hanjan76
31.08.09, 10:29
od jutro wracam do pracy na pełen etat, moje dziecko za dwa tyg skończy 11
miesięcy. Mam jednak problem ponieważ mały nadal budzi się w nocy min. 3-4
razy na karmienie.
Nadal jest na piersi i nie daje się go odstawić. Nie je kaszek, jest
alergikiem, mleko inne niz moje mu nie smakuje, nie je zupek, jedyne co to
bułeczka i owocki świeże. Butelki nie uznaje.
Noce są koszmarne, próbuję podawać mu wodę kiedy się budzi ale jest to istny
koszmar. Ja już nie mam siły, mały dziś ryczał od 3:30 do 4:30 , nie dało się
go uśpić, uspokoić tuleniem, nuceniem, nic. Ja już psychicznie nie daję rady,
mam go dość, jestem przemęczona a przecież idę teraz do pracy więc
teoretycznie będzie jeszcze gorzej bo pewnie będzie odbijał sobie w nocy za to
że mnie nie ma wciągu dnia. Dziś w końcu podałam mu pierś bo po dokłądnie
godzinie myślałam że wyskocze przez okno. Nie wiem, zupełnie nie daję sobie z
tym rady. nie wiem co robić. Mam dość macierzyństwa, nie chcę już go karmić
piersią, i musze spać w nocy inaczej w pracy nie dam rady.
NIe wiem już co robić. Błagam o jakąś konstruktywną radę bo nie mamy już siły.