effka454
21.05.10, 10:29
Muszę sobie trochę popisać, bo mnie lekka telepka łapie. Co prawda nigdy nie
ulegałam panice, ale teraz mnie ciut łapie.
Warszawa to się może i obroni, tylko że ja już za Warszawą, w starorzeczu
wiślanym, koło nas między jeziorkiem a Wisłą śluza nieremontowana od ho ho
ho... lat, albo i dłużej. Osiedlając się człowiek wie co go czeka, dom na
podwyższeniu bez piwnic, ale kurcze jednak strach jest co to będzie...
Od wczoraj strażacy i kto żyw umacniają wały i tę nieszczęsną śluzę. W domu co
tylko można zabezpieczone... No i czekamy...
Cholera nawet lufy koniaku nie mogę walnąć, bo jakby co to w samochód i
pryskamy...
No dobra, ja się trochę wypisałam i mi lepiej. Jak chcecie to skasujcie