Towarzyskie problemy z 5 latką

IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.09, 09:18
witam, proszę o pomoc. Jak postępowac, bo rece juz mi opadają.
Moja córka, jedynaczka. Jak gdzies idziemy do znajomych, do dziadkow
na obiad, ktos do nas przychodzi w goscine zachowuje się
nieodpowiednio. Za wszelka cene zwraca na siebie uwage, chce być w
centrum zainteresowania... Oczywiscie wtedy nieodpowiednio sie
zachowuje, staje sie nieznosna, brzydko sie odzywa, brzydko
zachowuje sie przy stole .... tak jakby drazniło ja to cale
towarzystwo ...
Jak postepować, bo mam wrazenie, ze zwracanie jej uwagi, upomnienie
na nia nie dziala a wrecz przeciwnie. Jak zapobiec takiemu
zachowaniu na przyszłość???
Moja córka jest grzecznym dzieckiem... jak jest z nami, badz np
tylko my i dziadkowie, ale ... w towarzystwie (jak jest duzo ludzi,
dzieci) na poczatku przechodzi sama... poźniej wraca do normy...

Prosze o pomoc. Z góry dziękuję.
Zullka
    • jagodamamoda Re: Towarzyskie problemy z 5 latką 01.06.09, 20:34
      Oj, jak bym czytała o moim niespełna sześciolatku! Tak samo zwraca na siebie
      uwagę przechodząc sam siebie...I nic, ani prośbą ani najgorszą groźbą. To takie
      popisywanie i z tego co wiem większość dzieci tak ma. Zdaje się, że pozostaje
      nam tylko przeczekać, choć to trudne, oj, trudne...
    • zarzycka.anna Re: Towarzyskie problemy z 5 latką 01.06.09, 23:05
      Witam,
      Najskuteczniejszą choć czasem bardo trudną reakcją jest nie reagować
      i nie zwracać uwagi. Nie wdawać się wtedy właśnie z córką w dyskusje
      tłumaczenia itd. A zwracać uwagę wtedy gdy jej zachowanie jest przez
      Państwa akceptowane. Jednak ważne jest też to, co to znaczy
      nieodpowiednio i jak dużą córka ma swobodę (czy jej zadaniem jest
      spokojnie siedzieć przy stole, czy jest miejsce na jej zabawę,
      rozmowę z nią o jej rzeczach, wygłupy z nią i jakiś ruch?). Czasem
      takie "złe" zachowanie wynika z napięcia i długich przygotowań jak
      to powinno być. Czasem też z tego, że Państwo jesteście
      poddenerwowani przyszłym, przewidywanym zachowaniem córki. A od
      reakcji np. ciągłego zwracania uwagi trudno się powstrzymać, bo jest
      ona skierowana też do innych dorosłych. Taki komunikat, że my też
      tego u swojego dziecka nie akceptujemy i właśnie wyrażamy swój
      sprzeciw. Co zazwyczaj nasila "złe" zachowanie i zmusza rodziców do
      silniejszej reakcji itd.
      Pozdrawiam A.Z.
      • Gość: Zullka Re: Towarzyskie problemy z 5 latką IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.09, 10:59
        Bardzo dziękuję za odpowiedzi :) Jestem bardzo wdzięczna za
        odpowiedz.
        Zastanawiałam sie sporo ostatnio nad zachowaniem mojej córki.
        Doszłam do wniosku, że za dużo od niej oczekujemy... Stale ja
        upominami... od jakis 2 tygodni staram się własnie duzo ją chwalic
        za dobre zachowanie (nie rozdrabniac zachowania nieodpowiedniego),
        za to, że pousegregowala kolorwanki przy sprzataniu, za to ze
        wysiedziala grzecznie 10 minut u fryzjera (bo ona jest bardzo żywa
        od małego) i wiem ile to musialo ja kosztować, nie mały wyczyn dla
        niej to musiał byc, mowie, że jestem z niej dumna, i ONA moze byc z
        siebie dumna, bo wyszła z domu bez marudzenia do przedszkola... i
        widzę juz pewne efekty takiego postępowania. widzę duzą poprawa w
        jej w zachowaniu :) Jest weselsza, pogodna, nie krzyczy, jest mniej
        agresywna słownie.
        ale weekendowy obiad u rodziny mnie zwalił z nóg .... szczególnie
        jak zaczela wyjadać z cioci talerza ogórki ... ;) Powiedzialam, że
        tak nie można robic i ostrzegam, że jesli jeszcze raz tak zrobi to
        siadzie miedzy mna a tata. wiem wiem, nie odrazu Rzym zbudowano. Ale
        Pani Eksert ma dużo racji, bedę starc się z nia w czasie takiego
        obiadu rozmawiac... Bardzo dziękuję za odpowiedź.

Pełna wersja