wieland.com
30.07.09, 09:09
Witam,mój synek od marca br chodzi do przedszkola i bardzo mu się
tam podoba .Nasz problem polega na niechęci do skosztowania przez
niego nowych potraw,wszystkie dzieci jedzą on nie szczególnie
obiady.Je na nie tylko albo kotleta,klopsa albo naleśnika.HNie chce
próbować nic innego [ziemniaczki,mięsko duszone,jarzyny]zupkę zje
jak go nakarmie i nie może mieć grudek bo wymiotuje.Doprowadza mnie
to do szału,i zdarza mi się na niego nakrzyczeć i dać klapsa ale
czuję się bezsilna.Rano pije mleko,potem o 8 w przedszkolu
śniadanie,potem obiad o 12[jaknie ma nic z ww listy to nie je nic]
potem podwieczorek coś tam zje przeważnie słodkiego[panie
argumentują że jak mają nie dać jak inne dzieci jedzą-
słodycze].Odbieram go o 15 i od razu muszę robić
kotleta,klopsa,naleśniką lub"wmusić"zupę co kosztuje mnie bardzo
dużo nerwów szczególnie że mam jeszcze jednego synka 4 mies który
płacze jak proszę starszego żeby jadł i włącza mi się wtedy
agresor ,i takie kółko poradzcie co robić,gdzie się udać może do
psychologa dziecięcego?