Dodaj do ulubionych

siejecie? :)

14.02.11, 09:39
Niedługo początek marca, czas wysiewu ziół do doniczek. Zawsze najlepiej rosła mi bazylia, jak chwast dosłownie, dobrze pietruszka, mięta ogrodowa, melisa, szałwia. Miałam też przepiękną lawendę na balkonie, ale nie przeżyła naszych długich wakacji. Aktutalnie nie mam nic, bo za miesiąc - dwa przeprowadzka, ale w nowym domu na pewno nie zabraknie zielonych doniczek w oknach i na balkonie. Która jeszcze sieje i zbiera?
Obserwuj wątek
    • kryklu Re: siejecie? :) 14.02.11, 09:47
      Nie siejemy :)
      Ale byśmy chcieli :)

      Do tej pory miałam tylko doniczki z gotowymi ziołami, ale bardzo kusi mnie samodzielne ziołowe ogrodnictwo. Czy to trudne? Skąd brać nasiona? Czy masz jakieś własne ciekawe sposoby, spostrzeżenia?
      • szarsz Re: siejecie? :) 14.02.11, 10:04
        No właśnie nie mam za dużo doświadczeń :) Uważam to co mi się udawało za łatwe lub bardzo łatwe w hodowli i miałam nadzieję na podpowiedzi bardziej doświadczonych.
        Nie wiem na przykład czy można stosować do ziół normalną ziemię do kwiatków, zawsze jeździłam do centrum ogrodniczego po specjalną do warzyw.

        Nie lubię tych z supermarketów - nawet tak szybko nie padają, ale po tygodniu najpóźniej wyłażą mi na nich mszyce czy inne robactwo. Pewnie pryskają je maksymalnie przed sprzedażą, a jaja i tak zostają :(
        • pierwszalitera Re: siejecie? :) 14.02.11, 11:26
          Oregano jest łatwe. Wysypałam kiedyś na balkonie do dużej podłużnej doniczki z torebki. Do całkiem normalnej ziemi ogrodowej. Miała być niby roślina jednoroczna (chyba), ale jesienią zostawiłam w ziemi i następnej wiosny znowu wyrosły. I następnej. I następnej. Wraca co roku jak zielsko, wystarczy obciąć późną jesienią suche łodygi. Kwitnie pięknie fioletowo, przyciąga mnóstowo ślicznych (nieszkodliwych) owadów i jest wyjątkowo odporne na przerwy w podlewaniu. Do tej samej doniczki dosadziłam też trochę mięty. Już jako roślinkę z supermarketu. Ta też wraca bez mojej pielęgnacji. Bazylia jest bardziej wrażliwa, ciągle mi wysycha. W ogóle zioła lepiej rosną chyba w skupiskach, znaczy nie osobno w pojedynczych małych doniczkach, ale w dużych, wspólnych. Przynajmniej te środziemnomorskie można tak zasadzić, mają duże walory estetyczne. Zamiast kwiatków.
          • szarsz Re: siejecie? :) 14.02.11, 17:21
            Na pewno w dużej doniczce jest łatwiej zapanować nad wilgocią, nie przelać, nie przesuszyć. Z tym że podobno niektóre zioła nie lubią się w najbliższym towarzystwie, nie wiem, czy podbierają sobie substancje odżywcze?
            A jak oregano jest łatwe, to i z majerankiem powinnam sobie poradzić. Podobno kminek też jest łatwy. Czytałam też na forum, że w marketach budowlanych bywają drzewka laurowe, marzyło mi się, ale od dłuższego czasu poluję i nie ma :(
    • felisdomestica Re: siejecie? :) 14.02.11, 09:50
      Siejemy :-). Co prawda nie zioła, tylko kwiatki ogrodowe. Wczoraj nabyłam drogą kupna kilka odmian astrów, niebieską nemezję, chaber cesarski, fiołek rogaty (pomarańczowy), oprócz tego całą skrzyneczka zapasów nasion z poprzednich lat. Będzie co siać :-).
    • qrczaque Re: siejecie? :) 14.02.11, 11:00
      Ja zwykle sieję papryczki cayenne. Zbiór około lipca-sierpnia, przeciętnie mam ok kilkunastu papryczek z 1 rośliny (w ub. roku miałam np 7 roślin), czego nie zużyję od razu, to zamrażam, przy czym kilka zawsze suszę i zostawiam na nasiona na następny sezon (UWAGA! W RĘKAWICZKACH! - słyszałam kiedyś o facecie, który siekał taką gołymi rękami, a później poszedł się wysikać - auć!). Ale na razie chyba wystarczy mi tradycyjnie - dymka i rzeżucha.
      Poza tym na stałe mam na parapecie tamarynd (wyhodowany od nasionka), awokado i palmy daktylowe, jw. Cytując Ojca Dyktatora, "trzeba siać!" :D
    • livada Re: siejecie? :) 14.02.11, 14:59
      Ja bym właśnie chciała wysiać (ewentualnie wetknąć w większą formę takie marketowe, z małych doniczek) jakieś zioła, ale to będzie mój pierwszy raz;-) i jestem kompletnie nie w temacie:) Kiedy można to zrobić? Chodzi o zioła do drewnianych skrzynek, które mają stać na naszym kuchennym pseudobalkonie.
      • kk345 Re: siejecie? :) 14.02.11, 16:12
        Te marketowe są sztucznie pędzone, kapryśne i często nie rosną... musisz je przesadzić do dużych donieczek, ze świeżą ziemią, ale czasem padają bez przyczyny i już- lepiej poczekaj, aż się pojawią na targach panie, sprzedające zioła w doniczkach z własnych upraw, te są łatwe do hodowania. A, na skrzynki jeszcze czaaaas, poczekaj na wiosnę, kiedy nie będzie już straszył przymrozek.
        • livada Re: siejecie? :) 15.02.11, 16:17
          Ja wiem, że jeszcze nie czas na skrzynki i że nie mam siać teraz, ale nie wiem kiedy już mogę;-). Na wiosnę, ok - ale to znaczy koniec marca czy środek maja na przykład? Jak przymrozek ma nie straszyć to raczej to drugie... Wybaczcie durne pytania, ale ja naprawdę jestem kompletnym laikiem ogrodniczym;-)
          • pierwszalitera Re: siejecie? :) 15.02.11, 16:45
            livada napisała:

            Na wiosnę, ok - ale to znaczy koniec marca czy środek maja n
            > a przykład?

            Ja też zwykle nie wiem, kiedy można, na opakowaniu są często jakieś wskazówki, ale rzadko wszystko przypada na jeden czas, a ja nie lubię się bawić, więc sieję jak mam czas w domu do kartonowych opakowań po jajkach, albo małych jogurtach wypełnionych ziemią, a jak wzejdą, to na dworze jest już zwykle ciepło, gdzieś w maju i przesadzam wszystko wtedy hurtowo na balkon. Mam wtedy też najmocniejsze rośliny.
          • felisdomestica Re: siejecie? :) 15.02.11, 17:45
            Większość roślin sieje się w tzw. ciepłym inspekcie, czyli w praktyce na parapecie w domu, bo wtedy zakwitną wcześniej. W 90% przypadków najlepszym terminem jest marzec. Wysadzamy na zewnątrz w maju po przymrozkach, uprzednio hartując je kilka dni. W międzyczasie (tzn. między marcem a majem :-) ) pikujemy do osobnych doniczek. Bratki i lobelię wysiewa się już w lutym. Podobnie lwią paszczę.
      • szarsz Re: siejecie? :) 14.02.11, 17:18
        Jak chcesz marketowe, to lepiej z półhurtowni, jak np. Selgros. Jeszcze się tak bardzo nie wystoją i powinny dłużej wytrzymać. Ale na robale nie mam mocnych, więc nie polecam. Ja właśnie wczoraj musiałam wywalić miętę ogrodową. Nie zdechła, pięknie rosła, co z tego, jak się mszyce wylęgły :(
        U nas jest centrum ogrodnicze, gdzie można kupić sadzonki. Gwarantują, że bez robali.
        • livada Re: siejecie? :) 15.02.11, 16:13
          Hm, ja chyba miałam szczęście do marketowych, bo zawsze w tych małych doniczkach ładnie rosły, długo się trzymały i nic z nich nie wyłaziło...
    • teresa104 Tym ta casom sie nie siwo 14.02.11, 15:46
      Ja kupuję rośliny wyrośnięte i wsadzam. Rośliny kupuję na kramiku przy rogowskim arboretum. Potwornie nie lubię, kiedy mi zasiewy nie wychodzą. Bazylia, oregano, tymianek i te upiorne małe papryczki. Mięta, mam nadzieję, odbije mi zeszłoroczna. W pietruszkę się nie bawię. Lubię też wsadzać cebule, które puszczają szczypior w lodówce, bo lubię, kiedy z rzeczy do wyrzucenia mam coś dobrego.
    • adra_19 Re: siejecie? :) 14.02.11, 17:43
      Na razie rośnie u mnie szczypiorek w kuchnie, ale będę siać na początku marca dużo ziół. Planowałam jeszcze kwiatki, ale to wymaga dokładniejszego zaplanowania, bo się dokacam, a nie chcę zwierzaka otruć.
      Do tej pory zioła kupowałam w marketach i ewentualnie przesadzałam - trzymały się zwykle do paru miesięcy. Tym razem będę hodować z nasionek - wiadomo, co się je, a i aromat bogatszy.
      Dla początkujących ogrodniczek polecam gazetowe forum
      forum.gazeta.pl/forum/f,45873,Ogrod_na_balkonie.html Nie jest może bardzo popularne, ale dużo tam jest rzeczowych porad i przyjazna atmosfera :)
    • kasica_k Re: siejecie? :) 14.02.11, 19:25
      Ale wam zazdroszczę. Tak bym sobie zasiała... ubóstwiam świeże zioła.

      Ale nie mogę, bo w moim domu rządzą kiciusie. Każde ziółko są w stanie obgryźć tudzież wykopać z doniczki.

      Dawno temu na balkonie miałam trzy skrzynki mięty, ależ to pachniało.
    • wodadobra Re: siejecie? :) 14.02.11, 21:53
      O dżizas.
      Oczywiście mając przedfryzjerową gorączkę przeczytałam SIWIEJECIE?!
      No i ucieszyłam się, że nie tylko mnie ta przypadłość nęka i dręczy i powoduje comiesięczne napady reakcji uczuleniowej na cholera wie jaki składnik farby, po kontakcie z którą na drugi dzień wyglądam co najmniej jak przeciwnik Wałujewa.
      Ech, a tu tylko zioło Wam w głowie.
    • felisdomestica Re: siejecie? :) 14.02.11, 22:46
      A propos siania ziół, widziałam w centrum ogrodniczym zioła na krążku. Siedzą sobie nasionka na krążku włókniny chyba, pasującym do doniczki, w równych odstępach. Sama wygoda.
    • ederlezi1981 Re: siejecie? :) 15.02.11, 00:41
      siejemy
      rk temu bazylie i oregano- wyrosło lichutko, ale chyba lichutko toto pielegnowałam.
      Teraz posieję pomidorki miniaturki. Przez lata pomagało sie dziadkom w przygotowywaniu rozsady, więc w siebie wierzę :-)
      • alex_k Re: siejecie? :) 03.03.11, 21:47
        Ooo, pomidorki koktajlowe to moja absolutna specjalność. Wysiewam je rokrocznie od 9 lat. Najpierw nasionka w kuwecie, potem pikuję po drugim listku, a jak mają ok 10 -15cm przesadam każdy do dużej donicy i wstawiam do szklarni. :-)
        Jak już będziesz wysadzać je na stałe miejsce, to daj im pod spód sporo nawozu kurzego, one to bardzo lubią.
        Moje już sobie rosną, razem z petuniami, lobelią, werbeną i zielem wszelakim jadalnym:-)
        Prócz ziółek bardzo dobrze się też udaje w dużej skrzynce rukola, rośnie to to piorunem.
          • alex_k Re: siejecie? :) 04.03.11, 09:40
            Zgadza się, w ogrodniczych dostępne są kurze nawozy różnej maści, w tym o zapachu waniliowym na przykład :-), dzięki temu ustawienie takiej donicy z pomidorem na balkonie nie będzie węchowo nadto przykre dla użytkowników balkonu. ;-)
            ... a taki z prosto z kurzych tyłków to nawet nie za bardzo się nadaje bo popali korzonki.
            • ederlezi1981 nawóz kurzy 04.03.11, 22:59
              alex_k napisała:
              > ... a taki z prosto z kurzych tyłków to nawet nie za bardzo się nadaje bo popal
              > i korzonki.
              W starej ksiązce o kwiatkach znalazłam kiedyś przepsa na zrobienie z kurzych odchodów (takich spod grzędy) nawozu - zdaje się, że mieszało się z wodą i na ilestam zostawialo. Z tego, co pamietam, smierdziało jak diabli. Natomiast u dziadków uzywalo się (chyba) nierozcieńczonego w gruncie, ale nie pamietam dokładnie.
    • marikooo bazylia 04.03.11, 20:37
      Posiałam bazylię znalezioną w babcinej szafce z różnościami - data ważności nasion 2007 rok. Rośnie jak dzika, prawie wszystkie nasionka wykiełkowały. Miętę jeszcze siałam, ale na razie nic nie widać. Bardzo przyjemne uczucie, jak tak kiełkuje coś na parapecie i codziennie większe jest :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka