Alergia na nikiel.

09.02.11, 22:02
Zaczelo sie u mnie na poczatku listopada od swedzacej kropki na plecach. Kropka sie rozrosla w porzadny placek, pojawily sie nowe placki kolo pachy, w pachwinie i wreszcie wokol oczu. Tu gdzie mieszkam nie ma takich luksusow jak prywatna wizyta u dermatologa, a dla GP kazda choroba skorna to "egzema" i trzeba sie smarowac sudokremem. Wyprobowalam na sobie wszystko, co mi przyszlo do glowy, lacznie z kuracja na swierzb i wreszcie dotarlam do Polski ;) Zostalam zdiagnozowana, dostalam leki, masci, kropelki do smarowania przy oczach i nakaz... wywalenia stanikow, bo na pewno zaczelo sie od haftek. Poza tym bizuterii, guzikow w dzinsach etc., co da sie zrobic, ale co z tymi haftkami? Musze tez wymienic okulary, co mnie boli - objawy zniknely blyskawicznie po smarowaniu, ale pare dni temu znow sie pojawily przy oczach, znacznie gorsze niz wczesniej (teraz placki urosly w dwie doby, jak wczesniej przez dwa tygodnie), niemniej to tylko problem finansowy (oraz taki, ze w plastikach wygladam malo atrakcyjnie, ale od czego sa soczewki). Gorzej z tymi stanikami. Wymienial ktos haftki na plastikowe? Sa takie w ogole?
    • magdalaena1977 Re: Alergia na nikiel. 09.02.11, 22:14
      Z ciekawszych przykładów - znałam dziewczynę, która robiła sobie u jubilera złotą sprzączkę od zegarka.
      • slotna Re: Alergia na nikiel. 09.02.11, 22:24
        Zegarka szczesliwie od dawna nie nosze, nawet mialam sobie kupic, ale moge i nie. Ze stanikami gorzej. Zastanawia mnie, czy jesli sobie uszyje taki rekawek na obwod, to tez bedzie zle? (jak mialam jeszcze te rane, owijalam sobie obwod papierem toaletowym; kiedys o tym zapomnialam i radosnie rozebralam sie w publicznej przebieralni...) Co do zlota i srebra, lekarz mowil, zeby patrzec na probe i uwaznie sprawdzac reakcje organizmu, bo roznie bywa.

        Z uczulen mialam do tej pory czasem slaby katar sienny (i to nawet nie co roku), wiec zielona w tym jestem.
    • kis-moho Re: Alergia na nikiel. 09.02.11, 22:28
      Slotna, jestes pewna ze to alergia na nikiel? Pytam ze wzgledu na swedzace miejsca w pachwinie - to tez moze byc alergia na kontakt z metalem? Pytam tez, bo sama mam atopowe zapalenie skory, i twoje objawy zabrzmialy bardzo znajomo.
      Oczywiscie dobra rada na forum nie zastapi lekarza, i skoro masz dobra diagnoze, trzeba sie do niej stosowac. Problem ze skora jest taki, ze diagnoza czesto wymaga wielu prob i bledow, zanim sie dowiesz co naprawde pomaga - wiec moze nie wyrzucaj tych stanikow i okularow, tylko wymien, a stare schowaj do szuflady na wszelki wypadek.
      • slotna Re: Alergia na nikiel. 09.02.11, 22:53
        > Slotna, jestes pewna ze to alergia na nikiel? Pytam ze wzgledu na swedzace miej
        > sca w pachwinie - to tez moze byc alergia na kontakt z metalem? Pytam tez, bo s
        > ama mam atopowe zapalenie skory, i twoje objawy zabrzmialy bardzo znajomo.

        Obok pachy tez nie mialam kontaktu z metalem raczej, a tam tez wylazlo i jak opisywalam lekarzowi jak to wygladalo na poczatku (tego na plecach sila rzeczy nie widzialam), powiedzial, ze typowe. To zreszta dermatolog-alergolog, bardzo polecany, wiec jakos tak ufam ;) A pachwine tak drapalam, ze zlapalam drozdzaka, ale to juz bylo zbyte machnieciem reki. W ogole przez pierwsze dwa tygodnie po ustapieniu objawow lapalam sie na tym, ze geba mi sie sama smieje - nie swedzi, nie piecze, nie budze sie w nocy drapiac nieprzytomnie - cud! ;) No ale teraz znow mi przy oczach wylazlo, skora sie luszczy, czerwone toto, ble. Ani sie umalowac, ani nic.

        > Oczywiscie dobra rada na forum nie zastapi lekarza, i skoro masz dobra diagnoze
        > , trzeba sie do niej stosowac. Problem ze skora jest taki, ze diagnoza czesto w
        > ymaga wielu prob i bledow, zanim sie dowiesz co naprawde pomaga - wiec moze nie
        > wyrzucaj tych stanikow i okularow, tylko wymien, a stare schowaj do szuflady n
        > a wszelki wypadek.

        Pytalam, czy na pewno, ale to na pewno i powiedzial, ze to baaardzo typowe, a sprawdza sie przykladajac gazik nasaczony niklem na plecy. Pytal tez, czy nie mam czasem w pracy duzo kontaktu z niklem, no i mam. Poza tym leki zadzialaly blyskawicznie, to znaczy tabletek wcale wtedy nie bralam, bo w ciagu doby widzialam poprawe od samych masci. Teraz biore, bo nie mam juz kropelek do smarowania oczu i musze poczekac, az mi ktos przysle (pytalam w aptece, identycznych nie ma, a na podobne i tak musze miec recepte; na przyszlosc moze sprobuje dostac recepte odnawialna), a wlasnie tam mi znow wylazlo. Smarowanie geby clobedermem ponoc grozi smiercia lub kalectwem, wiec wole nie probowac.

        Nic nie zamierzam pochopnie wyrzucac, a stanikow to nawet wcale, wiec spokojnie ;)

        Aha, jeszcze mialam powiedziane, ze np. moge zalozyc kolczyki, ktore mnie uczula, ale objawy bede miala nie na uszach, tylko tam, gdzie juz mialam takie rozrosniete (plecy na przyklad).
        • kis-moho Re: Alergia na nikiel. 09.02.11, 23:00
          Grunt, ze masz dobrego lekarza, to jest naprawde wiele warte. Lacze sie z toba w bolu jak alergik z alergikiem i trzymam kciuki za poprawe :o)
          • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 00:11
            Dziekuje :) Ale troszeczke zaczelam watpic, powiem szczerze - piaty dzien biore te tabletki, mialy byc super odczulajace, a nic sie nie poprawia na twarzy (po sterydach przeszlo jak reka odjal).
            • kis-moho Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 00:24
              Ze sterydami jest taki problem, ze szybko usuwaja objawy, wiec w niektorych sytuacjach sa na wage zlota, ale jak przestaniesz ich uzywac, to objawy wracaja. I oczywiscie trzeba uwazac ze stosowaniem, bo tak zupelnie bez skutkow ubocznych to one nie sa...
              Masz opcje skontaktowania sie ze swoim lekarzem, czy jestes znowu za granica?
              Co u mnie zawsze pomaga, aczkolwiek powoli - kremy, kremy, i jeszcze raz kremy. Nie jest wazne jakie (byleby nie uczulaly), wazne, zeby skora nie byla sucha. Oliwki dla dzieci, krem oliwkowy ziaja (fantastyczny), a nawet zwykla wazelina. Nie wiem, jak taka rada sie ma do alergii na nikiel, ale moze przynajmniej po porzadnym nakremowaniu nie bedzie tak swedziec? Porzadne nakremowanie to dla mnie jest rano i wieczorem od stop do glow, a poza tym przy okazji nasmarowanie strategicznych miejsc (teraz, bo kiedys myslalam, ze wystarczy raz na pare dni i bedzie ok :o) ale wtedy jeszcze moja skora sie nie buntowala).
              • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 00:42
                > Ze sterydami jest taki problem, ze szybko usuwaja objawy, wiec w niektorych syt
                > uacjach sa na wage zlota, ale jak przestaniesz ich uzywac, to objawy wracaja. I
                > oczywiscie trzeba uwazac ze stosowaniem, bo tak zupelnie bez skutkow ubocznych
                > to one nie sa...

                Hm, no mnie sie wydawalo, ze wiadomo, ze alergia bedzie wracac, wiec musze wylapywac objawy i smarowac szybko, zanim sie rozrosnie.

                > Masz opcje skontaktowania sie ze swoim lekarzem, czy jestes znowu za granica?

                Za granica. Na razie poprosilam chlopaka, zeby mi przeslal kropelki, bo masci i tabletek dostalam od lekarza podwojna dawke - powiedzialam, ze troche mnie nie bedzie i przepisal razy dwa, niestety o kropelkach nie pomyslalam (bo to na twarzy mialam dopiero z dwa tygodnie, a cala reszte dwa miesiace), a to wlasnie one najszybciej wyszly - zasadniczo sluza do zakraplania po odrobinie, a nie smarowania pyska ;)

                > Co u mnie zawsze pomaga, aczkolwiek powoli - kremy, kremy, i jeszcze raz kremy.
                > Nie jest wazne jakie (byleby nie uczulaly), wazne, zeby skora nie byla sucha.
                > Oliwki dla dzieci, krem oliwkowy ziaja (fantastyczny), a nawet zwykla wazelina.
                > Nie wiem, jak taka rada sie ma do alergii na nikiel, ale moze przynajmniej po
                > porzadnym nakremowaniu nie bedzie tak swedziec?

                Smaruje kremem do oczu Clinique, akurat taki mam, szczypie jak cholera, ale wszystko inne tez szczypie. A smaruje, bo inaczej skora mi sie sypie i wyglada jeszcze gorzej. Po posmarowaniu jest tylko czerwone, przed - czerwone i luszczace sie. A pomagac tak ogolnie, to nie pomaga, czym to ja sie nie smarowalam wczesniej, ech. Alantan, najgestszy nawilzasz La Roche Posay, sudokrem, olejki z BU, oliwka, wazelina, krem z olejkiem z drzewa herbacianego, robiony krem apteczny na - a jakze - "egzeme", fenistil... na koniec smarowalam sie juz tylko pare razy dziennie Euraksem, bo naprawde lagodzil swedzenie na pare godzin, ale chyba niszczyl tez skore. Wiec kiedy posmarowalam sie tym sterydem wieczorem, potem rano i przez calutki dzien nie zalaskotalo ani razu - a potem juz nigdy, mialam ochote stawac na glowie z radochy.

                Jak powiedziala moja przyjaciolka, to chyba moja kara za to, ze nigdy nie mialam tradziku :/ No i pewnie sie przywyczaje, ale na razie przezywam, wiadomo.
                • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 00:55
                  slotna napisała:

                  > Smaruje kremem do oczu Clinique, akurat taki mam, szczypie jak cholera, ale wsz
                  > ystko inne tez szczypie. A smaruje, bo inaczej skora mi sie sypie i wyglada jes
                  > zcze gorzej. Po posmarowaniu jest tylko czerwone, przed - czerwone i luszczace
                  > sie. A pomagac tak ogolnie, to nie pomaga, czym to ja sie nie smarowalam wczesn
                  > iej, ech. Alantan, najgestszy nawilzasz La Roche Posay, sudokrem, olejki z BU,
                  > oliwka, wazelina, krem z olejkiem z drzewa herbacianego, robiony krem apteczny
                  > na - a jakze - "egzeme", fenistil... na koniec smarowalam sie juz tylko pare ra
                  > zy dziennie Euraksem, bo naprawde lagodzil swedzenie na pare godzin, ale chyba
                  > niszczyl tez skore.

                  Aua. ;-) To prawdopodobnie masz właśnie już problem perioral dermatitis. Wyrzuć wszystkie kremy nawilżające, bo pogarszają tylko sytuację. Kup sobie dobry krem ekologiczny do suchej skóry. Taki dosyć tłusty z małą ilością składników. Polecam ci Weledę. Najlepiej ich nieperfumowany krem migdałowy dla wrażliwej, suchej cery. Możesz spróbować też ich Coldcream albo migdałowego olejku do twarzy. I smaruj tylko rano i wieczorem, nie częściej. Nawet jak swędzi. Skóra musi się znormalizować. I najlepiej nie myj twarzy żadnymi żelami, tylko czystą wodą, ewentualnie najpierw mleczkiem, a potem wodą. Tak z cztery tygodnie potrwa zanim zobaczysz poprawę.
                  • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 01:47

                    > Aua. ;-) To prawdopodobnie masz właśnie już problem perioral dermatitis. Wyrzuć
                    > wszystkie kremy nawilżające, bo pogarszają tylko sytuację. Kup sobie dobry kre
                    > m ekologiczny do suchej skóry. Taki dosyć tłusty z małą ilością składników. Pol
                    > ecam ci Weledę. Najlepiej ich nieperfumowany krem migdałowy dla wrażliwej, such
                    > ej cery. Możesz spróbować też ich Coldcream albo migdałowego olejku do twarzy.
                    > I smaruj tylko rano i wieczorem, nie częściej. Nawet jak swędzi. Skóra musi się
                    > znormalizować. I najlepiej nie myj twarzy żadnymi żelami, tylko czystą wodą, e
                    > wentualnie najpierw mleczkiem, a potem wodą. Tak z cztery tygodnie potrwa zanim
                    > zobaczysz poprawę.

                    Plepleple :P Ja tego uzywalam NA PLECY! I pache. I pachwine. Na te miejsca, gdzie mialam placki alergiczne. Ze skora twarzy nie mialam zadnych problemow (pekajace naczynka, ale na to krem nie pomoze, plus troche wagrow od kiedy zaczelam brac tabletki, co prawda nikt poza mna ich nie widzi), dopiero teraz mam te cholere. Przy pierwszym rzucie tez nie smarowalam niczym, bo juz odpuscilam, wiedzac, ze za chwile wreszcie spotkam wyteskniony bialy fartuch i uzywalam tylko euraksu, a tym bym twarzy nie tknela.

                    Weledy znalazlam tylko krem do rak, wali alkoholem na kilometr, ale jak juz wywietrzeje, to zapach nawet ladny, uzywam go w pracy. Nie lubie tlustych kremow, czasem uzywam, ale rzadko. Twarz myje olejkiem z BU albo zelem La Roche Posay.

                    A krem nie jest Clinique, tylko Clarins, pomerdalo mi sie. Krem do twarzy tez mam ichni, jest dosc tresciwy imo, ale nie tlusty.
                    • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 01:49
                      Aha, nie przyszloby mi do glowy smarowac czesciej niz 2 razy dziennie oraz nienawidze mleczek, a czyms musze twarz umyc przeciez. Hydrolaty mi sie koncza, w ogole chyba musze wrocic do kraju.. ;)
                      • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 02:02
                        slotna napisała:

                        > Aha, nie przyszloby mi do glowy smarowac czesciej niz 2 razy dziennie oraz nien
                        > awidze mleczek, a czyms musze twarz umyc przeciez. Hydrolaty mi sie koncza, w o
                        > gole chyba musze wrocic do kraju.. ;)

                        Na ale hydrolaty pogarszają ci tylko sytuację. Ale nie musisz mi wierzyć. Poszukaj sobie w necie coś o perioral dermatitis, zwaną też chorobą stewardes. Przepielęgnowanie, za dużo nawilżenia, zbyt intensywne oczyszczanie, bakterie, grzyby, sypiąca się i swędząca skóra. ;-)
                        • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 02:22
                          > Na ale hydrolaty pogarszają ci tylko sytuację.

                          Dlaczego?

                          > Ale nie musisz mi wierzyć.

                          Ale w co? Myslalas, ze sobie smarowalam twarz alantanem, no to mowie, ze nie, nie smarowalam ;)

                          Poszu
                          > kaj sobie w necie coś o perioral dermatitis, zwaną też chorobą stewardes. Przep
                          > ielęgnowanie, za dużo nawilżenia, zbyt intensywne oczyszczanie, bakterie, grz
                          > yby, sypiąca się i swędząca skóra. ;-)

                          Poszukalam sobie z ciekawosc, kiedy po raz pierwszy o tym wspomnialas w jakims innym watku. Przeczytalam, obejrzalam zdjecia, uznalam, ze mnie nie dotyczy, dziekuje.
                    • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 02:06
                      slotna napisała:

                      > Plepleple :P Ja tego uzywalam NA PLECY! I pache. I pachwine. Na te miejsca, gdz
                      > ie mialam placki alergiczne. Ze skora twarzy nie mialam zadnych problemow (peka
                      > jace naczynka, ale na to krem nie pomoze, plus troche wagrow od kiedy zaczelam
                      > brac tabletki, co prawda nikt poza mna ich nie widzi), dopiero teraz mam te cho
                      > lere.

                      Momencik, to nie pisałaś o okolicach oczu?
                      • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 02:26
                        > Momencik, to nie pisałaś o okolicach oczu?

                        Zaczelo sie w listopadzie od plecow, dalej pacha i reszta. I to smarowalam tymi wszystkimi rzeczami, bo nie wiedzialam, co mi jest i co moze pomoc. W okolicy oczu pojawilo mi sie dopiero miedzy Swietami a Sylwestrem, roslo sobie powolutku, ale w polowie stycznia lecialam do Polski i bylam umowiona do lekarza, wiec to olalam, zwlaszcza, ze i tak juz wiedzialam, ze nic nie pomaga. Nie zdazylabym w dwa tygodnie uzyc tych wszystkich rzeczy, juz nie mowiac o tym, ze czesci w zyciu nie polozylabym na twarz ;)
                • kis-moho Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 08:15
                  O kremach ze sterydami pogadaj najlepiej z lekarzem. Jest to krem na pierwsze "uspokojenie" stanu zapalnego i nie mowie wcale, ze nie powinnas ich stosowac. Ale zdecydowanie nie sa to kremy, ktorymi powinnas smarowac skore, jak tylko cos sie na niej pojawi, bo sobie i skorze zaszkodzisz.
                  Pogadaj najlepiej z lekarzem.
                  • plecha1 Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 11:42
                    Zgadzam się - sterydy wchodzą dopiero wtedy, kiedy inne leki nie pomagają, ze względu na szereg skutków ubocznych, z których przebarwienia są najmniejszym problemem ;)
              • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 00:43
                kis-moho napisała:

                > Co u mnie zawsze pomaga, aczkolwiek powoli - kremy, kremy, i jeszcze raz kremy.
                > Nie jest wazne jakie (byleby nie uczulaly), wazne, zeby skora nie byla sucha.

                Właśnie że ważne jakie. Smarowanie się lekkimi kremami nawilżającymi przy podrażnionej albo chorej skórze (alergia, grzyby) może sprowokować chorobę stewardesy, czyli perioral dermatitis. To brzydkie stany zapalne szczególnie wokół ust i oczu. Dlatego krem nie może być za lekki i lepiej nie używać go za często.
                • kis-moho Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 08:18
                  Jasne, ze wazne, od lat uzywam tlustych kremow, i jakos (bez sensu) wydalo mi sie to oczywiste, i o tym nie wspomnialam. Niewazne, jakiej firmy, wazne, ze natluszczajacy (olejki tez sa swietne). W moim wypadku lepiej sie nie smarowac, niz uzywac kremow nawilzajacych.
                  A sudokrem wysusza jak jasna cholera, tez bym nie polecala na alergie.
            • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 00:33
              slotna napisała:

              mialy byc super odczulajace, a nic sie nie poprawia na twarzy (po
              > sterydach przeszlo jak reka odjal).

              Tak, tylko sterydy pogarszają często sytuację. Znaczy w czasie brania wszystko znika, po odstawieniu wraca z większą intensywnością. Jeżeli do alergicznych reakcji przypałętały się z czasem jakieś bakterie, to skóra potrzebuje kilku tygodni, by się uspokoić. Sama jestem uczulona na nikiel. Nikiel znajdziesz nie tylko w tanich metalach, może być nawet domieszką w szlachetnych. Paradoksalnie reaguję bardziej na stare srebrne kolczyki, niż na obecną modną biżuterię, która bardzo często produkowana jest już bez. Bransoletka od zegarka ze stali chirurgicznej mnie nie uczula, za to kolorowy pasek ze skóry. Nikiel znajdziesz bowiem ciągle w w barwnikach, na przykład płynach do mycia naczyń, proszkach i tkaninach (szczególnie zielone i niebieskie). Ja dlatego płuczę moje pranie dodatkowo i używam gumowych rękawiczek do zmywania ręcznego. Uczulać mogą też tanie kolorowe kosmetyki, jak cienie do powiek, tusze i kolorowe lakiery do paznokci. Acha, nawet szampony i żele pod prysznic. Lepiej więc unikać tych barwionych.
              • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 00:52
                Sama jestem uczulona na nikiel. Nikiel znajdziesz nie tyl
                > ko w tanich metalach, może być nawet domieszką w szlachetnych. Paradoksalnie re
                > aguję bardziej na stare srebrne kolczyki, niż na obecną modną biżuterię, która
                > bardzo często produkowana jest już bez.

                Dokladnie to mi mowil lekarz, zeby uwazac, bo moze byc domieszka i to wystarczy, zeby wszystko wrocilo. I w ogole jedne moga uczulic, inne nie.

                Nikiel znajdziesz bowie
                > m ciągle w w barwnikach, na przykład płynach do mycia naczyń, proszkach i tkani
                > nach (szczególnie zielone i niebieskie). Ja dlatego płuczę moje pranie dodatkow
                > o i używam gumowych rękawiczek do zmywania ręcznego.

                To tez, acz nacisk kladl na czarne (moze dlatego, ze tak bylam ubrana).

                Uczulać mogą też tanie kol
                > orowe kosmetyki, jak cienie do powiek, tusze i kolorowe lakiery do paznokci. A
                > cha, nawet szampony i żele pod prysznic. Lepiej więc unikać tych barwionych.

                A tego nie ;) Ktore to sa tanie?
                • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 01:00
                  slotna napisała:

                  > A tego nie ;) Ktore to sa tanie?

                  Ja nazywam tanie te, które można kupić w drogerii. ;-) Te luksusowych marek uczulają mnie jakoś mniej (na przykład tusz do rzęs Rubinstein). Dobre są też kosmetyki kolorowe firmy La Roche Posay (w aptece). No i niemiecka ekologiczna Alverde. Nie dosyć, że w drogeriach i taniutka, to nie uczula mnie wcale.
                  • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 01:39
                    > Ja nazywam tanie te, które można kupić w drogerii. ;-) Te luksusowych marek ucz
                    > ulają mnie jakoś mniej (na przykład tusz do rzęs Rubinstein). Dobre są też kosm
                    > etyki kolorowe firmy La Roche Posay (w aptece). No i niemiecka ekologiczna Alve
                    > rde. Nie dosyć, że w drogeriach i taniutka, to nie uczula mnie wcale.

                    Tak podejrzewalam, dlatego wolalam spytac. No name nie uzywam, ale z wyzszej polki mam tylko cienie, puder i korektor. Podklad, roz, tusz do rzes, kredki itp. kupuje marek Max Factor, Loreal, Bourjois itp., bo na nie mnie stac i sa ok. Alvedre kiedys szukalam, ale nie znalazlam. La Roche Posay nie ma dla mnie koloru podkladu, a ich korektor byl tragiczny po prostu.
                    • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 01:55
                      slotna napisała:

                      La Roche Posay nie ma dla mnie kolor
                      > u podkladu, a ich korektor byl tragiczny po prostu.

                      Podkłady i korektor nie są takie problematyczne, bo to nie te kolory. Chodzi znowu o ciemne barwniki, znaczy takie w cieniach, tuszach i kredkach. Bardziej w kierunku zielony, niebieski i czarny. Czerwone, takie jak w różach i jasnych szminkach uczulają mniej.

                      A
                      > lvedre kiedys szukalam, ale nie znalazlam.

                      Alverde znajdziesz tylko niemieckiej sieci drogeryjnej DM. Gdybyś była kiedyś na jakimś niemieckim dworcu i była tam taka drogeria, to możesz się obkupić, bo ta marka jest naprawdę tania. Tuba świetnego żelu pod prysznic kosztuje u nich 1,45 euro. A cienie do powiek, kredki, szminki itp kosztują pomiędzy 2-4 euro. Za tubę podkładu mineralnego zapłaciłam chyba 3 euro z groszami. Dla porównania, podobny kolor u Diora nabyłam na lotnisku w duty free za 35 euro. ;-)
                      • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 02:28
                        > Podkłady i korektor nie są takie problematyczne, bo to nie te kolory. Chodzi zn
                        > owu o ciemne barwniki, znaczy takie w cieniach, tuszach i kredkach. Bardziej w
                        > kierunku zielony, niebieski i czarny. Czerwone, takie jak w różach i jasnych sz
                        > minkach uczulają mniej.

                        Cienie mam Diora, kredki i tusze, jak pisalam. Szarpne sie na lepsze, skoro musze, ale najpierw powinnam wymienic okulary, bo bez tego i tak nic sie nie dowiem.

                        > Alverde znajdziesz tylko niemieckiej sieci drogeryjnej DM. Gdybyś była kiedyś n
                        > a jakimś niemieckim dworcu i była tam taka drogeria, to możesz się obkupić, bo
                        > ta marka jest naprawdę tania. Tuba świetnego żelu pod prysznic kosztuje u nich
                        > 1,45 euro. A cienie do powiek, kredki, szminki itp kosztują pomiędzy 2-4 euro.
                        > Za tubę podkładu mineralnego zapłaciłam chyba 3 euro z groszami. Dla porównania
                        > , podobny kolor u Diora nabyłam na lotnisku w duty free za 35 euro. ;-)

                        Wow. To chyba by mi sie oplacilo leciec do Berlina i stamtad dopiero do Warszawy, gdybym sie tak obkupila ;)
            • izas55 Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 06:55
              Bo sterydy nie "leczą" w żaden sposób alergii tylko usuwaja stan zapalny.
              Na dzałanie innych leków trzeba zwykle troche poczekać
    • miss-alchemist Re: Alergia na nikiel. 09.02.11, 22:29
      Jesteś pewna, że to na nikiel? Bo moja kumpela ma silne uczulenie na nikiel, więc nie może jeść połowy pokarmów świata, ale przy tym staniki nosi bez problemu z niklowymi haftkami. Mogę jej zapytać, czy próbowała jakoś z tym walczyć, chociaż wątpię, bo ona ogólnie ma alergie na świat i haftki to jej najmniejszy problem :P

      A nie możesz zrobić po prostu tak, żeby przyszyć dłuższy "języczek" pod haftkami, by nie dotykały bezpośrednio ciała w żadnym wypadku?
      • slotna Re: Alergia na nikiel. 09.02.11, 22:40
        > Jesteś pewna, że to na nikiel? Bo moja kumpela ma silne uczulenie na nikiel, wi
        > ęc nie może jeść połowy pokarmów świata, ale przy tym staniki nosi bez problemu
        > z niklowymi haftkami.

        Ale ja mam alergie kontaktowa, a nie pokarmowa.

        > A nie możesz zrobić po prostu tak, żeby przyszyć dłuższy "języczek" pod haftkam
        > i, by nie dotykały bezpośrednio ciała w żadnym wypadku?

        Myslalam i nad tym, ale nie wiem, czy to nie bedzie za trudne. Maszyne dostalam dopiero na swieta. No i ogolnie myslalam nad takim puchatym rekawkiem, bo dopoki nie zaczelam owijac obwodow tym papierem, nie zdawalam sobie sprawy ile razy w ciagu dnia przeciagam reka pod tym miejsce obwodu, bo drapie - szczegolnie effuniaki tak maja, a ja je czesto nosze.
        • miss-alchemist Re: Alergia na nikiel. 09.02.11, 23:07
          Ona również ma alergię kontaktową, taki full serwis :) W związku z tym musi bardzo, bardzo uważać na biżuterię, ale haftki jej nie szkodzą.

          Co do Effuniaków - mi się strasznie w nich języczki zawijają, ale prawdę mówiąc nie widzę innego wyjścia, niż doszycie innych. Nie powinno być to takie trudne :) Szkoda przecież rezygnować ze staników, prawda?
    • turzyca Re: Alergia na nikiel. 09.02.11, 22:41
      guzik w dzinsach moja przyjaciolka malowala po prostu lakierem do paznokci. Warstwe trzeba bylo regularnie odswiezac, ale dawalo rade. Wiec moze powinnas zaczac od stanikow z lakierowanymi elementami?

      Jakies okulary na pewno musza byc produkowane w wersji antyalergicznej, bezniklowej, z tytanu np., wiec nie jestes skazana na plastiki.
      • slotna Re: Alergia na nikiel. 09.02.11, 22:56
        > guzik w dzinsach moja przyjaciolka malowala po prostu lakierem do paznokci. War
        > stwe trzeba bylo regularnie odswiezac, ale dawalo rade. Wiec moze powinnas zacz
        > ac od stanikow z lakierowanymi elementami?

        Dobre, zastosuje! Dzieki :) Ale w sumie material tez powinien chronic w takim razie, taki grubszy?

        > Jakies okulary na pewno musza byc produkowane w wersji antyalergicznej, beznikl
        > owej, z tytanu np., wiec nie jestes skazana na plastiki.

        No, ogladalam je sobie, moglabym za nie kupic dobrego laptopa. Pewnie w Polsce sa tansze (szkla to pewnie ze trzy razy). Nosilabym soczewki 24/7, ale nie moge, mam za suche oczy od pigulek.
    • azymut17 Re: Alergia na nikiel. 09.02.11, 23:15
      Ciekawy zbieg okoliczności, dzisiaj właśnie czytałam wnikliwie jak nigdy jeden z katalogów bielizny i tam stało, że ich staniki są bezpieczne dla alergików, bo bezniklowe. To były karmniki Cake Lingerie, więc pewnie Cię to nie urządza, przyszło mi jednakże do głowy, że to może nie wszystkie Twoje staniki Cię uczulają, tylko niektóre/jeden. Możesz poszperać po stronach producentów i wyszukać, które to, i przerabiać tylko te niedobre (no i nie na haftki plastikowe, tylko metalowe bez niklu).
    • diuszesa Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 00:12
      Ja mam alergię na kolczyki niesrebrne, niezłote, niemosiężne - czyli takie zwykłe ;-) Uszy ropieją, robią się czerwone, puchną, swędzą. Maluję bigle lakierem bezbarwnym do paznokci i mogę w końcu nosic kolczyki, jakie mi sie podobają :-) Trzeba odswieżać co jakis czas warstwę. Może spróbuj pomalować sobie haftki? Może zadziała?
      • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 00:23
        Sprobuje :) Probowalam wyguglac bezniklowe, ale jakos mi nie wychodzi. Co do kolczykow, to planowalam powymieniac bigle na srebrne, ale glowilam sie, co by tu zrobic z tymi na sztychcikach - nie przyszloby mi do glowy, zeby i je pomalowac. A akurat mam dwie piekne pary, dostalam w prezencie i nosilam namietnie (moze i one tez mi dokopaly?).

        Dziekuje, dziewczyny :)
        • schaetzchen Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 07:39
          Miałaś robione testy? To na pewno alergia na nikiel? Bo ja jestem posiadaczką tej alergii ;) i haftki mnie nie uczulają.
          • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 12:08
            > Miałaś robione testy? To na pewno alergia na nikiel? Bo ja jestem posiadaczką t
            > ej alergii ;) i haftki mnie nie uczulają.

            Na pewno to Kopernik nie zyje, jak mawia moja mamusia ;) Ja sie nie znam, powtarzam co mi doktor powiedzial. A i internetsy wspominaja haftki przy tej alergii regularnie.
            • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 15:07
              slotna napisała:

              A i internetsy wspominaja haftki przy tej alergii
              > regularnie.
              >

              Ale alergia nie musi pojawiać się tylko w miejscach kontaktu. Jak napisałam, reaguję mocno na nikiel zawarty w zielonych i niebieskich barwnikach, zwłaszcza tych w płynach do mycia naczyń. Więc takich ciemnych nie kupuję. Zdarza mi się jednak sporadycznie zmywać naczynia u zaprzyjaźnionej starszej pani i właśnie w takim wściekle zielonym Palmolive, albo niebieskim Prilu. Czasem wysypie mnie po tym faktycznie pomiędzy palcami i na przedramionach, ale często alergia pokazuje się zupełnie gdzie indziej, na dekolcie, szyi, twarzy, szczególnie wokół uszu, na brzuchu i wcale nie rzadko, na wewnętrznych częściach ud. A tam to już na pewno płyn bezpośrednio nie dotarł. Zwykle są to więc miejsca, gdzie skóra z natury jest cieńsza, wrażliwsza i bardziej sucha. Więc w twoim przypadku może być podobnie i haftki biustonosza w ogóle nie były winne.
              • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 15:28
                Moze i nie sa. Nie wiem, zglupialam juz.
              • izas55 Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 17:05
                > Ale alergia nie musi pojawiać się tylko w miejscach kontaktu.

                No właśnie, ja pamiętam historie dziewczyny która miała potworną pokrzywkę na twarzy.
                Okazało się że to była owszem alergia, tylko na lakier do paznokci. Dla ułatwienia dodam, że na rękach nic nie miała
                • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 17:25
                  Nie no, ja wiem, ze nie musi byc w miejscach kontaktu, juz o tym pisalam zreszta. Chodzilo mi o to, ze na stronach o tej alergii haftki sa wymieniane regularnie.
                  • ananke666 Re: Alergia na nikiel. 15.02.11, 12:37
                    Materiał powinien pomóc lepiej niż malowanie. Też mam alergię na nikiel, ale występuje tylko w postaci wyprysku kontaktowego tam, gdzie dotykam zakazanego metalu. Czyli zegarek, metalowa biżuteria, klamra paska, niektóre guziki w jeansach. Zegarek zmieniłam, metalowe bigle zmieniłam na własnoręcznie wykonane srebrne, pasek do śmieci. Malowanie pomaga, owszem, tylko trzeba bardzo często je powtarzać, bo lakier się ściera i odpryskuje. Mały odprysk i mogłabym sobie wydrapać dziurę w brzuchu, a kiedy wpuszczałam bluzkę w spodnie nic się nie działo. W końcu przestałam je nosić. Na szczęście obecne spodnie mnie nie uczulają.
                    Zastanów się nad dopinaniem osłonki materiałowej do stanika na zatrzaski, nie takie przebijające materiał, tylko przyszywane jak guziczki, malowane albo plastikowe. Miałam kiedyś świetną bluzkę, która mi zjeżdżała z ramion, przyszyłam do jednego stanika i bluzki zatrzaski na ramionach, działało doskonale, było niewyczuwalne i niewidoczne pod ubraniem, a nic się nie przesuwało.
                    • cafeexpresso Re: Alergia na nikiel. 15.02.11, 16:15
                      A ja mam pytanie: mam stwierdzoną alergię na nikiel, znalazłam bizuterię tytanowa. Wiem ze tytan nie uczula, ale moje pytanie jest następujące: czy przypadkiem nie zostawia na palcach iuszach czarnych śladów tak jak srebrna bizuteruia? Czy nie barwi skóry? :[url=htalergia.med.pl/kolczyki-tytanu-model-tte0244-p-2590.html?cPath=175_178] kolczyki[/url]

                      • kryklu Re: Alergia na nikiel. 16.02.11, 20:26
                        > A ja mam pytanie: mam stwierdzoną alergię na nikiel, znalazłam bizuterię tytanowa. Wiem ze tytan nie uczula, ale moje pytanie
                        jest następujące: czy przypadkiem nie zostawia na palcach iuszach czarnych śladów tak jak srebrna bizuteruia? Czy nie barwi
                        skóry?

                        Tytan nie powinien wchodzić w żadne reakcje ze skórą i jej wydzielinami, nie powinien w związku z tym zostawiać śladów na skórze. Nie znam zagadnienia praktycznie, tylko teoretyzuję.
      • nikusz Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 14:47
        dajesz mi nadzieje, ze znow kolczyki zaloze. bo jak ostatnio juz nawet pierscionek mnie probowal ukrzywdzic, uznalam, ze czas calkiem pozegnac sie z bizuteria
        • kotwtrampkach Re: Alergia na nikiel. 11.02.11, 13:57
          nikusz napisała:

          > dajesz mi nadzieje, ze znow kolczyki zaloze. bo jak ostatnio juz nawet pierscio
          > nek mnie probowal ukrzywdzic, uznalam, ze czas calkiem pozegnac sie z bizuteria

          e tam, pożegnać - tylko wymienić na inną ;-)
    • slotna Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 12:03
      No dobrze, sterydy nie lecza. A co leczy? Myslalam, ze alergia po prostu jest i leki antyhistaminowe, tez tylko blokuja objawy; przede wszystkim nalezy wystrzegac sie alergenu, a w razie czego stosowac cos, co pomoze.

      Btw obejrzalam sobie swoje staniki i stwierdzilam, ze od leczenia nie nosilam zadnych z nieemaliowanymi elementami; zastanawiam sie czy robic eksperyment i zalozyc ktorys, czy lepiej nie.
      • kis-moho Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 12:10
        Leczyc nic nie leczy, jak piszesz alergie sie po prostu ma. Alergen trzeba zidentyfikowac, pamietajac, ze to nie musi byc tylko jeden konkretny, i sie go wystrzegac. Poza tym warto dbac o ogolna kondycje skory, przy skorze sklonnej do alergii (takie jest moje doswiadczenie) warto ja raczej natluszczac niz nawilzac, ale to lepiej skonsultuj ze swoim lekarzem, on widzi twoja skore, a nie my. Moj powiedzial mi, ze mam traktowac skore jakby byla z jedwabiu (jasne...), czyli bardzo sie nad nia trzasc nie stosowac niczego, co mocno i gwaltownie dziala (a juz na pewno nic, co wysusza).
        Oczywiscie w pewnych sytuacjach nie da sie unikac silnie dzialajacych kremow, w tym sterydow. Wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko sobie zdawac sprawe z efektow ubocznych i dzialania na skore.
    • anka_z_lasu Re: Alergia na nikiel - guziki i złoto 10.02.11, 13:36
      Co do guzików - przypomniałaś mi, że też kiedyś miałam dziwne placki na ciele, męczyłam się, dopóki nie skojarzyłam, że odpowiadają umiejscowieniu nitów w spodniach... Przyszyłam od spodu łaty, z niespecjalnie grubego materiału i wszystko się wyleczyło. Tzn. u mnie wystarczyła taka bariera, ale może warto spróbować. Chyba, że zadziała lakier - to zdecydowanie szybsze i mniej pracochłonne ;)

      Ponieważ przebywam obecnie w klimatach okołoślubnych, mam na świeżo w głowie, że np. białe złoto może zawierać nikiel jako dodatek. Czy tak spreparowany nikiel również oddziaływuje ze skórą - nie wiem, aczkolwiek pewnie lepiej uważać. "Żółte" złoto - prawdopodobnie też go zawiera, choć to z pewnością zależy od próby/ jubilera/ etc.
      • ananke666 Złoto i nikiel 17.03.11, 01:49
        anka_z_lasu napisała:
        > Ponieważ przebywam obecnie w klimatach okołoślubnych, mam na świeżo w głowie, ż
        > e np. białe złoto może zawierać nikiel jako dodatek. Czy tak spreparowany nikie
        > l również oddziaływuje ze skórą - nie wiem, aczkolwiek pewnie lepiej uważać. "Ż
        > ółte" złoto - prawdopodobnie też go zawiera, choć to z pewnością zależy od prób
        > y/ jubilera/ etc.

        Białe złoto jest najczęściej niklowe albo palladowe. Przy kupowaniu najlepiej upewnić się u producenta, czy biżuteria zawiera nikiel. Mam obrączkę z białego złota palladowego, nie jest też rodowana i nie uczula mnie.
    • milstar Re: Alergia na nikiel. 10.02.11, 21:16
      Mnie też dziwi alergia kontaktowa w miejscach nie narażonych. Mam takową i haftki mnie nie uczulają.
      Jeśli chodzi o okulary: nie muszą być plastiki. Istnieją metalowe oprawki z plastikowymi nausznikami, można też u optyka założyć plastikowe nakładki na metalowe nauszniki
    • la_parisienne.biubiu Re: Alergia na nikiel. 11.02.11, 13:18
      Slotna, chciałam się wypowiedzieć do kremu pod oczy Clinique - otóż nigdy mnie nic nie uczulało, a krem Clinique, swędział mnie już przy smarowaniu, pod oczami robiły mi się czerwone plamy i piekło.
      Więc nie ufałabym im, jako kosmetykom dla alergików, no i jakoś opis reakcji Twojej skóry na krem tej firmy przypomniał mi moje doświadczenia...
      • slotna Re: Alergia na nikiel. 11.02.11, 20:03
        Juz sprostowalam, ze to wcale nie jest Clinique, tylko Clarins. Pomylilo mi sie. A Clinique poza kolorowka nie lubie, ale akurat krem pod oczy byl super, dostalam kiedys w prezencie za zakup dwoch innych kosmetykow i bylam bardzo zadowolona. Ale juz ta kostka myjaca, zel i krem do twarzy byly zrace niemalze, o toniku nawet nie wspominam.
    • slotna Re: Alergia na nikiel. 13.02.11, 12:46
      To co z tymi hydrolatami, dlaczego sa szkodliwe?
      • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 13.02.11, 13:21
        slotna napisała:

        > To co z tymi hydrolatami, dlaczego sa szkodliwe?
        >

        Szkodliwe od razu nie są, ale mogą podrażniać. I w ogóle nie rozumiem popularności tych hydrolatów. W Polsce wszyscy ich używają i przydają im jakieś nadzwyczajne właściwości. Co ma mazanie się wodą do pielęgnacji? Toniki były popularne i potrzebne, gdy ludzie myli się zasadowym mydłem, ale teraz wszyscy używają neutralnych, albo lekko kwaśnych żeli i syndetów, więc nawet ph nie trzeba poprawiać. Skóra potrzebuje zabezpieczenia w postaci mieszanki wody i tłuszczu w odpowiednich dla jej stanu proporcjach, czyli dobrego kremu. A stosowanie hydrolatów na skórę podrażnioną, z naruszoną równowagą, powoduje tylko rozrost bakterii.
        • slotna Re: Alergia na nikiel. 13.02.11, 16:22
          > Szkodliwe od razu nie są, ale mogą podrażniać. I w ogóle nie rozumiem popularno
          > ści tych hydrolatów. W Polsce wszyscy ich używają i przydają im jakieś nadzwycz
          > ajne właściwości.

          Nie wiem, czy wszyscy, ja poza forum nie znam nikogo, kto by ich uzywal. Podrazniac to raczej nie maja czym chyba, ale uczulenie pewnie mozna zlapac.

          Co ma mazanie się wodą do pielęgnacji? Toniki były popularne
          > i potrzebne, gdy ludzie myli się zasadowym mydłem, ale teraz wszyscy używają
          > neutralnych, albo lekko kwaśnych żeli i syndetów, więc nawet ph nie trzeba popr
          > awiać.

          Ja myje twarz woda i zelem albo olejkiem wczesnym wieczorem, kiedy wiem, ze juz nie bede wychodzic. Zmywam wtedy makijaz. Pozniej, przed pojsciem spac, nie chce myc twarzy znow zelem drugi raz, ale mam przykurzona, wiec przecieram hydrolatem. Bardzo mile, odswiezajace uczucie. Probowalam tez plynow miceralnych i roznych tonikow, najlepszy chyba byl Biodermy, ale hydrolaty wygrywaja.

          Skóra potrzebuje zabezpieczenia w postaci mieszanki wody i tłuszczu w od
          > powiednich dla jej stanu proporcjach, czyli dobrego kremu.

          No przeciez jedno drugiego nie wyklucza.

          A stosowanie hydrola
          > tów na skórę podrażnioną, z naruszoną równowagą, powoduje tylko rozrost bakter
          > ii.

          Dlaczego?
        • izas55 Re: Alergia na nikiel. 13.02.11, 20:51
          >Co ma mazanie się wodą do pielęgnacji? Toniki były popularne
          > i potrzebne, gdy ludzie myli się zasadowym mydłem, ale teraz wszyscy używają
          > neutralnych, albo lekko kwaśnych żeli i syndetów, więc nawet ph nie trzeba popr
          > awiać.

          No znam takie dziewczyny co akurat myją twarz mleczkiem lub oliwką i nie lubią jak im zostaje po nich film na twarzy. A niektóre po prostu lubią zapach hydrolatu. Ty lubisz kremy Weledy, a ktoś inny nie. Większość rzeczy do pielęgnacji też nie ma sensu. Dla mnie ciekawym doświadczeniem było poznanie rutyny pielęgnacyjnej japonek. One w trakcie demakijażu to ze trzy różne toniki o różnych wg. nich właściwościach. Jak lubią ...

          >A stosowanie hydrola
          > tów na skórę podrażnioną, z naruszoną równowagą, powoduje tylko rozrost bakter
          > ii.

          A skąd ty wytrzasnęłaś rozrost bakterii od hydrolatu? Hydrolaty nie są bardziej szkodliwe niż cokolwiek innego używałyby do twarzy. Akurat bakterie się dużo lepiej rozrosną na tłustej pożywce kremu.
          • szolem-a Re: Alergia na nikiel. 14.02.11, 00:16

            Wybaczcie jeśli już było to proponowane - nie mam czasu aby czytać cały wątek - ale moja ostro uczulona na nikiel znajoma po prostu malowała haftki, biżuterię po wewnętrznej stronie, guziki i wszystko inne bezbarwnym lakierem do paznokci - i była zachwycona rezultatem :)
          • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 14.02.11, 00:54
            izas55 napisała:

            > No znam takie dziewczyny co akurat myją twarz mleczkiem lub oliwką i nie lubią
            > jak im zostaje po nich film na twarzy.

            A jakim cudem te hydrolaty zmywają ten film, jak nie posiadają emulgatorów? Spłukanie wodą i osuszenie skóry to dokładnie to samo.

            > A skąd ty wytrzasnęłaś rozrost bakterii od hydrolatu? Hydrolaty nie są bardziej
            > szkodliwe niż cokolwiek innego używałyby do twarzy. Akurat bakterie się dużo l
            > epiej rozrosną na tłustej pożywce kremu.

            Bakterie potrzebują przede wszystkim wody, a nie tłuszczu. Częste nawilżanie skóry zbyt lekkimi preparatami, znaczy paćkanie tonikami i lekkimi nawilżającymi kremami może powodować naruszenie lipidowej bariery skóry i stwarzać właśnie doskonałe warunki do rozrostu bakterii. Osoby "leczące" na przykład trądzik częstym myciem, odtłuszczaniem i następnie intensywnym nawilżaniem zauważają wcześniej czy później, że prowadzi to do pogorszenia stanu skóry.
            Ja nie mam nic do hydrolatów przy zdrowej cerze, jeżeli używa się po tym dopasowanego kremu, ale przy podrażnionej mogą uczulać. I nie mają moim zdaniem żadnego znaczenia pielęgnacyjnego. Te wszystkie zachwalane właściwości, to moim zdaniem pic na wodę. I to dosłownie.

            Dla mnie ciekawym doświadczeniem było poznanie rutyny pielęgna
            > cyjnej japonek. One w trakcie demakijażu to ze trzy różne toniki o różnych wg.
            > nich właściwościach.

            Owszem Japonki tak robią. Ale mają też w dojrzalszym wieku o wiele większe problemy z przebarwieniami na skórze od Europejek. Dermatolodzy podejrzewają, że to wskutek zbyt gruntownego oczyszczania skóry i powstających w ten sposób mikrouszkodzeń.
            • slotna Re: Alergia na nikiel. 14.02.11, 01:27
              > A jakim cudem te hydrolaty zmywają ten film, jak nie posiadają emulgatorów? Spł
              > ukanie wodą i osuszenie skóry to dokładnie to samo.

              Ale ja nie zmywam filmu, tylko kurz i wole ochlapac sie pachnacycm milusim hydrolatem, a nie twarda woda (btw lekarz powiedzial, ze woda prosto z rur tez ma nikiel).

              > Ja nie mam nic do hydrolatów przy zdrowej cerze, jeżeli używa się po tym dopaso
              > wanego kremu, ale przy podrażnionej mogą uczulać.

              No dobrze, moga mnie ewentualnie uczulic, tego juz sie domyslilam wczesniej. Ale skoro nigdy nie mialam tradziku i w ogole problemow bakteryjnych, to moge? Moge, moge?

              I nie mają moim zdaniem żadne
              > go znaczenia pielęgnacyjnego. Te wszystkie zachwalane właściwości, to moim zdan
              > iem pic na wodę. I to dosłownie.

              A jakie to sa wlasciwosci?
              • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 14.02.11, 01:47
                slotna napisała:

                > A jakie to sa wlasciwosci?

                A bo ja wiem? Poczytaj sobie na Biochemii Urody. Obietnice są wielkie:
                www.biochemiaurody.com/sklep/o-hydrosols.html

                > No dobrze, moga mnie ewentualnie uczulic, tego juz sie domyslilam wczesniej. Al
                > e skoro nigdy nie mialam tradziku i w ogole problemow bakteryjnych, to moge? Mo
                > ge, moge?

                Jak złożysz formalne podanie pisemne, to się zastanowię. ;-)))
                • slotna Re: Alergia na nikiel. 14.02.11, 02:48
                  > A bo ja wiem? Poczytaj sobie na Biochemii Urody. Obietnice są wielkie:

                  Antybakteryjne, antycostam. Poguglam za badaniami (zreszta na stronie troche odnosnikow jest) i sprawdze, jak bardzo jest to bezpodstawne. Jak juz wspominalam, uzywam ich jako tonikow-przemywaczy, aczkolwiek zrobilam sobie kiedys nawet oklad - zapalenie spektakularnie ustapilo, bylam zachwycona i bardzo zaluje, ze wiem, ze moglo ustapic po prostu tak sobie ;)

                  > Jak złożysz formalne podanie pisemne, to się zastanowię. ;-)))

                  Papuga mi odgryzla pol stempelka!!!!!1111one A serio, to jesli masz jakies papiery na to, ze hydrolaty sa be, to daj, a ja poczytam i przemysle. Poki co: sa tanie, ladnie pachna, nie sciagaja mi skory jak woda (rano obowiazkowo uzywam kremow pod makijaz, jesli sie nie maluje, to nakladam tylko, gdy skora jest sciagnieta).
                  • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 14.02.11, 11:07
                    slotna napisała:

                    Jak juz wspominala
                    > m, uzywam ich jako tonikow-przemywaczy, aczkolwiek zrobilam sobie kiedys nawet
                    > oklad - zapalenie spektakularnie ustapilo

                    Chłodzenie pomaga. Ja na alergiczne wysypki stosują czasem mokry okład z bardzo zimnej wody. Pomaga przy swędzeniu. I bardzo często pokrzywka wtedy znika.


                    A serio, to jesli masz jakies papi
                    > ery na to, ze hydrolaty sa be, to daj, a ja poczytam i przemysle.

                    A co my tu w sądzie jesteśmy czy co? ;-) Moim zdaniem na hydrolaty szkoda forsy. Dla mnie założeniem jednak jest, że każdy dorosły człowiek może podjemować własne decyzje i w życiu nie przyszłoby mi do głowy, że ktoś może traktować moje słowa jako dyrektywy.
                    • slotna Re: Alergia na nikiel. 14.02.11, 11:40
                      > Chłodzenie pomaga. Ja na alergiczne wysypki stosują czasem mokry okład z bardzo
                      > zimnej wody. Pomaga przy swędzeniu. I bardzo często pokrzywka wtedy znika.

                      O, dobre. Na wysypke alergiczna nie stosowalam.

                      > A co my tu w sądzie jesteśmy czy co? ;-) Moim zdaniem na hydrolaty szkoda forsy
                      > . Dla mnie założeniem jednak jest, że każdy dorosły człowiek może podjemować wł
                      > asne decyzje i w życiu nie przyszłoby mi do głowy, że ktoś może traktować moje
                      > słowa jako dyrektywy.

                      Alez ja ich tak nie traktuje - ale nie zakladam tez z gory, ze mowisz rzeczy bezpodstawne, dlatego domagam sie dodatkowych wyjasnien, a wtedy bede mogla podjac te decyzje. Zaczelas od napisania, ze hydrolaty robia mi gorzej, przypominam.
            • izas55 Re: Alergia na nikiel. 14.02.11, 06:56
              > A jakim cudem te hydrolaty zmywają ten film, jak nie posiadają emulgatorów? Spł
              > ukanie wodą i osuszenie skóry to dokładnie to samo.

              Mleczko lub oliwka do mycia zwykle zawierają w sobie emulgator wiec przemycie twarzy tonikiem lub hydrolatem zmyje film z twarzy

              > Owszem Japonki tak robią. Ale mają też w dojrzalszym wieku o wiele większe prob
              > lemy z przebarwieniami na skórze od Europejek. Dermatolodzy podejrzewają, że to
              > wskutek zbyt gruntownego oczyszczania skóry i powstających w ten sposób mikrou
              > szkodzeń.

              ale ja nie o tym mówiłam, tylko o tym, że różne osoby mają różna kosmetyczną runtynę, i nie zajmowałam się diagnozowaniem problemów dermatologicznych japonek.
              poza tym pomiędzy "dermatolodzy podejrzewają" vs. "udowodniono" lub "bezsprzecznie stwierdzono" jest jednak bardzo duża różnica

              > Bakterie potrzebują przede wszystkim wody, a nie tłuszczu. Częste nawilżanie sk
              > óry zbyt lekkimi preparatami, znaczy paćkanie tonikami i lekkimi nawilżającymi
              > kremami może powodować naruszenie lipidowej bariery skóry i stwarzać właśnie d
              > oskonałe warunki do rozrostu bakterii.

              Litero, właściwie nieco bezsensowne jest podejmowanie z tobą dyskusji ponieważ zawsze musi wyjść na twoje. I już nie chce wnikać na tematy kosmetyczno-dermatologiczne. Bo wiesz co działa w twoim przypadku i nie zamierzam cie w żaden sposób na zmianę sposobu swojej jak mniemam znakomicie wyglądającej skóry.
              Ale akurat w przepadku bakterii, a zwłaszcza tych odpowiedzialnych za trądzik dość daleko odbiegasz od stanu faktycznego. I mówię to akurat z punktu widzenia osoby zajmującej się całe swoje zawodowe życie bakteriami, takimi ze skóry też.

              Po pierwsze każde naruszenie ciągłości skory może być wrotami zakażenia, więc nawet mycie twarzy syndetem o kwaśnym pH a potem zbyt gwałtowne wytarcie skóry może ją uszkodzić. A zmycie twarzy tonikiem czy hydrolatem, który właściwości odżywcze ma jak sama twierdzisz żadne, nic w tym nie zmienia.
              Po drugie od bakterii, którym potrzebna jest woda i taki zasób składników odżywczych jak te w hydrolacie lub w toniku i są w stanie w tym urosnąć na naszej twarzy, lub doprowadzic do wzrostu na naszej twarzy, chroń nas o stwórco ;-). A bakterie, które na naszej skórze rosną, jednak preferują sebum. I znacznie lepiej jest trądzikowym skórom bez tłustych kremów. trądzik, trzeba najpierw wyleczyć a potem się zajmować pielęgnacą.

              Masz jednak racje w tym, że wszelka przesada w pielęgnacji twarzy jest po prosty bez sensu, a przywrócenie równowagi skóry pomaga w leczeniu różnych skórnych defektów. Nawet jeżeli jest to sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Np. W przypadku bardzo tłustych skór, które świecą się 15 minut po umyciu, paradoksalnie pomaga właśnie krem lekko natłuszczający a matujący zaostrza objawy. Ale to raczej wynika z naszego subiektywnego oceniania. Bo skóra, którą większość nas ocenia jako tłustą jest po prostu odwodniona i film na powierzchni zapobiega parowaniu wody.

              Howgh
              • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 14.02.11, 10:56
                izas55 napisała:

                > Mleczko lub oliwka do mycia zwykle zawierają w sobie emulgator wiec przemycie t
                > warzy tonikiem lub hydrolatem zmyje film z twarzy

                No jasne, teraz mamy do czynienia z oliwkami do mycia z emulgatorami. W ten sposób to możesz zawsze znaleźć argumnet, który będzie pasował ci do teorii. Do mojej zresztą też, bo tym bardziej pasuje tu zwykła woda.


                > Litero, właściwie nieco bezsensowne jest podejmowanie z tobą dyskusji ponieważ
                > zawsze musi wyjść na twoje.

                To albo nie zaczynaj, albo zaoszczędź sobie osobistych wycieczek, bo to infantylne.


                Ale to raczej w
                > ynika z naszego subiektywnego oceniania. Bo skóra, którą większość nas ocenia
                > jako tłustą jest po prostu odwodniona i film na powierzchni zapobiega parowaniu
                > wody.

                Dokładnie o to mi chodziło. Paćkanie wodą, gdzie potrzebny jest tłuszcz pogarsza sytuację skóry. A jeżeli chodzi o przypadek autorki wątku, to mamy do czynienia z czymś na skórze, co wywołała alergia, ale to coś, skoro utrzymuje się już tak długo na pewno trzeba traktować ostrożnie, bo naruszona została gwarantowanie bariera lipidowa.
                • slotna Re: Alergia na nikiel. 14.02.11, 11:43
                  > No jasne, teraz mamy do czynienia z oliwkami do mycia z emulgatorami.

                  Nie przyszloby mi do glowy, ze sa oliwki do mycia BEZ emulgatorow. Jakie to sa?
                  • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 14.02.11, 23:09
                    slotna napisała:

                    > Nie przyszloby mi do glowy, ze sa oliwki do mycia BEZ emulgatorow. Jakie to sa?

                    A ja nigdy nie słyszałam o oliwkach z emulgatorem. Dla mnie oliwka to oliwka, czyli olej roślinny (albo parafinowy), który służy do zmywania makijażu i brudu rozpuszczalnego w tłuszczu. Weleda posiada na przykład też taką oliwkę (migdałową) i poleca ją do zmywania makijażu oczu. Z emulgatorem to znam tylko mleczka, a niektóre mleczka to posiadają nawet odrobinę delikatnych detergentów i można je zmywać wtedy wodą bez pozostałości na skórze.
                    • slotna Re: Alergia na nikiel. 16.02.11, 01:18
                      > A ja nigdy nie słyszałam o oliwkach z emulgatorem. Dla mnie oliwka to oliwka, c
                      > zyli olej roślinny (albo parafinowy), który służy do zmywania makijażu i brudu
                      > rozpuszczalnego w tłuszczu. Weleda posiada na przykład też taką oliwkę (migdało
                      > wą) i poleca ją do zmywania makijażu oczu. Z emulgatorem to znam tylko mleczka,
                      > a niektóre mleczka to posiadają nawet odrobinę delikatnych detergentów i możn
                      > a je zmywać wtedy wodą bez pozostałości na skórze.

                      A, kwestia nazewnictwa zatem. Dla mnie oliwka czy olejek to sam tluszcz, a oliwka do mycia to oliwka z emulgatorem, tak jak olejki z BU czy Nivea.
      • slotna Re: Alergia na nikiel. 14.02.11, 17:28
        Poczytalam sobie i juz jestem madra. Otoz hydrolatow absolutnie nie nalezy pic (pamietajcie! :D), lepiej zrobic herbatke ziolowa. Nie nalezy ich kupowac z kocyka rozlozonego na chodniku. Nie nalezy ich kupowac od producentow, ktorzy deklaruja, ze sa one w 100% naturalne i bez konserwantow - bo oznacza to, ze albo klamia albo sprzedawane przez nich hydrolaty sa nie do uzytku: konserwanty musza byc. Jakis jeden hydrolat moze byc trujacy, ale nie zapisalam sobie tego i juz zapomnialam, co to bylo. Wszystkie inne sa bardzo fajne, mile oraz prawdopodobnie lagodza, przyspieszaja gojenie i takie tam, ale jak zawsze potrzeba wiecej badan, co tez i prawdopodobnie nastapi, bo w ogole faza na hydrolaty jest relatywnie swieza.

        Uff :)
    • turzyca staniki? hmmm 14.02.11, 01:40
      effuniak napisała:

      > Wszystkie te części metalowe muszą mieć certyfikaty o braku w składzie niklu,cy
      > nku i ołowiu inaczej nie mogłyby byc użyte w produkcji bielizny - oczywiście po
      > d warunkiem, że nie jest to wyrób bazarkowy bo tam może panować "wolna amerykan
      > ka"

      forum.gazeta.pl/forum/w,32203,104858941,118423986,Re_metalowe_elelenty_przy_ramiaczkach.html
    • joankara Re: Alergia na nikiel. 14.02.11, 21:50
      A robiłaś testy płatkowe na alergię kontaktową? Bo może to wcale nie nikiel, a może jeszcze coś, nie tylko nikiel? Chyba od tego trzeba by zacząć. Kosztuje taki panel na 24 najczęstsze alergeny 200 zł. Bo bez testów, to takie trochę strzelanie w ciemno. Oczywiście, może Cię uczulać też coś spoza panelu - ale testy potwierdzą, albo wykluczą Ni oraz inne częste alergeny. Mnie, ciekawostka - w testach wyszedł składnik hypoalergicznego żelu pod prysznic "Biały Jeleń" - nawet na to człowiek może być uczulony. Czytam teraz etykiety kosmetyków i przynajmniej tego alergenu mogę uniknąć. A metodą eliminacji wyszło, że uczula mnie plastik myszy - przestawiłam się na touchpada (trochę więcej palcówki) i wyprysk kontaktowy na rękach(zaczęło się od prawej dłoni, ale potem było na obu rękach - nie tylko tam, gdzie dotyka się myszy) przeszedł, jak dotąd bezpowrotnie. Oczywiście w testach mysz nie wyszła - poza panelem. W każdym razie testy warto zrobić.
      • slotna Re: Alergia na nikiel. 16.02.11, 01:20
        Zrobie tak nastepnym razem jak bede w Polsce. Nie mialam do czynienia z alergiami wczesniej, smarowalam sie fenistilem i bralam przez jakis czas odczulacz, skoro nie dzialalo, to myslalam, ze alergia odpada i nie przygotowalam sie na to.
    • slotna Re: Alergia na nikiel. 16.02.11, 19:49
      Znalazlam Welede, z rozy mieli tylko lekki krem (ale beda miec wiecej), wiec kupilam inny, potwornie tepy, gesty i oleisty - w ogole nie szczypal (przypominam, ze do tej pory pieklo WSZYSTKO) i zalagodzil. Hurra. Aczkolwiek oblesnie sie czuje z takim smalcem na twarzy, no ale juz trudno.
      • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 16.02.11, 22:35
        slotna napisała:

        > Znalazlam Welede, z rozy mieli tylko lekki krem (ale beda miec wiecej), wiec ku
        > pilam inny, potwornie tepy, gesty i oleisty - w ogole nie szczypal (przypominam
        > , ze do tej pory pieklo WSZYSTKO) i zalagodzil.

        Może nagietkowy (Calendula)? Ten przeznaczony jest dla dzieci, więc jest bardzo tłusty, ale ma właściwości przeciwzapalne.
        • slotna Re: Alergia na nikiel. 17.02.11, 01:44
          Nie, nazywa sie Skin Food, na opakowaniu jest napisane, ze jest do twarzy i ciala, a dalej, ze zwlaszcza do suchych lokci, stop itp. co mnie troche zastanowilo, ale uznalam, ze sie przeciez nie otruje. Jeszcze sie nie smarowalam drugi raz, ale wreszcie wsiaklo. Dobrze jest.
          • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 17.02.11, 21:42
            slotna napisała:

            > Nie, nazywa sie Skin Food, na opakowaniu jest napisane, ze jest do twarzy i cia
            > la, a dalej, ze zwlaszcza do suchych lokci, stop itp. co mnie troche zastanowil
            > o, ale uznalam, ze sie przeciez nie otruje.

            Acha, to ten uniwersalny krem w zielonym opakowaniu. Używałam go jako kremu do rąk, przyjemnie chroni skórę przed wysuszeniem przy niskich temperaturach. ;-) Ale otruć się nie otrujesz, można go nawet jeść. Ma wyciągi z nagietka, rumianku i bratka lekarskiego.
            • slotna Re: Alergia na nikiel. 17.02.11, 22:18
              > Acha, to ten uniwersalny krem w zielonym opakowaniu. Używałam go jako kremu do
              > rąk, przyjemnie chroni skórę przed wysuszeniem przy niskich temperaturach. ;-)
              > Ale otruć się nie otrujesz, można go nawet jeść. Ma wyciągi z nagietka, rumian
              > ku i bratka lekarskiego.

              No wiec:
              - dziala przezarabiscie - co prawda juz dostalam moje kropelki, ale co zalagodzil, to zalagodzil
              - jest ciezki, tepy i przez to nieprzyjemny w uzyciu
              - nie smierdzi alkoholem jak ten do rak (czego sie obawialam)
              - nie szczypie!
              - kosztuje 10 euro za duza tubke, wiec cenowo git

              Jestem zadowolona.

              Aha, ten z rozy, ktory byl dostepny, kosztowal 14 euro za malutka tubke - czy to Irlandia, czy one po prostu sa tak drogie?
              • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 17.02.11, 22:37
                slotna napisała:

                > Aha, ten z rozy, ktory byl dostepny, kosztowal 14 euro za malutka tubke - czy t
                > o Irlandia, czy one po prostu sa tak drogie?

                U nas ten Skin Food w tubie 75ml (duża tuba) kosztuje około 8-10 euro, a różany na dzień w tubie 30ml kosztuje jakieś 13-15 euro, w zależności od sklepu. Te specjalnie do twarzy są droższe. Ale dobrze, że przypomniałaś mi o tym skin food, potrzebuję czegoś ekstra tłustego do łokci, a L’OCCITANE do rąk z masłem shea, który świetnie się sprawdzał, jest jeszcze droższy od Weledy.
                • slotna Re: Alergia na nikiel. 17.02.11, 22:53
                  Jesli nie jest jakis wyjatkowo wydajny (w co watpie, bo ciezkie kremy trudno sie rozprowadzaja, przez co rzadko sa), albo tak wyjatkowy, ze wystarczy go stosowac dwa razy w tygodniu, to chyba mnie nie stac na co dzien. Bu.
                  • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 17.02.11, 23:06
                    slotna napisała:

                    > Jesli nie jest jakis wyjatkowo wydajny (w co watpie, bo ciezkie kremy trudno si
                    > e rozprowadzaja, przez co rzadko sa),

                    Kremy do twarzy nie są takie ciężkie, jak ten skin food. I o wiele lepiej się rozprowadzają. Nawet na wilgotnej twarzy. Ale na długo nie starczają, to fakt. No cóż, nie palę, nie piję (w dużych ilościach), nie chodzę po knajpach, ograniczam słodycze, wydaję na kremy. ;-)
                    • slotna Re: Alergia na nikiel. 18.02.11, 11:50
                      > Kremy do twarzy nie są takie ciężkie, jak ten skin food. I o wiele lepiej się r
                      > ozprowadzają. Nawet na wilgotnej twarzy. Ale na długo nie starczają, to fakt.

                      Jeszcze jest taka opcja, ze jest cudowny i wspanialy i mi wystarczy sam w sobie. Bo normalnie kupuje tansze kremy, ktore sa dla mnie zupelnie ok i raz na jakis czas cos lepszego.

                      > No cóż, nie palę, nie piję (w dużych ilościach), nie chodzę po knajpach, ogranic
                      > zam słodycze, wydaję na kremy. ;-)

                      A takze mam 40 lat i ustabilizowana pozycje zawodowa? :P
                      • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 18.02.11, 12:00
                        slotna napisała:

                        > A takze mam 40 lat i ustabilizowana pozycje zawodowa? :P

                        Dokładnie. ;-)
                        • slotna Re: Alergia na nikiel. 18.02.11, 12:47
                          No to musze tylko troche poczekac... ;)
    • ja-minka Re: Alergia na nikiel. 21.02.11, 14:06
      Myślę, że trzeba zrobić te testy płatkowe. Alergia na nikiel jest
      często powiązana z alergią na inne metale. Mi wyszła na nikiel +++++,
      kobalt i chrom po +++. Najgorsze były ciągłe zapalenia spojówek i czerwone krosty na twarzy i szyi. Pierwszą rzeczą, o której powiedział alergolog,
      był dym z papierosów zawierający bardzo dużo niklu. Przebywanie w pomieszczeniach,
      gdzie ludzie palą powoduje zapalenia spojówek i podrażnienie skóry, wysypki. Tak samo
      trzeba unikać miejsc, gdzie są remonty. Nikiel jest w każdym proszku do prania i płynie
      do płukania. Niebieska chemia gospodarcza i barwniki do odzieży zawierają dodatkowo kobalt, na który kobiety uczulone na nikiel też mają najczęściej alergię i dlatego lekarze mówią, by ich unikać.
      Ja nawet nie mogę mieć w samochodzie niebieskiego płynu do spryskiwaczy, bo swędzą mnie oczy.
      Dostałem listę potraw, których nie mogę jeść. Jak czasem nie mogę się oprzeć i zjem coś
      z tej listy po 2-5 dniach mam bolaki na twarzy i szyi. Do tego, czy alergię na nikiel ma się
      tylko kontaktową, czy też pokarmową alergolog dochodzi właśnie drogą eliminacji pokarmów.
      Jak ktoś już wcześniej pisał typowe dla alergii na nikiel są idy, czyli zmiany skórne
      występujące z dala od miejsc kontaktu z metalem. U kobiet jest to szyja i wewnętrzne
      strony na udach. Wysypka może wystąpić nawet po kilku dniach kontaktu z alergenem. Alergolog mówił nawet o chłopaku, który nosił komórkę zawsze
      w tej samej kieszeni i miał wrzód w pachwinie, jako jedyny objaw. Ten lekarz prowadzi
      też badania kliniczne, więc raczej wierzę w to, co mówi. Po za tym po kilku miesiącach
      widzę poprawę, a odstawiłam wszystkie sterydy przepisywane przez dermatologa
      i do twarzy, i do oczu. Zresztą na nie też po kilku tygodniach się uczulałam i trzeba było
      zmieniać na inne. Jedynym "lekarstwem" jest unikanie niklu lub innego alergenu.
    • slotna Re: Alergia na nikiel. 15.03.11, 15:47
      Jednak nie wymienilam okularow, tylko maluje je lakierem do paznkoci. Chyba dziala.
    • renulec sterydy (pimafucort) 20.03.11, 07:04
      Kiedyś dermatolog przepisał mi na drobną zmianę skórną pimafucort. Zauważyłam jego szybkie działanie (posmarowałam zmianę wieczorem, rano jej nie było albo była o wiele mniejsza) no i niestety używałam go potem przy każdej okazji. Do czasu. Po kilku miesiącach "wypracowałam" sobie to, że mój organizm (właściwie twarz) zaprotestował i miałam buzię nie do pokazania ludziom przez jakiś miesiąc ;) Znajomy dermatolog załamał ręce i stwierdził, że on sterydy przepisuje na góra kilka dni. Poprzedni lekarz nie powiedział mi o tym, a internetu jeszcze nie było, nie miałam gdzie tego sprawdzić.
      Więc popieram dziewczyny, które piszą, żeby ze sterydami trzeba postępować bardzo ostrożnie i rozważnie. Niestety, odczułam ich zarówno dobroczynne, jak i mniej pożądane działanie dosłownie na własnej skórze ;) i nie życzę tego drugiego nikomu. Trzymam kciuki za Twój szybki powrót do zdrowia.
    • slotna Re: Alergia na nikiel. 22.03.11, 17:07
      Wreszcie sprowadzili te Welede, ale oczywiscie wersje lzejsze. Glupki! Normalnie nie mam sily do nich. Kupilam oba, irysowy i rozany, sklad rozanego zaczyna sie od wody i alkoholu, a smierdza tym alkoholem oba. Z drugiej strony, ten Skin Food tez ma go mnostwo, a nie szczypal i dzialal bez pudla. Nie uzywam go codziennie tylko dlatego, ze nie mam sily codziennie myc wlosow, na dzien w ogole odpada, mam warstwe smalcu na twarzy.

      Napisze, jak sie sprawdza te dwa.
      • pierwszalitera Re: Alergia na nikiel. 23.03.11, 03:09
        slotna napisała:

        > Napisze, jak sie sprawdza te dwa.

        Będę chyba za lekkie. I z tym zapachem alkoholu mnie trochę zaskoczyłaś. To może nie alkohol, tylko taki zwykły kremowy zapach naturalnie perfumowanych kosmetyków? Bo jak tak się odzwyczaiłam od tych konwecjonalnych, że używając jakiegoś zwykłego kremu do rąk w pracy, albo czasem jakiejś próbki, to muszę zaraz zmywać, bo śmierdzi mi niesamowicie perfumami.
        • slotna Re: Alergia na nikiel. 23.03.11, 10:41
          > Będę chyba za lekkie.

          Tak myslalam, ale sie zdziwilam - wyprobowalam rozany i rozprowadza sie leciutko, ale nie znika, tylko zostawia taka tlustawa warstewke.

          I z tym zapachem alkoholu mnie trochę zaskoczyłaś. To moż
          > e nie alkohol, tylko taki zwykły kremowy zapach naturalnie perfumowanych kosmet
          > yków?

          Alkohol, normalnie spiryt daje w nozdzrza ;) Zreszta jest go tam duzo. Wczesniej kupilam ich krem do rak i tez tak mial. Mnie to nie przeszkadza specjalnie, ale informuje.

          A poza tym pachna bardzo intensywnie wszystkie, jakie mialam (do rak, Skin Food i te dwa). Wczoraj po kupnie chcialam sprawdzic konsystencje i posmarowalam sobie odrobina przedramie, pachnialo bardzo dlugo nalewka z rzodkiewki :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja