Efekt czerwonych oczu - dlaczego?

24.02.11, 21:51
Mam pytanie do dziewczyn co się na fotografii znają. Skąd się bierze efekt czerwonych oczu? Przeglądam zdjęcia z rodzinnej imprezy. W sumie koło 200, z 3 różnych aparatów cyfrowych, robione przez 3 różne osoby. No i są na nich osoby, które ani razu nie mają czerwonych oczu i są takie, które mają czerwone oczy na połowie zdjęć. Są też takie (głównie moja córka ;)) które mają czerwone oczy prawie na każdym zdjęciu. No i tak mnie zastanawia w czym rzecz?
    • grecz Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 24.02.11, 21:58
      tak na szybcika ;)

      pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_czerwonych_oczu
    • justinehh Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 24.02.11, 21:59
      Jak pstrykasz zdjęcia z lampą błyskową, to światło dociera do dna oka i odbija się od niego a jakiś barwnik powoduje, że to odbite światło robi się czerwone.
      • zazulla Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 24.02.11, 23:35
        A ja myślałam, że to od naczyń krwionośnych na dnie oka. Ale niezależnie co to jest to wiki opisała wszystko.
        • bathilda Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 25.02.11, 09:16
          Jak mam być szczera to nie do końca o to mi chodziło ;). Dobrze rozumieć mechanizm, ale bardziej mi zależało na zrozumieniu dlaczego są osoby które nigdy nie mają tego problemu i są osoby, które mają czerwone ślipia prawie na kazdym zdjęciu robionym z lampą.

          Czy to może zależeć (strzelam) od koloru oczu?
          • maheda Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 25.02.11, 10:15
            "Zjawisko jest szczególnie widoczne, jeśli osoba patrzy w stronę aparatu ma szeroko otwarte źrenice".

            I pewnie tu tkwi całe rozwiązanie.
            Osoby o wąskich źrenicach (czyli nie bawiące się zbyt dobrze, znudzone, kłamiące lub ćpające) nie będą miały na zdjęciach aż tak czerwonych oczu, jak osoby szczere i bawiące się wyśmienicie (dzieci). ;-)
            • bathilda Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 25.02.11, 12:06
              Maheda, rozszyfrowałaś nas! Na zdjęciach jest naćpana i fałszywa Bathilda oraz jej szczere choć mocno rozrywkowe niemowlę :D.
              • maheda rotfl :-) 25.02.11, 14:22
                Może zmęczona byłaś? A może masz zeza i dlatego nie patrzysz nigdy "centralnie" (jak się to teraz mówi) w obiektyw? ;)

                Kto dorzuci się do pomysłów? ;-)
                • kotwtrampkach Re: rotfl :-) 25.02.11, 23:21
                  maheda napisała:

                  > Może zmęczona byłaś? A może masz zeza i dlatego nie patrzysz nigdy "centralnie"
                  > (jak się to teraz mówi) w obiektyw? ;)
                  >
                  > Kto dorzuci się do pomysłów? ;-)

                  hihi - jest taki myk, że jak sie komuś błyśnie w oczy światłem, to źrenice mu się zwężają i następne błyśnięcie nie spowoduje efektu czerwonych oczu. Pierwsze błyśnięcie musi byc w oczy patrzące w ów błysk.
                  A swoją drogą flesz męczy oczy i może uszkadzać wzrok u dzieciaków
            • anna-pia Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 25.02.11, 12:23
              maheda napisała:

              > "Zjawisko jest szczególnie widoczne, jeśli osoba patrzy w stronę aparatu ma sze
              > roko otwarte źrenice".
              >
              > I pewnie tu tkwi całe rozwiązanie.
              > Osoby o wąskich źrenicach (czyli nie bawiące się zbyt dobrze, znudzone, kłamiąc
              > e lub ćpające) nie będą miały na zdjęciach aż tak czerwonych oczu, jak osoby sz
              > czere i bawiące się wyśmienicie (dzieci). ;-)
              >

              Genialne :)
              Nawet jak się naćpam, nakłamię, znudzę, to nie będę miała wąskich źrenic, bo jako krótkowidz mam szerokie źrenice :D Nikt mnie nie rozszyfruje.
              • maheda Możemy służyć w służbach specjalnych! 25.02.11, 14:21
                Ja tam, jako krótkowidz, też mam marne szanse na rozszyfrowanie ;>
                • anna-pia Re: Możemy służyć w służbach specjalnych! 25.02.11, 20:47
                  maheda napisała:

                  > Ja tam, jako krótkowidz, też mam marne szanse na rozszyfrowanie ;>
                  >

                  Ćśśśśśśśśśśś... ;)
          • indigo-rose Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 25.02.11, 13:23
            Ja mam zawsze czerwone oczy, nawet jeśli nikt inny nie ma. A dlaczego? A dlatego, że mam permanentnie rozszerzone źrenice. Podobno często się to zdarza u krótkowidzów.
            • aadrianka Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 25.02.11, 17:37
              Dziwne, krótkowidzem jestem bardzo zacnym, a źrenice mam raczej powiedziałabym nieduże. Ale to pewnie dlatego, żem fałszywa, znudzona i ćpająca:)
              • indigo-rose Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 26.02.11, 15:05
                Mnie to powiedziała pani dr okulistyki. Bo wcześniej podejrzewali mnie o niedziałający do końca układ przywspółczulny. Kiedy przy okazji zapytałam ją o te źrenice, powiedziała "E tam. To typowe u krótkowidzów, w każdym podręczniku o tym piszą". Ale widocznie od każdej reguły są wyjątki ;)
                • maheda Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 26.02.11, 15:29
                  Te ćpające ;) I z grzywką :D
          • zazulla Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 26.02.11, 18:16
            Hmmm, w mojej rodzinie efekt czerwonych oczu nie występuje. Ale nie robimy sobie zdjęć z zaskoczenia i większość osób ładnie pozuje. Nawet moja siostra, która miała przypadłość za szeroko rozszerzających się źrenic (wyszło przy badaniach do laserowej korekcji) nie miała na zdjęciach czerwonych blinków. Kolorystyka tęczówek - zielone, piwne, niebieskie i prawie czarne (mój Luby).
    • kwiatek04 Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 25.02.11, 10:10
      To, czy u kogos wystepuje efekt czerwonych oczy moze zalezec od lampy blyskowej i jej ustawien, ilosci rodpsyny w siatkowce i wrazliwosci oczu oraz od tego gdzie osoba fotografowana patrzy w danej chwili - od kazdego tego czynnika razem i ddzielnie ;)
      Zdjecia, ktore ogladalas byly z imprezy, wiec w pomieszczeniu, gdzie mogl panowac polmrok.
      Moze twoja corka zawsze patrzy w strone obiektywu, a inne osoby nie? Moze u innych osob zrenice szybciej reaguja na blysk i gdy dochodzi do zrobienia zdjecia, zrenice maja juz zwezone? Zdjecia byly robione na trzech roznych aparatach - jeden moze miec wlaczony system redukcji czerwonych oczu a inny moze nie miec w ogole takiej funkcji; raz lampa blyskowa mogla byc wlaczona a innym razem nie, a nawet jesli lampa jest wlaczona, to mozna roznie ja ustawic. Moglabym jeszcze tak dlugo gdybac, wlasnie gdybac, bo nie widzialam tych zdjec i nie wiem przy jakich ustawieniach byly robione te zdjecia, zeby wyciagnac wnioski, dlaczego jedna osoba ma efekt czerownych oczu a inna nie ;)
      • bathilda Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 25.02.11, 12:10
        Kwiatku, wszystkie aparaty to były kompakty, więc cuda z ustawieniami lampy błyskowej raczej w grę nie wchodzą. Zdjęcia robione w pomieszczeniu ale raczej w tym samym miejscu, więc oświetlenie podobne. Wszyscy zasadniczo patrzyli w obiektyw bo zdjęcia pamiątkowe. A pomimo to niektóre osoby (okej, zwłaszcza ja) nigdy czerwonych oczu nie miały a inne miały często lub czasem.

        Rozumiem, że to może być kwestia osobniczych właściwości oka osoby fotografowanej - tempa zwężania źrenicy, ilości rodpsyny w siatkowce itp. Na to nic nie poradzę. Ale zakładam, że to się może zmieniać w czasie, więc to że w tej chwili moje dzieciaki mają ciągle czerwone oczy nie wyklucza że za kilkanaście lat nie będą miały tak jak ja.
        • kwiatek04 Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 25.02.11, 14:50
          nawet w zwyklych kompaktach masz kilka ustawien lampy blyskowej, najgorzej jest jak ustawisz na "wlaczone" (zazwyczaj oznaczone blyskawica), bo wtedy jest najwiekszy blysk, troche lepiej jest, jesli ustawisz "wlaczone auto", bo wtedy aparat sam ustawia sobie jasnosc blysku. W tych lepszych kompaktach mozesz sobie ustawic jasnosc blysku sama :)
    • teresa104 Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 25.02.11, 15:48
      Podobny problem ma moja matka - na wszystkich zdjęciach, na których się znalazła, coś je. A to łyżka w ustach, a to wisząca u brody kapusta/kluska, a to kurza nóżka jedzona z wdziękiem Kwicoła. I tu nic ustawienia aparatu nie dadzą. Taki los. Można by ewentualnie wprowadzić zakaz fotografowania po podaniu potraw, co, jak się zastanowić, nie jest takie głupie i przysłużyłoby się wszystkim.

      A córka ma pewno jasną tęczówkę, szerokie źrenice, niezmętniałe soczewki, to i odbija:)

      Najprostszy program do obróbki zdjęć usuwa czerwone oczy poprzez zatuszowanie ich szarym lub niebieskawym polem. Ciekawe efekty daje potraktowanie tą funkcją zdjęć wyszminkowanych na czerwono ciotek, których usta wyglądają potem zgoła trupio lub jakby ciotki najadły się jagód i węgla leczniczego.

      Przepraszam, ale muuuszę coś wkleić, rzadko się zdarza tak misternie skonstruowany tekst:
      "Wytworny biustonosz, który doskonale formuje biust, nadając im atrakcyjnego wyglądu. Jego subtelnym, satynowym połysku przyciągnie Twoją uwagę. Górna część misek wykonana została z eleganckiej koronką pokrytą haftowanymi kwiatami. Na ramiączkach urocze, maleńkie kokardki. Bardzo kobieca propozycja uznanego producenta bielizny - marki GAIA."

      www.kontri.pl/index.php?action=produkt&prod_id=9659&kat_id=0&produkt=279 Rosa biustonosz (beżowo-różowy)&nr=&SID=098515329cebf617e1f3f45db9ff7dba
      • grecz teresa104 przestań! ;) 25.02.11, 15:55
        bo ileż razy można czyścić opluty monitor...
      • zazulla Re: Efekt czerwonych oczu - dlaczego? 26.02.11, 18:18
        teresa104 napisała:

        > Podobny problem ma moja matka - na wszystkich zdjęciach, na których się znalazł
        > a, coś je. A to łyżka w ustach, a to wisząca u brody kapusta/kluska, a to kurza
        > nóżka jedzona z wdziękiem Kwicoła. I tu nic ustawienia aparatu nie dadzą. Taki
        > los. Można by ewentualnie wprowadzić zakaz fotografowania po podaniu potraw, c
        > o, jak się zastanowić, nie jest takie głupie i przysłużyłoby się wszystkim.


        Część osób narzeka, że na wszystkich zdjęciach źle wychodzą i są z otwartą buzią (gadają). I najczęściej te osoby jak chce im się zrobić fotkę są niespokojne i krzyczą "nie rób mi zdjęcia bo źle wychodzę" i w tym momencie pstryk i kolejna fotka do kolekcji "gadających" :D
        • teresa104 Można też na widok aparatu rzucać się na żarcie:) 26.02.11, 19:50
          żeby kukułka człowieka nie zakukała z pustymi ustami.

          Aparaty cyfrowe często mają dużą zwłokę pomiędzy naciśnięciem migawki a zrobieniem zdjęcia. Jest czas na opuszczenie rąk, wyprostowanie pleców, wyciągnięcie szyi i uśmiech. Potem zostaje tylko wysłuchiwanie komplementów "jaka ty fotogeniczna jesteś";)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja