Gość: mamakasia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.06.09, 09:09
Jestem mamą pięcioletniego synka. Dziecko w wieku 2 lat miało
zdiagnozowane proste opóźnienie mowy (o 1,5 roku). W chwili obecnej
syn mówi wszystko (czasami mało wyraźnie - nie wypowiada też r, sz,
cz, ż itp). Problem tkwi w tym, że czasem jego wypowiedzi są mało
logiczne. Wtrąca do swoich wypowiedzi słowa zupełnie oderwane od
rzeczywistego tematu. Często np. żeby zwrócić na siebie uwagę, wśród
nieznanych dzieci na placu zabaw, mówi: "poproszę tonę buraków". On
uważa, że to jest śmieszne i chyba (wg mnie) chce tym rozśmieszyć a
zarazem przekonać do siebie dzieci. Niestety dzieci często nie
reagują śmiechem tylko patrzą się na niego jak na pozbawianego
piątej klepki. Proszę Panią ekspert o ocenę, czy takie zachowanie u
5-latka jest normalne. Pytany o coś odpowiada przeważnie rzeczowo i
na temat, ale zdarza się (szczególnie w kontaktach z nieznanymi
osobami), że powie coś zupełnie nielogicznego. Dodam, że syn chodzi
do przedszkola. Jest grzecznym, wesołym dzieckiem a w niektórych
dziedzinach wybija się na tle grupy ponad przeciętną. Czasem
zastanawiam się czy to normalne, bo u innych dzieci w jego wieku nie
zauważyłam takiego sposobu wypowiadania się.
Pozdrawiam
Kasia