allegro - gdy poczta zawali

13.11.10, 21:17
jedna z wyslanych przeze nas paczek na allegro wrocila, z adnotacja "adres niepelny". adres byl DOKLADNIE taki, jaki podala kupujaca (i poprawny, nie ma pomylki!), listonosz, ktory paczke przyniosl stwierczil, ze adres jest absolutnie PELNY, no ale paczka wrocila... aha, to byl adres firmowy (nie wiem, czy ma to jakies znaczenie?), kupujaca twierdzi, ze sporo paczek pod ten adres do niej przychodzi i nigdy nie bylo klopotu :(

oczywiscie, zeby ja dostac od listonosza, trzeba bylo zaplacic...

i teraz musze wyslac ja kolejny raz - na wlasny koszt. powoli wysylka zaczyna kosztowac wiecej, niz zawartosc :(

czy sa na to jakies przepisy na allego?
ja swietnie rozumiem, ze kupujacy nie chce pokrywac dodatkowych kosztow.
ale ja tez nie ;)
i jakos nie wierze, ze poczta cokolwiek zrobi?
jak sa rozpatrywane takie reklamacje? czy jest szansa, zeby zwrocili koszt przesylki zwrotnej i zaplacili za powtorne wyslanie???
    • kocio-kocio Re: allegro - gdy poczta zawali 13.11.10, 21:31
      A co z tym ma wspólnego allegro?
      Spróbuj reklamować na poczcie.
      • kura17 Re: allegro - gdy poczta zawali 13.11.10, 21:41
        zastanawiam sie, czy jest jakis "przepis" na allegro w takich sprawach?
        jakis podzial dodatkowych kosztow moze? ;)

        jakos sie dziwnie czuje, bo - do tej pory - to zawsze ja bylam poszkodawana w potyczkach z poczta, zarowno w przypadku bycia kupujaca (gdy przesylka zaginela, nikt mi nie oddal pieniedzy, to byl drobiazg, ale zawsze), i teraz znow - tym razem jako sprzedajaca i znow poczta w roli glownej ;) troche mam dosc poczty polskiej, choc malo z niej korzystam...
    • yaga7 Re: allegro - gdy poczta zawali 13.11.10, 21:49
      Ale to nie Twoja wina, że poczta nawaliła przecież.

      Ja miałam taką sytuację na ebayu. Sprzedałam dziewczynie ciucha, wysłałam na podany adres, po miesiącu przesyłka wróciła jako nieodebrana, dziewczyna pokryła koszty przesyłki powrotnej (bo na poczcie musiałam zapłacić) i wysyłki jeszcze raz do niej - zresztą na ten sam adres. Za drugim razem doszło bez problemu.

      Ja na Twoim miejscu na pewno bym nie wysyłała na swój koszt. To nie Twoja wina, że poczta nawala.
      • kura17 Re: allegro - gdy poczta zawali 13.11.10, 22:03
        no ale to tez nie wina kupujacej :(
        napisalam do niej, podala inny adres (domowy), ale nie wspomniala o pokryciu polowy dodatkowych kosztow. a ja nie bardzo wiem, jak o to zapytac?

        zreszta do konca nie wiem, jak sprawa wyglada formalnie.
        no i zauwazylam, ze na ogol sympatia jest po stronie kupujacego ;)
        kiedys wysylalam z ebay chuste do noszenia dzieci do rosji, kobieta chciala zwykla paczke (ubezpieczona z niemiec kosztuje majatek). po miesiacu napisala mi, ze paczka nie doszla :( i jak podpytalam na zaprzyjaznionym forum, to raczej wiekszosc sklaniala sie do opcji, ze powinnam zwrocic pieniadze za chuste :(
        • yaga7 Re: allegro - gdy poczta zawali 13.11.10, 22:14
          W sumie tak sobie myślę, że może dobrze by było, żebyś i Ty, i kupująca złożyły reklamację (pisałam poniżej, że można emailem), wtedy jest może większa szansa, że zwrócą koszt. Bo w sumie kupująca też powinna złożyć skargę na działanie swojej placówki pocztowej. Bo skoro adres był dobry, to jest to wina sortowni czy listonosza.
          • kura17 Re: allegro - gdy poczta zawali 13.11.10, 22:21
            Yaga, ale czy - jesli zloze reklamacje mailem - ja moge ta paczke wyslac po raz drugi??? czy musze ja zachowac?? bo kupujaca jest dosc niecierpliwa i nie sadze, aby chciala sie zgodzic na kolejne opoznienia. i wcale jej sie nie dziwie.

            a jesli wysle paczke drugi raz, tow dodatku strace pudelko, jesli zapakuje w nowe, albo strace dowod, ze adres byl prawidlowy - jesli nowy adres na starym pudle napisze ;) mama ma obietnice listonosza, ktory paczke do niej przyniosl, ze potwierdzi, iz adres byl kompletny, jak on jej paczke oddawal (ze niby mogla sama dopisac brakujace info PO fakcie...)
        • jul-kaa Re: allegro - gdy poczta zawali 13.11.10, 23:29
          kura17 napisała:
          > kiedys wysylalam z ebay chuste do noszenia dzieci do rosji, kobieta chciala zwy
          > kla paczke (ubezpieczona z niemiec kosztuje majatek). po miesiacu napisala mi,
          > ze paczka nie doszla :(

          Decydując się na zwykła paczkę ponosi ryzyko, ze paczka zginie, więc nie po Twojej stronie była "wina".

          W dzisiejszej sytuacji - kupująca nie ma powodu ponosić kosztów nawalenia przez pocztę, podobnie jak Ty. Ty (Twoja mama) może reklamować paczkę, więc ma szansę na odzyskanie pieniędzy, kupująca takiej szansy nie ma.
          • nomina Re: allegro - gdy poczta zawali 14.11.10, 16:12
            Julka, niekoniecznie, bo kupująca może założyć, że Ty tej paczki nie wysłałaś - i prawo ją chroni. To w interesie sprzedawcy jest udowodnienie, że nie przywłaszczył pieniędzy, tylko naprawdę wysłał towar.

            A co do tematu - popieram reklamację. Ty wysłałaś na dobry adres, masz potwierdzenie nadania. Paczka została nieodebrana, masz prawo więc sądzić, że to wina klienta. Masz, moim zdaniem, dwie opcje:
            1. Grzecznie wysłać ponownie paczkę, uprzedzając, kiedy ma ją sprawdzać, a przy okazji reklamować na poczcie, o czym niżej. Tracisz pieniądze, zyskujesz klienta.
            2. Poinformować, że poniesiesz ponowny koszt przesyłki, jeśli reklamacja wykaże winę poczty, a nie kupującej.
            Sama miałam dwie takie sytuacje: raz jako odbiorca dostałam awizo powtórne, poleciałam do naczelnika wyjaśniać, o co chodzi, skoro nie tylko nie miałam przesyłki (a jak pisałam, mam dobrą komunikację z listonoszem), ale także pierwszego awiza. Okazało się, że nastąpił błąd w systemie komputerowym (jak twierdzono - lub pomyłka człowieka, co tuszowano), że przesyłka została oznaczona do wydania i awizowania, a listonosz jej na oczy nie widział (awiza też nie wystawiał). Po terminie zobaczyli, że przesyłka jest, system zgłasza awizowanie, to wystawili drugie. W drugim przypadku ja nadawałam, odbiorcy nie było, zgłosił się po przesyłkę ostatniego dnia. Ponieważ jako prawnik miał plik awiz(-ów??), podał wszystkie pani pocztówce, która wydała mu ileś listów i prawdopodobnie jedno awizo - moje - przeoczyła. A jednocześnie, jak poczta wyjaśniła w reklamacji, przesyłkę odesłano tego dnia rano (co mnie zdenerwowało, bo skoro można odebrać do np. dzisiaj, to do wieczora, do zamknięcia poczty - co to ma być, że rano czy w południe już się wraca tę przesyłkę?).
            I wtedy, jak zobaczysz, co się stało, zaproponujesz wysyłkę na swój koszt, żądając regulaminowego odszkodowania od poczty, albo na koszt klientki, jeśli reklamacja wykaże jej niedopatrzenie. Ale w ten sposób nie tylko tracisz klienta, lecz także tych, którym ona odradzi zakup :).
            Ja bym więc wysłała tak czy siak na własny koszt i najwyżej później grzecznie, ale dobitnie uświadomiła klientkę, że to było po jej stronie i że wykonałam gest, chcąc, by miała dobre wspomnienia mimo takiego obrotu zakupów :).
    • victoria1985 Re: allegro - gdy poczta zawali 13.11.10, 21:51
      Złóż reklamację za złe dostarczenie i tyle . Ja miałam ostatnio taki problem że napisałam kod pocztowy był z - czyli tak jak piszemy w Polsce 48-100 paczka była wysyłana do Niemiec i wróciła przez tą nieszczęsna --
      • kura17 Re: allegro - gdy poczta zawali 13.11.10, 22:05
        Victoria i jak skonczyla sie Twoja reklamacja?
        dostalas zwrot pieniedzy, czy nie?

        tutaj naprawde byl dobry adres, cholera :( sprawdzalysmy po fakcie wiele razy :(
        zreszta jest dowod w postaci paczki i dowodu nadania.
        na pewno moja mama pojdzie reklamowac (ona wysylala paczke), ale ja ja znam, mietka jest, nie potrafi sie postawic, wiec obawiam sie, ze bedzie z tego wielkie zero ;)
        • yaga7 Re: allegro - gdy poczta zawali 13.11.10, 22:12
          Złóż pisemną reklamację.
          Na stronie internetowej poczty jest adres, pod który należy pisać reklamacje. Ja pisałam kilka razy i wysyłałam normalnie emailem. Potem normalnie poczta mi przysyłała odpowiedź emailem i zwykłą pocztą na podany adres. Nie trzeba reklamować w placówce.
        • grecz Re: allegro - gdy poczta zawali 13.11.10, 22:14
          To Ty idź, możesz mówić, że jesteś swoją mamą (jeśli jej dane widnieją na dowodzie nadania paczki, jak nie to co ich obchodzi kto nadawał ;)). Jak dla mnie wina leży po stronie PP: adres istnieje, napisany prawidłowo. Przydałby się jakieś dodatkowe potwierdzenia, może jakiś wydruk z netowej książki telefonicznej z adresem owej firmy..
          • kura17 Re: allegro - gdy poczta zawali 13.11.10, 22:18
            Grecz :) ja jestem w niemczech, niestety ;)

            adres jest dokladnie taki, jaki 2 razy podala kupujaca.
            sprobuje poszukac w necie tej firmy.
            i oczywiscie bedziemy reklamowac, ale jakos nie widze happy endu ;)
          • victoria1985 Re: allegro - gdy poczta zawali 13.11.10, 22:27
            Przy reklamacji zostanie poproszona o pokazanie dowodu osobistego wiec tego typu kombinacje nie wchodzą w grę .Osoba składająca reklamacje może być tylko nadawca odbiorca nie ma niestety nic do powiedzenia. Nie musi nic mówić napisz odpowiednie pismo reklamacyjne niech twoja mama się pod nim podpisze i da pani w okienku wraz z dowodem nadania przesyłki , ona wykona xero i odda oryginał . Rozpatrzenie trwa 2 tygodnie . Moja skończyła się odmową gdyż z mojej winy był zły adres przez tą kreskę idiotyzm ale to nie wina polskiej strony tylko niemieckiej u nich są takie przepisy i tyle .
            Wcale nie trzeba robić awantury bo to nic nie zmieni bo to nie Pani w okienku nie zajmuje się rozpatrzeniem reklamacji tylko pion do spraw reklamacji PP.
            • marisella Re: allegro - gdy poczta zawali 14.11.10, 01:06
              victoria1985 napisała:

              > Przy reklamacji zostanie poproszona o pokazanie dowodu osobistego wiec tego ty
              > pu kombinacje nie wchodzą w grę .

              No nie wiem, czy to takie pewne... Ja już masę razy składałam reklamacje na poczcie i ani razu nikt mnie nie legitymował. A nadawcą był mój chłop, nota bene :) Wystarczy, że na druku reklamacyjnym były jego dane (te same, co na potwierdzeniu nadania) i jego podpis (którego nikt z niczym nie weryfikuje) i nikt więcej w nic nie wnika. Zresztą się nie dziwię - zawsze może być tak, że to pracodawca pracownika wysyła do zajęcia się reklamacją (trudno, żeby sam za takimi banałami biegał ;)) albo ktoś chory wysyła kogoś zdrowego.

              No ale to takie tylko sprostowanie z mojego doświadczenia, które i tak nie ma znaczenia, bo Kura z Niemczech za swoją mamę w Polsce się nie podszyje :)
            • agus2412 Re: allegro - gdy poczta zawali 14.11.10, 13:47
              No co Ty teraz piszesz.. odbiorca też może złożyć reklamację - to jest obojętne czy nadawca czy odbiorca, byle ten ktoś miał oryginał nadania.
              • yaga7 Re: allegro - gdy poczta zawali 14.11.10, 17:45
                A składając emailem, nawet nie trzeba mieć potwierdzenia nadania, tylko znać numer listu i oba adresy.
                Dlatego proponowałam złożenie reklamacji przez obie strony.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja