Znowu się zsikuje. Problem psychologiczny.

17.08.09, 22:30
witam serdecznie. Potrzebuję porady. Córka nie długo skończy 3
lata. Zdażało jej się popuszczać siku gdy była bardzo rozbawiona lub
zajęta. Lecz od 3 dni, zsikuje się całkowicie i za kazdym razem.
Nawet w nocy. nie jest już pieluchowa od roku. Nie było z tym
problemu. Teraz Nie woła siku, dziś nawet nie zawołała jak chciała
kupę. Zastałam ja ze spuszczonymi spodniami i upaćkanymi dłońmi.
Teraz jesteśmy 3 tydzień na wakacjach u cioci " na wsi". Ja, moja
babcia i dzieci, mąż dojedża na wieczór po pracy i jest z nami w
weekendy.
Sądzę że jest to coś w rodzaju podświadomej zazdrosci.synek urodził
się 2 m-ce temu. Ja bywam nerwowa (czasami krzyknę gdy coś zbroi ),
gdy jestem zmęczona, gdy synek śpi staram się pobawić z córką, lecz
czasu nie mam dużo. co zrobić ( po za tłumaczeniem ) ? KIedy to
minie ? Wrócić do pileuch ?
    • verdana Re: Znowu się zsikuje. Problem psychologiczny. 17.08.09, 23:37
      Mnie. Do pieluch raczej bym nie wracała. Ale analize moczu na
      wszelki wypadek nalezy jednak zrobic - czasem rodzice doszukuja się
      ciężkich przezyć, a dziecko ma zapalenie ukladu moczowego.
    • mskaiq Re: Znowu się zsikuje. Problem psychologiczny. 18.08.09, 04:58
      Mysle ze to stres zwiazany z urodzeniem sie dziecka. Krzyczysz na
      nia, nie masz dla niej tyle czasu jak kiedys. To wywoluje niepokoj,
      strsach ze zostala odrzucona, albo o wiele mniej wazna.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • gacusia1 Mskaiq... .-))) ja wysiadam normalnie 20.08.09, 00:27
        Krzyczysz na
        > nia, nie masz dla niej tyle czasu jak kiedys. To wywoluje
        niepokoj,
        > strsach ze zostala odrzucona, albo o wiele mniej wazna.

        Wiesz co,ja juz zaczynam ci wspolczuc,Mskaiq .-)))))
    • gacusia1 Re: Znowu się zsikuje. Problem psychologiczny. 20.08.09, 00:31
      Nie wracalabym do pieluch. Natychmiast badanie moczu. Postaraj sie
      nie robic z tego afery.Gdy corka zrobi siku,po prostu daj jej
      ciuszki,niech sie SAMA przebierze i brudy SAMA wrzuci tam,gdzie ich
      miejsce. Kilka dni cierpliwosci i nie zwracania na to uwagi powinno
      poskutkowac-pod warunkiem,ze jest zdrowa.
      P.S. Ja nie mam malucha w domu,a i tak czasem mnie nerw poniesie i
      warkne ostro na mojego 4-latka.No nie da sie byc opanowanym przez
      cale swoje zycie .-)
      Trzymaj sie!
Pełna wersja