[LWW] Dotacje z UE dla rolnikow

05.08.10, 15:08
Moja mama wydzierzawia za darmo pole ok.2ha i bardzo niefair zachowuje sie
wobec nas dzierzawca, wiec zastanawiamy sie nad zerwaniem umowy.

I w zwiazku z tym mam pytanie (zupelnie, zupelnie sie na tym nie znam) - czy
mialybysmy jakiekolwiek szanse na zdobycie doplad z Unii? (wiem, ze nasz
dzierzawca je otrzymuje) Jakie mniej wiecej sa to warunki i jakie sa to mniej
wiecej sumy?

Bede bb wdzieczna.
    • koza-1985 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 05.08.10, 17:00
      to wszystko zależy od typu gruntu czy tu UR czy TUZ, co na nim macie
      zamiar robić? czy macie jakieś zwierzęta itd. samo posiadanie kawałka "pola"
      jeszcze nic nie daje.
    • koza-1985 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 05.08.10, 17:23
      najlepszym wyjściem dla Twojej mamy będzie pójście do Ośrodka Doradztwa
      Rolniczego lub ARiMR, tam uzyska pomoc.
      • mania_aniam Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 05.08.10, 18:17
        Planuje posadzic ziemniaki i niestety nie mamy zadnych zwierzat (oprocz czterech
        kotow i 2 psow), dziekuje za rade, posle mame do ARiMR:)
        • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 05.08.10, 18:24
          zwierząt chyba nie potrzeba aby otrzymać dopłaty bezpośrednie.
          Ziemniaki na 2ha? Dużo, chyba że na handel.
    • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 05.08.10, 18:10
      nie obraź sie ale wpienia mnie to. Tzn że pola się nie chcę uprawiać
      a dopłaty z unii chce sie brać!

      Moi rodzice są rolnikami i wiem jaka to ciężka praca.
      Nie fair to jest branie dopłat z UE jeśli się pola nie uprawia. Ba to
      jest nawet zwykłe oszustwo.

      A ta dzierżawa to dlaczego za darmo?- kto płaci podatek rolny?
      • paulinago Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 05.08.10, 18:14
        error_05 napisała:

        > nie obraź sie ale wpienia mnie to. Tzn że pola się nie chcę uprawiać
        > a dopłaty z unii chce sie brać!
        >
        Rolnictwo to biznes jak każdy inny. Jeżeli dzięki dopłatom, ktoś zarobi
        pieniądze zatrudniając przy tym ludzi i wydając zarobione pieniądze i dając
        zarobić innym, to nie widzę problemu.
        • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 05.08.10, 18:21
          jeśli ktoś jest rolnikiem i faktycznie uprawia coś/ czy zatrudnia kogoś
          kto zajmuje się pracami rolniczymi na jego polu to ok.
          Natomiast jeśli ktoś tylko posiada pole i trzyma ręce w kieszeni, to
          sory ale nie ma prawa do dopłat. Dopłaty są do upraw.
        • nancy_callahan Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 05.08.10, 23:45
          Rolnictwo to biznes jak każdy inny. Jeżeli dzięki dopłatom, ktoś zarobi
          > pieniądze zatrudniając przy tym ludzi i wydając zarobione pieniądze i dając
          > zarobić innym, to nie widzę problemu.

          No wybacz, wiem, że poruszę temat drażliwy i bardzo nie political correct, ale rolnictwo to nie jest biznes jak każdy inny, to jest biznes notorycznie dotowany przez państwo (czyt. nas wszystkich) i w związku z tym z biznesem jak każdym innym niestety niewiele ma wspólnego...
          • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 07:58
            co ty dotujesz rolnictwo?

            Wiecie co jeśli nie macie pojęcia na dany temat to się nie
            wypowiadajcie.

            Prawda jest taka że jeśli jest kasa na rolnictwo to z UE. I to jest
            tylko jałmużna jak dla żebraka. Polska niczego nie dotuje, ma głęboko
            rolników i rolnictwo. Rolnik ma całe życie pod górkę, państwo nic mu
            nie daje, to on daje państwu.
            My czyli naród dotujemy lekarzy, nauczycieli, policjantów i resztę budżetówki. Rolnik musi zarobić sam na siebie. Gdyby rolnik mógł się
            rozliczać jak normalny pracujący człowiek z Zusem to prawdopodobnie
            dochód wyszedłby mu na zero albo na minus.

            Ci ludzie (rolnicy) ledwo wiążą koniec z końcem).

            A i jeszcze jedno rolnictwo to podstawa gospodarki, bez tego
            wyginęlibyśmy. I uważam że państwo powinno się tym w końcu zająć a
            nie chować głowę w piasek.

            Rolnik nie ma prawa do kredytu, dziecko rolnika nie dostanie żadnej
            zapomogi ani stypendium socjalnego- ponieważ dochody rolnicze są
            dosłownie wymyślane czy zmyślane przez GUS! Tak nikt nie wylicza
            rolnikom dochodu tak jak wam. I kasa którą własnym rękami wypracuje
            rolnik idzie na dzieci mieszczuchów, którzy niezłe zarabiają albo
            nie chce im się pracować ale wyciągają rękę po świadczenia socjalne.
            I całe życie tak miałam. W domu nie było nawet na chleb, a ja nie dostawał nawet złotówki stypendium, podczas gdy miastowi, których
            oboje rodziców pracowało dostawali kasę od państwa.

            Takim którzy piszą tak jak ty, chleb który masz dzięki rolnikom
            powinien w gardle stanąć.

            Śmiać mi się chce z takich wypowiedzi miastowych którzy w d... byli i
            g... widzieli.

            Biznes na rolnictwie to robią pośrednicy. A ty nic rolnikowi nic nie
            dałaś. To on dał ci wiele. Masz co jeść i nie umierasz z głodu.


            I nie wypisujcie więcej takich bzdur jeśli nie macie pojęcia o życiu
            i gospodarce
            • heliamphora Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 08:13
              Rozumiem Twoje oburzenie, ale wypowiadanie się w tym tonie to gruba przesada.
              • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 08:33
                nie przesadzam pisze prawdę. Nie chcę nikogo urazić, chce żebyście
                wiedzieli jak jest naprawdę

                Zapomniałam jeszcze dodać najważniejszego. Rolnik nie dostaje
                wynagrodzenia za swoją pracę, dostaje pieniądze tylko za płody rolne.
                robocizny nikt nie liczy!

                Np na uprawach buraków cukrowych rolnik był do tyłu ok 800zł/ha.
                liczyłam to na ekonomii bo studiuje rolnictwo.( a wiecie że w takiej
                analizie ekonomicznej nie wlicza się kosztów paliwa rolniczego? chore
                nie? ) Czyli rolnik dołożył ze swojej kieszeni tyle kasy abyśmy mieli
                czym słodzić herbatę.

                Gdzie tutaj dotacja państwa?

                Dziekan mojej uczelni kiedyś ładnie to określił. Rolnicy to taki
                Caritas.

                Państwo pozamykało cukrownie podczas gdy w Niemczech budują się nowe.
                Wykończyli już sadowników a teraz dobijają plantatorów chmielu.

                Teraz zboże będzie bardzo drogie podrożeje wszystko, dojdzie do tego
                ten nieszczęsny VAT a na forach internetowych będą pisać że to wina
                rolników, którzy są wrzodem na tyłku społeczeństwa.


                A dodam że rolnictwo się opłaca ale w wypadku jeśli gospodarstwo to
                200- 300ha. tylko że wtedy to już nie rolnik tylko biznesmen.
                • heliamphora Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 08:57
                  Nie będę się licytować, kto ma gorzej, ale jako przedsiebiorca z działalnością
                  pozarolniczą czuję się takim stawianiem sprawy zażenowana. Nie mam żadnych ulg w
                  zakresie ubezpieczeń społecznych ani dofinansowań państwowych, a moje przychody
                  są również pochodną końcowego produktu, a nie czasu, jaki na pracę poświęciłam.
                  Moje podatki i inne opłaty również są wydawane w sposób, który niekoniecznie mi
                  odpowiada.
                  • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 09:06
                    rozumiem nikomu nie jest łatwo.
                    Przynajmniej liczą ci jakiś realny dochód.
                    I nikt nie powie ci że dotuje Cię państwo (w domyśle utrzymuje)
                  • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 17:02
                    ja też jestem przedsiębiorcą, nie mam żadnych ulg czy dotacji. Jednak za nic nie chciałabym się zamienić z rolnikiem. Zamiast psioczyć na nich (rolników), że płacą niższe ubezpieczenie (z którego notabene mają potem psie pieniądze na rencie) i że Krus trzeba zlikwidować (wiele razy o tym czytałam), wolę, żeby to pozostałym przedsiębiorcom zmniejszyć składki, bo w tej chwili ZUS to jedno wielkie złodziejstwo. To jest niesprawiedliwe, ale lepiej by było zrównać składki do tych rolniczych, a nie dowalić rolnikom wyższe, bo co mi po tym? Co mi to da, że innym podwyższą? Mi będą zabierać ciągle tyle samo. Dojdzie też do tego, że chleb będziemy kupować za 10 zł, owoce za 80 zł/kg itd...
                    • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 17:41
                      wolę, żeby to po
                      > zostałym przedsiębiorcom zmniejszyć składki, bo w tej chwili ZUS to jedno wielk
                      > ie złodziejstwo.

                      Jesli tylko wyliczysz, jak zmniejszyc skladki zachowujac przy tym minimum
                      emerytury na starosc dla obecnie pracujacych i zachowujac ciaglosc platnosci (bo
                      niestety musimy placic za bledy przeszlosci i nie odkladanie skladek za PRL-u),
                      to na pewno uda sie przekonac ludzi do odpowiedniej reformy.

                      Co mi to da,
                      > że innym podwyższą? Mi będą zabierać ciągle tyle samo.

                      I tak i nie. Owszem ZUS-u bedziesz placic tyle samo, ale Twoje podatki zamiast
                      na doplaty do KRUS-u moga pojsc na inne cele. Albo zostac obnizone.
                      Jasne, ze male gospodarstwa sobie nie poradza w warunkach rynkowych. Niech
                      zostana tylko ci, ktorzy prowadza naprawde rentowne gospodarstwa. Bo dla mnie w
                      tej chwili to tak jakby pani z Triumphem kolo Ciebie krzyczala, ze ten
                      bielizniak to juz jej matka prowadzila i ona go prowadzi od 30 lat i nie bedzie
                      wprowadzac zadnych nowych marek, a panstwo ma doplacic do kosztow transportu,
                      ekspozycji i reklamy, zeby ona wyszla na swoje. Czym to sie rozni od dotowania
                      rolnictwa?

                      Dojdzie też do tego, że
                      > chleb będziemy kupować za 10 zł, owoce za 80 zł/kg itd...
                      W tej chwili, jak Brykanty podawala, na jeden hektar ziemi przypada u nas blisko
                      4 razy wiecej osob niz w Europie zachodniej. To znaczy ze placac za ten bochenek
                      musimy utrzymac 4 razy wiecej osob. Naprawde myslisz, ze zwiekszanie
                      gospodarstw, a zmniejszanie ich liczby przyczyni sie do wzrostu cen? Ja tego nie
                      chwytam, moim zdaniem jesli juz wplywaloby to na cen, to raczej przyczynialoby
                      sie do ich spadku. Mozesz to wytlumaczyc?
                      • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:59
                        > Jesli tylko wyliczysz, jak zmniejszyc skladki zachowujac przy tym minimum
                        > emerytury na starosc dla obecnie pracujacych i zachowujac ciaglosc platnosci (b
                        > o
                        > niestety musimy placic za bledy przeszlosci i nie odkladanie skladek za PRL-u),

                        Nie ma znaczenia jaki był ustrój państwa. Żaden z dotychczasowych systemów nie ograniczył pogłębiania się konieczności dopłacania do systemu emerytalnego. Ilość dopłacanych pieniędzy zaczyna wzrastać wykładniczo. Więc po co brnąć dalej w to bagno?
                        Po drugie średnio mnie interesuje skąd państwo weźmie pieniądze dla obecnych emerytów, tak samo jak żadnego z tych emerytów nie obchodzi to, skąd wezmą się pieniądze dla mnie za kilkadziesiąt lat.
                        Jeśli nie musiałabym płacić składek emerytalnych - ja i moje rodzeństwo moglibyśmy wyłożyć dużo większe pieniądze dla moich rodziców niż ZUS.

                        > I tak i nie. Owszem ZUS-u bedziesz placic tyle samo, ale Twoje podatki zamiast
                        > na doplaty do KRUS-u moga pojsc na inne cele.

                        tak, na dopłaty do ZUSu :D

                        > Jasne, ze male gospodarstwa sobie nie poradza w warunkach rynkowych. Niech
                        > zostana tylko ci, ktorzy prowadza naprawde rentowne gospodarstwa. Bo dla mnie w
                        > tej chwili to tak jakby pani z Triumphem kolo Ciebie krzyczala, ze ten
                        > bielizniak to juz jej matka prowadzila i ona go prowadzi od 30 lat i nie bedzie
                        > wprowadzac zadnych nowych marek, a panstwo ma doplacic do kosztow transportu,
                        > ekspozycji i reklamy, zeby ona wyszla na swoje. Czym to sie rozni od dotowania
                        > rolnictwa?

                        Ano różni się tym, że rolnictwo wytwarza produkty niezbędne do życia, czy chcesz czy nie chcesz, musisz jeść.
                        Może się to wydawać śmieszne, ale jeśli doszłoby do jakiejś wielkiej klęski - np suszy to byłby u nas wielki kryzys.

                        >Naprawde myslisz, ze zwiekszanie
                        > gospodarstw, a zmniejszanie ich liczby przyczyni sie do wzrostu cen? Ja tego ni
                        > e
                        > chwytam, moim zdaniem jesli juz wplywaloby to na cen, to raczej przyczynialoby
                        > sie do ich spadku. Mozesz to wytlumaczyc?

                        Bardzo proszę. Jeśli zostaną tylko duże gospodarstwa - które są już przedsiębiorstwami - zatrudniają ludzi, inwestują w nowe technologie, maszyny. Jak każda firma musi być rentowna - nie będą niczego robić za darmo albo na granicy opłacalności. W tej chwili mały rolnik nie zatrudnia nikogo, pracuje cała rodzina. Sprzeaje plony nawet za niską cenę, po to aby sprzedać i przeżyć. Jeśli zostana tylko duże przedsiębiorstwa to one będą dyktować ceny przetwórcom. W tej chwili to przetwórcy narzucają ceny, robią rolnikom łaskę, że przyjmują od nich towar, co za tym idzie rolnicy sprzedają go tanio, a my możemy go taniej kupić.
                        Teraz możesz pójść do rolnika i kupić od niego produkty za śmieszne pieniądze. Nie zrobisz tego wtedy gdy zostaną tylko duże gospodarstwa - firmy.

                        Poza tym - jeśli zlikwidujemy rolnictwo do kilku procent, to reszta ludzi zostanie bez pracy. Część z nich może się i przekwalifikuje, może nawet znajdzie pracę, ale większość będzie zmuszona korzystać z opieki społecznej, z pomocy państwa i na to będą szły nasze podatki.

                        I teraz gwóźdź programu :)
                        Wyobraź sobie, że jesteś producentem pewnego produktu. Jest na niego zbyt, w zależności od tego ile wyprodukujesz, tyle sprzedasz i zarobisz. I teraz - Twoja firma z jakiegoś powodu ma stratę (np. z tytułu niegospodarności prezesa i jego biura). Żeby wyprowadzić firmę na prostą - co robisz?
                        1. zwalniasz pracowników wytwarzających produkt, który sprzedajesz (tym samym ograniczasz swoje dochody, bo mniej sprzedajesz), czy
                        2. redukujesz administrację, która nie przynosi dochodu i której ilość jest stanowczo za duża (bo rozrosła się w trakcie działania firmy)?

                        Moim zdaniem to nie w tym rzecz, żeby redukować siłę wytwórczą, tylko tych, którzy przejadają wyprodukowane przez nich profity.
                        • pierwszalitera Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:16
                          kasienka.body napisała:

                          > Ano różni się tym, że rolnictwo wytwarza produkty niezbędne do życia, czy chces
                          > z czy nie chcesz, musisz jeść.
                          > Może się to wydawać śmieszne, ale jeśli doszłoby do jakiejś wielkiej klęski - n
                          > p suszy to byłby u nas wielki kryzys.

                          Co ty opowiadasz? Co ma jakś mała lokalna susza do ogólnonarodowego, albo europejskiego kryzysu? Aktualnie płoną lasy i pola w Rosji na olbrzymich obszarach. To jest pszenica, którą jemy. I będzie to miało wpływ na ceny mąki w Europie, zapłacimy przez to więcej za bułki. Ale kryzys? To jest globalny rynek, żaden kraj nie żyje już tylko z tego, co produkuje u siebie.
                          • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 07.08.10, 16:18
                            >To jest globalny rynek, żaden kr
                            > aj nie żyje już tylko z tego, co produkuje u siebie.


                            jasne, nie ma to jak uzależnić się od źródeł zewnętrznych, zwłaszcza jeśli chodzi o podstawowe dobra. Kupujmy wszystko za granicą.
                            Tym bardziej, że Polska może być zupełnie samowystarczalna, w przeciwieństwie np. do Chin, które zmuszone są do dzierżawienia setek hektarów pól w innych państwach.

                            Co ma jakś mała lokalna susza do ogólnonarodowego, albo europ
                            > ejskiego kryzysu?

                            Nic. Nigdzie nie pisałam o ogólnoświatowym kryzysie, pisałam o teoretycznym kryzysie lokalnym, wewnątrz kraju.
                            • pierwszalitera Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 07.08.10, 16:40
                              kasienka.body napisała:

                              > jasne, nie ma to jak uzależnić się od źródeł zewnętrznych, zwłaszcza jeśli chod
                              > zi o podstawowe dobra. Kupujmy wszystko za granicą.
                              > Tym bardziej, że Polska może być zupełnie samowystarczalna, w przeciwieństwie n
                              > p. do Chin, które zmuszone są do dzierżawienia setek hektarów pól w innych pańs
                              > twach.

                              Samowystarczalna? W zjednoczonej Europie? Z którego stulecia ty jesteś? ;-) Kto by chciał dzisiaj jeść tylko ziemniaki, buraki, śpiewać jesienią "Adijo pomidory" i ustawiać się raz w roku na Boże Narodzenie w kolejce po egzotyczne pomarańcze? Już to przerabialiśmy, chyba większość podziękuje. ;-)


                              > Nic. Nigdzie nie pisałam o ogólnoświatowym kryzysie, pisałam o teoretycznym kry
                              > zysie lokalnym, wewnątrz kraju.

                              I właśnie taki lokalny, czy narodowy kryzys przez połączone rynki nam nic nie zaszkodzi i nie wywoła klęski głodu, która grozi ewentualnie przy dążeniu do samowystarczalności. Najwyżej wpłynie trochę na ceny. Ja to nazywam pozytywną zmianą i warunkiem społecznego spokoju oraz dobrobytu. Zamiast dążyć do samowystarczalności trzeba koncentrować się na tym, co się umie najlepiej i właśnie to umiejętnie sprzedawać, a rolnictwo do naszych mocnych stron na razie nie należy. Nie podbijamy internacjonalych rynków naszymi rolniczymi produktami.
                        • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 21:17
                          > Nie ma znaczenia jaki był ustrój państwa. Żaden z dotychczasowych systemów nie
                          > ograniczył pogłębiania się konieczności dopłacania do systemu emerytalnego.

                          Czesciowo masz racje - bo system z wkladaniem do wspolnego garnuszka i
                          wyplacaniem potrzebujacym wymyslil Bismarck. Ktory ustanowil wiek emerytalny na
                          65 rok zycia, a dozywal go co piaty pracujacy. Uwzgledniajac, ze mlodych bylo
                          wiecej niz starych wszystko krecilo sie bez problemow. Ale po 150 latach ten
                          system nie daje rady - ludzie dluzej zyja, mlodych coraz mniej - i jakos
                          zreformowac go trzeba. Widzisz sensowniejsza metode niz oddzielne konta
                          emerytalne? Doplaty do ZUS i innych systemow skoncza sie, gdy wymrze pokolenie
                          pobierajace "stara" emeryture. Jeszcze troche to potrwa, ale w Polsce dojdzie do
                          tego kolo roku 2030. Gdybysmy zaczeli reformowac sie w latach 70., gdy problem
                          sie dopiero rozpoczynal, juz bysmy mieli te bolesna reforme za soba.
                          Jednoczesnie trzeba, co sama zauwazasz, mozliwie ograniczyc
                          grupe, ktorej nalezy sie wczesniejsza emerytura - emerytura po tak krotkim
                          czasie pracy, ze nie zdazaja jej wypracowac. Albo przymusic ich pracodawcow do
                          odprowadzania odpowiednio wysokiej skladki.
                          Nie lubie salonu, ale tenwpis ma zaskakujaco duzo sensu.

                          > Jeśli nie musiałabym płacić składek emerytalnych - ja i moje rodzeństwo mogliby
                          > śmy wyłożyć dużo większe pieniądze dla moich rodziców niż ZUS.

                          Ale to bedzie grac, tylko jesli Wasze dzieci beda w stanie Wam oplacic Wasza
                          starosc. A jesli nie, to co? Bedziesz pracowac do konca zycia (wzorem
                          XIX-wiecznym) czy popelnisz samobojstwo (wzorem Azjatow)? Z jakichs powodow z
                          systemu dzieci-utrzymuja-starych-rodzicow zrezygnowalismy kawal czasu temu i
                          uwazamy to wrecz za osiagniecie cywilizacyjne.

                          > tak, na dopłaty do ZUSu :D

                          Do ZUS-u bedziemy doplacac, jesli wszystko sie uda, jeszcze tylko jakies 20 lat.
                          Potem mamy wolna kase. A co z KRUS-em?

                          > Ano różni się tym, że rolnictwo wytwarza produkty niezbędne do życia, czy chces
                          > z czy nie chcesz, musisz jeść.
                          > Może się to wydawać śmieszne, ale jeśli doszłoby do jakiejś wielkiej klęski - n
                          > p suszy to byłby u nas wielki kryzys.

                          Wiesz, to jest akurat kontrargument na rzecz dopieszczania rodzimego rolnictwa.
                          Bo jesli bede miala kase, to gdzies zboze zawsze kupie, jak nie bede miala kasy,
                          a zboze w domu sie skonczy, to bede w powaznych tarapatach.


                          > Poza tym - jeśli zlikwidujemy rolnictwo do kilku procent, to reszta ludzi zosta
                          > nie bez pracy. Część z nich może się i przekwalifikuje, może nawet znajdzie pra
                          > cę, ale większość będzie zmuszona korzystać z opieki społecznej, z pomocy państ
                          > wa i na to będą szły nasze podatki.

                          I tu jest miejsce na role panstwa, ktore moze przez sprzyjanie okreslonym
                          dziedzinom stymulowac rozwoj uslug czy przemyslu. Latwo zastapic robotnikow
                          niskowykwalifikowanych, wysokowykwalifikowanych szalenie trudno. Tak jak nie da
                          sie zastapic lokalnych uslugodawcow.
                          Kurcze, Kasienka, czy Ty naprawde nie wolalabys miec latwiej w zyciu zawodowym,
                          miec wiecej finansowego luzu i rozwinac swojego sklepu do calej sieci? My jako
                          spoleczenstwo na tym skorzystamy, bo w kazdym swoim sklepie zatrudnisz kolejne
                          dziewczyny, a to oznacza kolejne osoby placace podatki. One beda mialy sensowna
                          place, Ty zysk. Nie lepsze to niz biedowanie z rodzina na 5 hektarach?
                          • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 07.08.10, 16:28
                            > Do ZUS-u bedziemy doplacac, jesli wszystko sie uda, jeszcze tylko jakies 20 lat
                            > .
                            > Potem mamy wolna kase

                            Czy Ty wiesz o czymś czego nikt inny nie wie? :D
                            Masz jakieś źródła potwierdzające, że tylko przez 20 lat będziemy jeszcze płacić ZUS? Całkiem serio pytam, bo w tym momencie sytuacja moim zdaniem będzie się tylko pogarszać (np. ciągłe wydłużanie średniej długości życia, coraz niższy przyrost naturalny, emigracja. IMO w 2030 będzie jeszcze większa dziura niż obecnie).

                            > Kurcze, Kasienka, czy Ty naprawde nie wolalabys miec latwiej w zyciu zawodowym,
                            > miec wiecej finansowego luzu i rozwinac swojego sklepu do calej sieci? My jako
                            > spoleczenstwo na tym skorzystamy, bo w kazdym swoim sklepie zatrudnisz kolejne
                            > dziewczyny, a to oznacza kolejne osoby placace podatki. One beda mialy sensowna
                            > place, Ty zysk. Nie lepsze to niz biedowanie z rodzina na 5 hektarach?

                            Ale kto powiedział, że to jest lepsze? :) Oczywiście, że chcę mieć więcej luzu, np. chcę decydować jak i ile zaoszczędzę na swoją emeryturę. W obecnej sytuacji i tak będę musiała pracować na emeryturze, żeby wyżyć. Tak jak moja teściowa, która ma emeryturę z Krusu - całe 600 zł, więc i tak musimy jej pomagać w utrzymaniu.

                            • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 08.08.10, 01:48
                              > Czy Ty wiesz o czymś czego nikt inny nie wie? :D
                              > Masz jakieś źródła potwierdzające, że tylko przez 20 lat będziemy jeszcze płaci
                              > ć ZUS? Całkiem serio pytam, bo w tym momencie sytuacja moim zdaniem będzie się
                              > tylko pogarszać (np. ciągłe wydłużanie średniej długości życia, coraz niższy pr
                              > zyrost naturalny, emigracja. IMO w 2030 będzie jeszcze większa dziura niż obecn
                              > ie).

                              Moze mi cos umknelo, ale wydawalo mi sie, ze z grubsza biorac to wyglada tak: co
                              moja babcia wplacila na ZUS, to szlo na renty i emerytury pokolenia jej
                              rodzicow. Tak wiec ona nie miala i nie ma swojego konta emerytalnego. Wszystko
                              bylo wrzucane do wspolnego garnka i ze wspolnego garnka wyplacane, nadwyzka w
                              czasach jej istnienia szla na inne potrzeby budzetowe, w czasach niedoboru
                              budzet doplacal - uklad byl zupelnie otwarty. Nie bylo realnej granicy
                              ZUS-budzet. Ja zaczelam prace po reformie emerytalnej i dlatego (gdybym
                              oczywiscie pracowala w Polsce) mam moje wlasne konto emerytalne, na ktore
                              odprowadzane sa moje skladki. Te skladki sa w rozny sposob inwestowane, tak zeby
                              jak pojde na emeryture, ze zgromadzonego kapitalu byla wyplacana mi emerytura.
                              Tu sprawa jest zamknieta, co sobie uzbieram to wydam, budzet nie doplaca grosza,
                              tak? Czyli teoretycznie 30 lat po wprowadzeniu reformy (minimalny staz pracy do
                              emerytury) zaczyna sie ten moment, kiedy ZUS mamy zupelnie niezalezny od
                              budzetu. Reforma byla wprowadzana pod koniec lat 90, ale potem byl lekki
                              poslizg, stad ten 2030 rok jako data orientacyjna.
                              Ale sytuacja "co sobie uzbieralam to sobie wyplacam" dotyczylaby tylko tych,
                              ktorzy zaczeli prace po reformie. Czyli budzet musialby doplacac dziesieciolecia
                              do emerytur pokolenia mojej matki. I stad ten karkolomny manewr z naliczaniem
                              kapitalu poczatkowego i tworzeniem im takich samych kont emerytalnych jak
                              osobom, ktore wchodzily na rynek pracy.
                              No wiec koniec koncow mamy nastepujaca sytuacje: pokolenie mojej babci wymiera,
                              wiec nikna emerytury placone z budzetu, a pokolenie moje i mojej matki wyplaca
                              sobie z wlasnych kont emerytalnych, do ktorych budzet nie doplaca.

                              Budzetowi jako obciazenie pozostaja przywileje emerytalne (i tu sie zgadzamy, ze
                              trzeba je ciac) i KRUS, ktory chwilowo jest w zasadzie w pelni zalezny od
                              budzetu i na zmiany sie nie zanosi.

                              W systemie wlasnych kont emerytalnych przyrost naturalny i emigracja naprawde
                              nie maja znaczenia, bo to nie mlode pokolenie placi Ci emeryture, a Ty sama,
                              licza sie tylko Twoje oszczednosci.


                              Tak jak moja teściowa,
                              > która ma emeryturę z Krusu - całe 600 zł,
                              I to jest argument za utrzymaniem Krusu? Zusowska emerytura jest jednak
                              przecietnie dwa razy wyzsza.
                              To za czym ja sie opowiadam, to wymuszenie sytuacji, w ktorej nikt nie znajdzie
                              sie w sytuacji Twojej tesciowej. Bo albo bedzie mial duze, dochodowe
                              gospodarstwo, z ktorego bedzie mogl odlozyc odpowiednia sume na emeryture
                              (abstrahujac juz czy przez ZUS, OFE, III filar czy w inny sposob), albo bedzie
                              mial swiadomosc, ze z malego gospodarstwa sie nie utrzyma, wiec
                              odsprzeda/wydzierzawi ziemie osobie, ktora bedzie miala owo wielkie
                              gospodarstwo, a sam pojdzie do pracy w miescie, z ktorej zarobi sobie na godziwa
                              emeryture.
                              I uprzedzajac pytania:
                              Kto obrobi ziemie? Na wsi mamy najwieksze bezrobocie ukryte, w innych krajach do
                              obrobki tej samej ilosci ziemi potrzeba znacznie mniej osob.
                              Skad ma byc praca w miescie? Przez dzialalnosc panstwa ulatwiajaca tworzenie
                              nowych miejsc pracy. Np. przez ulgi podatkowe dla przedsiebiorcow, na ktore
                              panstwo bedzie sobie moglo pozwolic z racji zmniejszenia wydatkow budzetowych.
                              • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 08.08.10, 15:32
                                Wiesz, jakby było tak jak piszesz to byłoby całkiem nieźle :)
                                Niestety ZUS nadal działa tak jak działał. Jeśli każdy miałby swoje własne konto emerytalne to nie byłoby przepadania składek w razie śmierci np. Moje składki w tej chwili nadal idą na emerytury dla starszych pokoleń, na pewno nie leżą na koncie i nie czekają na moją emeryturę. To co opisałaś to OFE - ale nie ZUS, a OFE to tylko mała część mojej składki emerytalnej. Poza tym nawet jeśli byłoby tak jak piszesz to ja wolalabym mieć możliwość decydowania o swoich pieniądzach.
                                Moim zdaniem zarówno ZUS jak i KRUS są do likwidacji :)

                                > W systemie wlasnych kont emerytalnych przyrost naturalny i emigracja naprawde
                                > nie maja znaczenia, bo to nie mlode pokolenie placi Ci emeryture, a Ty sama,
                                > licza sie tylko Twoje oszczednosci.

                                Tak, w takim systemie nie mają, ale ja piszę o działającym u nas systemie, który wyjaśniłam wyżej. A w nim niestety mają duże znaczenie.
                                • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 08.08.10, 15:51
                                  I jeszcze jedno.
                                  Gdyby było tak jak piszesz, że mam indywidualne konto emerytalne w ZUSie i moje pieniądze nie są wykorzystywane do obsługi aktualnych wypłat emerytur to oznaczałoby, że możemy w tym momencie zrezygnować z państwowej emerytury ZUS, bo w żaden sposób nie wpłynie to na wypłaty aktualnych świadczeń dla emerytów. Jeśli istnieją takie indywidualne konta emerytalne to jest to w dalszym ciągu marnotrawienie pieniędzy, bo powielane są instytucje inwestując środki - takie samo konto można sobie prowadzić samodzielnie, mogę zlecić inwestowanie swoich pieniędzy komu chcę, a nie aparatowi rządowemu, który jest utrzymywany z naszych podatków (tysiące niepotrzebnych urzędników, biur, itp.)
                                  W momencie zlikwidowania obowiązkowych składek Polska stanie się dużo bardziej atrakcyjna dla zagranicznych (jak i krajowych) inwestorów - będą dużo niższe koszty pracownika, jednocześnie będzie on (pracownik) więcej zarabiał, zniknie duża część biurokracji, która jest ogromną przeszkodą dla wielu inwestorów. Znacznie zmniejszyłaby się też szara strefa - przestałaby być opłacalna :)
                                  W tym momencie to składki ZUS są największym obciążeniem dla początkujących.
                                • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 09.08.10, 01:11
                                  Odpowiem na Twoje obydwa posty w jednym, ok?

                                  > Wiesz, jakby było tak jak piszesz to byłoby całkiem nieźle :)

                                  Troche uproscilam sytuacje, bo pominelam kwestie tego, ze z zusu ida takze zasilki chorobowe, macierzynskie i renty. Co moim zdaniem przynajmniej czesciowo jest bledem.

                                  Tak wiec to, co pisalam odnosi sie do emerytalnej czesci skladki, czesci: rentowa, chorobowa i wypadkowa to inna bajeczka.

                                  I nie uwazam zusu za ideal, pare rzeczy bym poprawila od razu, ale niestety to sie wiaze tez z reforma w zakresie ubezpieczen zdrowotnych, a to byloby trudne do przeprowadzenia. Ale czesc zmian daloby sie zrobic w obrebie samego zusu i brak niektorych rozwiazan mnie irytuje - np. uwazam, ze skladka emerytalna malzonkow powinna byc sumowana i dzielona na dwa, jak podatki, a nie kazdy sobie, ale system komputerowy zusu (swoja droga komputeryzacja zusu to jest akurat czysty skandal) sobie z takimi ambitnymi sprawami nie radzi. Dostrzegam wady zusu, ale w przeciwienstwie do wielu osob dostrzegam tez jego zalety.

                                  Jeśli każdy miałby swoje własne kont
                                  > o emerytalne to nie byłoby przepadania składek w razie śmierci np.

                                  A konkretnie to dlaczego nie? To jest przeciez zaklad _ubezpieczen_ spolecznych. I jak w ubezpieczeniach - jak masz pecha to placisz skladke przez 50 lat, a nawet najmniejsza stluczka Ci sie nie przydarza, a jak masz szczescie, to udaje Ci sie skasowac samochod w niespelna miesiac od podpisania umowy. I tu tak samo - jak masz szczescie to dozyjesz 120 roku zycia i zarowno zus jak i ofe beda Ci placily emeryture 35 lat dluzej niz bylo przewidziane. A jak masz pecha to umierasz w miesiac po przejsciu na emeryture.

                                  > Tak, w takim systemie nie mają, ale ja piszę o działającym u nas systemie, któr
                                  > y wyjaśniłam wyżej. A w nim niestety mają duże znaczenie.

                                  Pytanie bardzo serio: Ty piszesz jak wydaje Ci sie, ze jest, czy sprawdzilas, o czym piszesz? Zdaje sobie sprawe z tego, ze z racji mieszkania za granica moglo mi cos umknac, ale jesli nie zniesiono w ciagu ostatnich kilku miesiecy reformy emerytalnej obowiazujacej od 1999 roku, to wedlug mojej wszelkiej wiedzy nie ma juz przekazywania skladek mlodszego pokolenia na starsze.
                                  Szczerze mowiac pod wplywem naszej rozmowy zaczelam szukac w necie i wszedzie znajduje tylko informacje takie jak ta: lokomotywa.pl/?page=ubezp_reforma_emerytalna&go=rse czyli z podzialem na trzy grupy, wlasnymi kontami dla mlodszych grup, finansowaniem emerytur najstarszej z budzetu w ramach realizowania "umowy spolecznej" i stopniowym wygaszaniem tejze "umowy". Dopoki to ostatnie nie nastapi bedziemy musieli doplacac do emerytur z budzetu. Ale ludzie nie zyja wiecznie, kiedys ta umowa wygasnie, a wtedy koniec z doplatami. Tyle mojej wiedzy. Jesli masz inne wiadomosci, swiezsze, to zalinkuj mi je prosze. Nie lubie zyc w blednym przekonaniu, a sama innych znalezc nie umiem.

                                  > Gdyby było tak jak piszesz, że mam indywidualne konto emerytalne w ZUSie i moje
                                  > pieniądze nie są wykorzystywane do obsługi aktualnych wypłat emerytur to oznac
                                  > załoby, że możemy w tym momencie zrezygnować z państwowej emerytury ZUS, bo w ż
                                  > aden sposób nie wpłynie to na wypłaty aktualnych świadczeń dla emerytów.

                                  A tu dochodzimy do opiekunczej roli panstwa, ktora dba o Ciebie czy tego chcesz czy nie.
                                  Ciekawostka - w poczatkowych latach PRL-u ani rolnicy indywidualni ani rzemieslnicy (czyli ogolnie tzw. inicjatywa prywatna) nie podlegali ani pod ubezpieczenia zdrowotne ani pod spoleczne. W razie choroby trzeba bylo sprzedac krowe, a na starosc liczyc na dzieci. Dolaczenie prywatnej inicjatywy do ubezpieczen bylo traktowane jako ulatwienie zycia.

                                  Jeśli
                                  > istnieją takie indywidualne konta emerytalne to jest to w dalszym ciągu marnotr
                                  > awienie pieniędzy, bo powielane są instytucje inwestując środki - takie samo ko
                                  > nto można sobie prowadzić samodzielnie, mogę zlecić inwestowanie swoich pienięd
                                  > zy komu chcę, a nie aparatowi rządowemu, który jest utrzymywany z naszych podat
                                  > ków (tysiące niepotrzebnych urzędników, biur, itp.)

                                  ZUS nie jest utrzymywany z podatkow tylko jak kazda ubezpieczalnia finansuje sie zabierajac na swoje potrzeby jakas czesc skladek. Jego funkcjonowanie pochlania 3% naszych skladek. Nie moge doszukac sie, jakie sa koszty prowadzenia dzialalnosci przez komercyjne towarzystwa ubezpieczeniowe, ale juz fakt, ze przecietna w zusie, to ten rzad wielkosci co pensja swiezego pracownika w normalnej firmie ubezpieczeniowej daje do myslenia. O jakosci samochodow i siedzib nie wspominajac.
                                  A z faktu zapisanej w nazwie ZUS-u "spolecznosci" wynika, ze nie jest instytucja, ktora musi wypracowac zysk (co nie znaczy, ze powinna przynosic straty). Trudno mi sobie wyobrazic, ze towarzystwo ubezpieczeniowe, ktore musi wypracowac zysk zalatwi to calosciowe ubezpieczenie taniej.
                                  W Warszawie mam chyba jeszcze stare raporty roczne jednej z wiodacych na polskim rynku firm ubezpieczeniowych, jesli ocalaly, to w pazdzierniku bede mogla podac konkretne liczby i bedziemy je mogly zestawic z wynikami zusu. Albo szybciej jesli ktos wygoogla wszystkie potrzebne dane.

                                  > W momencie zlikwidowania obowiązkowych składek Polska stanie się dużo bardziej
                                  > atrakcyjna dla zagranicznych (jak i krajowych) inwestorów - będą dużo niższe ko
                                  > szty pracownika, jednocześnie będzie on (pracownik) więcej zarabiał, zniknie du
                                  > ża część biurokracji, która jest ogromną przeszkodą dla wielu inwestorów. Znacz
                                  > nie zmniejszyłaby się też szara strefa - przestałaby być opłacalna :)

                                  Ja sobie nad tym od dluzszego czasu dumam i nie widze dobrego rozwiazania. Bo w Niemczech faktycznie samodzielny przedsiebiorca nie ma przymusowego ubezpieczenia emerytalnego, moze sie dobrowolnie ubezpieczyc. Ale... ale podejscie spoleczenstwa do roznych aspektow zycia jest odmienne. I zastanawiam sie, czy jesli w Polsce nie byloby przymusowego zusu, to ile byloby osob, ktore przez cale zycie nie placilyby nic, a potem szly do Faktu czy innego Super Expressu i pokazywaly, jaka im sie krzywda dzieje, bo nie maja gdzie mieszkac i za co chleba kupic i "panstwo to by chcialo zebym pod plotem umarl".
                                  Z drugiej strony - zdaje sobie z tego jak bardzo wysoka przymusowa skladka sklania ludzi do kombinowania, zeby ominac przepisy i zaoszczedzic te kase.

                                  > W tym momencie to składki ZUS są największym obciążeniem dla początkujących.

                                  Pisalam o roli panstwa? Wiem, ze kolderka jest zawsze za krotka, ale moim zdaniem akurat wspieranie drobnych przedsiebiorcow nam, jako spoleczenstwu, sie oplaca i z paru pozycji budzetowych chetnie bym uszczknela, zeby panstwo wspieralo male biznesy. Np. wlasnie przez doplacanie do ZUS-u, na poczatku w wiekszym zakresie, z czasem w coraz mniejszym, az w koncu firma wejdzie w takie stadium, ze sobie bedzie z tym obciazeniem radzic.
                                  • jul-kaa Migawki z Podlasia 17.08.10, 21:04
                                    Od 1,5 tygodnia jesteśmy na Podlasiu, obserwuje sąsiadów i mam kilka refleksji. Otóż większość ludzi nic nie robi. Ziemia leży odłogiem, a oni sami sa na zasiłku i głównie piją. Nie chcą pracować - szukaliśmy kogoś do prostej pracy fizycznej i w sporej gminie nie znalazł sie NIKT. Część kradnie drzewo z lasu, zbiera grzyby. Las po ich przejściu jest zrujnowany - poszycie zryte, mech zdarty. Nic juz tam zbyt szybko nie wzrośnie... Część osób zajmuje sie pozyskiwaniem i handlem słynnym w tym wątku "paliwem bez faktury" - z Białorusi. Zamożnych jest kilku rolników - to ci, którzy normalnie pracują, maja zadbane gospodarstwa... Ludzie tu zabawnie odnoszą sie do nas "miastowych" - to my rzekomo nic nie robimy i mamy czas na wakacje. Mówiła to osoba, ktora jest na wczesnej emeryturze, nie ma ziemi i zajmuje sie wyłącznie domem. Ale mieszka na wsi, klękajcie narody...
                • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 10:33
                  Ja bym chciala tylko jedna rzecz zrozumiec, bo jakos zupelnie nie rozumiem.
                  Piszesz:

                  > A dodam że rolnictwo się opłaca ale w wypadku jeśli gospodarstwo to
                  > 200- 300ha. tylko że wtedy to już nie rolnik tylko biznesmen.

                  To dlaczego istnieje tyle mniejszych gospodarstw? Przeciez one musza byc
                  zupelnie nierentowne i przynosic strate? Mamy ich jakies niesamowite mnostwo,
                  szczegolnie takich malenstw do 10 ha, ktore w swietle Twoich slow musza byc
                  absolutnie nierentowne i przynosic tylko strate. Kto im placi roznice miedzy
                  kosztami wytworzenia a przychodem?
                  • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 11:05
                    małe gospodarstwa to pozostałość dawnych czasów. Ojciec miał 4 dzieci
                    i każdemu przepisał równy kawałek pola.

                    gospodarstwa 10 ha są nierentowne.Powiem ci jak to wygląda u nas:
                    Ojciec uprawia pole bo dostał je w spadku od dziadka i tak było przez
                    wiele pokoleń wstecz. Nie rzuci tego teraz ponieważ chce dostać te
                    kilkaset złotych renty- brakuje mu jeszcze chyba 2 lat.

                    Środki produkcji są strasznie drogie to po pierwsze.
                    Kiedy rolnik sprzedaje za bezcen płody rolne otrzymuje za nie
                    pieniądze- często po kilku miesiącach lub tygodniach czekania. Za to
                    co dostanie spłaca długi, zostawia grosze na życie a resztę pieniędzy
                    pakuje w gospodarstwo- bo potrzeba mu nawozów, paliwa, oprysków itp.
                    I to toczy się tak w kółko.
                    Jeśli masz pieniądze to upychasz je w kolejną dziurę.

                    Rolnikowi nikt nie wyrównuje kosztów , które ten ponosi.
                    To jest tak: Jedna uprawa powoduje że jesteś stratny, druga że coś
                    tam zarobisz, w efekcie wyjdziesz na zero, jeśli masz szczęście.

                    można powiedzieć że trzeba nastawić się na uprawy opłacalne. Nie da
                    się - bo nie wiadomo co w przyszłym roku będzie drogie, dwa że jest
                    coś takiego jak płodozmian i trzeba uprawiać różne rodzaje roślin.
                    A i oczywiście w rolnictwie żadne prawa ekonomii nie działają.

                    Gdyby nie było tych śmiesznych dopłat to byłoby nieciekawie.
                    Jedynym plusem jest to że rolnicy mają własne produkty- ziemniaki
                    warzywa itd. ale to tez nie przychodzi za darmo.

                    Ile pracy wkłada się w ta produkcję nikt nie liczy.

                    Znam ludzi którzy normalnie chodzą do pracy a po godzinach obrabiają
                    pole. dużą część zarobionych pieniędzy przeznaczają na gospodarstwo.

                    Zresztą u nas w tym roku środki ochrony roślin zostały zakupione
                    przez mojego brata za jego pensję, bo zabrakło pieniędzy z
                    gospodarstwa.

                    Wiem jedno rolnictwo to jedne z najcięższych i najbardziej
                    niedocenionych zawodów. a to przecież podstawa gospodarki.



                    • paulinago Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 11:11
                      error_05 napisała:

                      >
                      > Wiem jedno rolnictwo to jedne z najcięższych i najbardziej
                      > niedocenionych zawodów. a to przecież podstawa gospodarki.

                      Nie mogę zrozumieć jednego - dlaczego w takim razie zdecydowałaś się kształcić w
                      tym nieopłacalnym zawodzie?
                      • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 11:38
                        szczerze? Bo na jedynej bezpłatnej uczelni w moim mieście był tylko
                        taki kierunek. A ja nie miałam pieniędzy na studia, a stypendium mi
                        nie przysługiwało.
                        Miałam nie marnować roku zarobić pieniądze i pójść na prawo. Jeśli
                        nie poszłabym na studia to "zastałabym rolnikiem", ponieważ krus
                        wciąga na listę wszystkich domowników)

                        Postudiowałam rok i okazało się że to jest to. Na pierwszym roku
                        miałam śednią 5,0 i dziekan wybił mi z głowy opuszczanie uczelni.
                        Jestem już inżynierem za rok będę magistrem. Myślę że mogę powiedzieć
                        że rolnictwo to moja pasją. co rok wyjeżdżam na zagraniczne
                        praktyki. chciałabym zostać menedżerem w jakimś zagranicznym
                        gospodarstwie.
                        Plan B to studia doktoranckie.

                        Studiowanie rolnictwa nie oznacza że ktoś ma potem zostać rolnikiem.
                    • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 11:24
                      > Rolnikowi nikt nie wyrównuje kosztów , które ten ponosi.
                      > To jest tak: Jedna uprawa powoduje że jesteś stratny, druga że coś
                      > tam zarobisz, w efekcie wyjdziesz na zero, jeśli masz szczęście.

                      Czyli rolnictwo ma niska rentownosc, a nie jest nierentowne?


                      Kolejne pytanie: skoro dzialalnosc rolnicza ponizej 200 ha sie nie oplaca to
                      dlaczego tyle osob przy niej pozostaje? Dlaczego ludzie sie nie przekwalifikuja,
                      nie odsprzedadza swojej ziemi i nie pojda do bardziej oplacalnej pracy?
                      To sie bedzie przeciez wszystkim oplacac. Spadek liczby rolnikow nie oznacza
                      spadku arealu ziemi uprawnej. 200 ha bedzie uprawial jeden rolnik zamiast 20,
                      ten jeden bedzie mial godziwe zycie, tych 19, poza rolnictwem, rowniez. A tak
                      mamy 20 biedakow.
                      • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 11:49
                        Masz rację. Dlatego potrzebna jest reforma rolnictwa a rząd nic nie
                        robi.
                        Starzy rolnicy jak mój ojciec musza ciągnąć tą działalność żeby
                        dostać rentę, bo nie ma już szans na przekwalifikowanie

                        też uważam że przyszłością są duże gospodarstwa co najmniej 100ha.

                        Z ta rentownością to zależy- niektóre gospodarstwa mają niska
                        rentowność a niektóre są nierentowne. Oczywiście w rocznikach GUSu
                        wygląda to pięknie:)

                        Dlatego rolnictwo powinno zostać zreformowane.
                        Ale jak to włada to wszyscy wiemy albo nie wiemy.... Są przeróżne programy jak np młody rolnik- kredyty czy bezzwrotne dotacje. Tylko
                        potem się okazuje że taki 25 letni rolnik ma z dnia na dzień zwrócić
                        300tyś złotych bo urzędnik się pomylił itp.
                        • turzyca Lubie jak ludzie placza sie w zeznaniach 06.08.10, 12:27
                          Polska niczego nie dotuje, ma głęboko
                          rolników i rolnictwo. Rolnik ma całe życie pod górkę, państwo nic mu
                          nie daje, to on daje państwu.

                          Rolnik nie ma prawa do kredytu,

                          Są przeróżne programy jak
                          > np młody rolnik- kredyty czy bezzwrotne dotacje.

                          A programu "mlody lekarz" czy "mlody nauczyciel" nie ma. O programie "mlody
                          historyk" nie wspominajac, wiec moi koledzy z roku zasuwaja na dwoch etatach, a
                          ja wyjechalam do Niemiec. No chyba musimy urzadzac blokady i wysypywac ksiazki
                          na tory.
                          • error_05 Re: Lubie jak ludzie placza sie w zeznaniach 06.08.10, 12:38
                            Wiedziałam że wy nic nie zrozumiecie.

                            Ale ktoś kto uczy się na nauczyciela czy lekarza dostaje np
                            stypendium? to nie jest pomoc? Jest. Są kredyty studencie- tak samo
                            jak kredyty dla młodych rolników

                            Są przeróżne programy z UE- na rozwój własnego przedsiębiorstwa itp.
                            Ludzie z tego korzystają i nikt nie powie im że zagarniają unijne pieniądze. Natomiast rolnik to jest już darmozjad który pasie się na
                            unii i całym społeczeństwie.

                            Jeśli chodzi jeszcze dotacje z UE dla rolnictwa to nasi politycy
                            wynegocjowali najgorsze z możliwych warunki ( ale to tak na
                            marginesie)

                            Masz czelność żeby naśmiewać się z rolniczych protestów! A jak
                            pielęgniarki czy górnicy protestują to wtedy jest dobrze tak? Każdy
                            ma prawo do stawania w obronie własnych interesów.

                            I powtarzam ostatni raz że nie chodzi mi o licytowanie się kto ma
                            gorzej, bo nikt nie ma łatwo.
                            Chodziło mi o to abyście coś zrozumieli, bo rolnik i rolnictwo ma
                            jakiś wypaczony obraz.
                            • paulinago Re: Lubie jak ludzie placza sie w zeznaniach 06.08.10, 12:47
                              error_05 napisała:

                              > Masz czelność żeby naśmiewać się z rolniczych protestów! A jak
                              > pielęgniarki czy górnicy protestują to wtedy jest dobrze tak? Każdy
                              > ma prawo do stawania w obronie własnych interesów.

                              Nie jest dobrze. Protest uważam za instrument ludzi nie mających poczucia
                              kontroli nad własnym życiem. Jeżeli chcesz uprawiać zawód misyjny, to licz się z
                              konsekwencjami.
                              >
                              > I powtarzam ostatni raz że nie chodzi mi o licytowanie się kto ma
                              > gorzej, bo nikt nie ma łatwo.
                              > Chodziło mi o to abyście coś zrozumieli, bo rolnik i rolnictwo ma
                              > jakiś wypaczony obraz.

                              Nikt nie ma łatwo, oni nic robią, to ich wina - no daj spokój. Mam wrażenie, że
                              takie frazesy tu nie przejdą.
                            • turzyca Re: Lubie jak ludzie placza sie w zeznaniach 06.08.10, 13:10
                              > Wiedziałam że wy nic nie zrozumiecie.

                              Dlatego ze krytycznie oceniam Twoje slowa i zwracam Ci uwage na nielogicznosci?
                              To nie wynika ze zlej woli, to wynika z niespojnosci obrazu przez Ciebie
                              przedstawianego.

                              > Ale ktoś kto uczy się na nauczyciela czy lekarza dostaje np
                              > stypendium?

                              Dostaje albo i nie. Wiekszosc nie dostaje.

                              Są kredyty studencie- tak samo
                              > jak kredyty dla młodych rolników
                              Albo te kredyty sa albo nie. Nie mozesz pisac w jednym poscie, ze rolnik kredytu
                              nie dostanie, a w drugim, ze sa kredyty rolnicze.

                              > Są przeróżne programy z UE- na rozwój własnego przedsiębiorstwa itp.
                              > Ludzie z tego korzystają i nikt nie powie im że zagarniają unijne pieniądze. Na
                              > tomiast rolnik to jest już darmozjad który pasie się na
                              > unii i całym społeczeństwie.
                              Bo jesli przedsiebiorca rozkreci przedsiebiorstwo to zyskuje na tym
                              spoleczenstwo, bo on daje nowe miejsca pracy. Te pieniadze UE (czyli w koncu my
                              jako podatnicy) moze traktowac jako inwestycje, ktora sie zwroci. No i przede
                              wszystkim pomoc dla przedsiebiorcow jest ograniczona czasowo.

                              > Masz czelność żeby naśmiewać się z rolniczych protestów!
                              Mam. Bo uwazam wysypywanie zboza na tory za obrzydliwosc. I szarganie swietosci.
                              Gdzie sa ci "co kruszynę chleba, podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów
                              Nieba"? Jak mozna z jednej strony sie oburzac, ze ci, co chleb z naszego zboza
                              jedza, nie szanuja naszej pracy, a z drugiej nie potepiac wysypywanie tego
                              samego zboza na tory?
                              I zwracam Ci uwage, ze to sie dzialo w tych latach 90-tych, ktore Ty okreslasz
                              mianem prosperity.

                              A jak
                              > pielęgniarki czy górnicy protestują to wtedy jest dobrze tak? Każdy
                              > ma prawo do stawania w obronie własnych interesów.

                              Owszem. Ale forma tez sie liczy. Gornikow maszerujacych przez Warszawe i
                              niszczacych miasto tez uwazalam za koszmar i ciezka pomylke. Co innego
                              pielegniarki, ale te niczego nie niszczyly.


                              Poczekaj.
                              Moj obraz jest taki: mamy bezsensowna strukture rolnictwa, ktore bez pomocy
                              panstwa (przez chocby nizsze stawki na ubezpieczenie spoleczne - sama piszesz,
                              ze rolnik nie da rady placic do miesiac 840 zl na ZUS) nie daje sobie rady.
                              Nalezy doprowadzic do tego, zeby nie zmieniajac arealu upraw, 2/3 rolnikow
                              zrezygnowalo z zawodu, dzieki czemu im wszystkim poprawi sie stopa zyciowa, w
                              koncu zaczna efektywnie cos produkowac (i ci na roli, i ci poza nia), pkb nam
                              bedzie wzrastac itd. Logiczna konsekwencja jest to, ze popieram wszystkie formy
                              dzialania, ktore wspieraja ten proces. Np. tworzenie miejsc pracy w dziedzinach
                              pozarolniczych czy niewspieranie obecnej struktury rolnictwa.
                              Przykladowo: jestem za cukrowniami w Polsce (miejsca pracy), ale nie oznacza to,
                              ze jestem za cukrem z polskich burakow (jesli mozna taniej kupic buraki zza
                              granicy).
                              Cos mi umknelo? Sa jakies powody dla ktorych nalezaloby wspierac obecna sytuacje?
                              • error_05 Re: Lubie jak ludzie placza sie w zeznaniach 06.08.10, 13:40
                                :) Bo ty się nie znasz na rolnictwie i nie rozumiesz.

                                Kredyt bankowy a kredyty unijne czy z AR to są dwie różne rzeczy i
                                nie ma tu takiego porównania.

                                Co do kredytów studenckich i dla młodych rolników- tak jak nie każdy
                                rolnik dostaje kredyt rolniczy tak nie każdy student dostaje kredyt
                                studencki.

                                co do stypendiów dla studentów- jak chcę brać to niech się uczą. chyb
                                a nikt im nie broni?


                                Czy ja gdzieś gloryfikuję wysypywanie zboża na tory? Nawet o tym nie pomyślałam i nie napisałam tego.
                                Czepiasz się jakiegoś zboża wywalanego na tory które zresztą nie było
                                nasze.

                                Nigdzie nie napisałam że lata 90 były czasem prosperity, po prostu
                                pamiętam jako kilkuletnie dziecko że było wtedy bardzo dobrze.

                                Zaraz powiesz że jestem komunistką:)

                                A rolnik coś zniszczył?
                                Skoro zboże to dla ciebie taka świętość to czy wiesz że używa się
                                owsa jako materiału opałowego? I nie robią tego rolnicy.



                                A pamiętasz ceny cukru sprzed kilku lat kiedy załamało nam się
                                cukrownictwo. Po 4zł za kg się płaciło. Teraz kiedy znów zaczęto
                                sadzić buraki i poczyniono małe kroczki w stronę zwiększenia areału (
                                tutaj popieram działanie ministerstwa rolnictwa) i cukier mamy po
                                2,15 w biedronce a z zwykłym sklepiku poniżej 3zł. przynajmniej tak
                                jest w moim regionie.


                                Nie no nie trzeba wspierać polskiego rolnictwa niech upadnie. Po co
                                nam rolnictwo.
                                w ogóle nic nie róbmy. wszystko kupimy- po co np szyć ubrania w
                                Polsce skoro można taniej sprowadzić z Chin. Pozamykajmy wszystkie
                                fabryki najlepiej.
                            • amoureuse Re: Lubie jak ludzie placza sie w zeznaniach 06.08.10, 23:17
                              > Ale ktoś kto uczy się na nauczyciela czy lekarza dostaje np
                              > stypendium? to nie jest pomoc? Jest. Są kredyty studencie- tak samo
                              > jak kredyty dla młodych rolników

                              Wtrącę się w rozmowę, bo nie zgadzam się z obrazem biednego, pokrzywdzonego
                              przez los i państwo rolnika, który ledwo wiąże koniec z końcem. Tak się składa,
                              że mam sporo krewnych na wsi, więc nie podaję tutaj żadnych urban legends, ale
                              fakty.
                              Dwójka moich kuzynów (dzieci rolników) poszła na studia. Obojgu przysługiwało
                              stypendium ok 400zł poniekąd za sam fakt bycia dzieckiem rolników, tzn o
                              stypendium nie mogły ubiegać się dzieci "miejskie", tylko te ze wsi, a
                              dodatkowym kryterium był próg dochodów, który, niedokładnie zacytuję mojego
                              kuzyna, był tak niski, że chyba każdy się załapał.
                              Dopłaty unijne i dotacje (tak, tak!) rozruszały gospodarstwo innego wujka na
                              tyle, że ze stadka 5 krów zrobiło mu się nagle krów 200 i całkiem nieźle mu się
                              obecnie dzieje. Nie, nie zarabia kokosów, pracuje ciężko, ale np na pewno mógłby
                              opłacić sobie i żonie składki ZUS, gdyby była taka konieczność.
                              A ja sama widuję w naszym mieście "biednych rolników", którzy nowiutkimi mercami
                              podjeżdżają pod agencję wydającą dopłaty.

                              I żeby było jasne: nie jestem absolutnie przeciw dotacjom z UE, a wręcz
                              przeciwnie. Nie uważam, że rolnicy to darmozjady. Tylko myślę, że Ty też troszkę
                              wypaczasz obraz rolnika, ale w drugą stronę.

                              Nie popieram też ani protestów górników, ani stoczniowców, bo mnie te protesty
                              niesamowicie wkurzają. Uważam zresztą, że to nie prawdziwi górnicy, a związkowi
                              chuligani robią rozróby w Warszawie, ale to już inna kwestia na inną dyskusję.
                          • error_05 Re: Lubie jak ludzie placza sie w zeznaniach 06.08.10, 12:43
                            nie plączę się w zeznaniach tylko ty nie masz pojęcia o rolnictwie.

                            Bo faktycznie rolnik ma za mały dochód żeby wziąć kredyt z banku, ale już jak dziecko chce stypendium to dochód wylicza się w inny sposób i dziwnym zbiegiem okoliczności wychodzi tak duży że o stypendium można
                            pomarzyć.

                            A program młody rolnik to jest inna bajka. Fakt kredyty są ale trzeba
                            spełnić określone warunki itd. I tutaj pole do podpisu ma Agencja
                            Rynku Rolnego.
                            koniec:)

                            twoi koledzy zasuwają na dwóch etatach a rolnik śpi i samo mu
                            rośnie:)
                            • turzyca Re: Lubie jak ludzie placza sie w zeznaniach 06.08.10, 15:34
                              > nie plączę się w zeznaniach tylko ty nie masz pojęcia o rolnictwie.
                              I dlatego zestawiam ze soba Twoje wypowiedzi i okazuje sie, ze glosza cos
                              odmiennego.

                              > Bo faktycznie rolnik ma za mały dochód żeby wziąć kredyt z banku, ale już jak d
                              > ziecko chce stypendium to dochód wylicza się w inny sposób i dziwnym zbiegiem o
                              > koliczności wychodzi tak duży że o stypendium można
                              > pomarzyć.
                              Na kredyt za malo, na stypendium za duzo? Klasyka klasyki, myslisz ze miejskich
                              dzieci to nie dotyczy? To zamien sie z np. nauczycielskim dzieckiem. I 200 zl za
                              duzo nad prog stypendialny to sporo, paru moim znajomym zabraklo niespelna 50 zl.

                              > twoi koledzy zasuwają na dwóch etatach a rolnik śpi i samo mu
                              > rośnie:)
                              Nie mowie, ze rolnikowi samo rosnie. Ale mowie ze nie jest jedyna osoba, ktora
                              musi ciezko pracowac, zeby zapewnic sobie srodki na zycie. I tyle.
                              • error_05 Re: Lubie jak ludzie placza sie w zeznaniach 06.08.10, 15:42
                                ja też nigdy nie powiedziałam że ludzie pracujący w innych zawodach
                                mają lepiej.

                                Ale dzieciom nauczycielskim dochód wyliczany jest z pensji rodziców.
                                A dochód rolnika jest zmyślany. Wiesz jak to się wylicza? to się nie
                                odzywaj.
                                Gus sobie wymyśla ile to kasy rolnik uzyskuje z ha. No skoro dochód
                                to np 2500zł z ha to jak wyjaśnić to że rolnik dokłada do hektara
                                uprawy buraków 800 zł?
                                Toż to dochód -800zł.
                                Ale guś liczy że rolnik ma 2,5dochodu podczas gdy jest on staratn
                                • turzyca Re: Lubie jak ludzie placza sie w zeznaniach 06.08.10, 16:00
                                  To moze placenie podatkow jak kazdy normalny czlowiek by Wam wyszlo na korzysc?
                                  Wtedy wpisywalibyscie koszty uzyskania przychodu 2 500, przychod 1 700 i bylaby
                                  jasnosc.
                              • kasienka.body Re: Lubie jak ludzie placza sie w zeznaniach 06.08.10, 17:15
                                >To zamien sie z np. nauczycielskim dzieckiem.

                                kłaniam się :) Dwa w jednym - dziecko nauczycielskie i żona dziecka rolnika. Mogę powiedzieć jedno - dużo lepiej jest być jednak dzieckiem nauczyciela niż dzieckiem rolnika. I piszę to obiektywnie, bo miałam do czynienia i z jednym i z drugim.
                              • error_05 Re: Lubie jak ludzie placza sie w zeznaniach 06.08.10, 18:55
                                Rolnik nie rozlicza się na zasadach ogólnych.
                                Dochód z hektara jest szacowany przez GUS.
                                Tzn. dochód ustala się według ceny kwintala żyta. Odnosi sie to do
                                średniego plonu z hektara i mamy dochód. Liczy się dochód który
                                mógłby zostać uzyskany ze zboża które by sprzedano. W to nie wlicz
                                się środków produkcji i wszelakich nakładów jakie ponosi rolnik.

                                Wyobraź sobie że mamy 2 rolników każdy z nich uprawia 5 ha pola.
                                Jedna ma ziemniaki drugi zboże. Obaj ponoszą inne nakłady zbierają
                                inny plon i mają z niego realnie inny dochód. Natomiast praktycznie
                                GUS czy UG liczy im taki sam dochód. To tak jakby postawić obok
                                siebie prezesa który zarabia 5 tyś i nauczyciela z pensją 1200zł i
                                ustawiać im obu statystyczny dochód 5 tyś zł

                                Albo inna sytuacja mamy tych 2 rolników. Oba mają zboże. Jednemu
                                wymarza uprawa i zbiera 1/10 plonu. Drugi ma super urodzaj i całkiem
                                nieźle zarobi na tym interesie.
                                A tu się okazuje że obaj rolnicy mają tak samo wysoki dochód.
                                Chore? Ale taka jest prawda.

                                To jest największy bezsens ale niestety prawdziwy.
                          • error_05 a to jest przesłuchanie? 06.08.10, 14:34
                      • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 17:07
                        > dlaczego tyle osob przy niej pozostaje? Dlaczego ludzie sie nie przekwalifikuja
                        > ,
                        > nie odsprzedadza swojej ziemi i nie pojda do bardziej oplacalnej pracy?

                        bo to jest ziemia z dziada pradziada, to jest wszystko co mają. Jeśli ktoś przez 50 lat uprawiał ziemię to jak ma się niby teraz przekwalifikować? To nie jest takie proste.
                        U nas np. wszyscy młodzi ludzie ze wsi (z naszego rocznika i okolic) pokończyli szkoły, studia, pracują już nie koniecznie w rolnictwie. Ale rodzice, dziadkowie ciągną to dalej, bo nie mają szans na nic innego.
                        • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:00
                          Jeśli chodzi o przekwalifikowanie się to nie jest takie proste. Mój
                          ojciec np. wziął dopłaty z UE dla gospodarstw niskotowarowych. Za te
                          pieniądze kupił maszyny i ma na to fakturę.
                          Zobowiązał się jednak że przez kilka lat jego gospodarstwo będzie
                          miało określoną liść punktów SU. Tzn te punkty nalicza się wg liczby
                          i rodzaju zwierząt. Tak wiec ojciec nie może pozbyć się części pola
                          ponieważ musi utrzymywać określoną liczbę zwierząt, czy mu się to
                          opłaca czy nie. W przeciwnym razie będzie musiał zwrócić pieniążki z
                          UE.
                          Tak więc te dopłaty nie sa za nic. Poniekąd przywiązują rolnika do
                          ziemi
                          • thorrey Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:15
                            error_05 napisała:

                            > Tak więc te dopłaty nie sa za nic. Poniekąd przywiązują rolnika do
                            > ziemi
                            Ugh. To straszne. Pieniądze wziął i jeszcze nie może sprzedać pola,
                            za które wziął dotacje? Tragedia. No bo przecież o ile fajniej wziąć
                            dopłatę za pole, a potem to pole sprzedać, czy tak? Podwójny
                            zarobek.

                            I jeszcze trawy na ścierniskach wypalać mu nie wolno?

                            No to już w ogóle tylko siąść i płakać.

                            Przepraszam wszystkich którzy poczuli się urażeni moim sakrazmem,
                            ale w tym momencie nie wytrzymałam.
                            • jul-kaa Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:19
                              thorrey, chciałam napisać coś podobnego, ale się powstrzymałam ;)
                              • thorrey Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:29
                                jul-kaa napisała:

                                > thorrey, chciałam napisać coś podobnego, ale się powstrzymałam ;)

                                A widzisz, ja już nie mogłam :) Roboty mam kupę, ledwo się wyrabaim,
                                ale zaglądam tu od czasu do czasu, bo dyskusja ciekawa, ale w tym
                                momencie już nie wytrzymałam.

                                Może ja jestem jakaś dziwna ale wydaje mi się że własnie po to są
                                dotacje, aby utrzymać tego biednego rolnika na roli, zachować tę
                                różnorodność gatunków i dzikie miedze, a nie po to żeby ktoś się
                                mógł "nachapać". Taka postawa "no jak to, dają pieniądze, to dobrze,
                                ale dlaczego ja jeszcze mam coś robić" wydaje mi się wręcz
                                nieuczciwa.

                            • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:27
                              >
                              > Przepraszam wszystkich którzy poczuli się urażeni moim sakrazmem,
                              > ale w tym momencie nie wytrzymałam.

                              Nie wiesz co piszesz. Poczułam się bardzo urażona. Cała rozmowa tutaj jest bez sensu, bo tak na prawdę nie powinien się wypowiadać nikt kto nie stał z jednej i z drugiej strony. A tak to każdy uważa, że wie najlepiej co jest ok a co nie.

                              • thorrey Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:31
                                kasienka.body napisała:


                                > Nie wiesz co piszesz. Poczułam się bardzo urażona. Cała rozmowa
                                tutaj jest bez
                                > sensu, bo tak na prawdę nie powinien się wypowiadać nikt kto nie
                                stał z jednej
                                > i z drugiej strony. A tak to każdy uważa, że wie najlepiej co jest
                                ok a co nie.

                                Naprawdę poczułaś się urażona, że krytykuję postawę, że ktoś chce
                                brać za darmo pieniądze????? WOw
                                • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:05
                                  > Naprawdę poczułaś się urażona, że krytykuję postawę, że ktoś chce
                                  > brać za darmo pieniądze????? WOw

                                  Oczywiście, że nie z tego powodu. Chodziło mi o to, że error nie chodziło o to, że rolnik powinien dostać dopłaty, a potem nie może sprzedać pola i na nim zarobić. Ktoś gdzieś wyżej pisał, że nierentowny rolnik powinien sprzedać ziemię i się przekwalifikować, a error wyjaśniła czemu rolnik często nie może tej ziemi sprzedać.
                                  Tu nie chodzi o to, że rolnik chce podwójnie zarobić!
                                  I o jakie branie pieniędzy za darmo chodzi? Czy uważasz, że rolnicy otrzymujący dotacje dostają te pieniądze za darmo?
                                  • thorrey Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:14
                                    kasienka.body napisała:
                                    > I o jakie branie pieniędzy za darmo chodzi? Czy uważasz, że
                                    rolnicy otrzymujący
                                    > dotacje dostają te pieniądze za darmo?

                                    Jeśli po wzięciu dotacji można byłoby sprzedać pole, to za co są
                                    dotacje? Dlatego właśnie nie wolno sprzedać - to normalne - wg mnie.

                                    Ale wg wypowiedzi error jest to jakaś krzywda, która dzieje się
                                    rolnikowi. przytoczę jeszce raz:
                                    " Tak wiec ojciec nie może pozbyć się części pola
                                    ponieważ musi utrzymywać określoną liczbę zwierząt, czy mu się to
                                    opłaca czy nie. W przeciwnym razie będzie musiał zwrócić pieniążki z
                                    UE.
                                    Tak więc te dopłaty nie sa za nic. Poniekąd przywiązują rolnika do
                                    ziemi"

                                    Jeśli rolnik narzeka (a tak wynika z wypowiedzi error) że dzieje mu
                                    się krzywda bo po wzięciu dotacji nie może sprzedać pola, no to
                                    widocznie chętnie wziąłby dotacje za darmo.
                                    • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:22
                                      nikt tutaj nie narzeka pisze dlaczego mój tato nie może się przekwalifikować!
                                      • jul-kaa Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:31
                                        error_05 napisała:

                                        > nikt tutaj nie narzeka pisze dlaczego mój tato nie może się przekwalifikować!

                                        > Zobowiązał się jednak że przez kilka lat jego gospodarstwo będzie
                                        > miało określoną liść punktów SU

                                        Przez _kilka lat_. Trzeba myśleć perspektywicznie - jak chciał się
                                        przekwalifikowywać, to nie powinien był brać dotacji. A jak już wziął, to może
                                        po tych _kilku latach_ się przekwalifikować. Jakie to proste...
                              • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:45
                                Cała rozmowa tutaj jest bez
                                > sensu, bo tak na prawdę nie powinien się wypowiadać nikt kto nie stał z jednej
                                > i z drugiej strony

                                Tylko ile jest takich osob, ktore faktycznie maja doswiadczenia z jednej i z
                                drugiej strony?
                                Ty bazujesz na doswiadczeniach meza, ja bazuje na doswiadczeniach rodziny, bo
                                jak wiekszosc Polakow pochodze z rodzin chlopskich i komus ta gospodarka
                                pradziadkow przypadla, cala reszta sie przekwalifikowala i pracuje po calej
                                Polsce, ale bliski kontakt utrzymujemy. Jasne, ze nie jest to to samo, co
                                wychowac sie na wsi, ale czy Error ma doswiadczenia z drugiej strony?

                                >A tak to każdy uważa, że wie najlepiej co jest ok a co nie.

                                Wszyscy jestesmy podatnikami i wszyscy jestesmy obywatelami i mamy prawo
                                decydowac, na co ida nasze podatki. Skads wiedze czerpac musimy, mamy prase,
                                mamy dokumenty rzadowe, mamy fora.
                                Ja juz wiele razy slyszalam, ze jestem paskudna pragmatyczka, ale naprawde tak
                                jak nie chce utrzymywac nierentownych kopaln, tak nie chce utrzymywac
                                nierentownych gospodarstw rolniczych. Niezaleznie od formy i posredniosci tego
                                utrzymywania. Rozumiem, ze ludziom wygodnie z tym, co maja, ale ich wygoda to
                                jest przeciez zywa gotowka. Naprawde widze wiele dziedzin, gdzie te pieniadze
                                bardziej by sie przydaly.
                                A co do problemu z przekwalifikowaniem sie - moj ojciec jest inzynierem
                                lotnictwa. Skonczyl sie w Polsce przemysl lotniczy forsowany przez ustroj,
                                skonczyla sie praca, ojciec zmienil branze i przez lata z satysfakcja w niej
                                pracowal. Matka zmieniala zawod 4 razy, zastanawia sie, czy nie zmienic po raz
                                5, a jest blizej 60, niz 50. Moze przychodza jej do glowy takie dziwaczne
                                pomysly, bo jej matka juz na emeryturze pojechala pracowac za granica, a potem
                                przekwalifikowala sie majac ponad 60 lat i przez 15 lat prowadzila w nowej
                                branzy wlasna firme. A moze dlatego ze wsrod znajomych, oprocz kilkorga lekarzy
                                nie ma nikogo, naprawde nikogo, kto pracowalby w wyuczonym zawodzie? Ja tez sie
                                licze z tym, ze historykiem bede jesli mi sie pofarci, a jesli nie, to za kilka
                                lat szczytne idealy zawodu z misja powiesze na kolku i pojde do innej pracy.
                                • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:11
                                  > Wszyscy jestesmy podatnikami i wszyscy jestesmy obywatelami i mamy prawo
                                  > decydowac, na co ida nasze podatki.

                                  z tym się akurat zgadzam - nie mam np. ochoty płacić podatków na niektóre grupy społeczne - np. wcześniejsze emerytury dla służb mundurowych. Jeśli uważają, że to taka ciężka praca, to mogą przecież się przekwalifikować, nikt ich nie zmusza do tej pracy.
                                  Obecne przywileje, czyli emerytura po 15 latach pracy są niedopuszczalne. Tym martwię się bardziej niż nierentownością KRUSu i rolnictwa. Zresztą nie tylko rolnictwo jako strategiczna część gospodarki jest dotowane, tak samo jest np. z górnictwem. Czemu mam dopłacać do nierentownych górników, których roszczenia ciągle rosną, a kopalnie nie generują żadnych dochodów.



                            • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:41
                              wiesz co, na ściernisku nie rośnie trawa:)
                  • brykanty Struktura gospodarstw 06.08.10, 13:08
                    W mniej lub bardziej mądrych książkach jest takie wyjaśnienie, dlaczego w niewielkim stopniu zmienia się struktura gospodarstw po wejściu do Unii:

                    Efektem akcesji Polski do UE jest też znaczny wzrost cen ziemi rolnej oraz trudności w jej nabywaniu. Rolnicy, z uwagi na otrzymywane płatności bezpośrednie, nie chcą się jej pozbywać. Ma to jednak negatywny wpływ na proces poprawy struktury agrarnej rolnictwa.


                    Jedną z przyczyn sytuacji ekonomicznej polskiego rolnictwa jest struktura gospodarstw. Średnia wielkość gospodarstwa wynosiła w 2009 roku 10,15 ha (dane krajowe różnią się od danych Eurostatu), ale jest ona bardzo zróżnicowana regionalnie – od bardzo małych w województwach południowo-wschodnich do bardzo dużych, przede wszystkim w województwach, w których przeważały PGR-y, czyli dzisiejsze województwo zachodniopomorskie.
                    Najliczniej występują gospodarstwa o powierzchni 1–5 ha (57,1% ogółu gospodarstw rolnych). Gospodarstw o powierzchni 5–15 ha było w 2008 roku 31,9%, o powierzchni 15 ha i więcej – 11,0%. Przy czym małe gospodarstwa rolne dysponowały 18,3% powierzchni użytków rolnych, o powierzchni 5–15 ha - 34,7%,a 15 ha i więcej – 47,0%. W 2007 roku jedno gospodarstwo rolne prowadzące działalność rolniczą w Polsce dysponowało średnio około dwukrotnie mniejszym zasobem ziemi niż średnio w UE-27.

                    Produktywność pracy polskiego rolnictwa jest znacznie niższa niż średnia dla UE-27, a zwłaszcza w krajach UE-15 (3,5-krotnie i odpowiednio 6-krotnie), na co wpływ mają takie czynniki, jak jakość gleb, klimat, struktura agrarna oraz znacznie niższa wydajność pracy. Średnio w Polsce na 100 ha pracują 23 osoby, gdy średnia dla UE-15 wynosiła 6.

                    Dramatyzm sytuacji związanej z dochodowością gospodarstw rolnych uwidacznia się w pełni, gdy na uśrednione dane statystyczne nałożymy duże zróżnicowanie regionalne. Największa liczba gospodarstw ekonomicznie żywotnych znajduje się w regionach Wielkopolski i Śląska. Śladowe ilości takich gospodarstw występują w regionie Małopolski i Pogórza.

                    Korzyści z wejścia do Unii dla producentów rolnych wynikają przede wszystkim z tego, że są oni objęci kompleksowym systemem wsparcia finansowego, którego nie oferowało wcześniej państwo polskie. Ponieważ wcześniejsze wsparcie krajowe operowało bardzo ograniczoną liczbą instrumentów oraz, podobnie, możliwościami finansowymi, stąd też powszechne były sytuacje częstych zmian koniunkturalnych na poszczególnych rynkach produkcyjnych, nazywane w języku potocznym „górkami” i „dołkami”. Brak kompleksowych możliwości wpływu na rynki utrudniał długofalowe planowanie produkcji, zapewniające producentom rolnym pewną stabilność. Po akcesji do UE ich sytuacja powinna się systematycznie normować, aczkolwiek wymaga to czasu. Członkostwo w UE nie likwiduje problemu okresowych fluktuacji poziomu cen na poszczególnych rynkach rolnych. Uzależnione to jest od sytuacji ogólnoświatowej. Stwarza jednak możliwość korzystania z większej liczby instrumentów reagowania na takie sytuacje, również pod względem wsparcia finansowego producentów rolnych.

                    Takie są dane przedstawiane w literaturze fachowej (nie wiem, czy są bardzo aktualne). Wynika z tego, że rolnik ma teraz znacznie większe możliwości uzyskania pomocy finansowej niż przed wejściem do Unii, tylko musi umieć składać wnioski i spełnić dużo różnych wymagań. Struktura się nie zmieni, bo dopłaty to źródło dochodów, którego nie chcą się pozbywać, a grunt warto trzymać, bo ceny rosną. Czyli rozdrobnienie nie wynika tylko z historycznych zaszłości w rodzaju biedy galicyjskiej, tylko liczenia, co się bardziej opłaci. I chyba ciągle jest tak, że istnieją jakieś płatności za nieuprawianie gruntów lub zalesianie, co laik zrozumie, że "płacą im za to, żeby nic nie robili".
                    • error_05 Re: Struktura gospodarstw 06.08.10, 13:51
                      brykanty napisała:

                      > W mniej lub bardziej mądrych książkach jest takie wyjaśnienie,
                      dlaczego w niewi
                      > elkim stopniu zmienia się struktura gospodarstw po wejściu do Unii:

                      Ja nie traktowałabym, większości publikacji poważnie.
                      brykanty napisała:
                      > Efektem akcesji Polski do UE jest też znaczny wzrost cen ziemi
                      rolnej oraz trud
                      > ności w jej nabywaniu. Rolnicy, z uwagi na otrzymywane płatności
                      bezpośrednie,
                      > nie chcą się jej pozbywać. Ma to jednak negatywny wpływ na proces
                      poprawy struk
                      > tury agrarnej rolnictwa.

                      Nie jest to do końca prawda dopłaty są małe. Chociaż znam ludzi co
                      niby uprawiają ziemię a tak naprawdę chcą tylko dopłat.

                      > Produktywność pracy polskiego rolnictwa jest znacznie niższa niż
                      średnia dla UE
                      > -27, a zwłaszcza w krajach UE-15 (3,5-krotnie i odpowiednio 6-
                      krotnie), na co w
                      > pływ mają takie czynniki, jak jakość gleb, klimat, struktura
                      agrarna oraz znacz
                      > nie niższa wydajność pracy. Średnio w Polsce na 100 ha pracują 23
                      osoby, gdy śr
                      > ednia dla UE-15 wynosiła 6.

                      Dlaczego tak jest? ponieważ w Polsce wszyscy członkowie rodziny są
                      rolnikami. Mamy rodziców i jedenaścioro dzieci, mają 3 ha pola. Gdy
                      wszyscy członkowie rodziny osiągają pełnoletniość stają się
                      rolnikami. TZN KRUS uważa że 13 osób znajduje zatrudnienie na 3 ha
                      ziemi. Chore ale prawdziwe. Stąd się bierze tzw ukryte bezrobocie.

                      Nie wiem skąd się to bierze ale ludzie z miasta są przekonani że
                      dopłaty to jakaś wielka kasa. a to jakieś 140zł do ha. Czyli do 10ha
                      to 1400zł. Za te pieniądze rolnik kupi tylko nawozy i to te tańsze,
                      na inne środki produkcji już nie wystarczy.

                      Nie ma płatności za nie uprawianie gruntów! co za bzdura.
                      Za zalesienie faktycznie były ale jest inna sprawa.

                      I penie stąd ten obraz rolnika który ciągnie kasę z unii, wypasł się
                      a reszta narodu na niego pracuje.

                      • brykanty Re: Struktura gospodarstw 06.08.10, 14:19
                        Ok., nie jestem z branży, z rolnictwem mam wspólnego tyle, że mój dziadek przed wojną był sołtysem.
                        Sprawdziłam - faktycznie w nowych krajach Unii odłogowania się nie stosowało, ale do 2007 r. było w UE-15 i rolnicy dostawali za to dopłaty.
                        Oczywiście, że gospodarstwa 10 ha dużej kasy nie dostaną, ale te duże 100-hektarowe i większe mogą ciągnąć konkretne pieniądze.
                        A jeśli chodzi o niewielkie pojęcie o tych zagadnieniach i funkcjonujące stereotypy i klisze, to przecież w dużej mierze wynika to z zawiłego, mętnego i trudnego do przełknięcia dla zwykłego śmiertelnika sposobu przekazu informacji.
                        Uważam, że mało jest tak nieprzejrzystych i ciężkostrawnych tekstów jak te, które dotyczą Unii.
                        • error_05 Re: Struktura gospodarstw 06.08.10, 14:27
                          tak zgadzam się z Tobą jęśli chodzi o stereotypy

                          Tylko że te duże 100 hektarowe gospodarstwa są już opłacalne, a te 10
                          ha nie.
                          • jul-kaa Re: Struktura gospodarstw 06.08.10, 14:38
                            Ano własnie - co dla mnie (bo takich argumentów używasz) wytwarza ten rolnik,
                            który ma 1-5 ha? Nic. On wytwarza dla siebie, niewiele sprzedaje, ma niewielki
                            dochód, ale ma kury, świnię, krowę (jedną). Krowa daje mleko, swinia trochę
                            mięsa, kury jajka. Do tego uprawy z tych kilku ha (przejadane w rodzinie w
                            większości). Dlaczego za takie (cóż, hobbystyczne) działanie ma jeszcze dostawać
                            dofinansowanie?
                            Te kilka procent dochodowych wielkich gospodarstw produkuje ogromną większość.
                            Ale one dofinansowań nie potrzebują, bo są dochodowe.
                            Czytasz książki? Ktoś je napisał, ktoś przetłumaczył, inny zredagował. Czy te
                            osoby są w jakiś sposób dofinansowywane? Nie.

                            > Kiedy rolnik sprzedaje za bezcen płody rolne otrzymuje za nie
                            > pieniądze- często po kilku miesiącach lub tygodniach czekania. Za to
                            > co dostanie spłaca długi, zostawia grosze na życie a resztę pieniędzy
                            > pakuje w gospodarstwo- bo potrzeba mu nawozów, paliwa, oprysków itp.

                            Haha, ja też tak mam. Pieniądze otrzymuję ileś miesięcy(!) po skończeniu pracy,
                            spłacam różne zaległości i zostają mi grosze. Gdyby mąż nie miał stałej
                            (niziutkiej) pensji, nie bylibyśmy w stanie się utrzymać (a i tak rodzice nadal
                            nam trochę pomagają). I co? Mam protestować? Nie śmiem. Jest wolny rynek, a ja
                            sama wybrałam sobie zajęcie. I też je "odziedziczyłam"...
                            • error_05 Re: Struktura gospodarstw 06.08.10, 14:47
                              jakby ktoś nie zauważył chodzi o to że rolnik nie jest dotowany przez
                              państwo a wszędzie przedstawiają wypaczony jego obraz.
                              Natomiast wy stworzyłyście sobie pole do jakiejś bezsensownej
                              dyskusji. Pytacie więc ja odpowiadam.

                              Nie mówię o gospodarstwach jednohektarowych tylko o 10 hektarowych.
                              Takie gospodarstwo mają moi rodzice. Hodują min tuczniki w tej chwili
                              mają 40 sztuk. Wszystko idzie na sprzedaż- kto wie może jecie nasze
                              mięso. Rocznie produkuje się więcej oczywiście.
                              Sąsiad ma 5 krów i to mleko sprzedaje wiec ktoś je pije.
                              Inni obsiewają 10 ha zbożem- i co sami je zjedzą? Nie sprzedają.
                              Tak samo jest z rzepakiem- nawet jeśli ktoś ma 2 ha pola obsadzonego
                              rzepakiem to potem i tak sprzedaje to ziarno. Niektórych produktów
                              rolnik nie jest w stanie przetworzyć sam ani sam ich spożyć.


                            • error_05 Re: Struktura gospodarstw 06.08.10, 14:53
                              hahaha uprawy z kilku hektarów zjadane przez rodzinę. Dobre. Przykro mi
                              to mówić, ale nie masz pojęcia o czym piszesz.
                            • error_05 Re: Struktura gospodarstw 06.08.10, 14:59
                              Ano własnie - co dla mnie (bo takich argumentów używasz) wytwarza
                              ten rolnik,
                              > który ma 1-5 ha? Nic.

                              oj wytwarza trochę a takich gospodarstw jest większość.

                              Dlaczego za takie (cóż, hobbystyczne) działanie ma jeszcze dostawa
                              > ć
                              > dofinansowanie?
                              A jest dofinansowane? tylko dopłaty a to bardzo niewiele.
                              a czy ja się upieram że chcę dofinansowania rolnictwa. Przydałaby się
                              tylko inna polityka rolna i to wszystko.

                              Haha, ja też tak mam. Pieniądze otrzymuję ileś miesięcy(!) po
                              skończeniu pracy,
                              > spłacam różne zaległości i zostają mi grosze. Gdyby mąż nie miał
                              stałej
                              > (niziutkiej) pensji, nie bylibyśmy w stanie się utrzymać (a i tak
                              rodzice nadal
                              > nam trochę pomagają). I co? Mam protestować? Nie śmiem. Jest wolny
                              rynek, a ja
                              > sama wybrałam sobie zajęcie. I też je "odziedziczyłam"..

                              A czy ja Ci mówię że twoja praca jest nic nie warta i nie doceniam
                              tego?
                              NIe

                              Czemu wkładacie mi w usta słowa których nie powiedziałam, ba nawet o
                              nich nie pomyślałam.
                • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 12:13
                  > Zapomniałam jeszcze dodać najważniejszego. Rolnik nie dostaje
                  > wynagrodzenia za swoją pracę, dostaje pieniądze tylko za płody rolne.
                  > robocizny nikt nie liczy!

                  Na tym forum jest bardzo duzo osob, ktore dostaja zaplate tylko za owoce swojej
                  pracy, a nie za robocizne i poniesione koszty. I ich w tym glowa, zeby tak sobie
                  wszystko skalkulowac, zeby wyjsc na swoje, a nie doplacac do interesu.
                  Nikt nie uwzglednia, ze informatyk, architekt, tlumacz czy grafik do pracy
                  potrzebuje komputera i to czesto bardzo, bardzo drogiego. Nikt nie uwzglednia,
                  ze potrzebuje szalenie drogiego oprogramowania. I nikt im za to nie placi. Musza
                  tak ustawic cene produktu koncowego, zeby moc z tego zebrac odpowiednia sume. A
                  nie moga dyktowac dowolnej ceny, bo na rynku jest konkurencja i klient pojdzie
                  tam, gdzie taniej.
                  Naprawde w tym kontekscie tona zboza nie rozni sie od strony tlumaczenia, a
                  kombajn i paliwo od komputera i oprogramowania. Oburzanie sie na prawa ekonomii
                  nie ma sensu.
                  • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 12:20
                    turzyco ja to doskonale rozumiem.
                    To są trochę różne prace bo rolnictwo to praca ciężka fizyczna.

                    Ale nie o to mi w tym wszystkim chodzi.

                    Chciałbym dać do zrozumienia forumce że się myli pisząc ze rolnictwo
                    jest dotowane przez państwo ( w domyśle wszyscy pracujemy na rolników
                    darmozjadów)
                • jul-kaa Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 17:50
                  error_05 napisała:
                  > a wiecie że w takiej
                  > analizie ekonomicznej nie wlicza się kosztów paliwa rolniczego? chore
                  > nie? )

                  A co to jest przepraszam "paliwo rolnicze" jak nie właśnie dopłata państwa?
                  • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:05
                    a co to jest? Nie ma czegoś takiego. rolnik sam kupuje paliwo.
                    Ale jest dopłata zwrot części akcyzy- rolnicy którzy kupują dużo paliwa mogą liczyć nawet na 70zł zwrotu. to jest kpina w stosunku do tych
                    tysięcy złotych które na paliwo wydają.
                    • jul-kaa Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:11
                      Fajnie manipulujesz informacjami :)
                      70zł ale _za każdy hektar_ :)
                      • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:23
                        spytałam taty do swoich 10 ha (właściwie eto 10,62) dostał dopłatę do
                        paliwa 62zł z groszami.
                        Nie do hektara- ogólnie 62zł do iluś tam litrów które kupił w danym
                        roku i na które miał fakturę. Nie pytam ile wydał pieniędzy na olej
                        napędowy bo wolę go nie dołować.

                        Niczym nie manipuluję tylko mowie prawdę.

                        • jul-kaa Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:30
                          Każdy rolnik, który chce odzyskać część pieniędzy wydanych na olej napędowy
                          używany do produkcji rolnej powinien zbierać faktury VAT (...)
                          Limit zwrotu podatku w 2010 r. wynosić będzie:
                          73,10 zł * ilość ha użytków rolnych

                          krir.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=39&Itemid=54
                          źle coś zrozumiałam?
                          • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:48
                            to może teraz coś zmienili, zwrot podatku przysługuje za ubiegły rok.
                            Mówię jak było rok temu. a 73 zł to górna najwyższa granica
                            Jak jest w tym roku nie wiem bo kasę dostanie się w przyszłym.

                            ale co ty jesteś poszkodowana bo nie dostajesz zwrotu do benzyny?
                            • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:55
                              czekaj czekaj spytałam tatę jeszcze raz. Zwrot jest do ilości paliwa.
                              ale mojemu ojcu wyszło 62zł za całość.
                              Bo te 73zł to jest górna granica do ha!. A mój tato aż tyle paliwa
                              nie kupił żeby mieć taki duży zwrot.
                              Rolnik przedstawia fakturę i na podstawie kwoty jaką wydał dostaje
                              zwrot. jeśli rolnik ma 10 ha to maksymalnie może dostać zwrot za
                              akcyzę 730zł. Tyle że musi kupić ogromną ilość paliwa.
                              Z reszta tato woli kupić tańsze paliwo nie na fakturę bo to mu się
                              bardziej opłaca.

                              Chodzi o to że rolnicy mogliby kupować paliwo w niezliczonych
                              ilościach i sprzedawać innym a za faktury brać zwrot podatku.
                              Temu służy limit do hektara.
                              A nie jest tak że skoro mam 10 ha to biorę od państwa 700zł.
                              • thorrey Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:00
                                error_05 napisała:

                                > Z reszta tato woli kupić tańsze paliwo nie na fakturę bo to mu się
                                > bardziej opłaca.

                                Co to jest "tańsze paliwo nie na fakturę"????
                                • jul-kaa Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:09
                                  thorrey napisała:
                                  > Co to jest "tańsze paliwo nie na fakturę"????

                                  Kradzione? Z przemytu? Ja też jestem ciekawa.
                                  • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:19
                                    nie jest kradzione,
                                    są przedsiębiorcy którzy przywożą "dużemu" rolnikowi cysternę paliwa .
                                    Drobni rolnicy przy okazji tez kupują. tylko że na małą ilość paliwa
                                    nie dostaną faktury.
                                    a paliwo jest legalne tylko że tańsze kilka groszy na litrze
                                    • jul-kaa Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:29
                                      Jeśli nie można wystawić faktury, to znaczy, że nie odprowadza podatku. Czyli -
                                      idzie na lewo. Ktoś kradnie - przedsiębiorca okrada "dużego" rolnika, czy państwo?
                                • mania_aniam Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:13
                                  Niech sie Error wypowie jesli chodzi o jej paliwo. Moj sasiad kupuje paliwo
                                  spuszczane z bakow TIRowcow i wychodzi mu taniej, niz gdyby uzyskal doplate.
                                  • jul-kaa Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:15
                                    mania_aniam napisała:

                                    > Niech sie Error wypowie jesli chodzi o jej paliwo. Moj sasiad kupuje paliwo
                                    > spuszczane z bakow TIRowcow i wychodzi mu taniej, niz gdyby uzyskal doplate.

                                    I to jest Twoim zdaniem legalne?
                                    • mania_aniam Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:17
                                      To jest oczywiscie nielegalny proceder, ale ja go nie uprawiam (ale jednoczesnie
                                      nie planuje donosic na sasiada). To byl tylko spostrzezenie, ze moze to jest to
                                      paliwo 'bez faktury'.
                                  • mania_aniam Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:15
                                    'W Angli np rząd się tym zajmuje, są powołane specjalne organizacje
                                    np ogólnoświatowa WWF'

                                    Ta ogolnoswiatowa WWF powinna miec w swoim zasiegu takze i Polske, prawda;)?
                                    • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:21
                                      nie powinna mieć ponieważ zrzesza dużych naprawdę dużych producentów
                                      owoców.
                            • jul-kaa Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:07
                              error_05 napisała:
                              > ale co ty jesteś poszkodowana bo nie dostajesz zwrotu do benzyny?

                              Ja się nie czuję poszkodowana, choć nie dostaję żadnych zwrotów. To rolnicy
                              czują się poszkodowani...
                              • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:25
                                a skąd wiesz jak czują się rolnicy.
                                W sowich wypowiedziach strzeliłaś kilka takich byków że nikt nie
                                posądzi Cię że wiesz cokolwiek na temat rolnictwa.
            • miss-alchemist Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 10:12
              > Rolnik nie ma prawa do kredytu, dziecko rolnika nie dostanie żadnej
              > zapomogi ani stypendium socjalnego- ponieważ dochody rolnicze są
              > dosłownie wymyślane czy zmyślane przez GUS!

              chyba sobie kpisz albo nie masz pojęcia, o czym mówisz w ogóle.

              mieszkam w akademiku, znam sporo osób, które dostawały stypendium socjalne. wszystkie te osoby albo:
              a) miały bezrobotnego przynajmniej jednego z rodziców
              b) miały przynajmniej jednego rodzica pracującego na czarno
              c) miały rodziców pracujących w rolnictwie.

              przy czym te dwie ostatnie grupy nie zaliczały się do grup z problemami finansowymi. Moje współlokatorki zdecydowanie w biedzie nie żyły, dostawały stypendium, chociaż ich rodzice utrzymywali się z tego strasznie ponoć nierentownego rolnictwa.
              • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 10:49
                nie wiem jak jest w różnych częściach Polski. Najczęściej jest tak że
                rodzice pracują za granicą w Niemczech np czarno a dzieciaczki biorą
                kasę od państwa.
                Jeśli dzieci miały rodziców pracujących w rolnictwie to mogły
                dostawać stypendium jeszcze 5 lat twemu. Ja nie dostaję w ogóle
                socjalnego ponieważ moi rodzice mają 10ha pola (przeliczeniowych).
                Mam za duży dochód o całe 200zł! żeby móc załapać się na najniższe
                stypendium socjalne.
                Dzięki bogu mam naukowe.
                Mamy gospodarstwo rolne. Ja i mój brat, który teraz dzięki Bogu
                poszedł do pracy pomagamy rodzicom finansowo bo inaczej byłoby
                krucho. Pieniędzy zarobionych w rolnictwie starcza może na pierwsze 2
                tygodnie życia. a potem?
                Wiele rodzin na wsi ma taką sytuację. no chyba że jest to rodzina
                wielodzietna, to wtedy stypendium czy świadczenia przysługują.
                • zooba Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 10:57
                  Ja rozumiem pytanie turzycy mniej więcej tak: dlaczego, w obliczu zupełnej
                  nieopłacalności produkcji rolnej małych gospodarstw, mieszkańcy wsi trzymają się
                  rolnictwa? Wiem, że przekwalifikować się nie jest łatwo, w mieście też, ale
                  skoro jest tak beznadziejnie, to chyba nie ma innej opcji?

                  Jako eks-przedsiębiorca szczerze zazdrościłam rolnikom preferencyjnej stawki
                  ubezpieczenia, zwykła stawka ZUS jest kilerska.
                  • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 11:21
                    wiem że ZUS dobija. wiem.

                    Ale gdyby rolnicy rozliczali się na zasadach ogólnych to nie wykazaliby dochodu i żadnego podatku nie płacili. Dlatego jest krus.
                    Stała stawka liczona od hektarów bodajże. tyle że to też nie jest
                    mała suma dla rolnika. bo skąd on ma na to wziąć. co ja wam będę
                    mówiła ostatnio płaciłam za rodziców ratę krusu ponieważ oni nie
                    mieli z czego.

                    Jeśli chodzi o przekwalifikowanie to nie jest to takie proste. Jeśli
                    chodzi o starszych ludzi po 50 to im nie jest łatwo znaleźć pracę ( u
                    mnie sytuacja przedstawia się tak: pracy nie ma po studiach co
                    najwyżej możesz się załapać na kasę do supermarketu, a starsi ludzi
                    nie mają czego szukać).
                    Mnóstwo ludzi wyjeżdża za granicę- najczęściej do Niemiec. Tam jakoś zarabiają i mają z czego żyć.

                    mój ojciec i mama nigdzie nie mogą znaleźć pracy. Bezrobotnym czy
                    poszukującym pracy też nie mogą być ponieważ mają gospodarstwo i
                    figurują w urzędzie KRUS.
                    Co mają zrobić z polem? Musza je uprawiać jeszcze kilka lat aby mieć
                    prawo do śmiesznej renty.

                    młodzi uciekają ze wsi. Tylko nieliczni zostają. tylko co teraz z tym
                    polem? Jeśli rodzice przejdą na emeryturę to będą musieli je
                    przepisać dzieciom czyli np mi.

                    Oczywiście możecie powiedzieć że są np renty strukturalne dużo wyższe
                    niż zwykłe rolnicze. Tak są, ale skończono je przyznawać. Znów ma
                    ruszyć podobno następna tura. tylko warunek jest taki że rolnik musi
                    przepisać pole np na dziecko które ma wykształcenie rolnicze ( ja
                    już mam). tylko że jest haczyk - ten kto dostał ziemię nie może jej
                    nikomu odsprzedać przez kilka następnych lat. czyli jest uziemiony:)
                    To skomplikowana machina i trudno to zrozumieć.
                    • zooba Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 11:40
                      Poczekaj, stawka ZUS lub KRUS a podatki to dwie różne sprawy, możesz być na
                      minusie a 700 PLN (? nie wiem jaka jest aktualna stawka) zapłacić musisz, nie
                      ma,że boli. I tu sytuacja mikro-przedsiębiorstwa i rolnika jest nieporównywalna.
                      • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 11:53
                        rolnik też płaci podatek rolny. Niezależnie od tego czy ma dochód czy
                        nie. Tylko że KRUS ( odpowiednik ZUS) tez jest płacony nawet jeśli nie
                        wykazuje się dochodów albo dochody są bardzo małe.
                      • heliamphora Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 12:01
                        zooba napisała:
                        > możesz być na
                        > minusie a 700 PLN (? nie wiem jaka jest aktualna stawka) zapłacić musisz, nie
                        > ma,że boli.

                        Z ubezpieczeniem chorobowym obecna stawka to ok. 840 zł.
                        • zooba Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 12:10
                          Właśnie.
                          Nie mam więcej pytań.
                  • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 17:26
                    > Jako eks-przedsiębiorca szczerze zazdrościłam rolnikom preferencyjnej stawki
                    > ubezpieczenia, zwykła stawka ZUS jest kilerska.

                    wow :) Ja tam nie zazdroszczę rolnikom stawki ubezpieczeniowej, bo wiem, że mają w większości dużo gorzej niż ja.
            • paulinago Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 10:54
              error_05 napisała:


              > Prawda jest taka że jeśli jest kasa na rolnictwo to z UE. I to jest
              > tylko jałmużna jak dla żebraka. Polska niczego nie dotuje, ma głęboko
              > rolników i rolnictwo. Rolnik ma całe życie pod górkę, państwo nic mu
              > nie daje, to on daje państwu.
              > My czyli naród dotujemy lekarzy, nauczycieli, policjantów i resztę budżetówki.
              > Rolnik musi zarobić sam na siebie. Gdyby rolnik mógł się
              > rozliczać jak normalny pracujący człowiek z Zusem to prawdopodobnie
              > dochód wyszedłby mu na zero albo na minus.

              Czy jest jakiś przymus, skoro to takie nieopłacalne?

              >
              > Ci ludzie (rolnicy) ledwo wiążą koniec z końcem).
              >

              Tak samo jak ielęgniarki, nauczyciele, stoczniowcy, górnicy ....

              > A i jeszcze jedno rolnictwo to podstawa gospodarki, bez tego
              > wyginęlibyśmy. I uważam że państwo powinno się tym w końcu zająć a
              > nie chować głowę w piasek.
              >
              > Rolnik nie ma prawa do kredytu, dziecko rolnika nie dostanie żadnej
              > zapomogi ani stypendium socjalnego- ponieważ dochody rolnicze są
              > dosłownie wymyślane czy zmyślane przez GUS! Tak nikt nie wylicza
              > rolnikom dochodu tak jak wam. I kasa którą własnym rękami wypracuje
              > rolnik idzie na dzieci mieszczuchów, którzy niezłe zarabiają albo
              > nie chce im się pracować ale wyciągają rękę po świadczenia socjalne.
              > I całe życie tak miałam. W domu nie było nawet na chleb, a ja nie dostawał nawe
              > t złotówki stypendium, podczas gdy miastowi, których
              > oboje rodziców pracowało dostawali kasę od państwa.
              >
              To co piszesz to nieprawda. Nie będę się licytować, ale i w liceum i na studiach
              ci z najwyższymi stypendiami to były dzieci rolników. Nikt inny nie miał
              możliwości wykazywać chociaż porównywalnych dochodów.
              > Takim którzy piszą tak jak ty, chleb który masz dzięki rolnikom
              > powinien w gardle stanąć.
              >
              > Śmiać mi się chce z takich wypowiedzi miastowych którzy w d... byli i
              > g... widzieli.
              Nie będę złośliwa, bo przypisuję Twoje słowa emocjom. Natomiast radzę Ci się
              poważnie zastanowić (tak na spokojnie) nad sensem własnych słów.
              >
              > Biznes na rolnictwie to robią pośrednicy. A ty nic rolnikowi nic nie
              > dałaś. To on dał ci wiele. Masz co jeść i nie umierasz z głodu.
              > I nie wypisujcie więcej takich bzdur jeśli nie macie pojęcia o życiu
              > i gospodarce.

              Taka roszczeniowa postawa nie poprawi niczyjego statusu. Jeżeli ktoś prowadzi
              nieustannie biznes, który mu przynosi straty, to co to jest jeżeli nie głupota?
              • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 11:29
                Jest jeszcze coś takiego czego pewnie nie zrozumiecie.
                Rolnik kocha ziemię, którą odziedziczył po przodkach. Chłopów nie
                oglądaliście?
                to jest pewnego rodzaju misja. Może brzmi śmiesznie ale to prawda.

                $0- 50 rolnik się nie przekwalifikuje. On wrósł w ta ziemię. robi to
                co robili od wieków jego przodkowie.

                I jest jeszcze coś ważnego:
                Rolnictwo to podstawa gospodarki każdego kraju. gdyby wszyscy rolnicy
                rzucili pracę w kraju nie byłoby co jeść. Pewnie powiecie że można produkty kupić np od Chińczyków.

                moim zdaniem o Polskie rolnictwo powinno sie dbać bo to jest jedna z
                niewielu dobrych rzeczy które mamy a raczej mieliśmy, bo teraz
                rolnictwo jest konsekwentnie niszczone.

                Powiedzieć rolnikom żeby nie uprawiali ziemi to tak samo jak
                powiedzieć górnikowi żeby nie kopał węgla.

                Wiem co mówię sama studiuję rolnictwo. Moją pasją jest ogrodnictwo,
                ale wiem że nie będę mogła tego realizować przynajmniej nie teraz i
                nie w Polsce.
                • zooba Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 11:47
                  Jak coś kochasz, co nie jest dla ciebie źródłem dochodu, jest to twoim hobby.

                  Rozumiem, że rolnictwo jest sektorem strategicznym i nie jest w naszym
                  długofalowym interesie sprowadzać żywność z zagranicy, ale maluteńkie
                  gospodarstwa w dzisiejszych czasach nie maja szans być dochodowe. I wiadomo to
                  od mniej więcej dwudziestu lat.
                  • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 11:51
                    tak masz rację tylko dlaczego nikt z tym nic nie robi? Mam wrażenie że
                    nikogo w tym kraju rolnictwo nie obchodzi.
                    • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 12:05
                      error_05 napisała:

                      > tak masz rację tylko dlaczego nikt z tym nic nie robi? Mam wrażenie że
                      > nikogo w tym kraju rolnictwo nie obchodzi.

                      A dlaczego nie robia z tym nic sami rolnicy? Dlaczego Twoi rodzice nie
                      przekwalifikowali sie 20 lat temu, kiedy byli jeszcze mlodzi i byloby im latwiej
                      na taki krok?
                      Mamy zupelnie tragiczna strukture wlasnosci ziemi rolniczej, ktora warunkuje
                      niska efektywnosc rolnictwa. Czesc osob musi zrezygnowac z rolnictwa i zajac sie
                      inna dzialalnoscia, a ziemie oddac do uprawy innym. Jak panstwo mialoby
                      ingerowac w strukture rolnictwa? Tak jak 90 lat temu zmuszajac ludzi to
                      sprzedazy ziemi? Wchodzic do wioski i mowic: "Igrekowski zostaje rolnikiem,
                      Kowalski, Malinowski, Iksinski do przekwalifikowania, ziemie odsprzedac
                      Igrekowskiemu."?
                      Masz jakies konkretne propozycje, co ktos z zewnatrz moglby zrobic, zeby zmienic
                      sytuacje?
                      • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 12:30
                        wiesz dlaczego? Bo rolnictwo 20 lat temu było po prostu opłacalne.
                        Pamiętam lata 90- po prostu dobrobyt. Jeśli ktoś pracuje i ma z tego
                        spory zysk to po co ma się przekwalifikowywać?
                        Kiedyś rolnictwo się opłacało, środki produkcji były tanie, a płody
                        rolne relatywnie droższe. Poza tym państwo prowadziło jakąkolwiek
                        politykę rolną.

                        Stary 60 letni chłop nie weźmie się za prowadzenie tak dużej
                        gospodarki.
                        Trzeba jakoś zachęcić młodych. I tutaj właśnie powinien wykazać się
                        rząd i minister rolnictwa. Stworzyć jakieś sensowniejsze programy
                        rozwoju niż teraz.
                        I nie wykańczać wszystkich gałęzi rolnictwa. Przez polityczne gierki
                        straciliśmy to co mieliśmy najlepsze czyli cukrownictwo. Teraz powoli
                        dobija się producentów chmielu.

                        Od tego jest ARiMR oraz Ministerstwo Rolnictwa. ale oni to mają w
                        głębokim poważaniu.
                        • paulinago Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 12:41
                          error_05 napisała:

                          > wiesz dlaczego? Bo rolnictwo 20 lat temu było po prostu opłacalne.
                          > Pamiętam lata 90- po prostu dobrobyt.
                          Znaczy za komuny?
                          Późniejsze lata '90 to nie była normalna sytuacja ekonomiczna, co boleśnie
                          pokazała późniejsza korekta. Znam firmy które dopiero kilka lat temu wyplątały
                          się ze swojej rozrzutności z tamtego okresu. Tak to niestety bywa w okresie
                          transformacji, co się raczej nie powtórzy.
                          Dlatego lata '90 to raczej była anomalia, a nie dobrobyt.
                          • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 12:50
                            ale mówię o latach 90 bo urodziłam się w 87 i lata 90 jeszcze
                            pamiętam.

                            Natomiast wiem z opowieści rodziców że wcześniej nie było złe,
                            chociaż technika nie była tak rozwinięta jak teraz.

                            Jeśli chodzi o konkretne propozycje to po pierwsze nie jestem
                            ministrem ds rolnictwa po drugie rozmowa z kimś kto nie ma w danej
                            dziedzinie większego pojęcia nie ma sensu.

                            Ja tylko nakreśliłam w skrócie jak wygląda sytuacje tego biednego
                            rolnika, na którego łoży cały naród i który leży do góry brzuchem.
                            • paulinago Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 12:53
                              error_05 napisała:

                              > ale mówię o latach 90 bo urodziłam się w 87 i lata 90 jeszcze
                              > pamiętam.
                              >
                              > Natomiast wiem z opowieści rodziców że wcześniej nie było złe,
                              > chociaż technika nie była tak rozwinięta jak teraz.

                              Hehe:) Tylko, że koszty tego "za komuny było lepiej" ponosimy wszyscy.
                              • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 13:08
                                ale tu nie chodzi o ustrój bo ani ty ani ja nie miałyśmy na to żadnego
                                wpływu.
                                Argumenty historyczne, przywoływanie komuny nie ma tutaj żadnego sensu
                                i brzmi jak jakaś propaganda.
                                • paulinago Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 13:15
                                  error_05 napisała:

                                  > ale tu nie chodzi o ustrój bo ani ty ani ja nie miałyśmy na to żadnego
                                  > wpływu.
                                  > Argumenty historyczne, przywoływanie komuny nie ma tutaj żadnego sensu
                                  > i brzmi jak jakaś propaganda.

                                  Jeżeli powołujesz się na dane historyczne, to one nie mają wyjęte z kontekstu
                                  sensu. Propaganda charakteryzuje się właśnie taką "kreatywną analizą". Kontekst
                                  (ustrój) się zmienił, to i warunki pracy się zmieniły.
                                  Nie jestem w stanie zrozumieć Twojego podejścia do pracy zawodowej. To nie jest
                                  tak, że Ci się zawsze noś należy i "oni" mają coś z tym zrobić. Ty jako
                                  pracownik, masz coś z tym zrobić jeżeli Twoja praca zawodowa nie zaspakaja
                                  Twoich potrzeb. Każdemu się zdarza podjąć w życiu złe decyzje, ale nikt już nie
                                  nakazuje w nich trwać.
                                  • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:27
                                    jeśli się wspierać historią to trzeba wspomnieć o tzw obowiązkowych
                                    dostawach za komuny. Rolnik miał obowiązek dostarczyć miastowym część
                                    swoich plonów za darmo i przymusowo.
                                  • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow:) 06.08.10, 19:28
                                    jeśli się wspierać historią to trzeba wspomnieć o tzw obowiązkowych
                                    dostawach za komuny. Rolnik miał obowiązek dostarczyć miastowym część
                                    swoich plonów za darmo i przymusowo.
                                    • paulinago Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow:) 07.08.10, 11:37
                                      No i co? Mój nawet dziadek siedział w więzieniu za zabicie własnego cielaka.
                                      Tylko to wszystko jest dalej nieporównywalne, więc konstatacja, że za komuny
                                      było lepiej - sugerowana przez Ciebie - nie wydaje mi się uprawniona.
                                      Pisząc, że rolnictwo to biznes jak każdy inny miałam na myśli, że trzeba tak
                                      samo wolnorynkowo liczyć. Skoro rolnicy tracą na swoim biznesie, to dla mnie
                                      znaczy tylko, że nie myślą biznesowo. Skoro produkcja rolna jest nieopłacalna,
                                      to przecież mogą się z sąsiadem dogadać - jeden niech postawi sortownię, drugi
                                      przetwórnię i niech sami zarabiają to, co zgarnia zły pośrednik.
                                      Redbull składa się z wody, cukru i marketingu. Tak samo jest ze wszystkim.
                                      Poza tym, pomijając Twój pełen banału i pretensji ton wypowiedzi - co jest na
                                      dłuższą metę bardzo męczące - udowadnianie, że rolnik się poświęca, jest mało
                                      skuteczne, śmiem twierdzić że nieprawdziwe. Rolnik robi, co robi dla pieniędzy,
                                      jak każdy z nas. Czasem to oczywiście sprawia przyjemność, ale to zależy już
                                      tylko od indywidualnych wyborów. Misja, Tradycja (pisane przez Ciebie z dużej
                                      litery, czego nie rozumiem, więc zachowuję pisownię) itd. to moim zdaniem jakieś
                                      słowa wytrychy, mające na celu usprawiedliwienie własnej niezaradności. Gdyby
                                      ten biedny rolnik przestał hodować krowy, to raczej bym nie głodowała. Znalazł
                                      by się ktoś kto potrafi liczyć i zagospodarował niszę na rynku. Nikt nikomu
                                      łaski nie robi, każdy po prostu pracuje na własne utrzymanie.
                                      Oprócz rolników żyje w Polsce całkiem spora grupa innych "ofiar" transformacji.
                                      Ludzi starszych, którzy nie potrafią się odnaleźć w kapitalizmie i nie
                                      rozumieją, że ich los nie jest w "ich(państwa, rządu,itd)" rękach, a zależy
                                      tylko od nich samych. Dla niektórych jest pewnie trochę za późno, ale to już
                                      inny temat.
                                      • jul-kaa Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow:) 07.08.10, 11:56
                                        Takie mi przyszło porównanie do głowy. Jestem rękodzielniczką - umiem zrobić
                                        dużo ładnych rzeczy. I biżuterię, i dekupę, i haftuję, szyć też powoli zaczynam.
                                        I miałam etap, w którym zajmowałam się tym sporo. Ale sprzedać nie umiałam. Nie
                                        miałam dobrej strony, nie umiałam założyć sklepu internetowego, w jakichś
                                        galeriach wystawiałam, ale zapominałam wymieniać towar, nie interesowałam się
                                        trendami. Ledwo zwracała mi się kasa za materiały. Ale pretensje mogłam mieć
                                        tylko do siebie - nie angażowałam się po prostu w sprzedaż swoich wytworów, bo
                                        mi się zwyczajnie nie chciało. Miałam też koleżankę - w identycznej sytuacji.
                                        Ona za to wiecznie narzekała, że trudno sprzedać, że ludzie nie doceniają pracy
                                        włożonej w jej biżuterię, że galerie mają zbyt wysoki narzut, że kobiety wolą
                                        chiński badziew od jej wysublimowanych dziełek.
                                        Czujecie analogię?
                                        • paulinago Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow:) 08.08.10, 10:18
                                          jul-kaa napisała:

                                          > Czujecie analogię?

                                          Większość z nas, pewnie czuje. Dobrze byłoby, żeby poczuli ją też rolnicy.
                                          Swoją drogą przykre, że z całej dyskusji wyłania się obraz rolnika dość
                                          niezaradnego, trwającego przy swojej profesji z lęku przez zmianą, bez pomysłu
                                          na biznes. Będzie ich pewnie coraz mniej, bo przybywać będzie profesjonalistów,
                                          ale chyba brak świadomości tego, że rolnik to dziś zawód, który wymaga większych
                                          umiejętności, niż w czasach gdzie to państwo mówiło kto, ile, czego i komu.

                                          To, że ktoś był rolnikiem od pokoleń wcale nie daje gwarancji, że będzie miał
                                          umiejętności by efektywnie poprowadzić to przedsięwzięcie dziś.
                                          • pierwszalitera Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow:) 08.08.10, 13:52
                                            paulinago napisała:

                                            > To, że ktoś był rolnikiem od pokoleń wcale nie daje gwarancji, że będzie miał
                                            > umiejętności by efektywnie poprowadzić to przedsięwzięcie dziś.

                                            To może jest już OT, ale w Polsce pokutuje ciągle jeszcze głęboki mit, że najważniejsze są "czucie" i obstawanie przy wątpliwych, ale budzących wielkie emocje wartościach. Bez względu na kalkulację za i przeciw, której i tak się nie robi. Choćby cel był zupełnie absurdalny, nieekonomiczny, zaganiający w ślepą uliczkę i przynoszący w efekcie więcej szkody niż pożytku. Skoro więc można ideologicznie uzasadnić i wynieść na piedestał swoje cierpiętnictwo i porażki, jest się usprawiedliwionym i nie ma co trudzić się o pragmatyzm. Mierzenie sił na zamiary oraz realna ocena własnych umiejętności i możliwości wymagają odrobiny zdrowego dystansu do własnego życia emocjonalnego.
                            • pierwszalitera Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 13:14
                              error_05 napisała:

                              > ale mówię o latach 90 bo urodziłam się w 87 i lata 90 jeszcze
                              > pamiętam.
                              >
                              > Natomiast wiem z opowieści rodziców że wcześniej nie było złe,
                              > chociaż technika nie była tak rozwinięta jak teraz.
                              > Ja tylko nakreśliłam w skrócie jak wygląda sytuacje tego biednego
                              > rolnika, na którego łoży cały naród i który leży do góry brzuchem.


                              Acha, cha, cha, urodziłam się w 87 i lata 90 jeszcze dobrze pamiętam. ;-) Z perspektywy czasu zweryfikujesz swoją dziecięce wspomnienia. A jasne, że było dobrze. Jak się miało monopol na długo reglementowaną żywność i skończyły się odgórne regulacje komuny, to się było panem sytuacji. Każdy coś od rolnika chciał i był gotowy płacić każdą cenę. Niestety rynek się wyregulował i cud nad Wisłą się skończył. A jeżeli coś jest podobno podstawą gospodarki to nie potrzebuje dotacji, bo się samo rentuje. Według zachodnich ocen podstawą gospodarki jest small business, to są ci ludzie, którzy codziennie walcząc o swoje maleńskie przedsiębiorstwa płacą duże podatki, z których wszystko się nakręca, i z których pochodzą zresztą też dotacje. Mnie zawsze śmieszą te pojęcia "pieniądze u EU", jakby to był pieniądze z księżyca. Na to też ktoś musiał zarobić i zapłacić, odjąć sobie do ust, jeżeli mówimy już takim górnolotnym językiem. A obraz leżącego do góry brzuchem rolnika, to sobie sama wytworzyłaś. Nikt ci tego tutaj nie zarzucił. Szukasz sobie jakiegoś wroga atakującego rolnictwo, bo tak najłatwiej, nie trzeba wtedy zastanawiać się nad własnymi błędami myślowymi.
                              • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 14:01
                                Nie szukam żadnego wroga atakującego rolnictwo.
                                Starałam się odpowiedzieć na ten post:

                                >No wybacz, wiem, że poruszę temat drażliwy i bardzo nie political
                                correct, ale rolnictwo to nie jest biznes jak każdy inny, to jest
                                biznes notorycznie dotowany przez państwo (czyt. nas wszystkich) i w
                                związku z tym z biznesem jak każdym innym niestety niewiele ma
                                wspólnego...<

                                Chciałam udowodnić forumce że nie ma racji.
                                A rozpętała się wielka dyskusja. starałam się odpowiedzieć na
                                wszystkie pytania i zarzuty jak umiałam.

                                Nie wiem czy moje stanowisko w tej sprawie jest jasne.
                                Uważam że wszystkie gałęzie produkcji są tak samo ważne. Nie ma też
                                ważnych i mniej ważnych zwodów. Tak jak wcześniej mówiłam to są puzle
                                które układają się w układankę. Jeśli jakiejś części brakuje to jest źle.

                                Nie uważam że pieniądze z UE biorą się z księżyca.
                                Chcę tylko powiedzieć że słowa forumki "rolnictwo to nie jest biznes
                                jak każdy inny, to jest biznes notorycznie dotowany przez państwo" są
                                nieprawdą.
                        • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 12:43
                          Stworzyć jakieś sensowniejsze programy
                          > rozwoju niż teraz.

                          A konkretne propozycje?
                • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 11:56
                  > Rolnik kocha ziemię, którą odziedziczył po przodkach. Chłopów nie
                  > oglądaliście?

                  Czyli rolnicy z Mazur, Zachodniopomorskiego i Slaska wylatuja z tej
                  argumentacji. Jako zywo oni ziemi po przodkach w wiekszosci nie dziedziczyli,
                  przesiedlencom nie udawalo sie zabrac ze soba ojcowizny.

                  > to jest pewnego rodzaju misja. Może brzmi śmiesznie ale to prawda.
                  Wiesz, ja tez sobie wybralam zawod, ktory jest moja pasja i ma aspekt misyjny. Z
                  pelna swiadomoscia, ze kokosow na tym nie zbije. Ale sprawia mi niedomiennie
                  wiele radosci. Cos za cos.

                  > Rolnictwo to podstawa gospodarki każdego kraju. gdyby wszyscy rolnicy
                  > rzucili pracę w kraju nie byłoby co jeść.
                  To raczej malo prawdopodobne, zeby wszyscy rolnicy rzucili prace. Ale moim
                  zdaniem zdecydowanie dobrze by nam zrobilo, gdyby na taki krok zdecydowalaby sie
                  chocby polowa. A najlepiej 2/3. Ci ktorzy by zostali mieliby bardziej rentowne
                  gospodarstwa.

                  Pewnie powiecie że można produkty ku
                  > pić np od Chińczyków.

                  Mozna. I nie bedzie to zadne novum, to dzialalo juz w XIII wieku. Flandria byla
                  jednym z najbogatszych regionow Europy nie dlatego ze uprawiala ziemie, bo od
                  wlasnie juz od XIII wieku byli uzaleznieni od importu zboza. A sami oferowali
                  produkt wymagajacy najwyzszej mysli technicznej, do ktorego niezbedni byli
                  wysoko wykwalifikowania rzemieslnicy. I cala Europa sie zabijala, zeby od nich
                  kupowac. Nie tylko wystarczalo im na import jedzenia, ale jeszcze zostawaly
                  spore nadwyzki.

                  > moim zdaniem o Polskie rolnictwo powinno sie dbać bo to jest jedna z
                  > niewielu dobrych rzeczy które mamy a raczej mieliśmy, bo teraz
                  > rolnictwo jest konsekwentnie niszczone.

                  A tak konkretnie to, co w naszym rolnictwie jest dobrego, odrozniajacego je od
                  rolnictwa np. niemieckiego? Bo jak na razie to nikt tego nie umial mi wytlumaczyc.


                  > Powiedzieć rolnikom żeby nie uprawiali ziemi to tak samo jak
                  > powiedzieć górnikowi żeby nie kopał węgla.
                  Zdaje sie, ze to wlasnie gornikom mowimy. I nie tylko im. Wiesz, ze producenci
                  bind przestali produkowac bindy? A przeciez cale rodziny produkowaly bindy!
                  • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 13:04
                    widzę że rozmowa nie ma sensu.

                    Rolnik to rolnik nie ma znaczenia czy otrzymał ziemię w spadku czy z
                    nadania.
                    Musisz czepiać się słówek? Jakaś ty wredna.

                    Jeśli masz zawód misyjny to ok nikt ci nie broni. Rozumiem że nie
                    masz kokosów. Czasem tak po prostu jest- ale czy ktoś dał ci do
                    zrozumienia że jesteś wrzodem na tyłku społeczeństwa i cały naród
                    robi na ciebie zrzutę byś się mogła utrzymać?
                    Nie! a o rolnikach tak się własnie myśli mówi i pisze na forach.


                    rolnicy chętnie zdecydowaliby się rzucić rolnictwo gdyby mieli jakąś
                    inną alternatywę i nie byli by do tej ziemi przykuci bzdurnymi
                    przepisami.

                    Jeżeli chcesz to to kupuj warzywa i owoce z Chin marnej jakości nikt
                    ci nie broni.

                    Nie wiesz co polskie rolnictwo ma takiego dobrego?
                    Właściwie to cukier i chmiel nasze wizytówki już nam odpadły.
                    Sadownictwo też powoli umiera.

                    Myślę że najważniejsze jest to że stosujemy mniej środków ochrony roślin i nawozów niż w innych krajach europejskich.
                    Poza tym jest coś takiego jak Tradycja.

                    Co jeszcze? Idziemy na jakość nie na ilość.
                    Miedze, zadrzewienia śródpolne, siedlisko cennej fauny i flory. poza
                    tym unikalna avifauna. A w krajach zachodnich często wielkie
                    plantacje, monotonia
                    Mam tłumaczyć dalej.
                    Myślę że nie trzeba.
                    Jeśli się nie rozumiemy to warto było by zakończyć ta dyskusję.
                    • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 15:55
                      > Musisz czepiać się słówek?

                      Nie czepiam sie slowek tylko zbijam argumenty. Normalny proceder w dyskusji.

                      le czy ktoś dał ci do
                      > zrozumienia że jesteś wrzodem na tyłku społeczeństwa i cały naród
                      > robi na ciebie zrzutę byś się mogła utrzymać?
                      > Nie!

                      A bo to raz? Ostatni raz w sobote i zeby bylo smieszniej, facet mial chyba w
                      planach podryw, ale mu sie troche z tematu zboczylo i zaczal udowadniac, jaki ja
                      mam bezsensowny zawod. :D


                      > rolnicy chętnie zdecydowaliby się rzucić rolnictwo gdyby mieli jakąś
                      > inną alternatywę i nie byli by do tej ziemi przykuci bzdurnymi
                      > przepisami.

                      rolnik się nie przekwalifikuje. On wrósł w ta ziemię. robi to
                      co robili od wieków jego przodkowie.

                      NC

                      > Jeżeli chcesz to to kupuj warzywa i owoce z Chin marnej jakości nikt
                      > ci nie broni.

                      A tu sie zdziwisz. UE mi broni. Clami. Chroniac wlasne rolnictwo.

                      > Właściwie to cukier i chmiel nasze wizytówki już nam odpadły.
                      > Sadownictwo też powoli umiera.

                      Cukier chyba nie jest zbyt tradycyjny? Byl tworzony przez samopomocowe grupy
                      zapalencow w XIX wieku w ramach modernizowania polskiej wsi. Czyli wtedy przy
                      zupelnie wrogim panstwie zaborczym sie dalo....
                      Co do sadownictwa - sprobuj w miescie kupic kosztele. A co wiecej spytaj sie
                      ludzi o znajomosc gatunkow jablek. No i moje ulubione pytanie: gdzie polski cydr?

                      > Miedze, zadrzewienia śródpolne, siedlisko cennej fauny i flory. poza
                      > tym unikalna avifauna.

                      To jest rzeczowy argument.


                      > Jeśli się nie rozumiemy to warto było by zakończyć ta dyskusję.
                      Nie. Wtedy warto tak dobrac argumenty, zeby strona przeciwna miala szanse je
                      zrozumiec.
                      • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:39
                        Kosztele? nie muszę mam je w sadzie.
                        Akurat jabłka to mój konik, znam się co prawda na nowych odmianach i
                        to raczej zagranicznych których jeszcze u nas nie ma.
                        Ale coś tam o tradycyjnych odmianach też wiem.
                        Gatunki jabłek- kosztele, antonówki szare renety złote renety, koksy
                        grochówki..... Trochę tego jest.
                        Myślę że mogę wymieniać jednych tchem ok 50 gatunków ee co ja mówię
                        odmian! jabłek o których nie słyszałaś i nie maiłaś okazji jeść.
                        Najlepsze z nich to Jazz- najlepsze i najdroższe jabłka świata. Jeśli będziesz miała okazje to spróbuj koniecznie. Na razie uprawia się je
                        w Nowej Zelandi i Anglii bo to nowa odmiana
                        O jabłkach to ja mogę godzinami opowiadać bo to moja pasja i co rok
                        odbywam praktyki na angielskiej farmie jabłkowej:)
                        • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:53
                          Super. A dlaczego ja tych koszteli, ktore uwielbiam i moge pasjami jesc, nie
                          dostane w miescie, tylko dostaje niezbyt polskie granny smith? Naprawde przy
                          granny smith to mi wszystko jedno, gdzie to jablko zostalo wyprodukowane, smak
                          jest identyczny, bede zwracac uwage na cene. Za kosztele doplace wiecej, bo smak
                          jest booooski. I nie jest tak, ze pytam sie tylko tu, bo aktywnie lobbuje i
                          pytam sie tez u sprzedawcow. I moi ulubieni sprzedawcy na bazarku te kosztele mi
                          sprowadzaja, choc dostac je to wyczyn nie lada.

                          > Ale coś tam o tradycyjnych odmianach też wiem.

                          A dlaczego spoleczenstwo o tym nie wie? Czemu skoro sadownictwo bylo mocne, to
                          czemu nie ma od lat jakiejs fundacji na rzecz promocji jablka polskiego, ktora
                          bedzie zachwalac polskie odmiany jablek i pokazywac, jakie cuda z nich da sie
                          zrobic?

                          No i oczywiscie: gdzie ten cydr, no gdzie?
                          • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:03
                            ale co ma rolnik do cydru? spytaj się producenta. rolnik nie
                            przetwarza płodów rolnych.

                            Z jabłuszkiem się myślisz nie wszędzie smakuje tak samo- zależy to
                            od podłoża klimatu, od tego jaka była wiosna i lato i od wielu wielu
                            innych czynników.

                            Ja nie jestem w ministerstwie rolnictwa i nic wam na to nie poradzę.
                            Na takie rzeczy rolnik nie ma wpływu.

                            W Angli np rząd się tym zajmuje, są powołane specjalne organizacje
                            np ogólnoświatowa WWF, którego dyrektorem jest mój pracodawca u
                            którego odbywam praktyki.
                            Dlaczego w Polsce tego nie ma? Bo jesteśmy daleko w tyle, ponieważ
                            od lat konsekwentnie dobija się rolnictwo.

                            Tak naprawdę prawdziwe sadownictwo to mamy w Nowej Zelandii i Anglii
                            a polska pod tym względem jest daleko w tyle.

                            Myślę ze przez pośrednictwo to staje się tak nieopłacalne. Trzeba założyć grupy producenckie ale na to trzeba kapitału.
                            • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:12
                              zresztą powiem ci dlaczego tak jest. bo sadownik dostanie góra 50gr
                              za kg jabłek a pośrednik je sprzeda za 2,50.
                              A dla rolnika to jest duże przedsięwzięcie. Ochrono chemiczna, nawet
                              taie głupie koszenie trawy między drzewkami Przycinka- sadownik musi
                              mieć dużo ludzi. Potem przerywanie jabłek, potem zbiór, każda
                              odmiana o innej porze i trzeba zdążyć na czas, musza to robić
                              wykwalifikowani ludzie żeby jabłka były dobrzej jakości. Przy tym
                              pracuje szereg ludzi.
                              A co potem z tymi jabłkami zrobić- trzymać w chłodni utrzymywać stałe
                              warunki temp i powietrza. To wszystko kosztuje.

                              A pośrednik to niszczy. Producenci supermarkety nie chce kupować od
                              rolnika. czemu? Nie pytajcie mnie
                            • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:40
                              > ale co ma rolnik do cydru? spytaj się producenta. rolnik nie
                              > przetwarza płodów rolnych.

                              Jak mi zalezy na sprzedazy mojego produktu, to bede wymyslac rozne strategie
                              popularyzacji. A nie czekac, az ktos zalatwi mi zbyt w atrakcyjnej formie.

                              > Z jabłuszkiem się myślisz nie wszędzie smakuje tak samo- zależy to
                              > od podłoża klimatu, od tego jaka była wiosna i lato i od wielu wielu
                              > innych czynników.

                              Gwarantuje Ci, ze nie rozrozniam po smaku czy Granny Smith zostalo wyprodukowane
                              w Holandii czy w Polsce. Ale za to odrozniam je od koszteli. W przypadku ktorej
                              tez mi wszystko jedno, czy zostala wyprodukowana pod Krakowem czy pod Warszawa.
                              I 90% osob nie doplaci do Granny Smith wyprodukowanego w Grojcu tylko dlatego,
                              ze zostalo wyprodukowanego w Grojcu. Ale gdyby to grojeckie jablko bylo jakos
                              wyjatkowe - np. z ulubionego gatunku albo ekologiczne, to inna sprawa, to
                              sklania do wyjecia portfela.
                              Ale najpierw trzeba ludziom uswiadomic, ze lubia kosztele a nie GS...
                              [Oczywiscie wszystkie nazwy jablek przykladowe.]


                              > Ja nie jestem w ministerstwie rolnictwa i nic wam na to nie poradzę.
                              > Na takie rzeczy rolnik nie ma wpływu.

                              A okreslenie samoorganizacja juz slyszalas? Czy wszystko musi byc podane na tacy
                              przez czynniki odgorne? Dlaczego producenci bielizny nie oczekuja, ze minister
                              im zalatwi promocje odpowiedniego doboru bielizny?
                • pierwszalitera Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 12:27
                  error_05 napisała:

                  > Jest jeszcze coś takiego czego pewnie nie zrozumiecie.
                  > Rolnik kocha ziemię, którą odziedziczył po przodkach. Chłopów nie
                  > oglądaliście?
                  > to jest pewnego rodzaju misja. Może brzmi śmiesznie ale to prawda.
                  >
                  > $0- 50 rolnik się nie przekwalifikuje. On wrósł w ta ziemię. robi to
                  > co robili od wieków jego przodkowie.

                  To nie tylko brzmi śmiesznie, to jest śmieszne. Miliony ludzie uprawiają jakieś zawody z pokolenia na pokolenie, z pasją, namiętnością i poczuciem misji. I niekiedy muszą orientować się na nowo. Co to chłop jakiś przygłup, że nie potrafi? Nie pokazuj się nam z takiej strony, bo potwierdzasz tylko negatywne stereotypy, a to nie spotka się ze zrozumieniem, najwyżej z politowaniem. Mój dziadek, chłop i rolnik od pokoleń z Podola, po deportacji w 45 roku też zmienił zawód i zbudował sobie miastową egzystencję. Do późnej starości jednak wspominał tłustą, urodzajną ukraińską ziemię. Z sentymentem, ale nie z żalem, bo spełnienia można szukać w wielu miejscach. Znam też sporo rodzin, u których taką misją było górnictwo, bo czarny węgiel, to była w tej części Polski podstawa życia. Ale już nie jest, bo czasy się zmieniły. W okresie globalizacji i tanich produktów rolnych z różnych części świata, rodzime rolnictwo też traci na znaczeniu. Dobrze zacząć się do tego przyzwyczajać, bo dotacje też nie będę raczej wieczne, jak zabraknie kiedyś pieniędzy w EU, to skończą się i te nierentowne dopłaty. Już i tak od lat mówi się, że powoli należy wstrzymać pieniądze idące w nieopłacalne gałęzie gospodarki, a wzburzonym rolnikom wylewającym mleko przed parlamentami nie uda się tego zahamować. Więc nie mitologizuj i lepiej nie upieraj się, że jesteś ważniejsza od nauczyciela, bo w oczach wielu (i pewnie słusznie) nie jesteś. Lepiej zapisz się na kurs praktycznej ekonomii i zacznij liczyć. Na zmianę zawodu zawsze jest czas. Chłopi to pokazują wieś w XIX wieku, chyba zauważyłaś, że jesteśmy w XXI i świat się nieznacznie zmienił od tego czasu?
                  • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 13:25
                    ale jeśli komuś zostało 2-5 lat do emerytury to nie będzie się
                    przekwalifikowywał, szczególnie jeśli ma inny wyuczony zawód ale nie
                    może znaleźć pracy.
                    W moim regionie w ogóle nie ma pracy. I co mój ojciec ma sprzedać
                    pole i wyjechać na drugi koniec kraju w poszukiwaniu roboty.
                    Pomijam fakt że mój ojciec jest chory a prawo do renty chorobowej mu
                    nie przysługuje!

                    Ma sprzedać coś na to pracowali ciężko jego ojciec i dziadek?
                    I jeszcze jedno "Starych drzew się nie przesadza"

                    chłop to nie przygłup. Ale niektórzy nie mogą pozbyć się pola- mówię
                    tutaj o "spadkobiercach" roli którzy otrzymali ją od rolników
                    przechodzących na rentę strukturalną. Oni nie mogą tego pola
                    sprzedać, zbyć itp bo zabrania im tego prawo.

                    Jeśli uważasz że w czasie globalizacji rolnictwo traci na znaczeniu
                    to się myślisz, albo nawet nieświadomie stajesz po stronie tych
                    którzy to rolnictwo niszczą.

                    A co ty nie pijesz mleka? Nie jesz chleba? Skąd to wszystko masz jak
                    nie od rolnika. Rolnictwo nie jest nieopłacającą się gałęzią
                    gospodarki tylko jej podstawą. Bez rolnictwa nic nie może istnieć.
                    Tak samo jak rolnictwo nie istnieje bez innych gałęzi gospodarki. To
                    jest jak puzle- jeśli brakuje jednego elementu obrazek się nie
                    układa.

                    Nie rozumiem twojej wypowiedzi? czy ja mówię że jestem ważniejsza od
                    nauczyciela? gdzie?

                    Pójdź do rolnika obojętnie w jakim kraju i powiedz mu że jest
                    nieekonomiczny. a następnie przestań jeść i pić i żyw się powietrzem
                    albo czekaj na mannę z nieba.
                    Ja nie mitologizuję tylko mówię jaka jest prawda.
                    • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 15:24
                      Mam nieprzyjemne wrazenie, ze celowo placzesz pojecia i przypisujesz innym
                      slowa, ktorych nie wypowiedzieli. Nikt nie napisal, ze rolnictwo jako takie jest
                      nieoplacalne. Ale jest w Polsce wielu rolnikow, ktorych gospodarstwa sa
                      nieoplacalne i ktorzy zamiast zrezygnowac z tej dzialalnosci oczekuja, ze ktos
                      im jakos te nierentownosc wyrowna - zmniejszy podatki, skladki, doplaci do
                      paliw, sprzetu.
                      • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 15:38
                        ja mam takie samo wrażenie jeśli chodzi o Ciebie. Nie plącze pojęć,
                        znam się doskonale na tym o czym mówię.
                        Może ktoś tu ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem, albo nie zna
                        specyfiki rolnictwa.

                        nie napisałam że ktoś tutaj myśli że rolnictwo jest w ogóle
                        nieopłacalne.

                        Ale jest w Polsce wielu rolnikow, ktorych gospodarstwa sa
                        > nieoplacalne i ktorzy zamiast zrezygnowac z tej dzialalnosci
                        oczekuja, ze ktos
                        > im jakos te nierentownosc wyrowna - zmniejszy podatki, skladki,
                        doplaci do
                        > paliw, sprzetu.

                        Tak to tylko poniekąd prawda, tak samo jak lekarze czy nauczyciele
                        chcę podwyżek.

                        Jeśli porozmawiasz z jakimkolwiek rolnikiem to on nie powie ci że
                        chce pieniędzy od państwa, dopłat, dotacji.

                        Rolnicy chcę wyeliminowania oszukańczych pośredników i opłacalnych
                        cen na swoje produkty. Nie ma nic za darmo i nie chcą ot tak dostawać
                        pieniędzy.
                        Bo teraz jest tak że rolnik dostaje marne pieniądze za swoje produkty
                        a zarabia na nim pośrednik.
                        Pracowałam w Anglii w 80ha gospodarstwie- malutkie prawda? I tam
                        rolnicy bezpośrednio sprzedają towar do supermarketu- oczywiście po
                        zapakowaniu. akurat to gospodarstwo nie posiadało "packahausu",
                        korzystali z hali do pakowania innego farmera
                        Wszystko świetnie im prosperuje.

                        U nas również powinien przyjąć się taki system.
                        • jul-kaa Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 15:50
                          error_05 napisała:
                          Ale jest w Polsce wielu rolnikow, ktorych gospodarstwa sa
                          > > nieoplacalne i ktorzy zamiast zrezygnowac z tej dzialalnosci
                          > oczekuja, ze ktos
                          > > im jakos te nierentownosc wyrowna - zmniejszy podatki, skladki,
                          > doplaci do
                          > > paliw, sprzetu.
                          >
                          > Tak to tylko poniekąd prawda, tak samo jak lekarze czy nauczyciele
                          > chcę podwyżek.

                          Ale praca nauczyciela lub lekarza przynosi konkretne zyski konkretnym osobom
                          (uczniom, pacjentom). Jakie zyski i komu przynosi praca rolnika mającego kilka ha?
                          • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:45
                            tłumacze ci że nawet rolnik który ma 2 ha pola ma wpływ na gospodarkę.
                            Jeśli uprawia rzepak to sprzedaje go a ty możesz potem smażyć coś na
                            oleju który z niego wyciśnięto.

                            W mojej okolicy każdy rolnik ma hektar albo 2 rzepaku. To akurat jedna
                            z bardziej opłacalnych upraw;
                        • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 16:12
                          > Może ktoś tu ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem
                          I moze jeszcze "wspulczujesz moim dziecia"?
                          Naprawde ataki personalne nie uwiarygadniaja Twoich wypowiedzi, postaraj sie
                          ograniczyc do argumentow rzeczowych.

                          > nie napisałam że ktoś tutaj myśli że rolnictwo jest w ogóle
                          > nieopłacalne.
                          To co mial znaczyc ten erystyczny wygibas: "Pójdź do rolnika obojętnie w jakim
                          kraju i powiedz mu że jest
                          nieekonomiczny"?

                          > Tak to tylko poniekąd prawda, tak samo jak lekarze czy nauczyciele
                          > chcę podwyżek.

                          Tyle ze lekarze i nauczyciele pracuja na "panstwowym" i dlatego do tego panstwa
                          domagaja sie podwyzek. Rolnicy pracuja na swoim. Czy zauwazylas masowe protesty
                          lakiernikow, szewcow lub modystek?


                          > Bo teraz jest tak że rolnik dostaje marne pieniądze za swoje produkty
                          > a zarabia na nim pośrednik.
                          > Pracowałam w Anglii w 80ha gospodarstwie- malutkie prawda? I tam
                          > rolnicy bezpośrednio sprzedają towar do supermarketu- oczywiście po
                          > zapakowaniu. akurat to gospodarstwo nie posiadało "packahausu",
                          > korzystali z hali do pakowania innego farmera
                          > Wszystko świetnie im prosperuje.

                          To dlaczego sie nie zorganizujecie? Tym Anglikom chyba zadne panstwo tego nie
                          zrobilo, sami zadbali o swoje? W czym oni lepsi od Polakow?
                          • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:32
                            w czym anglicy sa lepsi od polaków?
                            W tym że mają dotację od Państwa. tam rozwija się wszystkie gałęzie
                            rolnictwa a u nas je niszczy.
                            • pierwszalitera Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:50
                              error_05 napisała:

                              > w czym anglicy sa lepsi od polaków?
                              > W tym że mają dotację od Państwa. tam rozwija się wszystkie gałęzie
                              > rolnictwa a u nas je niszczy.

                              No jakaś różnica chyba pomiędzy polskim rolnictwem, a angielskim musi być, która umknęła twojej uwadze, bo coś w to charytatywne, wspierające nierentownych rolników państwo brytyjskie, po tylu latach twardego kapitalizmu w tym kraju, trudno mi uwierzyć. A może tak polscy rolnicy, to uważniej powinni wybierać swoich polityków? W końcu ktoś te postanowienia polityczne uchwala. Tak troszkę dłużejdystansowo myślących? A nie takich krzyczących proste hasła i obiecujących powrót do przestarzałych rozwiązań, nie mających szans na sprawdzenie się w nowych warunkach? ;-)
                      • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 17:40
                        ktorzy zamiast zrezygnowac z tej dzialalnosci oczekuja, ze ktos
                        > im jakos te nierentownosc wyrowna - zmniejszy podatki, skladki, doplaci do
                        > paliw, sprzetu.

                        a dziwne, bo ja mam odwrotne wrażenie, że to przedsiębiorcy pozarolniczy oczekują, że państwo będzie im wszystko dotować, obniżać podatki (co by się zresztą przydało), itd.
                        Każdy, absolutnie każdy kto pyta mnie o mój biznes zaczyna od pytania czy brałam jakieś dotacje, dopłaty. Każdy na to liczy.
                    • pierwszalitera Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 15:43
                      error_05 napisała:

                      > Nie rozumiem twojej wypowiedzi? czy ja mówię że jestem ważniejsza od
                      > nauczyciela? gdzie?

                      Proszę bardzo przypominam twoje słowa:

                      "Prawda jest taka że jeśli jest kasa na rolnictwo to z UE. I to jest
                      tylko jałmużna jak dla żebraka. Polska niczego nie dotuje, ma głęboko
                      rolników i rolnictwo. Rolnik ma całe życie pod górkę, państwo nic mu
                      nie daje, to on daje państwu.
                      My czyli naród dotujemy lekarzy, nauczycieli, policjantów i resztę budżetówki. Rolnik musi zarobić sam na siebie."

                      Koniec cytatu. To co napisałaś to kompleks wyższości i akurat bzdura, bo jak widać we wszystkich twoich wypowiedziach rolnik nie potrafi zapracować nawet na siebie i potrzebuje dotacji. Nie dotuje więc nic na państwo.
                      I Twoje następne słowa mnie też nie wzruszą:

                      "> A co ty nie pijesz mleka? Nie jesz chleba? Skąd to wszystko masz jak
                      > nie od rolnika. Rolnictwo nie jest nieopłacającą się gałęzią
                      > gospodarki tylko jej podstawą. Bez rolnictwa nic nie może istnieć.
                      > Tak samo jak rolnictwo nie istnieje bez innych gałęzi gospodarki. To
                      > jest jak puzle- jeśli brakuje jednego elementu obrazek się nie
                      > układa"
                      > Pójdź do rolnika obojętnie w jakim kraju i powiedz mu że jest
                      > nieekonomiczny. a następnie przestań jeść i pić i żyw się powietrzem
                      > albo czekaj na mannę z nieba.

                      Ja bowiem za ten chleb i za mleko płacę moim ciężko zarobionym pieniądzem. Przypominam, że rozdawnictwo to było w komuniźmie i wtedy można było sobie skałdać hołdy dzielnym rolnikom i robotnikom pracującym w pocie czoła, by nie głodowały dzieci. Dziś trzeba samemu liczyć pieniążki i patrzyć na co wystarczą. I nie samym chlebem człowiek żyje, inne konieczne do życia rzeczy i usługi też kosztują. Kosztują publiczne szkoły, kosztuje służba zdrowia, kosztuje socjalno-opiekuńcze państwo, którego wszyscy się domagają, więc nie pisz tu głupot o rolniczej mannie z nieba, bo społeczność agrarna bazująca na prostym handlu wymiennym typu, jak ci chleb, ty mi szynkę, skończyła już dawno temu, jak sama zresztą zauważyłaś. Na rynku utrzymają się tylko ci, którzy pracują rentownie. Dziś na przykład większość europejskiej pszenicy produkuje się i tak w Rosji, w globalnym świecie nie ma najmniejszego znaczenia, czy pole jest pod nosem, czy tysiąc kilometrów dalej. Jeżeli już, to wspomagam moim wyborem w sklepie małe miejscowe ekologiczne gospodarstwa i o ile wiem, są one nawet dosyć rentowne, jeżeli spełniają odpowiednie kryteria. Rolnictwo konwencjonalne jest w Europie na straconej pozycji. Nawet nie ma co po nim płakać.
                      • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 20:43
                        rolnik nie potrzebuje dotacji! rolnik potrzebuje godziwej zapłaty za
                        produkty które od niego pochodzą.

                        Płacisz za mleko i chleb? płacisz grosze, rolnik za to mleko dostaje
                        góra 50gr za litr a ty płacisz 2 zł za rozwodnione siuszki bez krzty
                        tłuszczu.
                        Jeśli masz na chleb i mleko to szanuj to. gdyby nie rolnik nie
                        miałabyś tego. Zawdzięczasz to rolnikowi. Tak zawdzięczasz. bo możesz
                        kupić za grosze.

                        Jeśli jesteś taka mądra to zasiej zboże, uprawiaj je. polem zbierz
                        plon. Zrób make i upiecz chleb.

                        Skąd się bierze chleb i mleko? ze sklepu:)

                        Krowę tez sobie kup. Będziesz ją codziennie doglądać, karmić:)

                        Wiesz gdyby nagle wybuchła woja to ty umierasz z głodu, jeśli braknie
                        rolnika nie ma artykułów spożywczych.
                        A rolnik ma co jeść bo sam wytwarza w gospodarstwie.


                        • pierwszalitera Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 21:01
                          error_05 napisała:

                          > Jeśli jesteś taka mądra to zasiej zboże, uprawiaj je. polem zbierz
                          > plon. Zrób make i upiecz chleb.
                          >
                          > Skąd się bierze chleb i mleko? ze sklepu:)
                          >
                          > Krowę tez sobie kup. Będziesz ją codziennie doglądać, karmić:)
                          >
                          > Wiesz gdyby nagle wybuchła woja to ty umierasz z głodu, jeśli braknie
                          > rolnika nie ma artykułów spożywczych.
                          > A rolnik ma co jeść bo sam wytwarza w gospodarstwie.
                          >


                          Uspokój się dziewczyno. Od agrarnych społeczeństw z handlem wymiennym już się trochę oddaliliśmy. Cywilizacjyny postęp stał się między innymi dzięki temu możliwy, że nastąpił podział pracy w społeczeństwie i przypiswanie którejś grupie większych praw do chwały jest idiotyczne. Wojnami nas w stabilnej politycznie Europie też nie strasz, a jak już, to pomyśl raczej o ich nowoczesnych konsekwencjach. W warunkach terrorystycznego zamachu i radioaktywnego skażenia żadna uprawa nie jest możliwa. Więc rolnik też umrze z głodu.
                    • felisdomestica Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 17:44
                      Nikt nie wymaga przekwalifikowania od rolników po 50-tce. NIkt nie jest aż tak naiwny. Ale od ciebie już można. Jeśli nie masz pomysłu na swoją rolniczą przyszłość, zrezygnuj z niej.

                      Dziś nie wystarczy obsiać pole i czekać, aż przyjadą na pniu kupić cokolwiek wyrośnie. Towar trzeba umieć sprzedać i w tym problem. Problem też w tym, że rolnik polski nie bardzo ma pomysły. Wszyscy sieją pszenicę, on też sieje pszenicę. Wszyscy hodują świnie, on tez świnie i świńska górka gotowa. Pogłoski o biopaliwach - rolnik sieje rzepak.
                      Dla dziesięciohektarowców szansą są uprawy "luksusowe": maliny, borówka amerykańska, rzadkie cenne odmiany jabłek. Ja bym kupiła starkinga czy grafsztyna za każde pieniądze. W centrach handlowych dużych miast organizowane są kiermasze wyrobów "tradycyjnych" i cieszą się ogromną popularnością. Moim zdaniem nisza jest. Może nie da się za te dochody zyć w luksusie, ale wiekszość społeczeństwa w luksusie nie żyje.
                      • pierwszalitera Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 18:26
                        felisdomestica napisała:

                        > Dla dziesięciohektarowców szansą są uprawy "luksusowe": maliny, borówka ameryka
                        > ńska, rzadkie cenne odmiany jabłek. Ja bym kupiła starkinga czy grafsztyna za k
                        > ażde pieniądze. W centrach handlowych dużych miast organizowane są kiermasze wy
                        > robów "tradycyjnych" i cieszą się ogromną popularnością. Moim zdaniem nisza jes
                        > t. Może nie da się za te dochody zyć w luksusie, ale wiekszość społeczeństwa w
                        > luksusie nie żyje.

                        I tu właśnie jest pomysł. Na zachodzie wielu rolników przerzuciło się na ekologiczną uprawę, nierzadko koncentrując się na produktach tradycyjnych, zapomnianych, miejscowych, których nie sprowadza się z tanich krajów. Pomimo tego, że są one droższe w produkcji i ceny muszą być wyższe, to całkiem nieźle się sprzedają. Ludzie kupują, bo wielu na to stać, wielu ceni sobie rodzime wyroby, krótkie transporty, dobrą jakość, większą różnorodność i lepszy smak. To sprawiło nawet, że produkty bio stały się tańsze, bardziej popularne, i coraz więc rolników nie popełnia zbyt wielkiego ryzyka stawiając na tego typu działalność. I o ile wiem, to taka działalność, to jest nawet lepiej dotowana. I jaka satysfakcja dla rolnika. Zamiast przemysłowej masówki odpowiedzialna uprawa i hodowla w zgodzie z naturą i rolniczym sercem. Trzeba tylko trochę chcieć.
              • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 11:43
                I nie chodzi mi o to żeby mówić że rolnik ma źle.
                Nauczyciel też pracuje za psie pieniądze i co ma rzucić tą pacę? a
                kto będzie uczył wasze dzieci?

                Tak samo jest w wielu zawodach. wiem to doskonale

                mój post był odpowiedzią na to że Państwo dotuje rolników ( w domyśle
                że biorą darmo pieniądze a inni musza pracować).
                To nie jest post roszczeniowy- chciałam powiedzieć forumce że się
                myli.
            • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 16:57
              niestety muszę się zgodzić z powyższym (oprócz obraźliwych epitetów ;) ). Całe życie mieszkałam w mieście, mój mąż pochodzi ze wsi, jego rodzice sa rolnikami. Mam teraz przegląd jak to wygląda z obu stron. Ludziom wydaje się, że rolnicy to tylko dotacje dostają, nic nie robią, a kasa leci. Błąd. To jest bardzo ciężka praca, żadna z nas nie chciałaby na pewno tego robić. A dopłaty dostaje się na sprzęty, na opryski, nawozy, to nie jest kasa za darmo. Ona w całości idzie na uprawy, które np. mogą nie dać wcale zysku, bo zostaną zalane w powodzi (tak jak np. w tym roku).
              • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 17:22
                A kto konkretnie pisze, ze rolnicy nic nie robia, a kasa im leci? Bo ja takiego
                zdania w calej dyskusji nie zauwazylam. Oprocz wypowiedzi error, ktora takie
                zdania przypisuje oponentom.
                • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 17:47
                  wiele razy czytałam takie opinie na forach, nie koniecznie tutaj w tej dyskusji.
                  • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 18:02
                    > wiele razy czytałam takie opinie na forach, nie koniecznie tutaj w tej dyskusji

                    No tylko ze odpowiadasz nie ludziom gdzies tam na forach, a konkretnie tutaj w
                    tej dyskusji. I jak odpowiadasz na moj post tekstem "ludzie mysla, ze rolnik
                    lezy brzuchem do gory", to ja naprawde musze sie skupic, zeby nie przypisac Ci
                    zlych intencji i dopisywania mnie do tych mitycznych ludzi. I czuje sie w jakis
                    sposob nieslusznie osadzona. Bo ja nie mysle, ze rolnik lezy brzuchem do gory.
                    Ale ze istnieja doplaty, a z racji istnienia KRUS-u wydajemy niemale pieniadze z
                    podatkow, ktore mozna by gdzies racjonalniej wydac albo zaoszczedzic (nie byloby
                    Ci w smak placic nizszych podatkow?), to jednak jest faktem, czyz nie?

                    A zawodow, ktorych bym nie chciala wykonywac jest calkiem dluga lista, zawod
                    mojej wlasnej siostry, ktory ona wykonuje z entuzjazmem, jest w niezlej
                    czolowce. Rolnictwo nie znajduje sie nawet w pierwszej 20-stce "najgorszych
                    zawodow by turzyca".
                    • mania_aniam Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:15
                      Turzyco - pytam z ciekawosci:) - w jakiej branzy pracuje Twoja siostra?
                      • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:23
                        W chemicznej. Wez nie podchodz, obora w porownaniu z tym fiolkami pachnie.
                        Swoja droga tez zawod rodzinny. :D
                    • kasienka.body Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:36
                      > Ale ze istnieja doplaty, a z racji istnienia KRUS-u wydajemy niemale pieniadze
                      > z
                      > podatkow, ktore mozna by gdzies racjonalniej wydac albo zaoszczedzic

                      :))
                      1. na ZUS są kierowane z budżetu kilkakrotnie wieksze pieniądze niż na KRUS - są to pieniądze podatników. Myślę, że taką kwotę można by jeszcze lepiej zagospodarować, nieprawdaż?
                      2. Jeśli nawet zrównamy KRUS z ZUSEM to pieniądze pójdą na łatanie ZUSu (po co KRUS zamieniać na ZUS, skoro oba są nierentowne?)
                      3. Dlaczego z taką zaciekłością nie rzucać się na ZUS? Skoro jawnie nasze pieniądze są marnotrawione - chociażby brak dziedziczenia składek płaconych przez całe życie? (umieram w pierwszym dniu pobierania emerytury, np. w wypadku, a moje pieniądze przepadają).
              • felisdomestica Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 18:07
                kasienko, praca rolnika jest ciężka fizycznie, ale czy z tego względu jest więcej warta niż inne?
                Moja mama pochodzi za wsi. Przez wiele lat odwiedzałam gospodarstwo dziadków i mam wiele obserwacji:
                1)niechęć do zmian
                2)bezradność
                3)bezustanne narzekanie i odrzucanie wszelkich pomysłow jak można poprawić sytuację
                4)niestety kwitnący alkoholizm...
                To było dawno.
                A teraz:
                1)hydrant przy drodze, nikomu sie nie chce dociągnąć rury do domu.
                2)sławojka na podwórku
                3)krowa ryczy na polu, nie ma komu wydoić.
                4)pies na łańcuchu, zje tylko wtedy jak sie z niego urwie i kurę sąsiada upoluje.
                5)porzeczek nikt nie oberwie, bo po co (to po co było sadzić?)
                To tak apropos poczucia misji, tradycji i etosu polskiego rolnika...tacy też istnieją...
      • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 05.08.10, 18:17
        jeśli chcecie brać dopłaty bezpośrednie to musicie się zająć uprawą
        czyli coś zasiać lub zasadzić. Wypełnić wniosek- zaznaczyć na mapkach
        i opisać który to numer działki ewidencyjnej itd.
        Nie wolno wypalać trawy ścierniska itp bo można dostać karę. Naprawdę
        są przeprowadzane kontrole.

        Wnioski składa się chyba do ostatniego maja czy kwietnia danego roku.

        Stawki to chyba ok 140zł do hektara, zależy co się uprawia, Sprawdź
        na stronach ARiMR

        Dopłaty są do upraw po to aby rolnik nie miał strat lub żeby miał
        mniejsze straty a nie dla ludzi posiadających ziemię.
        • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 05.08.10, 18:28
          funduszeue.info/blog/2010/03/20/szacowane-stawki-doplat-bezposrednich-za-2010-rok/

          tu masz stawki za 2010 r. Możesz liczyć na JPO w następnym roku.

          Reszta dopłat wymaga spełnienia przeróżnych warunków.


          Przepraszam za wcześniejsze posty nie myślałam że chcesz się zajmować
          rolnictwem.
          • mania_aniam Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 05.08.10, 18:56
            Error oczywiscie sie nie gniewam:) dzieki za linki i pomoc i podsuniecie miejsc,
            dokad mamy sie udac.
    • brykanty Poziom dyskusji 06.08.10, 13:43
      Aha, chciałam zaprotestować przeciwko wypowiedziom w stylu:
      "Musisz czepiać się słówek? Jakaś ty wredna".

      Są wyjątkowo nieeleganckie i zupełnie nie pasują do atmosfery na naszym forum.
      Tę samą myśl można wyrazić tak, żeby nie urażała interlokutorki i pozostałych forumek.
      • miss-alchemist Re: Poziom dyskusji 06.08.10, 13:48
        to nie pierwsze tego typu posty użytkowniczki error_05. szczególnie upodobała sobie małe lobby ;)

        osobiście szalenie kojarzy mi się z pewną użytkowniczką, która po mocnym spięciu z forumkami i oświadczeniu, że tak naprawdę to prowadzi badanie psychologiczne dla swojego kolegi, forum nasze opuściła...
        • error_05 Re: Poziom dyskusji 06.08.10, 14:04
          nie rozumiem możesz podać jakiś konkretny przykład?
      • error_05 Re: Poziom dyskusji 06.08.10, 14:07
        przepraszam nie chciałam nikogo urazić.
    • koza-1985 re 06.08.10, 14:45
      po przeczytaniu tej burzy na forum mam trochę dość. skończyłam wyższe i
      podyplomowe studia rolnicze, trochę gospodarstw widziałam i trochę wiem. na
      pewno pracy rolnika nie porównywałabym z żadną inną, dzieje się tak z kilku
      powodów. specyficzna "ekonomia" np podatek rolny( ewenement na skalę UE)
      nieprzewidywalność i zależność od warunków środowiska itp. natomiast stawienie
      jej ponad innymi działalnościami- co robi error jest błędne.

      dotacje, renty strukturalne i inne programy unijne skierowane do rolników...
      rozumiem że niektórym nóż w kieszeni może się otwierać że UE daje pieniądze
      akurat im, a nie pielęgniarkom np.

      myślę że nie ma co kontynuować tej dyskusji w tym tonie, na stronach
      ministerstwa, ARiMR i ODR jest mnóstwo informacji jeśli któraś z was jest
      zainteresowana:)
      • error_05 Re: re 06.08.10, 14:50
        ale ja nie stawiam rolnictwa ponad inne działalności.
        Przecież pisze wyraźnie że rolnictwo staje na równi z innymi działami
        gospodarki, tyle tyko że bez niego nie ma gospodarki.
      • turzyca Re: re 06.08.10, 15:30
        Wiesz dlaczego lubie z Toba dyskutowac? Bo piszesz rzeczowo, bez retoryki, bez
        poslugiwania sie stereotypami i umiesz w paru slowach wyjasnic watpliwosci
        laikow. Nie wiem, jak reagujesz na wykazanie sprzecznosci w Twoich postach, bo
        do tej pory taka Ci sie nie zdarzyla, ale sadzac po Twojej wywazonej postawie w
        innych dyskusjach raczej nie uciekalabys sie do atakow personalnych.

        Strony ARiMR, ODR, ministerstw maja to do siebie, ze sa napisane dosc
        hermetycznym jezykiem. A jesli zmusisz sie do ich czytania i odkryjesz, ze jest
        cos takiego jak doplaty do upraw czy preferencyjne kredyty, to wyskakuje Ci
        nagle forumka, ktora zaczyna twierdzic, ze tak naprawde wcale tego nie ma. To
        komu wierzyc? Oficjalnym stronom czy forumce? A moze prawda lezy gdzies po srodku?
    • error_05 mowa końcowa 06.08.10, 15:28
      Może ja jasno określę swoje stanowisko żeby nie było wątpliwość.
      1. Rolnictwo jest ważne tak samo jaki inne gałęzie gospodarki.
      2. Rolnik to taki sam zawód jak każdy inny. Nie umniejszam pracy
      pielęgniarki, nauczyciela tłumacza itd.
      3. Najważniejsze: Społeczeństwo nie utrzymuje rolników, nie dotuje.
      Oni sami się utrzymują <- to jest jedyna prawda którą chciałam
      ogłosić jako odpowiedź na post nancy_callahan.

      Nie miałam w zamyśle sprzeczać się ani tym bardziej nikogo obrażać.
      Gdybym wiedziała że taka burza się rozpęta nie komentowała bym posta
      nancy_callahan.
      • zooba Re: mowa końcowa 06.08.10, 15:37
        Dotacje, które jednak rolnicy dostają, pochodzą z zasobów państwa (unijne
        powstają ze składek krajów członkowskich), czyli społeczeństwo dotuje.
        Również formą dotacji jest zwolnienie z płacenia składek czy innych podatków.
    • joana.mz Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 19:10
      dopłaty otrzymuje się w różnej wysokości w zależności od tego co się uprawia lub
      nie uprawia - tak, za tzw ugorowanie ziemi również można otrzymać dopłatę,
      stymże nie wiem czy w Twoim przypadku tzn czy nie musi to być jakiś odsetek
      ogólnej ilości gruntów posiadanych - nie wiem.

      Mając 2 hektary i wolny czas można np uprawiać maliny :-) i się z tego utrzymać,
      ale jeszcze zależy jaka to ziemia, jaka wilgotność...

      Można też zasadzić orzechy - znajomy tak właśnie zrobił a nie jest on typowym
      rolnikiem tzn pracuje zawodowo. Do orzechów są dość wysokie dopłaty a przez
      pierwszych parę lat nic szczególnego z nimi nie trzeba robić.
      • error_05 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 22:11
        a wiesz że ugór to też uprawa?


        Przypomniało mi się jeszcze jedno. Gdzieś daleko za Biłgorajem jest
        wielkie gospodarstwo w którym hodują krowy mleczne. Mają ich ze 200
        sztuk.

        Spytałam zarządcy jak to jest z opłacalnością. Powiedział że
        gospodarstwo ma dopiero kilka lat i poniesione koszty im się jeszcze
        nie zwróciły. Że jest ciężko, ale wierzą w sukces.

        A ile taka dobra mleczna krowa mleka daje? Podpowiem że w tysiącach
        litrów rocznie. 5 tyś? Może więcej, na pewno więcej. są takie co i
        10 tyś litrów dają Przemnóżcie to przez 200 krów. Tyle rocznie mleka
        produkuje to gospodarstwo. Dużo? Ale czy to ma jakieś znaczenie w
        skali kraju?

        No ale przecież gospodarzom sie to nie opłaca skoro jeszcze nie
        wypracowali zysku.
        Jeśli myśleli by tak jak niektóre forumki to w ogóle nie zaczęli by
        tej działalności, bo po co ryzykować inwestować pieniądze itd.
        Taki ludziom należy dziękować za to że są. Ze dzięki nim możecie pić
        mleko, tanie mleko. Że zatrudniają ludzi, dają pracę. Ze swoją pracę
        wykonują z pasją, że chce im się to robić dla ludzi którzy tym
        gardzą, którzy nie doceniają ich pracy.

        Wielki szacunek dla tych Panów!


        Postanowiłam że nie będę więcej pisać postów w tym wątku. Nie ma to
        sensu.
        Dziękuję Kasi z body za przyłączenie się do dyskusji i Kozie rzecz
        jasna. Dzięki dziewczyny za merytoryczne wypowiedzi.

        I nie piszcie tyle, bo na miłość Boską trafimy na główną:)
        • mania_aniam Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 22:44
          Nie rozumiem Twojej gloryfikacji zawodu rolnika.
          Ja ostatnio rozmawialam z lekarzem, ktory zalozyl przychodnie 2 lata temu i ma
          umowe z NFZ. Wsadzil w to mnostwo pieniedzy i do tej pory wiele na tym nie
          zarobil, ale inwestuje, bo mysli jak przedsiebiorca i wie, ze to mu sie w
          perspektywie lat zwroci. Teraz parafrazujac Twoja wypowiedz - gdyby nie tacy jak
          on czekalabys na wizyte do endo/neuro/kardio/orto/pulmo pol roku. Czy to tez nie
          jest kluczowe dla zycia?
          Pamietam, ze czytalam na jakims portalu, ze do interesu stanikowego tez sie poki
          co raczej doklada, ale w perspektywie lat, razem z wypracowaniem klienteli
          pojawia sie i zyski.

          Pan Przedsiebiorca z Bilgoraja na pewno nie filantrop, a ktos kto inwestuje, aby
          potem otrzymac zyski.

          Trwasz w - moim zdaniem - blednym przekonaniu, ze rolnik, to zawod misyjny,
          niedoceniany, niedofinansowywany wystarczajaco przez panstwo, nie placi mu sie
          za wysilek fizyczny, a tylko za plony (sic!). A rolnictwo na calym swiecie to
          biznes.
          • mania_aniam Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 06.08.10, 22:48
            przepraszam za bledy interpunkcyjne i stylistyczne, ale 22:48 to dla mnie srodek
            nocy;)
        • jul-kaa Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 07.08.10, 11:01
          droga error_05, pisanie do mnie priv tylko po to, by mi powiedzieć, jak się
          kompromituję swoim brakiem wiedzy n.t. rolnictwa jest delikatnie mówiąc zabawne :):)
          • turzyca Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 08.08.10, 01:10
            o ja tez dostalam taki zabawny list. Zabawny szczegolnie jak sobie pomysle, ze
            spedzilam ostatnio 2 godziny tlumaczac robotnikowi budowlanemu po zawodowce
            gastronomicznej jak to jest, ze mimo ze Niemcy przegraly wojne to u nich teraz
            gospodarka bardziej rozwinieta i on to zrozumial, a w tekscie maila dostaje
            tekst typu "nie chce mi sie tlumaczyc, spytaj specjalistow". Jakos mi sie
            narzuca pytanie "nie chce mi sie" czy "nie umiem". :D
            • jul-kaa Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 08.08.10, 09:09
              turzyca napisała:
              > o ja tez dostalam taki zabawny list.

              A w moim było napisane, że powinnam się maskować tak jak Ty, która używasz tak
              pokrętnego języka, że wierzy Ci cała reszta laików.
              Więc wiesz...
              • asiabudyn11 Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 08.08.10, 23:35
                Widzę, że forumki urządziły sobie niezłe igrzyska kosztem użytkowniczki error.

                Dorzucę swoje 5 gr do dyskusji.
                Miałam "kontakt z rolnictwem" jeszcze parę lat temu. Jednak nie było to typowe gospodarstwo rolne. Moi rodzice mieli skrawek ziemi a na nim tzw. dział specjalny produkcji rolnej. W mniej więcej w latach 80 i wczesnych latach 90 przynosiło podobno duże zyski. Do tego było prowadzone równolegle z pracą na etacie. Później rodzice się zwolnini i założyli malutką firmę. Produkty szły głównie na wschód. Od początku lat 90 zaczęło się pogarszać. Ceny spadły, trudniej było coś sprzedać. Pojawili się "wielcy kupcy", którzy kupowali produkty od m.in. moich rodziców korzystając z tego, że zbyt był minimalny. Na kilka lat przed wejściem Polski do UE było to nieopłacalne. Pamiętam, że potrzebne były inwestycje (jak w wielu dziedzinach rolnictwa przed akcesja Polski do UE), ale nie miały sensu z powodu braku popytu. To się też zbiegło czasowo z uszczelnieniem granicy wschodniej. Z tego co wiem, wszyscy koledzy po fachu mego ojca też z tego zrezygnowali, zmienili profil. Nie mam pojęcia co się dzieje teraz w tym dziale, ale obawiam się, że podobny los może spotkać ogólnie polskie rolnictwo jeśli nie nadejdą reformy. A konkretnie: że ludzie z kapitałem odkupią/wydzierżawią ziemię od starzejących się rolników (których np. dzieci nie chcą wejść w ślady przodków) i będziemy mieli tak wywoływane w tym wątku wielohektarowe uprawy. Osobiście życzyłabym sobie, żeby takie gospodarstwa zakładali rolnicy, którzy posiadają ten etos pracy rolnika, czy serce do tego. A nie cwaniacy dysponujący kapitałem jak Piskorski. Życzyłabym sobie, żeby właśnie w tym kierunku szły zmiany w rolnictwie.

                Nie wiem czy już dziś wszyscy rolnicy podołaliby pod ciężarem skłądek na ZUS (nie wierzę w to) i podatku dochodowego, jednak na pewno już dziś można część rolników pod to podciągnąć. Najbogatszcych po prostu trzeba, bo niczym się nie różnią od dużych przedsiębiorców, więc nie ma sensu trkatować ich priorytetowo. Nie chce mi się myśleć ile budżet państwa stracił np na fermach drobiu, które nie musiały płacić podatku dochodowego.
                Podatek rolny należy jakoś urealnić jak najszybciej. Cena kwintala żyta nijak się nie ma do dochodów.
                KRUS. Parę lat temu miałam informację, że większość czy całość rent z KRUS jest opłacancych z budżetu państwa, bo składek starcza na część chorobową i wypadkową tylko. I są to stawki chore. Niskie, ale i nie dające rzeczywistego elementu odszkodowania. Nie wiem ile teraz rolnik dostaje ze godzinę zwolnienia chorobowego, ale parę lat temu były to żenujące stawki. Jeszcze gorzej to widać na przykładzie ubezpieczenia wypadkowego.
                Źle jest też z ubezpieczeniem mienia. Pamietam niedawny przykład mego ojca. Odszodowanie za krowę. Jej wartość to podobno ok. 3500zł, a wysokość odszkodowania 700zł. Dlatego szczerze wspólczuję rolnikom, którzy ponieśli straty wskutek powodzi w tym roku. Na prawdziwą rekompensatę szkód nie mają szans. Jest na tyle źle, że tak na prawdę z tym systemem nie jest dobrze ani samym rolnikom (z wyjątkami), ani państwu. Dlatego rozumiem słowa error, że państwo o rolników nie dba. Mają przywileje, ale one w pewnym stopniu są
                im paradoksalnie kulą u nogi. Nie pozwalają zostać przedsiębiorcą.
                W tym wątku także padło ileś tam opinii, że kupujący sobie poradzą i bez polskich produktów. Radzą sobie nie od dziś. Były ostatnio lata, gdzie pierwsze, najdroższe partie truskawek były przywożone w ogromnych ilościach z Chin właśnie. Właśnie wtedy, gdy jest początek sezonu na nie, a w Polsce właściwie jeszcze przedsezon (jeszcze nie owocują). W ten sposób najdorższe, bo najwcześniejsze truskawki chyba z dwa lata temu zapchały rynek. Było ich pełno. Oczywiście gdy polskie truskawki zaczęły dojrzewać ceny za kilogram były znacznie niższe (bo nie były już nowalijkami). W ten właśnie sposób w Polsce się nie dba o rolników.

                Dopłaty z UE dużo zmieniły na lepsze, ale jednak wizja tych wielkich gospodarstw porwadzoncych przez naszych rolników moim zdaniem jest możliwa za ileś tam lat dopiero. Trzeba coś robić żeby zmienić rolnictwo, żeby było bardziej zyskowne. Bobudzać rolników do organizowania się, zrzeszania. Wydaje mi się, że pomoce UE, szczególnie sprzed akcjesji Polski do UE (teraz mam z rolnictwem minimlany kontakt, tyle co wiem od znajomcych) miały na celu głównie odciągnięcie ludzi od tego zawodu. Wiem, że to było potrzebne i że w pewnej mierze się udało, ale za mało tego pobudzania w nich ducha przedsiębiorczości. Moi rodzice ciągle prowadzą biznes związany z rolnictwem, więc opowiadają mi od czasu do czasu jak to dziś wygląda. I niektórzy potrafią coś zrorganizować. Najgorzej z tymi drobnymi rolnikami, którzy zdają się cieszyć tym,co mają. Sądzę, że w dużej mierze ich idejści na emeryturę coś pomoże (i nie porównuje ich error z Twoim ojcem, skoro on do czegoś się zobowiązał, o czym pisałaś tzn. że ma jakieś ambicje, chodzi mi o takich bez ambicji).
                Ktoś pytał o to czym się różni polski rolnik od niemieckiego? Przeciętny pewnie zasobnością portfela. W Niemczech gospodarstwa funkcjonują już od iluś tam lat jak przedsiębiorstwa, więc sytuacja w rolnictwie tych dwóch państw jest zasadniczo odmienna.

                Ktoś też pisał o ekologii. Jest to duża szansa moim zdaniem dla małych gospodarstw. Jeśli potrafiłyby się zorganizować oczywiście. Bo wiem, że w Polsce koszt nawozów bardzo ciąży rolnikom i wielu, po prostu z braku pieniędzy ich nie kupuje, więc bez spełniania unijnych procedur są ekologiczni. Tyle, że muszą je spełnić jeśli chcą by ich towary można było kupić gdzieś dalej niż na pobliskim bazarku. I ten element ubolewa. Mniej rolników teraz jeździ by sprzedać swoje produkty na bazarkach. Tu jest także wina konsumentów, którzy niby odzywaiją się zdrowo itp. a wolą równiutkie jabłko od zwykłego. Jasne, że są smakosze itp., ale jakoś częściej widzę rodziców, którzy dzieciom kupują kinder niespodziankę niż przywoływane kosztele. Tu oczywiście też trzeba zmysłu by rolnicy potrafili się zorganizować. Powiem więcej w temacie koszteli: jakoś Polacy mają słabość do rzucania się wir tego co na fali. Wolą sadzić modne odmiany zamiast kultywować stare, ale podobny trend jest wszedzie. O ile w Kłajpedzie na Litwie można zjeść stosunkowo tanio tradycyjny posiłek w nawet ciakwym wnętrzu, stylizowanym np. na domek wiejski, o tyle polskie morze tnadetą stoi. Plastikowe krzesła, parasole piwne itp. A jeśli lokal jest ładniejszy to już trzeba więcej zapłacić i spotkać tam snobów. To inna skrajność.
                Wracając do tematu: rolnicy pod tym względem po prostu nie są bardzo różni od reszty Polaków.
                • asiabudyn11 Lepper 09.08.10, 01:01
                  Ktoś też wytykał wysypywanie zboża na tory. Prócz elementu mar ketingowego
                  (krawaty) to właśnie te akcje dały Samoobroanie popularność (przypominam: weszła
                  do Sejmu po raz pierwszy w 2001, kadencję przed LPR-em). Właśnie dlatego, że
                  politycy wcześniej ignorowali problem importu zboża.
                  W tym wątku parę razy pisano o rozwoju rolnictwa. Jest nim specjalizacja. Proszę
                  sobie wyobrazić, że jest się rolnikiem uprawiającym tylko np. pszenicę na X ha.
                  To jest główny dochód w ciągu roku. Gdy przychodzi czas na sprzedaż i agencje
                  rządowe decydują, że tańsze jest zboże z Niemiec.
                  To nie jest np. przemysł odzieżowy, tu nie da się wszystkiego zaplanować.
                  Podobnie jak z opisanymi przeze mnie truskawkami jest z wieloma innymi
                  produktami. Od paru ładnych lat trwa gonitwa: kto pierwszy będzie miał dany
                  towar sezonowy. Nie wiem, ziemniaki. Jeszcze parę lat temu rolnicy woleli
                  poczekać aż urosną do jesieni. Teraz część z nich wie, że młode, choć mniejsze
                  a przez to lżejsze dzięki lepszej cenie za kg np. w lipcu mogą dać lepszy zysk
                  niż dojrzałe (to co straci się na wadze można zyskać na cenie za kg). I o ile
                  dla pośrednika to ma małe znaczenie, bo nie od tego zależy jego narzut, o tyle
                  producent może dużo stracić jeśli wcześniej ktoś sprowadzi ten sam towar, bo za
                  swój on będzie mógł dostać już mniej. Natomiast nie może zrobić nic żeby plon
                  przyspieszyć.
                  O ile wiem, to teraz jest lepiej ze specjalizacją, ale jako, że to jest
                  rolnictwo to to ciągle jest pewna loteria. Możesz produkować towar, który w
                  danym roku będziesz mógł sprzedać w jednym roku taniej, w innym drożej, mimo
                  tego, że np.takie same są koszty. W Polsce, za sprawą UE dopiero rusza
                  kontraktacja (odpisywanie umów o dostawę produktów rolnych jesienią). Mali
                  rolnicy są nią praktycznie nieobjęci. Powinni się zorganizować itp.
    • paulinago Re: [LWW] Dotacje z UE dla rolnikow 25.08.10, 10:14
      Ciekawy wywiad:
      wyborcza.pl/1,76842,8258462,Pastuch_nie_przechodzi_mi_przez_gardlo.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja