już nie wiem co mam robić i myśleć

23.08.09, 22:06
Czytam o napadach histerii u dzieci, jej objawach, przyczynach, sposobach
opanowania, itp. Uwierzcie mi spróbowałam już wszystkiego aby opanować te
ataki mojej 4 letniej córki:Ignorowanie, tłumaczenie, wyciszanie, chwalenie,
nie podnoszenie głosu i nie krzyczenie na dziecka, wspólne zabawy, spędzanie
czasu, odwracanie uwagi, chwytanie za rękę i ściskanie przy złoszczeniu córki,
karny jeżyk, krzesełko ciszy, plusy i minusy - nagrody i kary, konsekwencję,
itp. itd, już nie pamiętam więcej. Może coś przeoczyłam???
Jest bardzo mądrą, inteligentną dziewczynką i naprawdę nie rozumiem dlaczego
ona nadal wrzeszczy o byle głupotę, itp.
Już dotychczas powinna zauważyć i zrozumieć że jej ataki na mnie nie wywołują
wrażenia. Jeśli wrzeszczy, ja ją ignoruję (ten sposób działa najlepiej bo
najkrócej wrzeszczy). Ale ona i tak to robi, potrafi nawet do godziny czasu. A
dobrze wie że jak powiem nie, to nie ustąpię. Jestem konsekwentna i raczej
rzadko ustępuję. Ale dlaczego ona nadal histeryzuje? czy mądre dziecko nie
nauczyło się w ciągu czterech lat tłumić tej złości?
Zaczynam podejrzewać przyczynę neurologiczną bo dla mnie to za długo trwa i
nie uspokaja się. Poprosiłam o skierowanie do neurologa i pediatra aby mi je
dać musiała uzasadnić to podejrzeniem o padaczkę. Co gorsza, moja córka nawet
u laryngologa boi się otworzyć buzię, na usg nie da sobie posmarować brzuszka,
od razu wrzask. A więc jak tu zrobić tomografię czy eeg? Przecież ona nawet
się nie położy.
Znajoma uspokaja mnie że takie ataki mijają po ukończeniu 5 lat. Faktycznie
tak jest? Pocieszcie mnie. Jutro idę na wizytę u lekarza po jakiś lek na
nerwy, może coś jej pomoże i uspokoi przynajmniej na chwilę.
Dodam że miała taki nocne do ok 3,5 roku. Ustąpiły po wyleczeniu owsików.
Proszę o opinię, poradę i wskazówki jak dalej postępować. Jestem już u kresu
sił. A sąsiedzi tylko mi współczują...
    • jola_ep Re: już nie wiem co mam robić i myśleć 24.08.09, 10:09
      Całkiem niedawno znajoma pani opowiadała mi o swojej wnuczce, która
      uspokoiła się po radykalnej zmianie diety (zresztą dotyczącej w
      zasadzie całej rodziny). Konsultowanej zresztą u dietetytka. Oóglnie
      rzecz biorąc polegała na maksymalnym wyeliminowaniu słodyczy, w
      maksymalny możliwy sposób chemii (barwniki, konserwanty itp. itd)
      ograniczeniu żywności wysokoprzetworzonej na rzecz bardziej
      naturalnej. Dużo warzyw, owoców, kasze, mało białej mąki. Oczywiście
      na początku było trudno, ale ostatecznie opłaciło się.

      Pozdrawiam
      Jola
      • joaska26 Re: już nie wiem co mam robić i myśleć 24.08.09, 20:59
        Jeśli chodzi o słodycze to faktycznie uwielbia je i często musze je ograniczać
        ale tu jest problem. O głupiego lizaka czy loda potrafi mi zrobić akcję histerii
        w sklepie:-(. Zaczyna się od wrzasku, wpada w szał, krzyczy, coś bełkocze,
        stanie w miejscu i nie ruszy się. Biorę ją pod pachę na zewnątrz i stawiam w
        bezpiecznym miejscu. Najczęściej ruszam w kierunku domu a ona płacząc idzie za
        mną. Aż w końcu pada ze zmęczenia. Po uspokojeniu się przychodzi, przytula się i
        przeprasza. Wtedy mogę z nią spokojnie porozmawiać. Muszę sprawdzić czy
        faktycznie ograniczając jej słodycze mniej się będzie buntować.
        Dziękuję za podpowiedź.
        • iwpal Re: już nie wiem co mam robić i myśleć 24.08.09, 22:29
          >>>joaska26 napisała:
          Muszę sprawdzić czy faktycznie ograniczając jej słodycze mniej się będzie
          buntować.<<<

          Faktycznie, bo na wiele dzieci słodycze (zwłaszcza kolorowe - mamby, lizaki,
          landrynki, słodkie napoje, a szczególnie barwniki czerwony, zielony i
          pomaranczowy) działają jak toksyna, która powouje bałagan w układzie nerwowym;
          jezeli jeszcze dziekco miało kiedykolwiek skaze białkową (lub podejrzenie) to
          prawdopodobnie konieczne bedzie wyłączenei na jakis czas śmieci typu danonki,
          monte i mleko.
          Ale to nie jest takie proste: efekty widac najwczesniej po ok 3 tygodniach, po
          czym i tak trzeba wprowadzić własciwe reguły wychowawcze po to, by dziecko nie
          manipulowało rodzicami.
          problem nie polega na tym, ze to tylko blędy wychowawcze, tylko dziecko ma
          problem z uspokojeniem, z jakiegos powodu fizjologicznego (np. alergia czy
          nietolerancja pokarmowa).
          A wrzask o słodycze będzie - zespół odstawienny moze trwac na weto do 2
          tygododni, ale tak naprawde, jezeli nie bedziecie w stanie wprowadzic tak
          prostej diety, to innych rzeczy tez nie bedziecie w stanie, zwlaszcza, że
          dziecko rośnie i jego siła rażenia sie systematycznie zwiększa.
    • mskaiq Re: już nie wiem co mam robić i myśleć 24.08.09, 13:08
      Mysle ze ta histeria bierze sie u niej ze strachu. Jest on bardzo
      silny co sama zauwazylas. Ona potrzebuje pomocy w pokonywaniu tego
      strachu, ona sama nie poradzi sobie z nim.
      Bardzo czesto taki strach prowadzi u dziecka do pojawienia sie
      problemow sensorycznych. Poszukaj informacji na necie na temat
      integracji sensorycznej.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • joaska26 Re: już nie wiem co mam robić i myśleć 24.08.09, 21:05
        Przeczytałam artykuł na ten temat i raczej wykluczam te zaburzenia integracji
        sensorycznej. Nie pasuje do nich większość z przyczyn. Jedyne co u córki się
        pojawia to lęk przed obcinaniem paznokci czy włosów.
        Zastanawia mnie jednak ten strach. Muszę pogłówkować czego ona się boi,
        dlaczego, i jak nauczyć ją z tym walczyć.
        Dziękuję za opinię. Każda jest dla mnie cenną poradą.
        • verdana Re: już nie wiem co mam robić i myśleć 24.08.09, 21:12
          Proponuje wizyte u psychologa, ale nie pierwszego z brzegu, tylko
          naprawde dobrego. I współczuję. Cóż, na szczęście takie zachowania
          zazwyczaj mijaja z wiekiem, ale szkoda, abyście i Ty i dziecko się
          męczyli.
          • joaska26 Re: już nie wiem co mam robić i myśleć 24.08.09, 21:31
            Byliśmy u psychologa dziecięcego który jest bardzo chwalony i polecany. W sumie
            to nie wiele nam pomógł. zalecał konsekwencję, spokój oraz zapewniał że to minie
            z wiekiem.

            A ja nie dodałam że nasza córka poprzez te wrzaski nabawiła się guzków na
            strunach głosowych:-(. Kiedy się o tym dowiedzieliśmy, zaczęliśmy jej ustępować
            aby tylko chronić jej głos. Dało to jednak odwrotny skutek... Zaczęła nas
            wykorzystywać i szantażować mówiąc. Kup mi ... bo jeśli nie to będę krzyczeć,
            będę chora i stracę głos. A mnie się wydawało że to, że jej tłumaczę, że jeśli
            tak będzie się zachowywać to nie będzie mogła śpiewać (uwielbia to)przestraszy
            ją i ustąpi... I co mam robić???

      • iwpal Re: już nie wiem co mam robić i myśleć 24.08.09, 22:33
        >>>mskaiq napisał:
        Bardzo czesto taki strach prowadzi u dziecka do pojawienia sie
        > problemow sensorycznych. Poszukaj informacji na necie na temat
        > integracji sensorycznej.<<<

        Raczej, problemy w zakresie integracji sensorycznej (szczególnie nadwrażliwość
        zmysłowa czy dyspraksja) prowadzą do pojawienia sie lęku.
    • mskaiq Re: już nie wiem co mam robić i myśleć 25.08.09, 14:04
      joaska26 napisała:
      >Zastanawia mnie jednak ten strach. Muszę pogłówkować czego ona się
      >boi, dlaczego, i jak nauczyć ją z tym walczyć.
      Nie nalezy walczyc ze strachem bo proba przelamywania strachu w taki
      sposob powoduje ze strach staje sie silniejszy, potrafi zablokowac
      dziecko i wyrzadzic dziecku olbrzymie szkody.
      Trzeba zaakceptowac strach u dziecka. Nie mozna wymuszac u dziecka
      przelamywania strachu ale mozna zachecac do przelamywania go.
      Kiedy nie potrafi tego zrobic, nalezy przytulic, pocieszyc,
      powiedziec ze to normalne wycofac sie pod wplywem strachu. Inne
      dzialanie moze wywolac u dziecka poczucia winy ze mu sie nie udalo i
      zniechecic do nastepnych prob.
      Dziecko musi rozumiec ze jest sie z nim, ze moze sie zawsze schronic
      przed strachem do mamy, ze mama nie odtraci a pomoze. W przeciwnym
      przypadku pojawia sie strach przed reakcja mamy i wtedy dziecko musi
      pokonywac jeszcze jeden strach ktory bywa o wiele silniejszy niz ten
      ktory chcielibysmy aby pokonalo.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • kachape Re: już nie wiem co mam robić i myśleć 26.08.09, 10:51
      sytuacja wygląda na bardzo trudną, ale jak czytam, to muyślę, że i
      dziekco się w niej pogubiło. jak sama piszesz -starasz sie być
      konsekwentna i RZADKO ustępujesz. ale jednak ustępujasz, zwłaszcza
      po tych guzkach (nota bene strasznie to brzmi).
      mój syn to jeszcze za małe stworzenie, więc z nim nie mam takich
      doświadczeń, ale jeśli mogłabym jakąś analogię odnaleźć ze światem
      zwierząt, to w treningu psów, jeśli ustąpisz po 40 minutach drapania
      przez psa drzwi, to dla niego jest to bardzo silne wzmocnienie, by
      następnym razem drapać 1h 40 minut czyli do skutku

      odnosnie sklepów, to problem wyeliminowałabym starając się z córką
      sklepy omijać na ile to możliwe. Albo tuż przed wejściem ustalać
      listę zakupów. Powiedz jej jakieś 4, 5 rzeczy, po które przyszłyście
      i niech szuka ich w sklepie i wkłada do koszyka. Potem daj
      pieniądze, niech zapłaci itp - zajmij ją, żeby nie miała czasu
      myśleć o tych nieszczęsnych słodyczach ani nawet ich widzieć. jak
      będzie skupiona na sprawunkach i płąceniu, to nie będą jej oczy
      dokoła latać
      to tak mi na gorąco do głowy przyszło
Pełna wersja