Czekacie na koniec aukcji (e-bay) przy komputerze?

27.12.09, 17:42
No na allegro tez. Pytam bo wlasnie przegapilam stanik M&S Ceriso 30e floral
pink mix, material gladki w piekne czerwone, rozowe i pomaranczowe roze czy
cos w tym stylu. Aukcja skonczyla sie niedawno, pochwalic sie ktora go
kupila:) Jak nie bedzie pasowal to ja chetnie odkupie, powaznie. Mam ten sam
stanik (30dd), ale sprzedawca zamiescil zdjecie lekko usztywnianej balkonetki
z pionowym cieciem, a dostalam GRUBY puszap z niskim mostkiem, jest za maly i
ma za waskie fiszbiny, o fakcie puszapowym sprzedawca nie zawiadomil, nie chce
mi sie klocic, byl bardzo tani, trudno, mialam pecha. Nie bylo opcji kup
teraz czego nienawidze. Nie zawsze siedze przy komputerze, nastepna opcja jest
sniper, ale zgadnij tu cene do jakiej dojdzie aukcja a podac jakas nieziemsko
wysoka to tez nie opcja. Czy obliczacie czas do konca aukcji i jak nie
bedziecie w tym czasie przy komputerze to rezygnujecie? Czy taki temat juz byl?
    • molowiak Re: Czekacie na koniec aukcji (e-bay) przy komput 27.12.09, 17:54
      Przy aukcjach z licytacją zawsze korzystam ze snajpera ( www.snajper.net
      ). Podaję najwyższą cenę jaką jestem w stanie zapłacić + 2,50 :) a snajper
      załatwia wszystko za mnie. Odpada stres i obawa, że w aukcyjnym szale kupię coś
      drożej niż powinnam.
      • magdalaena1977 Re: Czekacie na koniec aukcji (e-bay) przy komput 27.12.09, 19:05
        molowiak napisała:

        > Przy aukcjach z licytacją zawsze korzystam ze snajpera ( www.snajper.net
        > ).
        Ja tak samo.
      • kotwtrampkach Re: Czekacie na koniec aukcji (e-bay) przy komput 27.12.09, 19:09
        ja zazwyczaj ustawiam sobie przypomnienie na te aukcje, które mnie bardziej
        interesują - snajper odpada, bo często kupuję kilka rzeczy i ceny mają na siebie
        wpływ (np jak kupuję u jednego sprzedawcy ciuchy dla dziecka, 2 pary spodni
        kupiłam taniej, to mogę za bluzeczkę dać więcej a jak drożej, to z bluzki
        rezygnuje etc albo jak mam upatrzone dwa staniki - jak za pierwszy dam niedużo,
        albo mnie przelicytują, to na następny mam więcej kasy :))

        czasem też licytuję wcześniej, ale mam wrażenie że to zbyt dużego sensu nie ma
        (choć nie powiem, zdarza się też coś kupić) - zazwyczaj to zrobienie przysługi
        sprzedającemu..
    • anna-pia Nigdy :) 27.12.09, 21:05
      Ustawiam strzały na snipie (www.snip.pl) i olewam. Strzał ustawiam na maksymalną
      kwotę, jaką jestem gotowa zapłacić. Owszem, zdarza się, że ktoś mnie przebije o
      jakieś grosze, ale trudno.
      • jul-kaa Re: Nigdy :) 27.12.09, 22:07
        anna-pia napisała:

        > Owszem, zdarza się, że ktoś mnie przebije o
        > jakieś grosze, ale trudno.

        W sumie nie wiesz, czy o grosze, może podał maksymalną cenę znaaacznie wyższą i
        tak czy owak byś nie kupiła.
        • anna-pia Re: Nigdy :) 28.12.09, 01:10
          jul-kaa napisała:

          > anna-pia napisała:
          >
          > > Owszem, zdarza się, że ktoś mnie przebije o
          > > jakieś grosze, ale trudno.
          >
          > W sumie nie wiesz, czy o grosze, może podał maksymalną cenę znaaacznie wyższą i
          > tak czy owak byś nie kupiła.

          A fakt, to mi do głowy nigdy nie przyszło, rzeczywiście tak mogło być. Uff, to
          nie jest mi już żal tych paru rzeczy :)
        • fanka_tomcia Re: Nigdy :) 28.12.09, 05:14
          czy można naprawdę w ten sposób zablokować innych kupujących?
          tzn powiedzmy, że wiem że dana rzecz nie jest warta np 100zł, ale podaję 100zł,
          żeby przebić innych, bo wiem, że do tej kwoty nigdy nie dojdzie aukcja. ale czy
          nie jest tak, że np ja podam 100zł, a że jestem druga w kolejce, to przykładowo
          pokazuje się kwota moja 12,50 (wyjściowa była np 10zł), potem ktoś wpisze 120zł
          ;) i pokaże się, że ma zapłacić 15zł i tak w nieskończoność.
          na czym to polega, jak wysokie można podawać kwoty?
          zaczęłam się zastanawiać, kiedy licytowałam kosmetyk i wpisałam max kwotę
          powiedzmy 8zł, a ostatecznie wylicytowałam tą rzecz za ok. 2zł :P i wtedy
          wydawało mi się, że może moje makismum było za wysokie dla innych chętnych (dla
          mnie było to tyle warte, dla innych niekoniecznie) i nikt nie przebijał. czy
          jakby ktoś wpisał np 12zł, to i tak by wylicytował rzecz za np 2,5zł?

          wiecie o co mi chodzi, prawda?
          • zawsze_zielona Re: Nigdy :) 28.12.09, 12:02
            Mysle, ze kluczowe slowo to "wydawalo mi sie":) Nie przyszlo Ci do glowy, ze
            ktos inny moze myslec dokladnie tak samo jak Ty?
            A kwote w snajperze wpisujesz tak wysoka, na jaka masz ochote. Chocby to bylo
            1000 za koszulke z H&M..
            • fanka_tomcia Re: Nigdy :) 29.12.09, 02:59
              nee, chodziło mi o możliwość przebijania się w nieskończoność ;)
          • nivaliss Re: Nigdy :) 28.12.09, 12:38
            Gdy podasz maksymalną kwotę 100zł, to inni wciąż mogą podawać kwoty
            niższe od tych 100zł, jak ktoś poda 20zł, to serwis automatycznie
            przebije go w twoim imieniu na 22,5zł. Jeśli teraz ktoś poda kwotę
            maksymalną 120zł, to serwis automatycznie przebiję cię w jego imieniu
            i pokaże się, że musi on zapłacić 102,5zł czy tam 105, nie wiem jak
            rosną te przebicia.

            O to chodziło?
            • fanka_tomcia Re: Nigdy :) 29.12.09, 03:01
              aha rozumiem :> czyli jednak nie można sobie "bezkarnie" przebijać ;)
              no to możliwość "zablokowania" innych jednak istnieje, tzn ja mogę podać cenę
              zaporową dla innych i teoretycznie na tym nic nie tracę, chyba że mnie ktoś
              przelicytuje :>
              • molowiak Re: Nigdy :) 29.12.09, 14:56
                Albo kiedy ktoś poda cenę, jego zdaniem, też zaporową ale np. o 2 zł niższą od
                twojej. Wtedy ty wygrasz aukcję i będziesz musiała tę zaporową cenę zapłacić.
                Dlatego najlepiej podać cenę najwyższą jaką jesteś gotowa zapłacić i pamiętać
                też, że do ostatecznej kwoty trzeba będzie doliczyć koszty przesyłki.
                • fanka_tomcia Re: Nigdy :) 29.12.09, 22:13
                  aha :D ale spoko, ja nigdy celowo nie zrobiłam czegoś takiego xD
    • camilcia Re: Czekacie na koniec aukcji (e-bay) przy komput 27.12.09, 21:53
      ja też ze snajperem, inaczej nigdy nie licytuję, dzięki temu nie
      podbijam, no i zazwyczaj się udaje, chyba że dam za małą kwotę
      maksymalną, ale trudno - wtedy już nie ma rady, czasem licytacje
      kończą się tak szalonymi cenami, że już by się nowe kupiło ;)
      • yo_anka "Błąd kraju" :(((( 27.12.09, 22:40
        Nie, nie mam czasu, też korzystam ze snajperów, ale niestety ostatnio na e-Bay
        UK parę razy trafił mnie szlag, gdy widziałam że coś się sprzedało dużo poniżej
        mojej ceny minimalnej ale mi snip zgłasza problem "Błąd kraju"
        co oznacza tyle iż: " Jesteś zarejestrowana / zarejestrowany w kraju, do którego
        sprzedający nie zgodził się wysłać przedmiotu licytacji"
        Ale oczywiście żeby było śmiesznie to nigdy ale to nigdy nie licytuję nie
        ustaliwszy uprzednio z potencjalnym sprzedawcą czy wysyła i za ile do Polski
        normalnie krew mnie zlewa.....

        Czy też tak macie?
        • agus2412 Re: "Błąd kraju" :(((( 27.12.09, 22:52
          Przez ten idiotyczny błąd kraju gorset Pour Moi sprzedał się za 0,99 funta!
          Sprzedająca w tytule wpisała nazwę z błędem i chyba tylko dlatego mało kto
          zauważył tą aukcję.
        • zawsze_zielona Re: "Błąd kraju" :(((( 28.12.09, 12:06
          To akurat wina sprzedawcy- po prostu zablokowal(a) mozliwosc kupna przez osoby
          spoza UK. Jesli tego nie odblokuje, mimo ze z Toba ustalal, ze wysyla do PL, to
          nie mozesz licytowac. IMO sprzedawcy zapominaja, ze w ogole cos takiego
          zaznaczali w swoich aukacjach.. Tez mnie to wkurza:-/
    • narcyza5 Re: Czekacie na koniec aukcji (e-bay) przy komput 28.12.09, 09:10
      nie, po co? To nie licytacja ustna przecież.
      Wpisuję swoją cenę maksymalną i zapominam:) do czasu przyjścia
      wiadomości zakończeniu. Wygrałam - fajnie, nie wygrałam, bo ktoś dał
      więcej - no to niech mu dobrze służy. Snajperów i tym podobnych też
      nie używam - strzelajcie do woli, i tak wygrywa oferta z najwyższą
      ceną maksymalną, a to kiedy złożona, byle tylko do serwisu
      aukcyjnego dotarła, nie ma znaczenia.
    • monika3411 Re: Czekacie na koniec aukcji (e-bay) przy komput 28.12.09, 09:31
      Przeważnie tak.
      Jeśli na czymś zależy mi bardzo bardzo, to ustawiam snajpera, żeby
      nie ryzykować. Tylko raz mnie zawiódł kiedy podałam zbyt niską cenę
      maksymalną.
      Staram się być przy komputerze kiedy aukcja się kończy, żeby od razu
      wiedzieć czy ja wygrałam.
      Ale ja nie licytuję Bóg wie ile. Raz na kilka miesięcy mam "fazę
      Allegro", wtedy przez jakieś dwa tygodnie szperam i wyszukuję różne
      rzeczy. Jedne kupuję, inne tylko oglądam. Potem mija mi to na parę
      miesięcy :-)
      Na e-bay'u nigdy nic nie kupiłam - jakoś jestem uprzedzona nie
      wiedzieć czemu.
    • yaga7 różnie :) 28.12.09, 10:49
      Jeżeli wiem, że będę o tej godzinie przed kompem, często licytuję w ostatniej
      chwili.
      Jeżeli wiem, że mnie nie będzie, albo składam ofertę z najwyższą ceną, albo
      rzadko stosuję snajpera (ale to b. rzadko).

      Swego czasu miałam zwyczaj śledzić zakończenie aukcji co do sekundy i wrzucać
      oferty w ciągu 20 czy 30 sekund pozostałych do zakończenia aukcji ;)) Ale teraz
      tak nie robię, znudziło mi się ;)
    • joankb Re: Czekacie na koniec aukcji (e-bay) przy komput 28.12.09, 12:13
      Nie. Składam ofertę i czekam na maila. Jeszcze się nie zdarzyło żeby okazja się
      nie powtórzyła.
    • inez69 TaaaK:) 28.12.09, 15:03
      Jak mi na czymś zależy, to i w ostaniej sekundzie podbijam.
      Dopingujemy się nawzajem z chłopakiem i co chwila leci "już! teraz!
      szybko!". Taka mała zabawa:)
      Nigdy nic nie ustawiam, zawsze liczę na to, że będe przy kompie i
      zazwyczaj jestem, oczekuje, oczekuję (bo tylko tanio kupuję, więc do
      ostaniej chwili nie pokazuję się innemu licytujacemu) a potem
      zapominam o ukcji i przypominam sobie po kwadransie. Nie raz już
      siedziałam godzinę, odliczalam do ostaniej minuty, poczym zaczytałam
      się na Lobby i guzik... :D
Pełna wersja