uległy wobec wszystkich dzieci

30.06.09, 08:21
Już mnie to zaczyna denerwować. Tłumaczę, tłumaczę i nie ma żadnej poprawy.
Nie chcę aby moje dziecko robiło to co mu inne dzieci każą. Ma prawie 4 latka
od września idzie do przedszkola. Pozwoli sobie wyrwać z ręki jakąś
zabawkę, również swoją. Bawiąc się z dziećmi potulnie wysłuchuje poleceń i je
realizuje typu nie wchodź tu, oddaj mi to, nie rób tego idź tam itd. Nie
potrafi walczyć o swoje. Co mam robić aby inaczej się zachowywał? Dodam, że
oprócz tego nie mam z nim żadnych problemów.
    • aggu Re: uległy wobec wszystkich dzieci 30.06.09, 08:46
      Ja bylam taka w dziecinstwie i doskonale to pamietam;) A potem sie
      rozkrecilam i nie dawalam sobie w kasze dmuchac;) Nie jest
      powiedziane, ze Twoj synek zostanie taki do konca zycia, najpewniej
      zycie predzej czy pozniej go nauczy walczyc o swoje. Moj synek (juz
      prawie 4-latek) przejawia identyczne tendencje (a, co ciekawe,
      mlodsza corka ani troche) - jedyne, co robie, to wspieram go,
      tlumacze od razu po takich incydentach, ze ma prawo walczyc o swoja
      zabawke, ma prawo jej nie oddac, jesli chce sie nia bawic; jesli
      ktos go bije, to ma prawo oddac, a nie patrzec na mnie blagalnym
      wzrokiem. Ucze go, zeby sam nie napadal na dzieci, ale jesli ktos na
      niego napadnie, to ma oddawac. Najpierw byl bezradny wzrok i placz,
      albo wycofanie, potem porozumiewawcze spojrzenia na mnie (w
      stylu "mamo, kiwnij glowa i potwierdz, ze moge to wyrwac z
      powrotem), a teraz juz powoli wie, ze nie musi bezradnie patrzec,
      jak inni rozparcelowuja jego zabawki na czesci pierwsze... Nie
      krzycz, nie wsciekaj sie, nie okazuj swojej dezaprobaty, tylko
      informuj spokojnie, co moze robic i kiedy ma prawo nie
      byc "kulturalny". Nigdy nie zapomne szelmowskiego usmiechu przez lzy
      na twarzy mojego synka, jak tlumaczylam mu, ze moze pojsc do lotra,
      ktory wlasnie go pobil, powiedziec mu, ze jest bardzo niegrzeczny i
      wyrwac swoje auto z powrotem;)

      Nie wiem, na ile to, co robie, jest "psychologicznie correct", ale
      wspominam, ze wlasnie takiego wsparcia brakowalo mi od mojej mamy,
      jak stalam w kacie i plakalam, a kolezanki bawily sie wysmienicie
      wyrwana mi lala lub mazaly dlugopisami po mojej ulubionej ksiazce.
      Nikt nigdy nie powiedzial mi, ze nie musze sie na to godzic, ja
      mialam zawsze byc ta "grzeczna".

      Powodzenia!
    • aggu Re: uległy wobec wszystkich dzieci 30.06.09, 08:47
      A zeby znalezc rownowage, to pamietaj, ze nie kazde dziecko musi byc
      liderem...;) Moja 2-latka rzadzi swoim 4-letnim bratem. Co wiecej,
      jemu to bardzo pasuje;)
      • lejdi111 Re: uległy wobec wszystkich dzieci 30.06.09, 08:49
        aggu napisała:

        > A zeby znalezc rownowage, to pamietaj, ze nie kazde dziecko musi byc
        > liderem...;) Moja 2-latka rzadzi swoim 4-letnim bratem. Co wiecej,
        > jemu to bardzo pasuje;)

        Mojemu dziecku też nie przeszkadza, ze inni tak go traktują. On nie widzi
        problemu, ja tak :(
        • aggu Re: uległy wobec wszystkich dzieci 30.06.09, 09:11
          W takim razie pani psycholog odpowie Ci pewnie, ze to Ty nadajesz
          sie na terapie, a nie Twoje dziecko;)

          I pamietaj, to synkowi ma byc dobrze z tym, jaki jest, on ma sie
          czuc komfortowo... A jesli tak mu dobrze, to niech nie czuje
          dezaprobaty ze strony wlasnej mamy. Ty jestes dla niego krolowa
          swiata.
          • kag73 Re: uległy wobec wszystkich dzieci 30.06.09, 11:43
            prawda jest taka, ze dzici sa jakie sa. Niektore sa az zbyt rezolutne
            (i z tym rodzice maja klopot), inne wlasnie ulegle. My rodzice
            zyczylibysmy sobie oczywiscie cos posrodku, ale to niestety nie
            koncert zyczen.
            Jezeli mlody sie znajduje w grupie, to nie ma problemu. Mysle, ze
            tylko w wypadku kiedy jestes blisko a widzisz, ze maly sobie nie
            radzi i potrzebuje pomocy, wtrac sie i wywalcz za niego.
    • kachape Re: uległy wobec wszystkich dzieci 30.06.09, 12:14
      moim zdaniem, jeśli jemu jest z tym dobrze, to chyba ok, prawda?
      dlaczego Ciebie tak to denerwuje?
      już widzisz oczami wyobraźni życiową niedorajdę???
      tak jak tu juz zostało napisane, dzieci są różne, jak w życiu są
      liderzy z talentem do przewodzenia grupie, ale są i tacy, który
      lepiej czują się w roli podporządkowanej,
      nie wymuszaj na nim, by walczył o swoje, bo to może być dla niego
      stresujące, że nie jest taki jaki mama sobie życzy, że nie spełnia
      oczekiwań
      można może jakoś go wzmocnić, poczucie własnej wartości, są być może
      jakieś zabawy, ćwiczenia
      ale może zacznij od rozmów z nim, ale tak na spokojnie i "przy
      okazji" jak on sie czuje z rówieśnikami czy i w co lubi sie bawić, a
      może czegoś nie lubi, to chyba powinien być początek

    • zarzycka.anna Re: uległy wobec wszystkich dzieci 30.06.09, 13:17
      Witam,
      Zastanawiam się dlaczego to Panią tak denerwuje i powoduje Pani napór "Tłumaczę,
      tłumaczę i nie ma żadnej poprawy." Czy są to jakieś Pani doświadczenia z
      dzieciństwa, czy chce Pani wyposażyć syna w różne umiejętności zadbania o
      siebie, przed jego pójściem do przedszkola? Czy stoi za tym niepokój, że bez
      Pani synek sobie nie poradzi? Jak Pani rozumie co jest związane z takim
      zachowaniem synka? Czy nieśmiałość, niepewność? Polecam dwa artykuły w zakładce
      Przedszkolak, Wychowanie "Sposób na nieśmiałość" i "Pomóż dziecku uwierzyć w
      siebie".
      Zazwyczaj intensywne tłumaczenia niewiele dają. Warto jest delikatnie zachęcać
      dziecko do większej pewności przez pochwały, chwalić wtedy gdy mu się uda jednak
      "zawalczyć o swoje", i modelować jego zachowanie przez własne zachowania.
      Pozdrawiam A.Z.
Pełna wersja