potrzebuje porady o rekrutacji do prace

10.06.10, 09:18
troche to skaplikowane, postaram sie jasno wyjasnic ;)
zauwazylam, ze jest tutaj sporo osob, ktore zna sie na rekrutacji, ktore
uczestnicza w komisjach rekrutacyjnych - wiec szukam porady. ja jestem osoba
bardzo malo dyplomatyczna, nieobyta w niuansach szukania pracy (do tej pory
jakos "samo szlo" ;)), nie do konca wiem, jak sie zachowac.

chodzi o prace w nauce, w niemczech. o stala pozycje panstwowa, czyli - dla
mnie - full wypas na cale zycie ;)
ja sie o taka prace MUSZE w zasadzie starac w jednym/dwoch miejscach - ze
wzgledu na miejsce zamieszkania i fakt, ze moj maz ma stala, swietna prace
tutaj. a i ja chcialabym w tych miejscach pracowac - bardzo.

jest wlasnie teraz nabor na taka stala pozycje.
z opisu wynika, ze NIE jest to stanowisko dla mnie - to znaczy ja nie mam
dokladnie takich kwalifikacji, jakich oni poszukuja. pracodawca chce LAT pracy
przy DUZYM projekcie. ja mam doswiadczenia przy MALYCH projektach, w sumie
uzbieralyby sie lata, ale porwane i nie przy jednym projekcie, teraz tez
uzupelniam doswiadczenie w tej materii, ale znow - maly projekt i krotko.
jednym slowem - oni szukaja specjality duzego kalibru, ja jestem specjalista
malego kalibru - ale moglaby (tak sadze) szybko sie podszkolic i wskoczyc w
prace od razu.

reszte wymaganych kwalifikacji posiadam, mysle tez ze bede miala dobre
(bardzo) referencje.

i teraz tak - ja na 99% WIEM, ze tej pracy nie dostane. to sa na ogol rzadkie
pozycje, kandydatow jest multum, wiekszosc bedzie miala to doswiadczenie,
ktorego mnie brakuje.
ALE jest ten 1% - moze jednak stanie sie cud i okaze sie, ze bede tym razem
najlepszym kandydatem?

nie chcialabym tej szansy marnowac, bo naprawde ta praca to byloby zawodowe
marzenie. oraz stabilnosc do konca zycia :)

tylko nie wiem, czy ubieganie sie o ta prace mi nie zawszkodzi potem? bo o
kolejna prace - z wielkim prawdopodobienstwem - bede sie ubiegac w tej samej
instytucji...
gdy zloze papiery, rekrutujacy beda sobie zdawac sprawe, ze w zasadzie nie mam
kwalifikacji (wszystkich) potrzebnych do ubiegania sie o nia. i ja o tym tez
wiem - zaznacze ten fakt delikatnie w liscie motywacyjnym - ze jestem w stanie
doszkolic sie szybko, bo podstawowe doswiadczenie mam.

nie wiem, czy gra jest warta swieczki - tzn czy ten 1% szans na dostanie pracy
jest wart "zszargania" sobie opini w tym miejscu pracy - pokazania sie jako
osoba, ktora kandyduje, mimo braku kwalifikacji... a bede na pewno skladac tam
papiery o prace w przyszlosci. niekoniecznie o ta ;)

co radzicie? warta skora za wyprawke?
ja sie totalnie nie znam, nie wiem, co bedzie dla mnie z wieksza korzyscie?
    • aksanti Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 10.06.10, 11:00
      Uprzedzam, że specjalistą od rekrutacji nie jestem i pewnie nie będę, ale napiszę, co tam pamiętam ze szkolenia dot rekrutacji (byłam kiedyś nastawiona na pokierowanie swojego życia zawodowego w kierunku hr).

      Ogłoszenia o prace (każdą) są pisane ,,pod kandydata'' idealnego. Każdy rozsądny pracodawca musi więc liczyć się, że może się trafić, że tego ideału nie znajdzie (np. w danym czasie lub miejscu jest na takie osoby ,,deficyt'').

      Poza tym nie wiadomo, czy będą sztywno trzymać się wyznaczonych wymagań, czy podejdą do tego bardzej kreatywnie (tu chyba zależy od tego na ile trzeba do tej pracy jakiegoś rodzaju umiejętności, którego nie da się zastąpić kreatywnym podejściem pracownika-nie piszesz konkretnie, jaka to praca). Więc może warto zastanowić się, czy są jakieś czyniki, króre mogą świadczyć na Twoją korzyść, a nie są ujęte w wymaganiach.

      Jeszcze jedna kwestia to, to, że nie wiadomo jak zostanie przyjete to, że starasz się o drugą posadę (o ile nie zdobędziesz tej wymarzonej) - niektóre firmy mają taką zasadę, odrzucają aplikację osób, które już u nich się starały o pracę. Wiesz może, czy rekrutację będą przeprowadzały tew same osoby na oba stanowiska?
      Może być też tak, że odmówią Ci wymarzonej posady, a widząc Twoje kwalifikacje zaproponują Ci tę drugą, o której myślisz -ale to już sama jesteś pewnie w stanie lepiej ocenić, jakie są szanse na coś takiego.

      I jeszcze jedno - skąd ta pewność, że będzi etylu powalających kandydatów, i że Twoje szanse to akurat 1%? ;)
      • kura17 Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 10.06.10, 11:32
        Aksanti, dziekuje za odpowiedz.

        to jest pasntwowy instytu naukowy, zadna korporacja ;)

        ja sie juz kilka razy o prace u nich ubiegalam, kilka nawet dostalam ;) nie ma
        nic dziwnego, ze bede sie ubiegac o jeszcze inna, to normalne, bo ludzi duzo, a
        atrakcyjnych prac w zawodzie malo.

        "tej drugiej pracy" - tzn ogloszenia o niej - jeszcze nie ma, ja po prostu
        czekam na oferty i jak ktoras mi spasuje (tzn bede sie nadawac ;)), to zaaplikuje.

        jesli chodzi o 1% ;)
        wynika on rowniez z tego, ze WIEM, ze jestem bardzo srednim kandydatem na to
        konkretne stanowisko, bo oni potrzebuja kogos z DUZYM doswiadczeniem, ktorego ja
        - w tej dziedzinie - nie mam. owszem, moge sie szybko nauczyc, mam podstawy, ale
        watpie, czy im to wystarczy.

        i jestem pewna (na to 99% wlasnie), ze beda mieli bardzo duzo chetnych o lepszym
        doswiadczeniu! bo to jest super praca, jesli sie ja dostanie, a ofert jest
        BARDZO malo. to stala pozycja, do konca zycia, w super instytucie. beda tlumy,
        uwierz mi :) zawsze sa.
        • aksanti Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 10.06.10, 12:34
          Według mnie,skoro już przekonałaś się, że w tym instytucie nie patrzą, czy już ktoś u nich pracował, bądź aplikował, to nie rozumiem, czemu przyszło Ci na myśl, że aplikowanie teraz może Ci zaszkodzic przy ewentualnym staraniu się o inną posadę później?

          A i jeszcze mi się przypomniało - niżej jedna dziewczyna napisała, że czasem bardzo patrzą na motywację do pracy w danej instytucji - jak najbardziej! Możesz to wykorzystać jako swój atut np. na rozmowie kwalifikacyjnej. Od siebie dodam też, choć to z pewnością wiesz, że bardzo liczy się wiedza i instytucji, do której aplikujesz - to też wykorzystaj jako swój atut:) a już połączenie tych dwóch wzmacnia ,,siłę rażenia''
          • kura17 Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 10.06.10, 12:40
            Aksanti :) byl tutaj niedawno dluuuugi watek o CV i o wpisywaniu, badz nie,
            pozycji "hobby" do cv ;)

            niektore dziewczyny pisaly o tym, ze wpisanie "zlego" hobby (nijak sie majacego
            do pracy, badz umiejetnosci potrzebnych w pracy, o ktora sie staramy) moze
            ZASZKODZIC kandydatowi w czasie selekcji...

            ja sie obawiam, ze moje kandydowanie na stanowisko, na ktore NIE MAM
            wystarczajacego doswiadczenia, wymaganego w ogloszeniu o prace, moze swiadczyc o
            braku kompetencji, moze zostac zapamietane jako "brak rozeznania, o jaka prace
            moge sie starac", braku rozeznania, ze do pracy kompetencji raczej nie mam...

            rozumiesz, o co mi chodzi?
            boje sie, ze bedzie jak z tym hobby - skresla mnie, rowniez w przyszlosci, bo
            stwierdza, ze nie umiem realnie oceniac swoich kompetencji i doswiadczenia. a ja
            umiem, tyle, ze chce sprobowac 1% szczescia ;)
            • anyankaaa Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 10.06.10, 12:54
              Kuro, startuj koniecznie :) I zapomnij o tym wspominaniu o brakach w liście motywacyjnym.

              W dziale HR pracuję od 4 lat i jest tak jak dziewczyny napisały, ogłoszenia są pisane pod kandydata IDEALNEGO.
              Z mojego doświadczenia wynika, że kandydatów spełniających dokładnie wszystkie warunki jest bardzo mało (przynajmniej w Polsce), jest to może 10 - góra 20%. I najczęściej bywa tak, że jak już się wyłuska tą niby idealną kandydaturę, to się okazuje że człowiek ten wie doskonale, że spełnia doskonale wszystkie warunki, ale w zamian oczekuje dwukrotnie lub nawet trzykrotnie wyższego wynagrodzenia niż to, które jest oferowane na to stanowisko :)
            • maith Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 10.06.10, 12:58
              Tak, normalnie zanotują Cię na czarnej liście przeglądanej co rano
              przy kawie. Wyluzuj.
              To że w jednym miejscu jacyś ludzie nie zrozumieli, że dział hobby to
              nie to samo, co dział ummiejętności zawodowe, to nie znaczy, że masz
              z całego wątku zapamiętać tylko "grunt to panikować z byle powodu" ;)

              Podobno właśnie dlatego mężczyźni częściej dostają lepsze posady, a
              lepiej wykwalifikowane od nich kobiety pracują na gorszych.
              Bo faceci nie zastanawiają się, czy aby na pewno spełniają wszystkie
              warunki na full, a kobiety ciągle oceniają się strasznie krytycznie,
              więc NIE DAJĄ SOBIE SZANSY.

              Uważasz, że byś sobie poradziła - uzasadnij to, przekonaj ich i tyle
              :)
            • roza_am Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 10.06.10, 13:27
              Kuro, z tamtego wątku wynikało przede wszystkim, że ta sama neutralna informacja może być zinterpretowana na 100 rożnych sposobów w zależności od nastawienia odbiorcy - może kandydatowi skrajnie zaszkodzić, wybitnie pomóc albo nie mieć żadnego znaczenia (+ wszelkie opcje pośrednie).
              Jeśli odbiorcy podejdą do sprawy pozytywnie, to ocenią, że jesteś ambitna, pewna siebie, chętna do wiązania przyszłości z poważnymi projektami, a więc warto Ci coś zaproponować, jak nie teraz to w przyszłości. A jeśli podejdą negatywnie, to czy warto u takich pracować? Przecież wtedy jest duża szansa, że już zatrudnionych pracowników potraktują w podobny sposób (full stresu i presji).
              Ale skoro się już znacie i zapewne pozytywnie oceniacie się nawzajem, to nie ma sensu tej negatywnej opcji oczekiwać.
            • aksanti Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 00:56
              Ok, teraz lepiej rozumiem:)

              tak, czy siak ryzykujesz, bo nie wiesz, jak się sprawa może potoczyć;) widzę jednak (zresztą wyraźnie pisałaś), że bardzo Cię kusi, żeby mimo wszystko aplikować. Będę trzymać kciuki!
    • anka_z_lasu trudno wyczuć 10.06.10, 11:33
      Jako laik powiedziałabym, że motywacja do pracy w tej właśnie instytucji jest na
      plus. Tzn. że masz świadomość swoich "braków" ale tak bardzo chcesz tu pracować,
      że mimo to ryzykujesz ;)

      Czekamy na wypowiedzi dziewczyn kompetentnych w temacie :)

      Polski rynek pracy jest inny - ja jestem przyzwyczajona, że startuję nawet gdy
      nie spełniam wszystkich wymagań, bo często okazuje się np. "konieczna znajomość
      SAP" = "aha, zna Pani interfejs, to bardzo ok, bo zasadzie to nie jest wymagane"...
    • ciociazlarada Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 10.06.10, 11:49
      Kura17, przestań z tą skromnością, taka moja rada:)

      Skoro WIESZ, że jesteś "gorsza" to po co w ogóle startujesz? Sama wiesz jak jest
      w nauce, nie wiem jak w Niemczech, ale gdzie indziej trzeba mieć szlifowane
      łokcie i, pardon my french, tytanowe jaja żeby zabłysnąć wśród tłumu chętnych.
      Podejście do każdej aplikacji ma być "now or never" i już:) Jeżeli Ty osobiście
      jesteś przekonana, że to praca nie dla Ciebie, to w jaki sposób myślisz uda Ci
      się przekonać komisję, że to praca dla Ciebie? Przecież to są dwa sprzeczne cele!

      List motywacyjny pisz tak, żeby podkreślić swoje umiejętności, a nie ich braki.
      Napisz: pracowałam przy wielu różnych projektach takich a takich, co dało mi
      dobre rozeznanie bla bla i pozwoliło zdobyć umiejętności takie a takie.

      Pamiętam, jak mój były szef zaczął mnie gonić za "kobiece" aplikacje właśnie w
      stylu: "przepraszam, nie umiem, ale jestem taka chętna żeby się douczyć" i
      widzę, że miał rację, bo to jest najwyraźniej kobiecy problem:) Pisz o tym co
      umiesz i co jest choćby trochę przydatne dla pracodawcy, a nie o tym, że zaraz
      na wejście ma Ci szkolenie zafundować:) Trzymam kciuki!
    • mujer_bonita Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 10.06.10, 12:07
      Specjalistą od HR nie jestem ale napiszę Ci z pozycji kandydata 'nieidealnego'. Jakiś czas temu postanowiłam zmienić nieco profil zawodowy i wysyłać CV na oferty mnie interesujące ale gdzie zwykle nie spełniałam 100% kryteriów.

      Teoria:
      Jak już ktoś napisał - ogłoszenie to profil 'kandydata idealnego' - rzadko kto spełnia 100% kryteriów formalnych, to raczej taki 'koncert życzeń' ;) Na rozmowy zapraszani są kandydaci spełniający główne, najważniejsze kryteria i tam mają szansę się wykazać.

      Praktyka:
      Rzeczywiście - mimo nie spełniania kryteriów formalnych byłam zapraszana na zdecydowaną większość rozmów tam gdzie wysyłałam CV. I tu niestety zaczynały się schody - po drugiej stronie zwykle znajdowały się osoby kompletnie nie przygotowane do prowadzenia rozmów (nawet panie z HR), jechali kompletną sztampą, pytaniami z kartki pod 'kandydata idealnego', miałam wrażenie, że sprawdzają moją zgodność ze wzorcem/szablonem zamiast skupić się na tym co ja potrafię i jak moje doświadczenie/umiejętności wpasowują się w stanowisko na które kandyduję. Na każdej rozmowie sztampowe pytanie 'gdzie widzi pani siebie za 5 lat' :D NA KAŻDEJ! Tak naprawdę tylko raz trafiłam na panią z HR, która potrafiła wyjść poza schemat, przemaglowała mnie na wszystkie strony i naprawdę była w stanie ocenić mnie jako mnie. Największym kuriozum była firma, gdzie po dwóch rozmowach, mega-trudnym teście kompetencyjno-wiedzowym (który zdałam najlepiej ze wszystkich kandydatów) odrzucono moją kandydaturę bo 'jednak nie ma Pani doświadczenia w tej branży' (co było wiadome już z CV:) )

      Tak więc wszystko zależy kogo będziesz mieć po drugiej stronie. Moja rada - próbuj, bo nawet żeby w TotoLotka wygrać trzeba wypełnić kupon ;) A przed rozmową zastanów się doĸadnie czego przyszły pracodawca oczekuje od kandydatów i staraj się znaleźć cechy, przykłady zachowań, doświadczenia, które do tego pasują. Obracaj wady w zalety - np. praca przy dużej ilości małych projektów może być świetnym przykładem na elastyczność, łatwość adaptacji itp. Podpieraj się referencjami, podkreślaj zalety :)
      • turzyca Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 10.06.10, 20:03
        Największym kuriozum była firma, gdzie po dwóch rozmowach, mega-t
        > rudnym teście kompetencyjno-wiedzowym (który zdałam najlepiej ze wszystkich kan
        > dydatów) odrzucono moją kandydaturę bo 'jednak nie ma Pani doświadczenia w tej
        > branży' (co było wiadome już z CV:) )

        A bo firma moze miec tak samo kretynskie rozwiazanie jak firma mojej matki.
        Firma mojej matki wprowadzila bowiem komorke w centrali, w ktorej siedza
        nie-majace-pojecia-o-niczym dziunie, ktore po procesie rekrutacji w oddziale
        wystawiaja opinie dla prezesa, czy ich zdaniem te osobe mozna zatrudnic.
        Kuriozum straszne, bo dziunie naprawde sie nie znaja na rzeczowych aspektach
        pracy ludzi (i trudno by im bylo, bo firma ma szerokie pole dzialania), ale do
        tego nie mysla. Ostatnio mojej matce utracily trzech fajnych kandydatow na
        stanowisko, na ktorym nie potrzebne jest zadne (tak, zadne!) doswiadczenie
        zawodowe, ale za to szeroko pojmowana obrotnosc i takie ogolne orientowanie sie,
        za to ze kandydaci nie maja "obycia w pracy biurowej"! I niestety przekonac
        zarzad, ze dziunie nie maja racji, to praca nie do wykonania.
      • pierwszalitera Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 00:21
        mujer_bonita napisała:

        Największym kuriozum była firma, gdzie po dwóch rozmowach, mega-t
        > rudnym teście kompetencyjno-wiedzowym (który zdałam najlepiej ze wszystkich kan
        > dydatów) odrzucono moją kandydaturę bo 'jednak nie ma Pani doświadczenia w tej
        > branży' (co było wiadome już z CV:) )

        Nie zawsze liczy się tylko wiedza, często ważne są tzw. soft skills, czyli kompetencje personalne, nastawienie do postawionych zadań, osobiste cele, dopasowanie do reszty grupy, oraz podobne społeczne umiejętności. To, że nie miałaś doświadczenia nie wykreślało cię z grupy kandydatów, stało się jednak wygodnym wytłumaczeniem, gdy okazało się, że nie pasujesz do wymaganego profilu.
        • mujer_bonita Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 00:54
          pierwszalitera napisała:
          > Nie zawsze liczy się tylko wiedza, często ważne są tzw. soft skills, czyli komp
          > etencje personalne, nastawienie do postawionych zadań, osobiste cele, dopasowan
          > ie do reszty grupy, oraz podobne społeczne umiejętności. To, że nie miałaś doś
          > wiadczenia nie wykreślało cię z grupy kandydatów, stało się jednak wygodnym wyt
          > łumaczeniem, gdy okazało się, że nie pasujesz do wymaganego profilu.

          No właśnie nie. Soft skills na to stanowisko to miałam akurat bardzo dobre
          (właśnie dzięki pracy w innej branży). Szczerze powiedziawszy pasowałam aż
          zanadto ;) Tylko nazwa poprzedniego stanowiska się nie zgadzała.

          Firmę pytającą o osobiste cele bym sobie sama odpuściła ;)
          • pierwszalitera Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 01:14
            mujer_bonita napisała:

            > No właśnie nie. Soft skills na to stanowisko to miałam akurat bardzo dobre
            > (właśnie dzięki pracy w innej branży). Szczerze powiedziawszy pasowałam aż
            > zanadto ;) Tylko nazwa poprzedniego stanowiska się nie zgadzała.

            Nie bardzo rozumiesz pojęcia soft skills. To, jak sama piszesz, że pasowałaś zanadto, było być może takim ważnym faktorem. Nie pasowałaś w ten sposób do reszty, odbijałaś się od grupy, byłaś za dobra. Być może założono, że proponowana praca w tych warunkach nie będzie cię na dłuższą metę satysfakcjonować i możesz szybko ulec frustracji. Takich pracowników pracodawcy często nie chcą. A cele kandydata mogą być ważne, bo pokazują twoje aspiracje, ambicje, plany, projekty życiowe. Masz do nich naturalnie prawo, każdy chce się jakoś rozwijać, ale one nie muszą zgadzać się z wyobrażeniem firmy o idealnym pracowniku na tej pozycji.
            • mujer_bonita Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 01:27
              pierwszalitera napisała:
              > Nie bardzo rozumiesz pojęcia soft skills.

              Taaaa - już zdążyłam zapomnieć jak lubisz się wymądrzać :D
              • pierwszalitera Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 01:46
                mujer_bonita napisała:

                > Taaaa - już zdążyłam zapomnieć jak lubisz się wymądrzać :D


                Super argument udowadniający twoją wiedzę. :-D Do soft skills należy też umiejętność dopasowania się do konkretnych warunków, a to co było w innej firmie ważne, nie musi być w drugiej, więc nie ma uniwersalnych umiejętności personalnych, które można zawsze trzepać z rękawa i będą się wszędzie sprawdzały. Ja tu przecież niczego nie wartościowałam, tylko zwróciłam ci uwagę, że pomimo twoich kompetencji mogłaś być z tym konkretnym stanowiskiem w tej konkretnej firmie niekompatybilna. No, chyba, że miałaś do czynienia z bandą idiotów, ale wtedy nie rozumiem po co tam się pchałaś i jeszcze się teraz dziwisz.
                • mujer_bonita Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 11:17
                  Nie zamierzam wdawać się w dyskusję z Twoimi przypuszczeniami i mądrzeniem się. Doskonale wiem czego firma wymagała, jakie zdolności, kompetencje i soft skills są tam potrzebne. I doskonale wiem, że trafiłam na beton po drugiej stronie, bo ocenia cię CZŁOWIEK kierujący się swoimi fobiami, założeniami, schematami itd. Nie pasowałam panience z HR do schematu i nie potrafiła wybić się z niego. Z resztą - z mojego doświadczenia wynika, że niewiele osób potrafi - nie tylko pytania są schematyczne ale czasem nawet ich kolejność :D
                  • pierwszalitera Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 11:33
                    mujer_bonita napisała:

                    > Nie zamierzam wdawać się w dyskusję z Twoimi przypuszczeniami i mądrzeniem się.
                    > Doskonale wiem czego firma wymagała, jakie zdolności, kompetencje i soft skill
                    > s są tam potrzebne. I doskonale wiem, że trafiłam na beton po drugiej stronie,

                    Ha, ha, ha, bez urazy, ale zawsze zastanawia mnie dlaczego tyle ludzi ma beton w głowie i zero fantazji. W swoim myśleniu niczym się nie różnisz od łebków w tej firmie i sama nie potrafisz wybić się z myślowego stereotypu. Oni mieli (podobno) swoje schematy, ty podsumowałaś sytuację schematowo. Na wszelki wypadek żadnego odchyłu, alternatywnego myślenia, żadnego przypuszczenia, żadnej myśli w innym kierunku, bo nie i koniec. Czarne jest czarne, białe jest białe, ludzie reagują zawsze tak samo, automatyzmy królują. A może było zupełnie inaczej? Może praca przypadła komuś w ostatniej chwili po znajomości? Albo byłaś najlepszą kandydatką i komuś nie spodobał się po prostu twój nos? Mniej prawdopodobne? ;-)
                    • mujer_bonita Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 11:43
                      Mądralińskiej na miejscu nie było ale oczywiście wie lepiej :) Podziwiam wielkość Twojego ego :D

                      Pracuję z ludźmi od lat i potrafię dobrze oceniać sytuację. Jeszcze się nie pomyliłam. W tamtej sytuacji wychodząc z rozmowy wiedziałam miej więcej jaka będzie odpowiedź. I wiesz co - też się nie pomyliłam się (z dokładnością do 2 słów w zdaniu)!

                      Nie wszyscy ludzie są tak skomplikowani jak Ci się wydaje o czym ostatnio dość dobitnie się przekonałam. A już szczególnie HR-y schematami lecą do bólu - różne firmy te same pytania nawet w podobnej kolejności.

                      I tak - cokolwiek byś nie sądziła - czarne jest czarne a białe jest białe :D
                      • pierwszalitera Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 12:29
                        mujer_bonita napisała:

                        > Mądralińskiej na miejscu nie było ale oczywiście wie lepiej :) Podziwiam wielko
                        > ść Twojego ego :D
                        >

                        Napisz mi więcej takich rzeczy, nie mam zupełnie żadnych problemów z samooceną. Z tego co tu prezentujesz też jesteś zdania, że lepiej się powymądrzać, niż robić na naiwną sierotkę. Nie omieszkałaś pochwalić się fantastycznie zdanym testem i kompetencjami, chociaż nie dałaś na to żadnych dowodów i muszę ci wierzyć na słowo. Pojechałaś też po panience z HR, nie znając całej prawdy. A może więc cały ten tekst o zdziwieniu, które cię trafiło, to tylko kokieteria? Nie ma sprawy, mnie podobają się ludzie ze zdrową pewnością siebie, ale zanim komuś coś wypomnisz, to złap się najpierw za swój koniec nosa.
                        • mujer_bonita Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 12:53
                          Ego wielkie ale czytać nie potrafi :) Gdzie ja to niby pisałam o 'zdziwieniu, które mnie trafiło'??

                          Kompletnie nie zależy mi na Twojej wierze w moje kompetencje. W przeciwieństwie do Ciebie nie zakładam jednak z góry, że ludzie tu piszący to banda kłamców. A może tylko tak zakładasz wtedy, kiedy opisywana rzeczywistość mija się z Twoimi wyobrażeniami? Nie potrafisz zdzierżyć faktu, że się mylisz?

                          No i oczywiście Wielka Pierwszalitera nie będąc na miejscu oczywiście całą prawdę najlepiej zna :) Urocze :D :D :D
                          • pierwszalitera Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 14:05
                            mujer_bonita napisała:

                            > Kompletnie nie zależy mi na Twojej wierze w moje kompetencje. W przeciwieństwie
                            > do Ciebie nie zakładam jednak z góry, że ludzie tu piszący to banda kłamców. A
                            > może tylko tak zakładasz wtedy, kiedy opisywana rzeczywistość mija się z Twoim
                            > i wyobrażeniami? Nie potrafisz zdzierżyć faktu, że się mylisz?


                            Matko jedyna, ale ci wlazłam na odcisk. Nie piszę więcej, bo jeszcze przekroczysz postawioną sobie granicę impertynencji.
            • marta_monika Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 12.06.10, 12:10
              I tu akurat zgadzam sie z pierwszalitera. Zajmuje sie zawodowo przyjmowaniem
              ludzi do pracy i jak widze kandydata przewracajacego oczami gdy slyszy pytanie
              np o cele zawodowe albo jak sobie wyobraza swoja kariere za 5 lat to wstawiam
              wieeelkiego minusa. Chce uslyszec, jakie motywacje ubiegania sie o dane
              stanowisko ma dana osoba, a nie ze aplikuje tylko dlatego ze to nic nie kosztuje
              i a nuz sie uda. Jak szukam sekretarki na zastepstwo na 2 miesiace to nie pytam
              o przyszle plany rozwoju zawodowego ale jak ma to byc pracownik z umowa na czas
              nieokreslony to zawsze. Nie chce kogos, dla kogo dana praca bedzie zadaniem
              ponizej jego/jej mozliwosci zawodowych i doswiadczenia bo frustraci nie sa
              dobrymi pracownikami. Soft skills sa na niektorych stanowiskach wazniejsze niz
              doswiadczenie. Cechy osobiste sa rownie wazne. Prawda jest taka, ze ja
              pozytywnie zaopiniuje kandydatke na stanowisko astystentki bo ma cieply mily
              glos i ladny mily dla ucha akcent nawet jesli nie spelnia warunku bezwzrokowego
              pisania na klawiaturze. Do tego do rozmowy o prace trzeba sie przygotowac, a nie
              zakladac ze jak mam 15 lat doswiadczenia to oni powinni mnie blagac zebym dla
              nich pracowala. Takich specjalistow, za ktorymi lataja head hunterzy jest
              naprawde niewielu.
    • marta_monika Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 10.06.10, 23:48
      Ja tez Ci radze zebys aplikowala na to stanowisko. Ale nie dlatego, ze nie masz
      nic do stracenia i dlatego ze to nic nie kosztuje ale dlatego, ze moim zdaniem
      masz szanse.
      1. inaczej wyglada proces rekrutacji w korporacji, duzej firmie, instytucji
      panstwowej, malym zakladzie i sklepie osiedlowym. Jesli rekrutacje prowadzi
      wyspecjalizowana firma zewnetrzna czy jakies 'dziunie' z centrali to
      rzeczywiscie ogloszenie jest pisane na wyrost i nie zawsze odzwierciedla
      wymagania bezposredniego przelozonego. Warto aplikowac bo nigdy nie wiadomo jaki
      bedzie poziom innych kandydatow. W podaniu warto wpisac slowa kluczowe z
      ogloszenia, tak aby rekruter je latwo wylapal czytajac CV. Rozmowa
      kwalifikacyjna nie zawsze bedzie merytoryczna (jesli w panelu nie bedzie
      bezposredniego przelozonego) i moze byc wg jakiegos szablonu HR, czesto rowniez
      zawiera test psychologiczny lub predyspozycji zawodowych. Rekrtacja przez
      bezposrednich przelozonych ma wiele zalet - jest bardziej 'ludzka', pozwala
      lepiej poznac kandydatow. Czesto 'normalnosc' kandydata bierze gore nad jego
      dosiwadczeniem. Sposob wyrazania mysli jest lepiej oceniany niz staz w danej
      dziedzinie. Jesli dasz sie poznac jako osoba komunikatywna, latwa w rozmowie,
      chetna do nauki i zdobywania nowych doswiadczen to moze to zrobic lepsze
      wrazenie niz staz pracy. W waskim srodowisku (a nauka pewnie takim jest) fakt,
      ze ktos Cie zna, gdzies juz widzial, wie co potrafisz i jak sie prezentujesz
      moze zaprocentowac w przyszlosci.
      2. to ze nie masz doswiadczenia w duzym projekcie nie musi oznaczac ze nie
      jestes dobrym kandydatem na to stanowisko. Nie da sie jakos tego przekuc na
      zalety? Cos w stylu: mam wieloletnie doswiadczenie w zarzadzaniu malymi
      projektami, co oznacza ze wiem jak sobie radzic z projektami, skonczylam ich
      wiele, mam sukcesy w tej dziedzinie i dlatego chetnie podejme sie nowego
      wyzwania. Absoluntnie nie pisz w liscie motywacyjnym, ze wiesz ze nie masz
      kwalifikacji na to stanowisko. Unikaj jakichkolwiek informacji o negatywnym
      wydzwieku, np mam niewielkie doswiadczenie. To samo mozna napisac uzywajac
      innych slow. Badz szczera ale pisz same pozytywne zdania, uzywjac czasownikow
      dokonanych: zdobylam, zyskalam, nabylam, ukonczylam. Zastanow sie jak przekazac
      informacje, iz mozesz sie podszkolic do tej pracy i nie bedzie to dla ciebie
      problem. Czy do jakiejs innej pracy musialas to zrobic? Jesli tak, to napisz cos
      w stylu: jak poprzednio do pracy nad projektem XX jestem gotowa uzupelnic swoja
      wiedze o XX zeby sprostac wymaganiom tego cos tam cos tam.
    • pierwszalitera Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 00:11
      kura17 napisała:

      > tylko nie wiem, czy ubieganie sie o ta prace mi nie zawszkodzi potem? bo o
      > kolejna prace - z wielkim prawdopodobienstwem - bede sie ubiegac w tej samej
      > instytucji...


      Kura, to wygląda zupełnie inaczej. Naturalnie instytucja państwowa ma zawsze nieco bardziej sztywne struktury, ale w Niemczech istnieje mocna kultura inicjatywnego CV. To znaczy wysyłania swojej oferty do firm i pracodowców nawet, jak nie rozpisywane są żadne miejsca pracy. Jeżeli twoja propozycja będzie interesująca, to nie wyląduje w koszu, tylko sięgnie się po nią, gdy nagle stanie się wolna jakaś posada. W ten sposób bardzo wielu pracodawców zaoszczędza sobie często długiej i stresującej rekrutacji. Na serio. Oni często mają w szafie teczki potencjalnych kandydatów. Ja też tak zrobiłam po ukończeniu studiów, będąc bez doświadczenia i nie oczekując większego feedbacku. Bezpardonowo przedstawiłam się w kilku ciekawych dla mnie miejscach i dostałam nawet w odpowiedzi trzy propozycje. Nie od razu super posadki, ale możliwość zaczepienia się z szansą na pracę w przyszłości. Jedna okazała się lukratywną praktyką, która otworzyła mi drogę do tego, co chciałam w przyszłości robić. Więc nie żałuję, że nie przeglądałam ogłoszeń, czekając na coś akademicznie pasującego, bo bym się nie doczekała. Nigdy nie ma ogłoszenia, na które mamy wystarczające kwalifikacje. Oni zawsze szukają ideału. Czyli w ogóle nie powinnaś się obawiać, że zaprzepaścisz sobie jakieś szanse. Być może nawet je podwyższysz, bo udowodnisz, że zależy ci na pracy właśnie w tej instytucji i przy powtórnym CV szybciej będziesz tam rozpoznana. Jeżeli wydaje Ci się, że nie spełniasz wymagań na to konkretne miejsce, to pisz trochę pod firmę, pokaż im co umiesz, jakie masz umiejętności i w jaki sposób instytucja może na twojej osobie skorzystać.
    • kura17 Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 10:09
      dziekuje za wszystkie odpowiedzi :)
      krotkie wyjasnienie.

      uwierzcie mi, prosze, moje watpliwosci nie sa ZADNA falszywa skromnoscia. po
      prostu umiem realnie ocenic swoje doswiadczenie i widze, ze nie mam posiadanych
      kwalifikacji. i nie, nie jest to ogloszenie pod "idealnego kandydata", bo - w
      swojej grupie - moge od razu wymienic co najmniej 3 osoby, ktore posiadaja
      DOKLADNIE wymagane kwalifikacje! nie jest to wiec nic nierealnego ;) i jestem
      pewna, ze gdyby ktorakolwiek z tych osob aplikowala, to mialaby duzo wieksze
      szanse, niz ja (nie wiem, czy beda aplikowac).

      i to nie jest firma, tylko instytut naukowy. tutaj takie pozycje pracy sa dosc
      rzadkie i zawsze dokladnie sprecyzowane. nie mozna wysylac CV "pod firme", bo po
      prostu oni nie moga otworzyc stanowiska "dla mnie" - nie ma takiej mozliwosci.
      wiem, bo moj maz czekal ponad rok na obiecany kontrakt... wiedzieli, ze go
      zatrudnia, mial osobista obietnice dyrektora, ale nie bylo formalnej pozycji,
      na ktora mogli go przyjac. potrzeba bylo roku i odejscia kilku osob na
      emeryture, zeby wreszcie wydarli niemieckiej biurokracji etat ;) ja sie ubiegac
      chce o prace w tej samej instytucji. zreszta teraz tez w niej pracuje, ale na
      znaczniej mniej korzystnej pozycji.

      sprobuje przyblizyc Wam zares mojego braku kwalifikacji w bardziej przystepny
      sposob (nie chce mi sie tlumaczyc zawilosci i specyfiki w mojej konkretnej
      sytuacji).

      ogloszenie brzmi:
      "poszukujemy nauczyciela biologi, ze stopniem co najmniej magistra, z
      wieloletnim doswiadczeniem w pracy pedagogicznej z trudna mlodzieza".

      moje kwalifikacje:
      - jestem mgr biologii, skonczylam prestizowy uniwersytet
      - pracuje w zawodzie od lat (w zawodzie biologa)
      - moje doswiadczenie nauczycielskie sklada sie z kursu pedagogicznego na
      uczelni, praktykach zawodowych - 2 miesiace nauczania w szkole podstawowej i
      liceum oraz nieregularne kursy, wyklady w liceach
      - moje doswiadczenie w pracy z "trudna mlodzieza" sklada sie z wolontariatu w
      domu dziecka (douczanie biologi)

      aplikowac? ;)
      • zawsze_zielona Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 10:30
        Twoje ogloszenie:
        (1) poszukujemy nauczyciela biologi
        (2)ze stopniem co najmniej magistra, z
        (3) wieloletnim doswiadczeniem w pracy pedagogicznej z (4) trudna mlodzieza".

        Ty
        (2) jestem mgr biologii, skonczylam prestizowy uniwersytet
        (2) pracuje w zawodzie od lat (w zawodzie biologa)
        (1+3) moje doswiadczenie nauczycielskie sklada sie z kursu pedagogicznego na uczelni, praktykach zawodowych - 2 miesiace nauczania w szkole podstawowej i liceum oraz nieregularne kursy, wyklady w liceach
        (4) moje doswiadczenie w pracy z "trudna mlodzieza" sklada sie z wolontariatu w domu dziecka (douczanie biologi)
        Gdybys byla facetem:
        "O rany, to robota dla mnie! Skonczylem prestizowy uniwerek- jestem swietny. I doswiadczenie nauczycielskie mam i no ilu jest takich, co uczyli biologii w domu dziecka? Wysylam CV!"

        Ty natomiast reagujesz tak:
        "Fajna robota, ale nie dla mnie. Przeciez nie ma wieloletniego doswiadczenia, a dzieci z domu dziecka nie sa tak naprawde trudne. Wyslalaby, ale co oni sobie o mnie pomysla?"

        Piszesz, ze znasz osoby, ktore maja kwalifikacje. Ale czy oni beda aplikowac? Bo jesli nie, to przeciez nie sa dla Ciebie konkurencja, prawda?
        Moja kolezanka stara sie o pozycje lektora (a ma 31 lat, wiec jest bardzo mloda jak na to stanowisko) na uni, choc wie, ze szanse ma male. Ale mimo tego zawsze wysyla, czasem dochodzi o etapu rozmowy- wychodzi z zalozenia, ze im wiecej ludzi ja pozna, tym wieksz szanse bedzie miala nastepnym razem.
        • kura17 Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 10:50
          Zawsze_zielona :) mnie w sumie wszystko jedno, czy reaguje jak kobieta, czy jak
          mezczyzna. interesuje mnie, jak zareaguja rekrutujacy... bo jesli pomysla sobie
          "o znowu kandyduje, a przeciez oczywistym jest, ze NIE ma wymaganych
          kompetencji", to na moja kolejna aplikacje (mozliwe, ze tym razem z
          kompetencjami) nie spojrza juz zyczliwie... to nie maszyny, to ludzie...

          zawsze do niedawna stalam na stanowisku, ze aplikowac WARTO, nawet jesli sie nie
          spelnia dokladnie wymogow, ale jak sobie poczytalam watek o hobby i wypowiedzi
          tam niektorych osob rekrutujacych (rowniez na stanowiska naukowe), to nagle
          nabralam wielkich watpliwosci...

          i tak, WIEM, ze bedzie kandowac wiele osob. to jest takie stanowisko, ktore
          zawsze przyciaga chmare chetnych, z naprawde wysokimi kwalifikacjami.
          paranoja jest tak wysoka, ze ostatnio byl nabor na stanowisko profesorskie na
          uniwersytecie i do etapu rozmow kwalifikacyjnych przeszlo... 4 JUZ profesorow...
          czyli osob, ktorzy maja profesorska posade "na cale zycie" gdzies indziej juz...
          ... to jak zwyczajny nie-profesor moze zdobyc taka pozycje, hyh???


          widze, ze tutaj trend jest wyrazny - aplikowac ;)
          tak pewnie zrobie, tylko musze wyczekac do konca okresu naboru, bo akurat
          zdobywam dodatkowe doswiadczenie - jedno z wymaganych, hehe...
          • zawsze_zielona Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 11:10
            kura17 napisała:

            > Zawsze_zielona :) mnie w sumie wszystko jedno, czy reaguje jak >kobieta, czy jak mezczyzna.
            OK, to bylo celowe przejaskrawienie- ale dokladnie tego samego przykladu uzyl moj mentor, ktory sam zajmuje sie rekrutacja.

            >interesuje mnie, jak zareaguja rekrutujacy...
            Tak przy okazji, to nie wiesz, kto jest w komisji? Jesli to instytucja panstwowa, dla ktorej w dodatku pracujesz, to chyba mozna sie jakos dowiedziec..

            >bo jesli pomysla sobie
            > "o znowu kandyduje, a przeciez oczywistym jest, ze NIE ma >wymaganych
            > kompetencji",

            Jesli jest multum kandydatow, to watpie by zapamietali Twoje nazwisko tylko przy czytaniu CV. Od mojego mentora dowiedzialam sie na pierwsze czytanie CV i wstepna selekcje przeznacza sie srednia 2 min...

            Wieksze szanse na zapamietanie masz, gdy Cie zaprosza na rozmowe. A na rozmowe Cie zaprosza tylko wtedy, gdy uznaja Cie za wystarczajaca kwalifikowana. Krotko mowiac, IMO nie ma czym sie stresowac tylko wysylac CV.

            > widze, ze tutaj trend jest wyrazny - aplikowac ;)
            Pewnie, bo jak nie wyslesz, to na pewno roboty nie dostaniesz.
            • kura17 Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 11:35
              > OK, to bylo celowe przejaskrawienie- ale dokladnie tego samego

              > Jesli jest multum kandydatow, to watpie by zapamietali Twoje
              > nazwisko tylko przy czytaniu CV. Od mojego mentora dowiedzialam sie
              > na pierwsze czytanie CV i wstepna selekcje przeznacza sie srednia 2
              > min...

              hmm... ja sie przez ta instytucje przewijam od... 15 lat... zaczelam jako
              student, potem doktorant, potem dwa post-doci... zakladam, ze zapamietali ;) z
              kazda osoba, ktora ma szanse byc w komisji rekrutacyjnej rozmawialam co najmniej
              pare razy w zyciu, z kilkoma wspolpracowalam, nawet latami... w dodatku moj maz
              tez tutaj pracuje (nosimy to samo nazwisko), wiec jesli nie po mnie, to po mezu
              pewnie mnie rozpoznaja ;)
              no i ubiegalam sie juz o kilka podobnych posad wczesniej.

              > Wieksze szanse na zapamietanie masz, gdy Cie zaprosza na rozmowe. A
              > na rozmowe Cie zaprosza tylko wtedy, gdy uznaja Cie za
              > wystarczajaca kwalifikowana. Krotko mowiac, IMO nie ma czym sie
              > stresowac tylko wysylac CV.

              jak napisalam wyzej, sytuacja jest troche inna, ale juz postanowilam - bede
              wysylac CV :)
              • yaga7 Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 12:04
                To skoro _i tak_ Cię pamiętają, to co Ci szkodzi? ;)
                I skoro wiesz, kto siedzi w komisji, to podejrzewam, że na pewno wiesz parę razy
                lepiej niż my tutaj, jak te osoby mogą zareagować. My sobie możemy tylko gdybać,
                a Ty z nimi chociaż raz rozmawiałaś, to na tej podstawie można coś wywnioskować.

                Składaj i zdaj relację potem :)
                • kura17 Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 12:14
                  > To skoro _i tak_ Cię pamiętają, to co Ci szkodzi? ;)

                  o to, ze moga mnie zapamietac, jako osobe, ktora ubiega sie o prace, do ktorej
                  nie ma kwalifikacji. i potem, na moje kolejne podania, mozliwe, ze o prace, do
                  ktorej mam swietne kwalifikacje, beda patrzec mniej pozytywnie, przez pryzmat
                  tego wraznia ;)

                  > I skoro wiesz, kto siedzi w komisji, to podejrzewam, że na pewno
                  > wiesz parę razy lepiej niż my tutaj, jak te osoby mogą zareagować.

                  no wlasnie nie wiem :(
                  jak pisalam - jestem zupelnie wyzbyta takich umiejetnosci, nie umiem "czytac"
                  ludzi, nie mam zdolnosci PR, czy tez dypolomatycznych, czy politycznych, czy jak
                  to nazwac...


                  > Składaj i zdaj relację potem :)

                  hehe, zdam relacje, tylko jak robote dostane :)
                  ... jak nic ode mnie do grudnia nie uslyszycie, to znaczy, ze przepadlam (a na
                  to jest 99% szans, jak juz pisalam)
                  • jul-kaa Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 12:49
                    Kuro, ja też uważam, że powinnaś aplikować. Serio! Ty jesteś tak idiotycznie
                    skromna, że już mi czasem ręce opadają :)
                    • kura17 Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 13:17
                      e tam skormna, zwyczajnie realnie patrze na siebie. to, ze tego konkretnego
                      doswiadczenia nie posiadam, nie jest niczym zlym, czy uwlaczajacym, po prostu
                      oferta "nie dla mnie" ;) choc, oczywiscie, zaaplikuje, po ochrzanie, jaki tu
                      dostalam :)
                  • ciociazlarada Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 13:31
                    Nie wiem jaki jest system w Niemczech, bo macie tam habilitacje, na przyklad,
                    ale sama pewnie wiesz, ze otwarc na stale posady jest tak malo, ze TRZEBA
                    reagowac na kazde, ktore choc troche pasuje.

                    Nikt sie temu nie dziwi i wszyscy tak robia. Moi znajomi na postdokach reaguja
                    na kazde sensowne otwarcie, ja zreszta tez tak robie. Komisja wie o co chodzi,
                    bo sama przeciez czesto przez to przechodzila. Ja szukajac postdoca uderzalam
                    dwa razy w przeciagu 2 tygodni do tego samego departamentu (!) i zostalam bez
                    problemu zaproszona na rozmowe, ta druga. Moja kolezanka z pokoju startowala na
                    te same dwa stanowiska co ja (to uczucie bylo bardzo niemile, wierzcie lub
                    nie...) i rowniez zostala zaproszona i to na oba interview. Trudno, zeby
                    zaprzepascic dobra okazje, bo moga Cie zle zapamietac.
                    • kura17 Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 13:35
                      dokladnie - pozycji jest tak malo, ze na kazde ogloszenie jest TLUM dziki
                      kandydatow...

                      i, szczerze mowiac, ja do tej pory tez aplikowalam na kazda rozsadna oferte... i
                      wydawalo mi sie, ze to dobry pomysl... az poczytalam niektore wypowiedzi w watku
                      o hobby w cv i jakos stracilam rezon...

                      a ja juz powoli robie sie za stara na post-doci, a o stale pozycje jest tak
                      ciezko, ze strach :( i jeszcze wszyscy dookola wspominaja non stop o koniecznej
                      "witaminie b" (protekcji), ktorej ja zupelnie nie posiadam (to - tak mi sie
                      wydaje - spowodowane jest brakiem u mnie tychze "soft skills", o ktorych Litera
                      wspominala).
                      • ciociazlarada Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 14:26
                        To witaj w klubie:)
                        A watkiem o CV sie nie przejmuj, w Polsce sa, moim skromnym zdaniem, czasami
                        standardy rodem z Kongo Zachodniego, ja jednak bardziej wierze w zagramaniczny
                        profesjonalizm Twoich (OBY!) przyszlych szefow:)

                        Co do witaminy b: niektorzy maja szczescie, niektorzy nie... Dostalam sie pod
                        skrzydla bardzo znanej osoby, o mojej szefowej slyszal podobno kazdy. Tyle, ze
                        ona zajmuje sie kompletnie inna dziedzina niz ja, wiec ludzie, ktorych dzieki
                        niej poznalam, raczej mi pracy nie dadza... Ale coz, jak to bylo w jakims madrym
                        filmie: a ja sie dolem bede przebijal:)
                        Trzymam kciuki!
                        • kura17 Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 14:42
                          no ja raczej nie mam szczescia do witaminy b ;)
                          jak mialam wplywowego szefa, ktory w dodatku mnie cenil, to on sobie odszedl do
                          "lepszej" instytucji i juz tutaj mi nie pomoze, hehe...

                          jedyne, co mi zostalo, to ludzic sie, ze - mimo takiego samego nazwiska - ktos
                          nie pomysli, ze jestem z mezem spokrewniona :D on czasem rekrutuje pracownikow,
                          moze akurat mnie sie trafi, hehe...
                          ... tylko musze sie go najpierw wypytac, czy mnie przyjmie w takiej sytuacji :)

                          jedna rzecz dziala w nimeczech na moja korzysc - oni maja prawo, ktore - przy
                          takich samych kwalifikacjach - najazuje przyjac kobiete... chca zwiekszyc liczbe
                          kobiet w nauce i na uniwersytetach.
                          ino akurat dookola mnie jest pelno swietnych kobiet, cholerka... ;)
                          • marta_monika Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 12.06.10, 12:34
                            Czy ten poprzedni szef napisal Ci list rekomendacyjny? Jesli nie to popros go
                            koniecznie. A takze innych, ktorych cenisz, z ktorymi pracowalas i ich nazwiska
                            cos znacza w branzy, w ktorej sie obracasz. I koniecznie dolacz te listy i liste
                            osob ktore moga Ci wystawic referencje do aplikacji.
      • pierwszalitera Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 11:13
        kura17 napisała:

        i nie, nie jest to ogloszenie pod "idealnego kandydata", bo - w
        > swojej grupie - moge od razu wymienic co najmniej 3 osoby, ktore posiadaja
        > DOKLADNIE wymagane kwalifikacje! nie jest to wiec nic nierealnego ;)

        Kura, gdy aplikować będą wszyscy możliwi z możliwych, to możesz od razu resztę życia spędzić w piwnicy, bo zawsze znajdzie się ktoś z lepszymi kwalifikacjami i korzystniejszym życiorysem. A skąd ty wiesz, jacy tym razem będą kandydaci? Może sami beznadziejni? I jak już w tym wątku gdzieś napisałam, to nie teoretyczne kwalifikacje często są najważniejsze. Gdyby faktycznie zaproszono cię na rozmowę, to może się okazać, że wśród ludzi z większym doświadczeniem wypadasz może jako osobowość fenomenalnie. Jeżeli chodzi o trudną młodzież, to oni na pewno nie będą urządzali konkursu na najpiękniejsze dyplomy, tylko będą chcieli przyjrzeć się bliżej osobie, którą wypuszczą na zwierza. ;-) Swoją drogą, trudna młodzież? W Niemczech? Gratuluję odwagi. :-)
        • bebe.lapin Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 11:17
          wiedzac mniej wiecej, czy zajmuje sie kura, nie sadze, zeby chodzilo doslownie o
          trdna mlodziez ;) po prostu nie chcac podawac na publicznym forum zbyt wielu
          prywatnych informacji, posluzyla sie takim przykladem.
        • kura17 Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 11:29
          Litera, to byl przyklad zupelnie od czapy :) wydawalo mi sie, ze to zaznaczylam
          ;) ja sie chce ubiegac o pozycje naukowa (research), ale nie chce mi sie
          opisywac specyfiki ogloszenia i pracy, wiec dalam przyklad, jakie sa wymagane
          kwalifikacje, a jakie sama posiadam :) biologiem tez nie jestem, btw ;)
          • pierwszalitera Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 14:37
            kura17 napisała:

            > Litera, to byl przyklad zupelnie od czapy :)

            No tak, teraz mi się też skojarzyło, że robisz coś innego. Ale to najlepszy dowód, że nie zbieram informacji o ludziach i nie snuję planów, jak je najlepiej przeciwko im wykorzystać. ;-)))
    • kura17 hehe... 11.06.10, 13:16
      ... tak mnie podjaralyscie tymi przykladami, jak na podobne oferty reaguja
      kobiety i mezczyzni, ze - czytajac dzis hurtowo oferty pracy - w ogole pomijam
      opisy typu "excelllent young scientist", czy "outstanding scientist" :)
      skupiam sie na sprawdzaniu, czy spelniam wiecej wymogow zawartych w ogloszeniu,
      niz nie spelniam...

      ... co najmniej 2 oferty pracy tak wyhaczylam i mam zamiar aplikowac :)
      • zawsze_zielona Re: hehe... 11.06.10, 18:11
        I tak trzymac! Te wszystkie "outstanding scientist" to IMO tylko wypelniacze
        miejsca, zeby nie skonczyc ogloszenia po dwoch zdaniach.
      • anka_z_lasu Re: hehe... 11.06.10, 20:12
        Ja mam inną sytuację, mam szerszy wybór bo jestem, hmm, mało sprofilowana ;)
        Więc nie muszę się kręcić wokół jednej wymarzonej firmy/ instytucji, bo mam po
        prostu większy wybór. Dlatego w podobnych sytuacjach, o ile stanowisko mi się
        podoba, zawsze ryzykuję i w ogóle się nie zastanawiam - najwyżej się do mnie nie
        odezwą, no i co.

        Wątek CV olej. Czy warto pracować z kimś, kto odrzuca czyjeś CV z błahego
        powodu? Tym lepiej dla mnie, że uniknęłam pracy z kimś takim...
        • kura17 Re: hehe... 11.06.10, 20:41
          no ja jestem dosc mocno sprofilowana, ale to jeszcze nie jest takie najgorsze. u
          nas klopot w tym, ze ja w zasadzie MUSZE dostac prace w tym konkretnym miescie...

          moj maz ma tutaj stala pozycje, wiec naprawde ciezko by bylo to wyrzucic...
          zwlaszcza, ze my z mezem jestesmy z tej samej dziedziny i na raz znalesc 2 prace
          w tym samym miejscu to masakra jest...

          a w moim miescie sa tylko 2 instytucje, ktore moga mi zapewnic prace, ktora
          naprawde bym chciala. oczywiscie moge szukac poza nimi, ale to juz nie bedzie w
          mojej specjalizacji... a chcialabym w specjalizacji pozostac (choc moge nie miec
          wyjscia niedlugo, hehe)
          • joannea Re: hehe... 18.06.10, 22:00
            Ciocia Rada dobrze pisze, właściwie mogę się pod wszystkim podpisać.
            Szczególnie, że ostatnią pracę w branży dostałam już po zamknięciu rekrutacji
            (gdzieś tu jest mój wątek, jak to ciążowo zapomniałam o rozmowie
            kwalifikacyjnej), bo szef uznał, że w zasadzie mogą dla mnie utworzyć pozycję.
            Choć byłam już w zaawasowanej ciąży ;)

            kura17 napisała:
            > moj maz ma tutaj stala pozycje, wiec naprawde ciezko by bylo to wyrzucic...

            Kuro, ale przecież większość uniwersytetów załatwia pracę współ-małżonkom, a
            przynajmniej przy rekrutacji jest to plus (polityka prorodzinna itp). Tu, gdzie
            my pracujemy, takie sytuacje są na porządku dziennym.
    • bathilda Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 11.06.10, 21:01
      Kura, to ja Ci napiszę z innej beczki.

      Moja aktualna praca też od jakiegoś czasu była moim zawodowym marzeniem. No ale
      zakładałam, że będę na nią gotowa może za 10 lat, jak nabiorę więcej
      doświadczenia. Gdybym zobaczyła ogłoszenie w gazecie nie aplikowałabym -
      uznałabym, że jest za wcześnie i nie dla psa kiełbasa.

      Ale scenariusz ułożył się inaczej - firma rekrutacyjna wyłapała moje CV na
      jakimś portalu i zadzwonili z propozycją rozmowy. Bałam się jak diabli. A potem
      poszłam na spotkanie i okazało się, że między mną a moim szefem od razu
      zaiskrzyło. I że w sumie to, ze pewne obszary tylko "liznęłam" to nie problem -
      skoro znam podstawy to będę się uczyć na bieżąco. Pewnie, że fajnie jakbym we
      wszystkim miała "wieloletnie doświadczenie" ale i bez niego da się tę pracę
      wykonywać.

      Myślę, że ujęłam ich też motywacją do tej pracy i tym, że każdy nawet mały
      sukcesik byłam w stanie przekuć na pożytek dla nich. Widzieli że mi na tej
      robocie zależy, że nie planuję uciec za 2 lata jak się podszkolę i że mam jasną
      wizję swojej przyszłości w której to stanowisko i ta firma mają swoje integralne
      miejsce. I mnie wzięli.

      Jak pisałam na początku, sama bym do nich w życiu nie zaaplikowała. Więc na
      Twoim miejscu chyba bym spróbowała.
      • alxandra Re: potrzebuje porady o rekrutacji do prace 18.06.10, 20:08
        Ja wyznaję zasadę: lepiej żałować, że coś się zrobiło niż nie zrobiło :)W ten
        sposób znalazłam swoją wymarzoną pracę, mimo że hehe wydawało mi się, że inni
        byli lepsi. Eh obiektywnie ja wówczas miałam tylko wykształcenie prawnicze,
        praca była bardziej w ekonomii ;)
        Więc zawsze trzeba próbować ;) Po pewnym czasie zapytałam się co zdecydowało o
        mnie, mimo że nie byłam "idealną" kandydatką.
        I w sumie usłyszałam, że miałam to "coś" co sprawiło że po 5 minutach już
        wiedzieli że do nich pasuje i miło nam będzie się pracować.
        Więc próbuj, probuj i jak to mawiają: "Mierząc w Księżyc nawet jak nie trafisz
        będziesz wśród gwiazd" ;)
Pełna wersja