Gość: moona
IP: 195.8.217.*
26.08.09, 15:03
Witam
Moj synek ma 2lata i 8 miesiecy.
Od wrzesnia mial isc do przedszkola.
Niestety w ziwazku z pewnymi licznymi badaniami,pobytem w szpitalu
itp, malec cofnal nam sie w odpieluchowaniu. Jakis tydzien temu
znowu zaczal siusiac czasem do nocnika, ale wpadki tez mu sie
zdarzaja dosc czesto. W dodatku ma blokade psychiczna i czesto
wstrzymuje dlugo mocz, a potem jak popusci, to prosi o pieluche,
nawet placze przez to. Przewaznie zakladamy mu wowczas pieluche,
gdyz ze wzgledu na jego problemy z metabolizmem wapnia, musi on duzo
pic i duzo siusiac. Nie chcemy by wstrzymywal, a niestety bez
pieluchy , czesto nie siusia po kilka godzin.
W przedskolu pani dyr powiedziala,ze z pielucha go nie przyjmie. Ale
mozna sprobowac przyslac go bez pieluchy, a jesli bedzie wpadka
panie go przebiora. Boje sie jednak,zeby nie wywolalo to u niego
jakiegos dodatkowego stresu. Samo pojscie do przedszkola bedzie
stresem, do tego brak pieluchy, mam obawy,zeby nie skonczylo sie to
niechecia do przedszkola no i przede wszystkim kolejnym
uwstecznieniem pieluchowym..
Nie wiem co robic. Czy poslac dziecko na probe do przedszkola, czy
lepiej poczekac az bedzie lepiej przygotowane ,czyli lepiej opanuje
siusianie do nocnika? Czy sprobowac posylac go przez kilka dni , na
3 godzinki i z czasem , jesli nauczy sie siusiac do nocnika ,
wydluzac ten czas?
prosze o rady, bo nie chcialabym zmuszac na sile dziecka do czegos
do czego moze jeszcze nie dojrzalo, boje sie,zeby nie zniechecil
sie tezc do przedszkola. ( ogolnie przedszkole mu sie podobalo,
bylismy na dniach adaptacyjnych, chetnie zostawal i sie bawil).
Nie wiem co robic...