problemy z synami 14 lat i 13 lat

04.09.09, 21:06

Jestem matką 14 i 13 latka. Ten starszy zawsze musi być pierwszy i
najlepszy nie umie zrozumieć, ze w życiu tak nie jst że jest się
cały czas na szczycie, nie umie panować nad swoimi reakcjami bardzo
często wybucha gniewem a z młodszym synem potrafi się pobić o byle
drobiazg, najgorsze zaczyna się gdy młodszy syn, który bierze życie
bardzo " rozrywkowo" zacznie z niego się śmiać. A ostatnio to
dochodzi do tego że syn dostaje "akatu" w tedy gdy młodzy syn
stanie, siedzi lub idzie koło niego a on sobie tego nie "życzy" to
po prostu mam koszmar i nie wiem jak to rozwiązać, na razie to
zdarza się tylko w otoczeniu rodzinnym.
Wiem, że to dorastanie, ale zdaję sobie sprawę, że to nie może tak
wyglądać bo co jak on nie opanuje się w porę i wrobi awanturę w
szkole, w sklepie, koledzie ... jak w tedy mam wkroczyć i co zrobic
poradzie coś.
    • kachape Re: problemy z synami 14 lat i 13 lat 05.09.09, 13:33
      74beata napisała:

      to
      > po prostu mam koszmar i nie wiem jak to rozwiązać, na razie to
      > zdarza się tylko w otoczeniu rodzinnym.

      po pierwsze moim zdaniem to oni mają koszmar, po drugie to oni muszą
      to rozwiązać, bo to ich relacja jest pełna napięć
      po pierwsze mozesz uprzedzić, że ne życzysz sobie być świadkiem
      takich spięć
      po drugie, że wierzysz głęboko w to, że są na tyle dorośli, że mogą
      konflikt rozwiązać sami
      po trzecie, że w razie problemów z rozwiązaniem gotowa jesteś
      wesprzeć ich i pomóc w ustaleniu "paktu o nieagresji"

      czy oni zachowuja sie tak głównie w Twojej obecności? bo może to
      sposób na sprowokowanie Ciebie, na to,żebyś zwróciła uwagę..?

      co do tego, że starszy syn musi być pierwszy - wiesz przydają się
      liderzy w życiu i jeśli on potrafi do tego dążyć, podwyższać swoje
      kompetencje, wiedzę, doskonalić się to ok. gorzej, jak to się odbywa
      kosztem innych

      drugi ma prawo sie z niego śmiać i tyle

      mozesz też wykorzystywać jego chęć bycia pierwszym - żeby szybko
      odkurzył, pozmywał, zakupy przyniósł
      wiele cech to zalety - tylko trzeba na nie odpowiednio spojrzeć

      powodzenia
      • scher Re: problemy z synami 14 lat i 13 lat 05.09.09, 17:46
        kachape napisała:

        > drugi ma prawo sie z niego śmiać i tyle

        Moim zdaniem nie ma prawa.
        • hovawartka Re: problemy z synami 14 lat i 13 lat 05.09.09, 19:38
          myslę, ze tu bardziej chodzi o prawo do konkretnego uczucia, które
          jest w nas. Można byc wściekłym do granic, ale nie znaczy to, ze od
          razu kogoś zaczniemy bić - tak i z tym smiechem, moznaby się pewnie
          powstrzymać mimo, ze ktoś wydaje nam się żałosny.
          • scher Re: problemy z synami 14 lat i 13 lat 05.09.09, 19:54
            hovawartka napisała:

            > myslę, ze tu bardziej chodzi o prawo do konkretnego uczucia, które
            > jest w nas.

            Nie cierpię takiego psychologizowania. Wolę wychowanie oparte na etyce, nie na psychologii.
        • kachape Re: problemy z synami 14 lat i 13 lat 05.09.09, 20:22
          scher napisał:

          > kachape napisała:
          >
          > > drugi ma prawo sie z niego śmiać i tyle
          >
          > Moim zdaniem nie ma prawa.
          >

          No proszę Cie, rodzeństwo nie ma prawa się ponabijać z siebie
          nawzajem? oczywiście różne są rodzaje śmiechu itp, ale ja tam z moim
          bratem za którym w ogień bym poszła, to różne czasem sobie atrakcje
          zapewnialiśmy...
          może ja w dysfunkcji totalnej wychowana...
          • verdana Re: problemy z synami 14 lat i 13 lat 05.09.09, 20:45
            Ma prawo sie ponabijać, wiecej powiem - ma prawo się nawet czasem
            pobić.
            Ale zupelnie inną sytuacją jest nabijanie się z siebie, a inną - gdy
            jedno z rodzenstwa regularnie wysmiewa drugie. Czym innym sa
            przepychanki, a czym innym - gdy jeden z rodzeństwa leje drugiego.
    • mamaigiiemilki Re: problemy z synami 14 lat i 13 lat 05.09.09, 21:22
      74beata napisała:
      z młodszym synem potrafi się pobić o byle
      > drobiazg, najgorsze zaczyna się gdy młodszy syn, który bierze życie
      > bardzo " rozrywkowo" zacznie z niego się śmiać

      wg mnie należy/należało wyjaśnić synowi, że nie można sprawiać nikomu
      przykrości; bo to co napisałaś, odebrałam jako celowe sprawianie przykrości;

      syn dostaje "akatu" w tedy gdy młodzy syn
      > stanie, siedzi lub idzie koło niego a on sobie tego nie "życzy"

      też bym sobie nie życzyła, żeby ktoś specjalnie przychodził i stawał obok mnie w
      celu "pośmiania się"
Pełna wersja