aankaa
17.01.11, 19:36
przy którymś odcinku "jak się nie ubierać" na TLC mruknęłam (okazało się, że zbyt wyraźnie): też bym chciała dostać się w łapy takich fryzjerów czy makijażystki. No i stało się. Moje, na ogół nieuważne jeśli chodzi o szepty/pomruki/sygnały, dziecki zaskoczyły mnie konkretnym pytaniem: na kiedy i gdzie zamówić tą sesję?
Kobity, poradźcie !
Urodziny tuż, tuż a nie chciałabym załatwić sprawy na odczepnego typu makijaż w centrum handlowym. W dodatku wyobrażam sobie, że po takiej sesji wyszłabym jeśli nie z zestawem startowym (dopasowanym kolorystycznie/jakościowo do mojej gębuli) to z wyraźnym wskazaniem co i gdzie kupić. Choć to drugie nie wydaje mi się dobrą reklamą tego typu salonu