sześciolatki w szkołach od 2020?

17.02.11, 09:18
Znalazłam takie coś:
www.monitor.edu.pl/newsy/projekt-przesuniecia-wprowadzenia-obowiazku-szkolnego-szesciolatkow-do-2020-roku.html
Wiecie coś więcej na ten temat?
My właściwie podjęliśmy już decyzję, żeby zostawić syna w przedszkolu, ale nie powiem, martwi mnie potencjalny tłok w jego pierwszej klasie... Gdyby ta zmiana przeszła, to odtańczyłabym chyba indiański taniec radości :)
    • kryklu Re: sześciolatki w szkołach od 2020? 17.02.11, 09:50
      > powiem, martwi mnie potencjalny tłok w jego pierwszej klasie...

      Niestety nie potencjalny, raczej pewny. I nie tylko w pierwszej klasie, ale też w każdej następnej, na studiach...

      A o projekcie nic nie wiem.
      • szarsz Re: sześciolatki w szkołach od 2020? 17.02.11, 11:36
        kryklu napisała:
        > Niestety nie potencjalny, raczej pewny. I nie tylko w pierwszej klasie, ale te
        > ż w każdej następnej, na studiach...

        Nie powiem, co o tfurcach takiej reformy myślę :( A potencjalny napisałam w nadziei, że projekt przejdzie i przynajmniej mnie to nie będzie dotyczyło, bo młodsza pójdzie do szkoły w 2017...
        A można było te dzieci jakoś podzielić. Zmieniać obowiązek szkolny miesiącami. Raz dołączyć styczeń z lutym. czyli np. rocznik 2002 i I, II 2003. Potem dzieci urodzone od marca 2003 do końca kwietnia 2004. Następnego roku do czerwca 2005. Nie byłoby takiej rozpiętości (dwa lata różnicy między dziećmi) i tłoku w klasach....
        • dadaczka ja też się wkurzam na sposób wprowadzenia reformy 17.02.11, 11:56
          jak to u nas: ustalamy, że tak będzie i jakoś to będzie, bo być musi. A jakim kosztem, to już nieważne. Grrr
          No jest niby taki projekt zmiany ustawy, zgłoszony bodaj przez przez posłów PiS, ale imho nie ma specjalnych szans na jego uchwalenie. .. :(
          dla mnie jest to wybór w tej chwili mniejszego zła: czy zrobic dziecku zle posyłając go teraz do pierwszej klasy mimo deficytów (potrzeba ćwiczeń z logopedą, zaburzenia percepcji słuchowej), czy za rok w tłumie ...
          Najgorsze, ze nadal nie wiem, co zrobić.
          Jest też strona ratujdzieciaki czy jakoś tak - inicjatywa rodziców w tej sprawie.
          • szarsz Re: ja też się wkurzam na sposób wprowadzenia ref 17.02.11, 12:43
            Nam pani z ppp powiedziała tak: teraz będzie musiał niektóre rzeczy nadrobić, logopeda (nie ma automatyzacji sz, cz, uruchamiamy r), koncentracja uwagi itp. Za rok, wśród równolatków będzie bez wysiłku najlepszy lub jednym z najlepszych. Zdecydowaliśmy więc, że mniejszym złem będzie poczekać i posłać go w tłumie. Chociaż nigdy nie przekonam się, czy to była ta mniej zła decyzja :(
            • anka-ania Macie chociaż możliwość wyboru 17.02.11, 14:17
              Moje dziecko (rocznik 2006) tak czy siak pójdzie jako sześciolatek do I klasy i będzie uczyło się w tym samym budynku z gimnazjalistami (bo to zespół oświatowy: podstawówka i gimnazjum w jednym; przedszkole też do niego należy, ale to część budynku z oddzielnym wejściem). Cieszę się tylko, że zerówka została w przedszkolu, ale co się odwlecze...
              • turzyca OT 17.02.11, 18:42
                Mnie sie wydaje, ze problemem jest raczej jakosc pedagogiczna szkoly niz jej rozpietosc wiekowa. Moja pierwsza szkola to byl moloch podstawowkowo-licealny czyli przez jedne drzwi przechodzily i siedmiolatki i maturzysci. Tarc nie bylo zadnych, nauczyciele byli zapalonymi pedagogami i do tego nie mieli problemow z podejmowanie radykalnych decyzji, pewne rzeczy byly tlumione w zarodku.

                A ostatnio moja znajoma dzielila sie tym, co jej na watrobie lezy - mieszkajaca u niej czterolatka (ona jest taka nieco przyszywana babcia) chodzi do przedszkola i przynosi z tego przedszkola zachowania zupelnie nieakceptowalne, oprocz brzydkich slow jest tez szczypanie, kopanie, a wrecz opluwanie. Wiadomo skad to sie bierze, ale przedszkolanki w ogole nie reaguja, w sumie nie wykonuja zadnej pracy pedagogicznej i tych dwoch chlopcow moze skutecznie terroryzowac grupe.
                • szarsz Re: OT 18.02.11, 21:46
                  Wiek gimnazjalny jest powszechnie uważany za najtrudniejszy. Z tego co wiem, to reforma wprowadzająca gimnazja też komuś nie wyszła, bo miało być tak, żeby gimnazja były niejako połączone z liceami, po to, żeby ta mądrzejsza maturalna młodzież stanowiła bufor dla gimnazjalistów.

                  Co nie zmienia faktu, że w najgorszej sytuacji rzeczywiście są dzieci z rocznika 2006.
    • kotwtrampkach Re: sześciolatki w szkołach od 2020? 20.02.11, 11:43
      nad tym samym zastanawiałam sie w ubiegłym roku..
      Posłałam dziecko do I klasy i na razie wiem tylko, że nie było dobrego wyboru. W moich wnioskach optymalne byłoby tworzenie osobnych klas 6-i 7- latków, nawet w jednym roku, ale zeby te dzieciaki były osobno. Ja znam program w I klasie, znam stronę ratujmaluchy - program nauczania 1-3 jest krzywdzący dla 7-latków przede wszystkim.. Jest idealny dla dzieciaków sześcioletnich.
      ale ..
      W mojej szkole jest 5 klas pierwszych. 3 klasy idą "nowym" programem - nauczycielki nie dodają nic ponad program, siedmiolatki są po zerówkach w których nie uczyły się czytać, więc robią to teraz od początku, bez stresu, gonienia, dużo się bawią etc. Jedna klasa jest "specjalna", nazywana "unijną" - dzieciaki mają dużo wycieczek, dodatkowych zajęć, Pani sie doszkala na kursach - jest interesująco. No i jest jedna klasa 6-i7-latków, po połowie. Pani po rozpoznaniu dzieci doszła do wniosku, że sobie świetnie radzą, że szkoda ich męczyć tym programem "opóźnionym" i wprowadza stare książki dla 7-latków (czyli sprzed reformy dla pierwszej klasy). No i tu zaczynają się schody..

      W tej szkole, w przyszłym roku prawdopodobnie większość klas będzie łączonych 6-7 lat - tak mają dzieci w 3 zerówkach w szkole. Wychodzi na to, że nie będzie kłopotu z programem i nadgorliwością wychowawczyń, bo nie będzie możliwości. Ale to działa w dwie strony - pomiędzy klasą mojej córki a tą z przyszłego roku jest ogromny przeskok.. 2 lata różnicy minimum.. Ech..
      • kotwtrampkach Re: sześciolatki w szkołach od 2020? 20.02.11, 13:03
        co do odkładania w czasie tego obowiązku - uważam za równie idiotyczne co rozłożenie na trzy lata teraz. Chyba w bardziej idiotyczny sposób nie mogli tego wymyślić - ale jest to też sprytne, bo jakby rodzice mieli pretensje oni mogą powiedzieć "przecież mieliscie wybór" heh
        Ja dużo sprawdzałam, szukałam, pytałam: są marne szanse, żeby ktoś cofnął reformę - z gimnazjami też tak było, że wszyscy wiedzieli, że to jest złe -a i tak zostały.. A z drugiej strony - patrząc na służbę zdrowia i ilość reform...
    • anna-pia Re: sześciolatki w szkołach od 2020? 20.02.11, 19:18
      Tłok i tak będzie.
      Mój sześciolatek został w przedszkolnej zerówce, i to była dobra decyzja. Posłanie go do szkoły byłoby mordęgą i dla niego, i dla potencjalnej nauczycielki.
Pełna wersja