              niektórych rodziców jest to szczególnie uciążliwe. Mówią o tym, że
              dawno lub nigdy dotąd się z tym u swojego dziecka nie spotkali, żeby
              cały czas chciało na ręce lub było jak "przyklejone". Takźe być może
              u Pani córeczki to się skumulowało - reakcja na chorobę i
              przedszkole.
              Pozdrawiam A.Z.
              • zla.kobieta1000 Re: Choroba a stan psychiczny dziecka - duzy prob 04.06.09, 00:29
                Możliwe. Chociaż córcia była raczej zadowolona z pobytu w przedszkolu, chciała
                tam iść, nie płakała, nawet chciała dłużej zostać. I mam teraz dylemat, czy
                nadal przyzwyczajać, jak wyzdrowieje, czy dać sobie spokój i poczekać do
                sierpnia, września.
                • zarzycka.anna Re: Choroba a stan psychiczny dziecka - duzy prob 09.06.09, 12:31
                  Witam,
                  To, co napisałam poprzednio o takiej reakcji odnosi się do próby
                  zrozumienia Pani córeczki, a nie do tego, żeby nie posyłać jej do
                  przedszkola. To, że dzieci często reagują takim "przyklejniem" do
                  rodzica po powrocie z przedszkola nie oznacza, że nie czerpią
                  radości z pobytu w nim. Oznacza to tyle, że w ten sposób reagują na
                  rozłąkę. I to w przypadku Pani córeczki mogło się skumulować z
                  reakcją na chorobę.

                  Pozdrawiam A.Z.
                  • zla.kobieta1000 Re: Choroba a stan psychiczny dziecka - duzy prob 09.06.09, 14:02
                    Problem w tym, że to już nie jest przyklejenie, tylko stany lękowe z atakami
                    płaczu. A do przedszkola córcia niestety będzie musiała iść, tyle, że w obecnej
                    sytuacji zdrowotnej już podarujemy sobie czerwiec i liczę na to, że do sierpnia
                    jakoś to się unormuje(i zdrowie, i te ataki lęku). Co prawda lipiec już nie ze
                    mną, ale z babcią w roli opiekunki... Czuję się niefajnie, że w jakiś sposób
                    muszę "porzucić" swoje małe dziecko na ileś godzin dziennie, zawsze chciałam,
                    żeby pobyt w przedszkolu był dla przyjemności i korzyści obcowania z
                    rówieśnikami, a nie z konieczności... I te bite 9 godzin dziennie tam...
                    Masakra. Na pewno zaraz naskoczą na mnie wszystkie orędowniczki powrotu do pracy
                    tuz po macierzyńskim, ale czuję się kiepsko jako matka - gdybym mogła wybierać,
                    wolałabym zajmować się dzieckiem, niż pracować na etacie.
                    • mskaiq Re: Choroba a stan psychiczny dziecka - duzy prob 13.06.09, 13:10
                      Wedlug mnie twoja corka boi sie pozostawac z kim innym w domu kiedy
                      jest chora. Ma tylko zaufanie do Ciebie.
                      Naucz ja nie bac sie bycia z inna osoba. Przede wszystkim tlumacz ze
                      babcia, ojciec pomoze jej tak samo dobrze jak ty. Nastepnie postaraj
                      sie otrzymac od niej zgode abys wyszla na chwile a zostanie babcia
                      albo ojciec. Po powrocie zapytaj sie czy wszystko bylo dobrze. Potem
                      wychodz na dluzej i dluzej, az w koncu pozwoli zamienic ciebie na
                      kogos innego.
                      Jesli chodzi o przedszkole to wedlug mnie odrzucenie przedszkola
                      bierze sie z tego ze przezyla bardzo silny szok. Histeria bierze sie
                      ze strachu, zlosci, zal. Kiedy te emocje znikna to zniknie rowniez
                      histeria i znow zacznie cieszyc sie pobytem w przedszkolu.
                      Serdeczne pozdrowienia.
                      • zla.kobieta1000 Re: Choroba a stan psychiczny dziecka - duzy prob 13.06.09, 22:11
                        Staram się zapewnić na dzień dzisiejszy córci maksymalne poczucie
                        bezpieczeństwa. A problem z przedszkolem jest taki, że ona go nie odrzuca, jej
                        się tam podoba, nawet chciała zostać dłużej - ale podskórnie chyba się boi tego
                        rozstawania, nawet na 3 godziny. Zobaczymy, co będzie w sierpniu.
Pełna wersja