dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle

08.03.11, 08:19
Witam i proszę o pomoc, w zwiazku z tym, że lobbystki wiedzą wszystko ;-)

Mieszkam w Polsce, w dużym mieście na osiedlu domków jednorodzinnych. Większość z nich ogrzewana jest gazem, niektóre węglem. Jeden z domów ogrzewany jest czymś, co produkuje straszliwy dym z komina, coś potwornego. Czarne śmierdzące, unoszące się kłęby.

Niedaleko jest osiedle bloków - jak idzie wiatr w tamta stonę to całe osiedle tonie w smrodzie. Jak wiatr wieje w stronę skrzyzowania jest na nim tak czarno, że ciężko jest przejechać (wygląda to jak czarna mgła). Jak wieje w naszą stronę można zapomnieć o otwarciu okna nawet na kilka sekund, potem w całym domu nie da się oddychac.

No i pytania:
- czy to jest wogóle karalne?
- kto się tym zajmuje, gdzie mogę ten temat zgłaszać?
- jakiś paragraf na który mozna się powołać?
- jakieś inne pomysły jak ten temat załatwić?

z góry bardzo dziękuję za wszelką pomoc.
    • alex_k Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 08:56
      To jest karalne. Na moim osiedlu była podobna sytuacja. Do kopciciela przyjechała straż miejska i skontrolowała czym kopciciel pali. Za zakapcanie otrzymał wysoki mandat i ju nie kopci, chociaż nadal jako jedyny na osiedlu zadymia, ponieważ pozostali mieszkańcy mają ogrzewanie gazowe.
    • tfu.tfu Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 09:11
      jak najbardziej, zadzwoń do straży miejskiej!
      • bib24 Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 09:25
        Nie wiem czemu zakodowało mi się ze to sanepid...

        No to jak następnym razem będzie walił czarnym dymem dzwonię!
        • besame.mucho Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 09:53
          A spróbowaliście z tym ktosiem po sąsiedzku pogadać?

          Może nie zdaje sobie sprawy, że to duży problem dla sąsiadów (nie wiem jak można nie zdawać sobie sprawy, waląc kłębami czarnego dymu, ale może jakoś można?) i warto pójść normalnie porozmawiać, a jeśli rozmowa nie przyniesie skutku, to wtedy dzwonić?
          • bib24 Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 10:05
            nie próbowałam porozmawiać, ale:
            - to nie jest mój bezpośredni sąsiad, ale do 150 m ode mnie
            - mieszkam tam od niedawna i mało kogo znam
            - on tak smrodzi codziennie całą zimę, tylko mnie to przeszkadza? - niemozliwe. On zasmradza osiedle mieszkaniowe, gdzie mieszka kilka tysięcy ludzi. Sąsiadka mi powiedziała, że juz były u niego interwencje, nic nie dają bo to osoba bez pieniędzy, która zbiera śmieci, w tym plastiki i tym pali.

            więc szukam jakiejś metody porządnej interwncji zewnętrznej.
            • zenobia44 Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 10:53
              problem podwójny - bo po pierwsze palenie plastików zdrowe, delikatnie mówiąc, nie jest
              dwa - że jak ten człowiek robi to z biedy, to nakładanie na niego kar finansowych problemu nie załatwi, tylko pogłębi
              trudna sprawa, może najpierw mimo wszystko pogadać z nim i mu powiedzieć, że to jest niezdrowe i że jak wkurzy sąsiadów to może mu być niefajnie z grzywną za takie coś? zasugerować niedelikatnie np. wynajęcie pokoju studentom żeby sobie zarobił na opał,
              no nie wiem, może mu "złom" drewniany i makulaturę podrzucać pod bramkę;)
              jest dużo starszych ludzi wychowanych w PRL, którzy nie mają jeszcze emerytury (i pracy też już nie dostaną) albo mają ją tak drastycznie niską (większość znanych mi pracowników umysłowych ma około 1000zł/mies a np. czynsz to 500 złotych, o cenach leków nie wspomnę), nie radzą sobie z drożejącym i coraz bardziej brutalnym światem, a że system w ciągu ostatniego pół wieku ich z 5 razy oszukał/zmienił reguły gry, to rady w stylu "trzeba było przewidzieć" nie działają.
              zresztą czy teraz jesteśmy w stanie przewidzieć co będzie za 30 lat?:)
              • besame.mucho Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 11:15
                > problem podwójny - bo po pierwsze palenie plastików zdrowe, delikatnie mówiąc,
                > nie jest
                > dwa - że jak ten człowiek robi to z biedy, to nakładanie na niego kar finansowy
                > ch problemu nie załatwi, tylko pogłębi
                > trudna sprawa, może najpierw mimo wszystko pogadać z nim i mu powiedzieć, że to
                > jest niezdrowe i że jak wkurzy sąsiadów to może mu być niefajnie z grzywną za
                > takie coś? zasugerować niedelikatnie np. wynajęcie pokoju studentom żeby sobie
                > zarobił na opał,

                Dokładnie, mam takie same odczucia :).
                Pomijając już to, że ja w ogóle jestem z tych, co zawsze wolą zacząć od sympatycznej rozmowy (bo a nuż się wszystko da załatwić w miłej atmosferze) niż od wzywania policji czy straży miejskiej, to w tym przypadku, tak jak pisze Zenobia, jest niewykluczone, że po nałożeniu kary problem może się jeszcze pogłębić.
                • bib24 Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 11:51
                  fajnie się mówi porozmawiać...

                  tylko że niemozliwe żeby on nie wiedział o problemie, skoro wg słów sąsiadki były juz interwencje. optymistycznie: obcy facet wpuszcza mnie do domu i nie szczuje psem. rozmawiamy.
                  1 opcja że nie wie (moim zdaniem niemozliwe) - super optymizm, facet się zmienia i więcej tak nie robi
                  2 opcja powie spadaj to nie twoja sprawa
                  3 opcja nie mam kasy, daj mi na węgiel to będę palił węglem - i co mam mu się dać szantazować?

                  W 1 jak pisałam nie wierze po prostu...
                  • besame.mucho Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 11:58
                    Bib, ja Cię do rozmawiania nie zmuszam. Mówię co ja bym zrobiła. Bo moje podejście byłoby takie:

                    1 opcja - może i wie, ale nie wie co zrobić. Więc np. tak jak napisała Zenobia delikatnie mu sugeruję, że może np. wynająć komuś pokój, itd.
                    2 opcja - jak tak powie, to wracam do domu i dzwonię do SM. Korona mi z głowy nie spadnie, jak ktoś do mnie powie żebym spadała, bo sprawa nie moja.
                    3 opcja - mówię facetowi, że to nie mój dom, więc na węgiel mu nie dam, ale sugeruję mu rozwiązanie problemu np. jak w opcji 1. Jeśli każe mi spadać, to wracam do domu i dzwonię na SM, bo widzę, że po przyjacielsku się sprawy nie załatwi.

                    I nie tylko "fajnie się mówi" ale owszem, ile razy miałam jakikolwiek problem z sąsiadami, to najpierw szłam z nimi pogadać. Po prostu ja wolę załatwiać sprawy tak. Ale jak napisałam - nikogo innego do rozmawiania zmuszać i usilnie namawiać nie zamierzam, Twój sąsiad - Twój wybór.
              • felisdomestica Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 12:02
                Wiesz, w takich przypadkach to najczęściej można usłyszeć stek bluzgów zamiast rzeczowej odpowiedzi.
                Łatwo jest doradzać komuś: "porozmawiaj". Równie dobrze właśnie po takiej rozmowie facet może się uwziąć na osobę która mu zwróci uwagę.
                Moim zdaniem nie po to płacimy podatki na odpowiednie służby, żeby za nie dokonywać interwencji.
                • besame.mucho Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 12:04
                  Jak napisałam wyżej - nie tylko "łatwo doradzać" bo sama dokładnie tak robię.
                  Ale jak również napisałam wyżej - nikogo do tego zmuszać nie zamierzam.
                • bib24 Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 12:22
                  z sąsiadami to jak rozmawiam. ale to nie jest mój sąsiad. to są szeregówki, 150 m dalej to jest kilkanaście domów dalej.

                  i szczerze powiem, jeżeli facet powie spadaj, ja zawiadomię straż to on będzie dokładnie wiedział kto ją zawiadomił. mam wtedy 100% konflikt. i dokładnie dlatego boję się iść porozmawiać i szukam innych rozwiązań.
                  • zenobia44 Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 13:14
                    zakładasz chyba na 100% jego złą wolę, a może to nie jest jakiś potwór? zakładamy? że to jest facet?

                    ja widzę to tak - jeśli nie chcesz wzywać SM, a boisz się (co rozumiem) to albo nie idziesz sama, albo w ogóle wysyłasz jakiegoś znajomego faceta, który tubalnym głosem wyłuszczy panu sprawę, przecież nie musi(sz) do niego do domu wchodzić, tylko porozmawiać przez płot jak Kargul z Pawlakiem:)

                    - jak nie chcesz w ogóle polubownie załatwiać sprawy to możesz umówić się z osiedlowym strażnikiem (to też niekoniecznie musi pomóc, bo oni są za bardzo przypisani do określonych spółdzielni, rady osiedla, etc.) lub dzielnicowym, nawet nie musisz składać oficjalnej skargi tylko poinformować ich o takiej sprawie i konieczności zbadania sprawy, niech strażnik tubalnym głosem upomni gościa i zasugeruje mu wynajem czy wizytę w MOPSie po dopłatę na opał (chyba są?)
                    • kotwtrampkach Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 14:24
                      zenobia44 napisała:

                      > - jak nie chcesz w ogóle polubownie załatwiać sprawy to możesz umówić się z osi
                      > edlowym strażnikiem (to też niekoniecznie musi pomóc, bo oni są za bardzo przyp
                      > isani do określonych spółdzielni, rady osiedla, etc.) lub dzielnicowym,

                      nie rozumiem, dlaczego rozmowa z dzielnicowym czy strażnikiem miejskim to nie próba załatwienia polubownego sporu? z pewnoscią jest bezpieczniejsza niz pójście do gościa do domu i pytanie czy wie czym pali.
                      Strażnik czy dzielnicowy są (zakładamy , ze są odpowiednio przeszkoleni, w końcu po to im płacimy za naukę i pensje co miesiąc i trzynastke i nagrody rózne :-) ) kompetentni do załatwiania takich spraw. Najłatwiej porozmawiac z takim na zasadzie "prośba o pomoc" - jest tak, strasznie mi to przeszkadza/żyć nie daje - czy mozna coś z tym zrobić, czy pan/pani może coś podpowiedzieć/pomóc/porozmawiac z tym kimś.
                      Jeżeli to nic nie da, zostaje oficjalna droga. 1.pisemna skarga (dziennik podawczy), 2.pisemne żądanie wyjaśnienia co zostało zrobione w sprawie (skargę adresuje się do komendanta lub zespołu ds kontroli - powinien istnieć przy komendzie). 3. radca prawny i droga sądowa
                      • zenobia44 Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 15:14
                        >
                        > nie rozumiem, dlaczego rozmowa z dzielnicowym czy strażnikiem miejskim to nie p
                        > róba załatwienia polubownego sporu?

                        bo w tym kraju każdy kontakt z policją jest przez wiele ludzi traktowany nie jak obywatelski obowiązek czy prawo do czegoś, ale jak donosicielstwo i kapusiostwo, a tego sąsiedzi mogą nie znosić jeszcze bardziej, jeżeli akurat wyznają taką zasadę,
                        lata pracy u podstaw przed nami
                        poza tym (po kontakcie z SM w podobnej sprawie) wiem, że często i podobnie traktują to sami funkcjonariusze - na zasadzie "baba marudna, by sobie bachora zrobiła, to by miała czym się zająć, zamiast nam głowę zawracać", więc dla zniechęcenia od razu nadają sprawie bieg oficjalny, zgłoszenie, protokół, etc.
                        a znowu czy fakt, ze ktoś bierze państwowe pieniądze (trzynastki i emerytury po 35 roku życia) oznacza automatycznie, że ma dobro państwa na względzie i czy utrzymuje się z podatków obywatela to czuje obowiązek i odpowiedzialność wobec niego to już inna sprawa:)
                        wymagać możemy:)
                        • kotwtrampkach Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 18:12
                          zenobia44 napisała:

                          > > a znowu czy fakt, ze ktoś bierze państwowe pieniądze (trzynastki i emerytury p
                          > o 35 roku życia) oznacza automatycznie, że ma dobro państwa na względzie i czy
                          > utrzymuje się z podatków obywatela to czuje obowiązek i odpowiedzialność wobec
                          > niego to już inna sprawa:)

                          moja babcia mówiła często - z takimi pierdołami, to nie idź do tego czy tamtego, bo on jest zbyt (...) ważny najczęściej ;-) Chyba to miałam na myśli, żeby jednak iść.
                          A co do podejścia tych panów - oni dużo mogą nawet samymi resztkami swojego autorytetu dzisiaj - warto to wykorzystywać, to jest najprostsza droga..
                  • maheda Re: dym z komina domku zasmradzajacy całe osiedle 08.03.11, 16:55
                    Zawsze jeszcze można do MOPSu się przejść i powiedzieć, że jest problem, bo gość nie ma na opał, a wy wszyscy na tym cierpicie.
                    Może spróbuj się jesienią dowiedzieć, jakie są szanse załatwienia facetowi drewna/węgla?
                    Teraz to już trochę bez sensu, bo już właściwie jest po zimie.
      • zazulla potwierdzam 08.03.11, 10:47
        Takimi sprawami zajmuje się SM. O ile się nie mylę, to mogą za zgodą wejść do domu i sprawdzić co jest w piecu.
        • victoria1985 Re: potwierdzam 09.03.11, 12:56
          Niestety duża cześć naszego społeczeństwa nie widzi nic nie stosownego i złego w paleniu śmieci , tylko widza cudowny fakt że nie muszą płacić za wywóz śmieci i mają ciepło nie ponosząc żadnych kosztów. I można im opowiadać jakie szkody w przyrodzie czynią , dziura ozonowa niebezpieczne związki itp a to i tak jak grochem o ścianę rzucać bo nic do ciemnego ludu nie dociera. Niestety tylko bat w postaci mandatu działa tutaj cuda niż jakieś pogadanki. Wiem to z doświadczenia mojej koleżanki która w urzędzie gminy jest odpowiedzialna za ochronę środowiska .
Pełna wersja