Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę!

05.09.10, 19:11
Chciałam sobie kupić kurtkę w internetowym sklepie:

www.jacketonlinestore.com/
Ale nie dość, że nie widzę kosztów wysyłki do Polski, to nie widzę też warunków gwarancji na kurtkę. Możecie mi pomóc je odnaleźć, a jeśli faktycznie nie ma - to pomóc mi sformułować po angielsku pytanie o obie te sprawy?

Dzięki serdeczne!
    • sbarazzina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 05.09.10, 22:04
      Wysylka miedzynarodowa jest gratis :) Ale informacji o gwarancji nie moge
      znalezc. Albo tez slepa jestem ;)
      • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 06.09.10, 10:17
        Dzięki śliczne :)! A gdzie jest napisane, że gratis? Bo chyba jestem nie tylko ślepa, ale i niekumata :).
        • sbarazzina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 06.09.10, 10:26
          w 2 miejscach to znalazlam:

          www.jacketonlinestore.com/shippinginfo.html
          'That is why you can enjoy free shipping...'

          I tu, ale nie wiem czy to dotyczy klientow indywidualnych:
          www.jacketonlinestore.com/privacy.html
          Poza tym dodalam cos do koszyka i nie pojawily sie zadne dodatkowe koszty ;) To zawsze jest najlepsza metoda.
          • kasica_k Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 06.09.10, 11:42
            sbarazzina napisała:

            > w 2 miejscach to znalazlam:
            >
            > www.jacketonlinestore.com/shippinginfo.html
            > 'That is why you can enjoy free shipping...'

            Na tej stronie jest taka ilość błędów językowych, że ja bym się bała w tym sklepie kupować...
            • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 06.09.10, 17:23
              Ojej, to mnie zmartwiłaś :(. Myślisz, że to jakaś podpucha?

              A czy mogę się ładnie uśmiechnąć o przetłumaczenie: "Jestem zainteresowana kupnem kurtki..., proszę o informację na temat warunków gwarancji (dla klientów międzynarodowych, jeśli wprowadzają Państwo takie rozróżnienie)"? Dziękuję ślicznie.
              • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 07.09.10, 16:22
                Żadna z Was nie spotkała się wcześniej z tym sklepem :(?
            • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 08.09.10, 15:21
              heh, fakt - wygląda na chiński angielski. Stawiam na podróby.
              • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 08.09.10, 15:22
                he he, a wśród dostępnych walut (prawy górny róg) - CNY, czyli chiński juan. Przypadek? :)
                • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 08.09.10, 15:28
                  Nomino, na tej stronie nie ma żadnych danych firmy, nie ryzykuj. Jak ci nie przeszkadza chińska podróbka, to idź na www.aliexpress.com - tam chińscy producenci oferują swoje wyroby, można kupić nawet 1 sztukę i zapłacić przez escrow. Coś sobie znajdziesz.
                  • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 08.09.10, 19:08
                    Dzięki, Marciasku. Przeszkadza, bo ja potrzebuję dobrej jakości materiału, nie podróby. Dlatego jak zaczęłyście zwracać na to uwagę, to mnie nagle olśniło, że ten sklep oferuje wersję kolorystyczną nieco inną i pod inną nazwą niż oficjalna. Fakt, błędy się zdarzają, ale zaczęłam być nieufna...

                    No i kicha, zamarzyła mi się purpurowa kurteczka, a tu nici...
                    • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 09.09.10, 01:27
                      czekaj, a ty nie jesteś przypadkiem z Wrocławia - ?
                      • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 09.09.10, 09:07
                        Jestem. A czemu pytasz :)?
                        • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 09.09.10, 20:11
                          a no pytam, bo tam 18 września w którejś galerii (chyba Dominikańskiej) będzie noc zakupów - szansa na zdobycie czegoś w lepszej cenie. Ja kiedyś skorzystałam i kupiłam torebkę Salamander z 40%ą zniżką. A miesiąc później mąż upolował kurtkę Wolfskina tańsza o wartość VATu. Tez na nocy zakupowej, w Krakowie.

                          Aha, no i nie wiem na czym Ci bardziej zależy, na niskiej cenie czy na jakości. Bo jeśli na jakości, to idź do Van Graafa lub Peek&Cloppenburga i szukaj kurtek marki Wellensteyn. Kosmiczna jakość, tkaniny oddychające, wiatro- wodo-i mrozoodporne, powlekane teflonem, cuda niemieckiej inzynierii. Przy tym ponadczasowe, bardzo ładne i całkiem kobiece fasony. Cenowo wypada podobnie jak goretex, z tym, że w Niemczech kosztuje to znacznie więcej. Przy wycenie na polski rynek przeliczyli euro na 2.20 zł. Zmierzam do tego że cena jest wysoka (800 zł. za kurtkę), ale w tym przypadku okazyjna i z pewnością kupujesz ciuch na wiele lat. Przynajmniej idź zerknij :) Pozdrawiam!
                          • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 09.09.10, 23:25
                            Dzięki :). Ja się przymierzałam do North Face'a Evolution Triclimate. Bardzo ważna jest jakość (kurtka musi być 3-częściowa), ale i cena we wrocku, w którym przez rozkopane, brudne miasto z syfiastą komunikacją niszczysz wszystko 3 razy szybciej - nie jest bez znaczenia. Jak nie kupię TNF - upatrzyłam sobie coś innego. Ale zobaczę :).
                            • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 10.09.10, 01:28
                              Tutaj w Krakowie w P&C mają jeszcze nowa kolekcje Wolfskinów - bardzo fajne kurtki, właśnie z podpinką (bo Wellensteiny są zimowe nieodpinane), a do tego dopasowane w talii i długie (Ottawa Coat). Wykonane z texapore - to jest własna membrana Wolfskina, bardzo dobrej jakości i trwała. Mam kurtkę z texapore'u, mąż też ma - sprawdzają się świetnie. Jakość porównywalna z TNF.

                              Aaaa w ogóle to zwróć uwagę na membranę i jeśli tylko możesz, wybierz ciuch z japońską membraną z firmy Toray, nie z Gore. TNF-owy Hy-Vent jest chyba produkowany przez Toray (ale głowy nie dam), a pod japońską marka tkaniny te występują pod nazwami Entrant lub Dermizax. Mają trwałą powlokę DNR i nie trzeba impregnować po praniu :) W zależności od rodzaju wytrzymują od 20 do 100 prań zachowując min. 80% właściwości hydrofobowych. Wiele firm, nawet polskich, szyje z dermizaxu. Fajne to jest.

                              Ale jakościowo Wellenstein bije na głowę całą konkurencję. A co tam sobie upatrzyłaś? :)
                            • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 10.09.10, 01:52
                              Ach, i jeszcze Ci coś doradzę. Dobrze by było, żeby podpinka miała podszewkę wszytą w rękawy. Wbrew pozorom to bardzo ułatwia życie: zdejmowanie kurtki z polarową podpinką bez podszewki ubranej na jakiś sweterek bywa irytujące, gdy za każdym razem wywracają ci się rękawy podpinki, a przy zakładaniu rękawy swetra podciągają się do łokci i trzeba poprawiać.

                              I jeszcze doradzę wizytę w Decathlonie. U nich jest już zimowa kolekcja, są kurtki typu 3 w 1, kosztują max do 350 zł i są naprawdę dobrej jakości jak na taka cenę. Ich membrany się sprawdzają, wzory mają ciekawe (niestety, nie szyja na tak wysokie baby jak ja), a co najbardziej istotne - zawsze rozpatrują każdą reklamację na korzyść klienta. Taka jest polityka sieci. Więc gdyby cokolwiek ci się z kurtką podziało w ciągu 2 lat od zakupu - wymiana lub zwrot pieniędzy przebiega od reki. Mam jakieś ciuchy od nich i nic się z nimi nie dzieje. Raz mi się pruła nitka w kurtce puchowej, to mi ją od reki na miejscu wymienili. Bez paragonu. I wyszłam w nowej.

                              Powodzenia w poszukiwaniach!
                              • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 10.09.10, 14:26
                                O, Deacthlona nie brałam pod uwagę, ale skoro mówisz, że warto...

                                Upatrzyłam sobie jakościowo gorszą, ale tanią Salewę Power Ptx (ta z podwójnym kapturem), do tego pasujący polar, razem niecałe 400 zł. Waham się, bo jednak HV z TNF to duużo wyższa poprzeczka, ale z drugiej strony zauważyłam (a i parę osób to potwierdziło), że miejski bajzel rozrytego wrocka i MPK niszczy ubrania tak, że żadna wyprawa górska nawet się nie umywa, więc - w przeciwieństwie do dawnych kurtek sprzed dekady - nie zakładam, żeby mi posłużyła dłużej niż 2-4 lata. Wolałabym zatem nie przekraczać 500 zł. Kiedyś mogłam płacić i tysiąc, wiedząc, że pochodzę 10 lat, jak w pierwszej kurtce, która ciągle jeszcze jakoś mi służy, chociaż ona akurat poszlajała się po stepach i różnych wyprawach.

                                A propos podpinki polarowej: zawsze miałam ją przyczepioną do rękawów, więc jakoś nie zwracałam uwagi na kwestię podszewki :).
                                • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 11.09.10, 02:38
                                  Mnie teraz nawet przyczepiona do rękawów podpinka bez podszewki drażni :) Tzn. nie drażniła, dopóki nie wiedziałam, że może być inaczej. Idź do Decathlona, może wypatrzysz sobie coś ładnego i taniego. Albo najpierw zerknij tu (bo na Bielany masz pewnie daleko...):
                                  www.decathlon.com.pl/PL/kurtki-turystyczne-ciep-e-d-10648400/
                                  Przymierzałam się do Arpenaz700 i Forclaz700. Ta fioletowa fajna, bo podpinkę ma śliską ;) A zielona ładniejsza. Ale co z tego, jak obie maja talie za wysoko (na moje 182).
                                  Moim zdaniem skoro zakładasz, że to kurtka na 2 lata, skoro ma być miejska - Decathlon lepszy. Zielona, ta za 250, występuje w wielu innych kolorach, widziałam je w Krakowie. Gdyby u Was nie było - poszukaj na stronie internetowej (tylko zmień sklep np. na Kraków Plaza), a jak sobie kolor upatrzysz - poproś personel żeby ci ściągnął kurtkę do Wrocławia. Robią takie rzeczy bez problemu. I nie masz obowiązku kupować, jeśli ci się w realu nie spodoba.

                                  A czy te wykopy znaczą, że w końcu dziurska z dróg poznikają? Nigdzie nie ma takich dziur jak we Wrocku... :) Myślisz, że do świąt skończą z tymi remontami?
                                  • marudna_maruda Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 11.09.10, 09:10
                                    Pewnie do któryś Świąt skończą ;) Chyba, że zaczną na nowo remontować, bo się dziury znowu porobią ;)
                                  • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 12.09.10, 17:44
                                    Do świąt? Raczej na świętego... Nigdy ;).

                                    Mimo miejskości kurtki chciałabym mieć pozamiejską jakość, zwłaszcza jeśli chodzi o wodoodporność i wiatroodporność (przy czym wodo- jest ważniejsza).

                                    Te Decathlonowe kurtki trochę za słabiutkie - 1000-2000 to mnie zleje w trzy minuty. No i żadne waty, żadne stałe ocieplenia nie wchodzą w grę. Kurtka musi być 3-częściowa (co najmniej, ostatnio miałam 5-częściową, ale co z tego, skoro "nowy" Alpinus rozpadł się - w zasadzie przy zerowym użytkowaniu - jeszcze za gwarancji - twórcy prawdziwego Alpinusa chyba piją z rozpaczy, widząc, co nowy właściciel zrobił z marką). Minimum to 10.000, no, od biedy łyknę ciut mniej, jeśli ktoś mnie zapewni, że się dzielnie sprawdza :). Trochę się z tą Salewą zastanawiam, bo w sklepie pan się zarzekał, że ma 13.000, a ja gdzieś czytałam, że tylko 7000 (ten TNF miał 20.000), ale chyba ostatecznie zdecyduję się na tę kurtkę...
                                    • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 14.09.10, 18:55
                                      O! Jak to 5 częściowa? Ciekawe, nie spotkałam się z tym. Z jakich części się składała?
                                      Kurtki 3 in 1 to zazwyczaj 2 części, popraw mnie jeśli się mylę: kurtka i dopinany polar, co daje w sumie, pominąwszy chodzenie bez kurtki, trzy kombinacje. A 5? Co to takiego?
                                      • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 14.09.10, 20:18
                                        Oficjalnie to się nazywało 5 in 1 i składało się z:
                                        - kurtki z odpinanym kapturem,
                                        - windstopera z odpinanymi rękawami.

                                        W ten sposób miałaś:
                                        - kurtkę p/deszczową,
                                        - kurtkę z podpinką na zimę,
                                        - fajną kurteczkę przeciwwietrzną,
                                        - po odpięciu rękawów - fajną kamizelkę przeciwwietrzną.

                                        Długo szukałam piątej funkcji, nikt nie wiedział, więc domyśliłam się, że po odpięciu kaptura producent uznał to za fajną lekką kurtkę wiosenną :).

                                        Ale jakość - dramat :(. Gdyby to był stary, dobry Alpinus, pewnie byłaby to moja najlepsza kurtka, a tak... jest jesień, słota, a ja bez kurtki.
                                        • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 15.09.10, 18:21
                                          aaaaa, ok. :)
                                          Wyobraziłam sobie coś zupełnie innego, tzn. 3 pospinane ze sobą warstwy: polar, soft-shell i membranę. No i byłoby tak: sama membrana, membrana+polar, polar+soft-shell, sam polar, sam softshell.

                                          A co się podziało z tym Alpinusem? Membrana się złuszczyła czy jak? Mąż miał ongiś Bergsona z podpinką - koszmar. A to chyba ten sam poziom chińszczyzny. Ponosił półtora roku. Po tym okresie kurtka dostała łupieżu - membrana (natryskiwana, nie laminat) złaziła mu makabrycznie. Najpierw z kaptura i z karku, potem poszła reszta. Nie dało się tego już nosić, niestety. Jego brat miał taka samą kurtkę i jak zobaczył w jakim stanie jest nasza to postanowił jej w ogóle nie prać :) Nie pomogło. Złuszczyła mu się tak samo jak nasza. A żeby jeszcze te Bergsony kosztowały tyle ile są warte, to można by było je traktować jako jednosezonówki. Ale skąd, są niewiele tańsze od porządnych rzeczy. Nigdy więcej :/

                                          Chociaż puchówkę z Alpinusa mąż chwali (ale pewnie dlatego, że ją rzadko nosi hue hue).
                                          • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 15.09.10, 21:30
                                            Och, to że zewnętrzna warstwa zmechaciła się od torebki, prawie że wyrywały się kawałki kurtki - to pryszcz. Podobnież jak fakt, że ni czorta nie można było kurtki doprać metodami i środkami podanymi przez producenta (a mówię tylko o zwykłym kurzu). Ale ta kurtka po siedmiokrotnym wypraniu w ciągu około kilku(nastu) minut na lekkim deszczu przemakała na amen.

                                            A ja dopiero potem dowiedziałam się, że obecny Alpinus to wykupiona marka i za tą marką idzie już najgorsza jakość towaru, przy której chińszczyzna to nieomal Prada ;).

                                            A zupełnie przy okazji: dawny Alpinus dawał dożywotnią gwarancję i naprawiał/wymieniał nie tylko bez protestu, ale jeszcze kajając się za jednorazowy, jak miał nadzieję, dyskomfort. I to jeszcze wymieniał na towar klasę lepszy (więc droższy), żebyś - broń Boże - się nie zraziła i nie odradziła nikomu!

                                            Obecny daje gwarancję sprzeczną z prawem. Na metce jest napisane, że musisz zarejestrować kurtkę w sklepie lub na stronie producenta, podając nr paragonu. Tymczasem musisz podać w formularzu - o czym dowiadujesz się po zakupie - imię, nazwisko, adres, datę urodzenia, inne dane typu wiek, płeć, do kompletu brakuje tylko rozmiaru stanika - i wyrazić zgodę na przetwarzanie w celach marketingowych, również stricte reklamowych, przez producenta i podmioty z nim współpracujące! Czyli oszukuje klienta przed zakupem.

                                            A reklamacji nowy Alpinus nie uwzględnia. Ja się załapałam tylko dlatego, że sklep mnie nie powiadomił w ustawowym terminie, a potem kłamał, że to się liczy "14 dni roboczych od dnia dostania przesyłki przez producenta i nie liczy się weekendów, bo wtedy poczta nie pracuje" . Pani się tak zakałapućkała w bzdurach, że spokojnie zagroziłam jej pociągnięciem do odpowiedzialności prawnej i obciążeniem kosztami zakupu nowej kurtki, wtedy się ugięli, a że nie mieli mojej kurtki, to oddali mi pieniądze. Co mi na szkodę wyszło, bo nie mając dobrej kurtki, przemokłam i od trzech tygodni nie mogę się wyleczyć :/.
                                            • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 16.09.10, 23:19
                                              Oj bidulko, to może żurawinka? Jest sezon na żurawiny - utrzeć z cukrem i podżerać z chlebem albo w ostudzonej herbacie. Mężowi pomaga. I jeszcze świeży imbir: ścieram drobno spory kawałek, zalewam letnia woda, dodaję sok z połowy cytryny i miód do smaku. Bardzo poprawia samopoczucie.

                                              No to ładnie, Alpinus idzie na czarną listę. Zaraz obok Bergsona. A szkoda :(
                                              A przy okazji, czy Hi Mountain ma coś wspólnego z dawnym Alpinusem?
                                              • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 17.09.10, 20:25
                                                Dzięki, żurawina by mnie zabiła :). Ale już jest lepiej. Miód piję, bo piję tylko to. O HM nie wiem, słyszałam pogłoski, że to stara ekipa Alpinusa się odbiła i założyła nową firmę, ale czy to prawda - nie mam pojęcia.
                                                • marudna_maruda Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 17.09.10, 21:43
                                                  A czy ekipa Alpinusa to nie HiMountain? Bo coś mi się kojarzy, ale nie dam głowy...
                                                  • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 17.09.10, 23:14
                                                    No to już nam trzem sie kojarzy, to może coś w tym jest :)

                                                    Nomino: jak to możliwe, że żurawina by Cie zabiła? Zurawina łagodna jest wszak jak baranek, zabija tylko zarazki... :)
                                                  • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 18.09.10, 11:57
                                                    Drogo. Tamta czarna, która mi się nie podobała, kosztowała 399. A za tę kwotę już prawie mam kurtkę w kolorze Knight Purple, którą ściągam z UK. I za miesiąc za 599 kupię sobie czerwoną w siebie (sklep spodziewa się dostawy).

                                                    Żurawina - nieprawda, niestety - u nas tak się zafiksowano na tle żurawiny (ach, działalność koncernów), że nikt nie mówi w mediach, iż:
                                                    - w śródmiąższowym zapaleniu pęcherza (nie mylić ze zwykłym!) i innych postaciach zapalnych/neurogennych chorób pęcherza, z uszkodzeniami GAG - żurawina zaostrzy stan zapalny i spowoduje, że będzie trudniej dobrać leki p/bólowe;
                                                    - żurawina jest wysokohistaminowa, więc wyrzuca histaminę również w miejscu uszkodzeń śluzówek (też pęcherza), a w dodatku jak kto astmatyk, może mieć nasilenie duszności, a jak HIT-owiec, to i innych objawów nietolerancji.

                                                    To jest zresztą pierwszy czynnik różnicujący - jak masz problemy z pęcherzem i pogarsza Ci się po żurawinie, to oznacza, że nie masz zp, tylko inne problemy z pęcherzem.
                                                  • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 18.09.10, 16:11
                                                    Aaa, to jak masz kłopoty z pęcherzem to jasne, że od żurawin z daleka. Natomiast jeśli chodzi o moją rzekomą koncernogenną fiksację na żurawiny to już wyjaśniam: suszonych nie tykam, telewizji nie posiadam, reklam nie znam, nie wiem o co chodzi - skłonność do żurawiny wyniosłam z domu rodzinnego, karmiono mnie tym od dzieciństwa i wierzę, że pomaga (może to przez wysoką zawartość kwasu benzoesowego?). A nawet gdyby nie pomagała, to i tak MI pomoże - dzięki autosugestii. No i dobrze smakuje :) Uxcieram z cukrem na surowo, wkładam do słoiczków, polewam łyżeczka spirytusu, podpalam i zakręcam. I takie słoiczki trzymam w lodówce, a jak mam więcej i do lodówki się nie mieszczą - pasteryzuję. Na pohybel koncernom, żurawinę jem tylko leśną, własną!
                                                  • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 18.09.10, 16:20
                                                    Jasne, ja mówię o podejściu masowym. Bo potem te głupoty powtarzają lekarze i mamy takie efekty, że jak kobiecie wychodzi jałowy posiew i prawidłowe usg, to krzyczą, że to "psychogenne".
                                                  • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 18.09.10, 20:44
                                                    Jałowy posiew i prawidłowe usg? Nadal nie wiem o co chodzi :(
                                                    Ja zasadniczo, dzięki Bogu, zdrowa jestem i nie wiem o czym świadczą takie wyniki (jak dla mnie brzmią zupełnie... pozytywnie, ale ja się nie znam...).
                                                  • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 18.09.10, 21:28
                                                    I oby tak było jak najdłużej :)!

                                                    (A ww. wyniki faktycznie są poprawne, tyle że one nie kończą obszernego katalogu schorzeń, a u nas już po nich lekarze stwierdzają, że pacjent sobie wymyśla choroby, zwłaszcza jeśli jest młody).
                                                  • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 18.09.10, 22:12
                                                    aaa, dotarło :) W takim razie zdrowia życzę! Ja nawiasem mówiąc ozdrowiałam kiedy wyjechałam z Wrocławia: w naszej krainie deszczowców reumatyzm mnie łupał od 10 roku życia, po osiedleniu się w Krakowie wszystkie dolegliwości znikły jak ręka odjął, opad (czy jak to się tam nazywa) prawidłowy - bajka. Ale i tak uwielbiam Wrocław. Nawet rozkopany i z dziurami w drogach...
                                                  • nomina Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 18.09.10, 22:17
                                                    A to prawda - znajomy laryngolog mówił, że przed wojną Niemcy mieli zakaz mieszkania w Breslau dłużej niż 7 lat - to była maksymalna wytrzymałość malarycznego klimatu :).
                                                    Ja Wrocek też lubię i Kraków też bardzo. Oba miasta mają duszę.
                                                  • marciasek Re: Kupno kurtki - Lobbystki, pomóżcie, proszę! 20.09.10, 02:08
                                                    Też o tym słyszałam, ale to się chyba tyczyło jakiegoś eksponowanego stanowiska, namiestnik prowincji czy coś w tym rodzaju. Mieszkałam niedaleko Odry i chmar komarów w letnie popołudnia nigdy nie zapomnę. Te krakowskie komary, jak już się jakiś czaaasem z rzadka nadarzy (a tez przy rzece mieszkam), to mi się teraz wydają jakieś takie marne i cherlawe :)
                                                • marciasek nie wiem czy to dobra cena, czy niedobra, ale 18.09.10, 00:11
                                                  mi tu Intersport takie oferty wysyła:
                                                  esklep.intersport.pl/pl/product/43637/kurtka-the-north-face-evolution-tric-w-t0avj3
                                                  Drogo? Niedrogo?
                                                  • wodadobra Re: nie wiem czy to dobra cena, czy niedobra, ale 18.09.10, 08:14
                                                    Trudno w zasadzie powiedzieć - nic nie piszą na stroni o właściwościach membrany. Ale jeżeli ma to być zestaw miejski to ja bym się skusiła. A być może skoro jest to oferta Intersportu to jest szansa na oryginalny produkt (z tego co się orientuję to w tej dziedzinie TNF jest najczęściej podrabianą marką)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja