nat.wroclaw
02.08.09, 20:38
Witajcie
Moja córa (2,9 mcy)od jakiegos czasu powtarza, że jedna babcia (moja mama
eghm) jest be i brzydka, natomiast druga babcia jest fajna i ładna. Mala
czesto i od niemal zawsze okazuje większą radośc na spotkanie z mamą męża,
moją przyjmuje niechętnie, lekkim fochem i paronastoma minutami jojczenia, ze
ona nie chce baby Uli.
Babcie zajmuja sie małą wymiennie, co drugi dzień, choc moja mama pewnie
godzinowo w tygodniu trochę dłużej. Obie fantastycznie sie młodą zajmują,
każda po swojemu.
Sama już nie wiem, czy ignorować te jej słowa o brzydkiej babci i be, czy
zwracać jej uwagę, ze babci jest przykro (niestety mloda to wlasnie jakby
nakręca, jeszcze głośniej i częściej powtarza to zdanie). Przykro mi strasznie
za moją mamę, która prawie trzy lata poswieciła wnuczce bardzo sie dla niej
poswiecajac. Chciałabym nauczyc małą wdziecznosci do baci i takiej
serdecznosci - ludzkiej. A młoda jak zepsuty sobek, wali takie teksty bez
mrugniecia okiem.
Czy da sie wzbudzic w trzylatku refleksje z obszaru uczuciowości wyzszej? Czy
olac? Echh ..
dzięki!