ald77
19.06.09, 22:55
Witam,
Jestem mama 4,5-letniego niejadka, a może raczej "dziwnojadka".
Synek jada od ponad 2 lat tylko kilka wybranych potraw. Chodził do
żłobka, teraz do przedszkola i bardzo często w przedszkolu zjada w
ciągu 8 godzin tylko chleb z masłem na śniadanie. Czasami zje też
same ziemniaki lub ryż na obiad (o ile ten ryż lub ziemniaki nie
zostały pobrudzone sosem, sałatką itp) ewentualnie kotleta lub
paluszki rybne. Zwykle odbieram go z przedszkola bardzo głodnego,
ale mimo przegłodzenia nie decyduje się na zjedzenie tego co inne
dzieci. W domu po powrocie z przedszkola nadrabia zaległości.
Proponuję mu taki obiad jak je cała rodzina, ale najczęsciej nie
chce nawet spróbowac i prosi o coś innego.
Przyznam się, że już nie mam siły. Synek nie je wogóle owoców, z
warzyw tylko fasolkę. Zup teraz wogóle nie jada. Nie wiem jakim
cudem wyniki badań ma bardzo dobre.
Jak powinnam postępować? Przegłodzenie nic nie daje, nagradzanie też
nie jest skuteczne?
Bardzo proszę o jakąś radę. Pozdrawiam.