papug79
01.06.09, 18:35
Mój 7letni syn przynosi ze szkoły sporo uwag: nie słucha poleceń,
komentuje polecenia, kłóci się z nauczycielem, wdaje się w bójki
itp. Staram się rozmawiać z nim o tym co źle robi, że tak nie można,
ale do niego to nie dociera. Podniesienie głosu (a niektóre uwagi
doprowadzają mnie do wściekłości) powoduje u niego płacz - bo
wszyscy się go czepiają. Jak do niego dotrzeć (nie mówi mi co dzieje
się w szkole, nie opowiada o sobie, uczuciach, kolegach) skoro
tłumaczenia, rozmowy, groźby są na nic. To inteligentne dziecko, ale
błaznuje, robi z siebie pajaca, robi głupie miny, polecenia można
powtarzać kilka razy - nie wiem czy mnie ignoruje, czy jest
zamyślony. Może mój problem wyda się Wam błahy ale te zachowania są
naprawdę denerwujące. Prosze o rady.