za bardzo ufa ludziom

IP: 92.9.166.* 08.06.09, 14:21
Moja corczka za kilka dni skonczy 19 miesiecy. Zawsze byla i jest
wesolym dzieckiem, bardzo ruchliwym, psoci ale to raczej normalne w
tym wieku. I od zawsze mamy z nia malutki problem. Mianowicie nie
boi sie nikogo, czasami mi bardzo glupio, gdy jestesmy na placu
zabaw a ona chce na rece do innych mam, lapie za raczke i dzie na
spacerek, ledwo kogos pozna a zachowuje sie jakby znala cale zycie.
Wstydze sie czasami, bo wyglada jakby malutka miala malo milosci w
domu, malo uwagi jej poswiecali. Jak tylko widzi ludzi to az sie
trzesie, jest bardzo towarzyska, nie tylko tak z doroslymi ale z
dziecmi tez tak jest. Chce sie do nich przytulac, glasakc, calowac a
nie wszystkie dzieci to toleruja i u ciekaja od niej. Dodam ze
coreczka jest bardzo kochana, tulimy ja ile mozna, rozmwiamy, bawimy
sie. Jest naszym oczkiem w glowie. Skad u niej takie poczucie
bezpieczenstwa u obcych ludzi???? Byz moze problem blahy, ale moze
zrobilismy cos zle??? Obwiniam sie, moze za malo okazywalismy jej
milosc?? Prosz eo rade. Dziekuje za wszystkie odpowiedzi
    • zarzycka.anna Re: za bardzo ufa ludziom 09.06.09, 12:23
      Witam,
      Nie bardzo rozumiem skąd taki wniosek, czy obawa, że może za mało
      Państwo okazywaliście jej miłość skoro jest teraz taka ufna. Wydaje
      się, że problemem są Pani uczucia, zawstydzenia, poczucia winy i
      poczucie nieadekwatności zachowań Pani córeczki, która z Pani opisu
      jest aktywną, towarzyską, energiczną i odważną dziewczynką,
      sprawdzającą na swój sposób relacje z innymi. Jak Pani reaguje na
      jej zachowanie, jak Pani na nie wpływa, czego się Pani obawia i jak
      Pani reakcje wpływają na zachowanie Pani córeczki. Warto się też
      zastanowić co wprawia Panią w zawstydzenie? Zachowanie Pani
      córeczki, czy to co ludzie mogą sobie pomyśleć o Pani?
      P.S. Poczucie bezpieczeństwa buduje się w oparciu o relacje z
      najbliższymi osobami. Dlatego niezrozumiałe jest dla mnie Pani
      wnioskowanie o tym, że może córka nie otrzymała wystarczająco duźo
      miłości w domu rodzinnym, bo nie wynika to ani z jej zachowania, ani
      z Pani opisu relacji rodzinnych.
      Natomiast innym zagadnieniem jest to jak w takiej sytuacji reagować
      i tu z kolei pojawia się pytanie na ile Pani pozwala sobie wpływać
      na zachowanie córeczki, stawiać jej granice, wtedy gdy inne dzieci
      nie chcą jej uścisków.
      Pozdrawiam A.Z.
Pełna wersja