alergia na kota

03.03.11, 00:13
Otóż sprawa wygląda tak: wynajmuję mieszkanie od mojej cioci, która mieszka zagranicą. Na wakacje chce jednak tutaj przyjechać i pomieszkać z miesiąc (mnie w tym czasie nie będzie).
Problem jest taki, że ja wymarzyłam sobie kota, a ona jest niestety na nie uczulona. I tu zwracam się do was- czy możliwe jest by wyczyścić mieszkanie na tyle by straciło swoje alergogenne właściwości? Jak to jest z tymi alergiami na zwierzaki?
    • tfu.tfu Re: alergia na kota 03.03.11, 00:42
      niestety, zakocenia się nie da wyczyścić, bo futro zwierza jest wszędzie. z zapsieniem podobnie.
      :(
      • justinehh Re: alergia na kota 03.03.11, 00:45
        To chyba że kota jakoś wyczyścisz albo kupisz sfinksa ...
        • mefistofelia Re: alergia na kota 03.03.11, 00:48
          to chyba ogolić?;P
    • kasica_k Re: alergia na kota 03.03.11, 00:51
      Przypuszczam, że to zależy od nasilenia alergii. Mogę tylko powiedzieć za siebie - mam alergię na psy i kilka minut w mieszkaniu, w którym mieszka pies, nawet jeśli tego psa w nim akurat nie ma, to już objawy. Samo odkurzenie go na pewno by nie wystarczyło, w dodatku koty są wszędobylskie. Sierść zostaje na meblach, książkach, ubraniach, wszystkim. Mam koty, to wiem :)
      • wariamiktoria Re: alergia na kota 03.03.11, 07:12
        Podobno koci alergen utrzymuje się w mieszkaniu przez pół roku pomimo czyszczenia. Mi niedawno wyszła alergia na kota a mam jednego w domu i szukam dla niego domu. Dodatkowo alergia na kota może być zarówno łagodna jak i z okropnymi dusznościami. Jak lubisz ciocię to nie bierz kota.
    • marciasek Re: alergia na kota 03.03.11, 10:44
      Przede wszystkim zapytaj o zdanie ciocię - to w końcu jej mieszkanie.
      A wyczyszczenie mieszkania z alergenu IMHO niemożliwe. Sama mam alergię na koty i wielekroć zdarzało mi się przebywać w takich starannie wyczyszczonych pomieszczeniach - zawsze miałam objawy :(
    • po.rzeczka Re: alergia na kota 03.03.11, 11:59
      Był taki wątek niedawno, padło tam,ze jest kilka kudłatych ras, które mają inne białko w ślinie, które dużo rzadziej bywa alergenem,ale to jednak spore ryzyko w cudzym mieszkaniu.
    • madzi1 Re: alergia na kota 03.03.11, 12:19
      Szybko się alergenu z mieszkania nie da pozbyć. Zwykłe posprzątanie napewno nie wystarczy. Wiem, bo mam alergię i to taką objawiającą się głównie dusznościami. Przede wszystkim chyba powinnaś spytać cioci bo to jej mieszkanie i to ona ma alergię. Może jej alergia nie jest uciążliwa. Ja osobiście nie zgodziłabym się, żeby ktoś kto wynajmuje moje mieszkanie trzymał w nim koty. Jakbym chciała tam potem znowu mieszkać to oznaczałoby to właściwie wywalenie wszystkich mebli i tego co w nich, mycie tego, pranie itp itd. Ale ja po jednym wieczorze spędzonym w obecności kota czuję się fatalnie przez kolejne dwa dni głównie przez kłopoty z oddychaniem i ból głowy tym spowodowany.
    • ciri1971 Re: alergia na kota 03.03.11, 12:32
      Ja też odradzam. Mam uczulenie na sierść psa, mój syn na kota i objawy alergii mamy nawet w pomieszczeniach, w których zwierząt nie ma już od kilku miesięcy. A mieszkania sprzątane, wietrzone i różne cuda robione, żeby tylko pozbyć się alergenów.
    • pinupgirl_dg Re: alergia na kota 03.03.11, 14:28
      Musi zadecydować ciocia. Ja mam potworną alergię na kota, ale... tylko na mojego własnego :(. Na inne praktycznie nie reaguje, krąży plotka, ze czarne koty alergizują bardziej, niż inne, w moim wypadku akurat się sprawdziło. Mimo to mieszkam z nią już 18 lat, czyli większość mojego życia. Fakt, że 90% wszystkich moich chorób to jej "wina", ale ubytek na zdrowiu psychicznym, gdyby mi przyszło kota oddać, byłby jeszcze większy.
      Mój chłopak też ma alergię na mojego kota (i na kilka innych rzeczy), posprzątanie mieszkania typu odkurzenie i przetarcie raczej nie załatwi sprawy, chociaż na pewno trochę poprawia sytuacje. Kiedy do mnie przyjeżdża, dostaje od progu lek przeciwalergiczny, ja się nim też często ratuje. Ale prawda jest taka, że w przyszłości raczej więcej kotów nie będziemy mieli.
    • ankh_morkpork W takiej sytuacji proponowałabym... 03.03.11, 20:07
      ... zrezygnować z kupowania kota do czasu, aż będziesz miała własne mieszkanie. Zwłaszcza, jeśli meble w wynajmowanym obecnie mieszkaniu nie są Twoją osobistą własnością.
    • mefistofelia Re: alergia na kota 03.03.11, 21:33
      Cóż w takiej sytuacji nawet nie będę pytać. Nie chciałabym ciotce zatruwać życia. Zwłaszcza, że mieszkanie bardzo mi się podoba.
      Też czytałam o rasach, które mniej alergizują. Były to na pewno koty syberyjskie i chyba devon rexy. Gdyby ciotka mieszkała gdzieś niedaleko może dałoby się jakoś przetestować. Jednak dzieli nas ponad 1000km :(
      • asfo Re: alergia na kota 04.03.11, 14:26
        Mój TŻ ma wykrytą lekką alergię na koty. Ma też alergię na brzozy i orzeszki.

        Mamy w domu 3 koty i objawy podczas bycia w domu są takie same jak podczas nocowania np. w hotelu - TŻ ma rano zapchany nos, w ciągu dnia mu to mija.

        Alergia alergii nierówna. Mimo to nie ryzykowałabym kupowania kota na Twoim miejscu - sprzątanie nie pomoże, kocie alergeny utrzymują się w pomieszczeniu długo po usunięciu kota.
        • kleonia73 Re: alergia na kota 08.03.11, 21:41
          Mój synek (7 lat) ma alergię na kota (wyszło z testów) i prawdopodobnie na brzozę (krzyżowo z owocami - jesteśmy w trakcie ustalania). Na kota reaguje bardzo mocno, ale reakcja jest opóźniona, czyli kilka godzin po kontakcie (z osobą, która ma kota wystarczy), dostaje ostrego kataru i kaszlu, który kończy się wymiotami (zazwyczaj w nocy). Nawet nie myślę co by było w bezpośrednim kontakcie z kotem. Nie mieliśmy nigdy kota w domu, chociaż kiedyś poszliśmy do znajomych sprawdzić jak zareaguje po kontakcie bezpośrednim (ponoć niektórzy lekarze uważają, że nie każdy kot uczula). Nie radzę nikomy powtarzać naszych głupich błędów! Uczulenie może skończyć się astmą, więc nie eksperymentujcie tylko się odczulajcie! Pozdrawiam
      • daria_as Re: alergia na kota 09.03.11, 11:04
        Ja mam alergię i devon rexa. Uczula mnie. Mniej, niż inne koty, ale tylko dlatego, że wzięłam małego kociaka do domu i już się na niego trochę uodporniłam, podejrzewam, że z każdą inną rasą byłoby tak samo. Specjalnie jeździłam do hodowli, gdzie było więcej devonów, w tym kilka dorosłych, żeby sprawdzić, jak się będę czuła - i nic, a zwykle wystarczy 15 minut, żeby dopadł mnie potworny katar. Przywiozłam kotka do domu i po kilku dniach zaczęło się kichanie i smarkanie pomimo leków. Teraz, po 3 miesiącach jest nieźle, ale często swędzi mnie skóra, a jak kot mnie poliże, albo dotknie mokrym nosem, to od razu wyskakuje mi w tym miejscu gorąca, czerwona plama - czyli alergia skórna na białko w ślinie. Ale z tym da się żyć. Na szczęście się nie duszę.
        Reasumując - devony wcale nie są jakieś specjalnie antyalergiczne. Za to stosunkowo mało linieją, więc sprzątania po nich jest zdecydowanie mniej :)
Pełna wersja