danutasw
02.06.09, 23:07
Mój synek 4 maja skończył 2 latka. Od urodzenia był przyzwyczajany
do spania samodzielnie w łóżeczku. Początkowo zasypiał przy piersi,
później siedziałam przy łóżeczku i czekałam aż uśnie. Zasypiał
czasem nawet po godzinie, czasem szybko. Później już zdażało mu się
zasypiać samemu w pokoju, a jak potrzebował towarzystwa, to z nim
ktoś siedział na łóżku obok dopóki nie zasnął. Przed drugimi
urodzinami znowu zaczął zasypiać sam w pokoju. Niestety ten
błogostan trwał 2 tygodnie. Nagle zaczął protestować przy wejściu do
swojego łóżeczka, a później domagał się żeby z nim mąż lub ja leżał
w łóżku. Po zaśnięciu my oczywiście wychodzimy z pokoju. Niestety w
nocy budzi się i przychodzi do nas do sypialni, my go odprowadzamy i
usypiamy, ale po kilku takich nocnych pobudkach w końcu mały budzi
się rano z tatusiem w naszej sypialni. Ja idę do młodszego 9-
miesięcznego synka spać w nocy, bo karmię go piersią i malec się nad
ranem wybudza częściej.
Czy jest szansa na doprowadzenie do stanu, że nasz dwulatek będzie
sam spał w pokoju i przestanie wędrować w nocy? Co można zrobić?
Niestety jak czasem prześpi noc i obudzi się sam w pokoju, to płacze
bardzo głośno, budzi młodszego brata, jest bardzo rozżalony. No i
ciągle mama, mama, mama, pomimo że tata z nim jest i poświęca mu
dużo uwagi.
Proszę o konstruktywną radę.