bozak42
31.05.09, 23:06
Witam, mój synek ma sześć lat. Od urodzenia zna się ze swoim przedszkolnym kolegą. Czasami spotykają się również w wolne dni (przyjaźnimy się z jego rodzicami) Synek bardzo lubi swojego kolegę, przeżywa każde spotkanie z nim. Dzisiaj zaistniała wyjątkowa dla mnie sytuacja, jednocześnie przeraziła mnie na nią reakcja synka. W trakcie zabawy mój synek (to nie był atak złości tylko zabawa) uderzył kolegę w nos. Uświadomiwszy sobie, że postąpił źle, zwłaszcza że kolega płakał - synek zrobił się blady, złapał się za szyje oznajmiając że jest głupi i że odetnie sobie tę głupią głowę. Powtarzał to kilkakrotnie. W końcu odszedł skrywając głowę w dłoniach. Za chwilę minęło napięcie i chłopcy przystąpili do zabawy zapominając o zdarzeniu. Nie mnie jednak bardzo mnie zaniepokoiła reakcja synka. Struchlałam. Wieczorem nie umiał mi tego racjonalnie wytłumaczyć, a ja się teraz głowię nad tym czy popełniłam gdzieś po drodze błędy...?