Dodaj do ulubionych

Wywar z kości - niezdrowy?

15.03.11, 16:49
Drogie Lobbystki, może wiecie coś na ten temat - czy wywary na kościach/mięsie są niezdrowe? Bo ja często natrafiam na takie opinie, a nie wiem, czy są prawdziwe i nieprzedemonizowane, i z czego wynika ta niezdrowość? Kurdę, u mnie w domu od zawsze gotowało się zupę na kościach/mięsie, ja również tak gotuję... A co z rosołem? Też niezdrowy? Dziecku rocznemu rosół dawałam - niedobrze?
Obserwuj wątek
      • maheda Re: Wywar z kości - niezdrowy? 15.03.11, 23:52
        Prawdę mówiąc, nawet rosół robię na samym zielsku...
        Tak, wiem, że to już nie rosół, tylko wywar z warzyw :P
        Tak czy owak, dla mnie to i wygląda jak rosół i smakuje jak rosół, tyle, że bez tych wstrętnych tłustych ok na wierzchu, i z lepszym smakiem ;-)
        Trochę właśnie piszę z przymrużeniem oka. Zdaję sobie sprawę, że dla osób, które są przyzwyczajone do rosołu z kury, ten mój będzie mało jadalny.
        • zmijunia.lbn Re: Wywar z kości - niezdrowy? 16.03.11, 00:40
          Żeby nie było, że jestem przeciwna gotowaniu zup na zielsku ;) - zup generalnie nie lubię, większość jem jak muszę, ale najpyszniejszy na świecie jest dla mnie wigilijny, postny, 100% bezmięsny barszczyk. :)
          Nie ogarniam za to "zup" typu "zmiksuj paprykę, ugotuj, powiedz gościom że to zupa" - dla mnie to jest nadal tylko zmiksowana, doprawiona i rozpyrtolona papryka, a po co mam jeść zmiksowaną jak mogę świeżą? Zęby jeszcze mam, a świeża jest smaczniejsza. :P
          • ko_kartka Re: Wywar z kości - niezdrowy? 19.03.11, 00:58
            Ja uwielbiam zupy, ale również nie ogarniam fenomenu zmiksowanej pulpy. Na zimno zwłaszcza. Z tym, że ja rosołu w ogóle nie gotuję (bo do tego trzeba się babrać z całą kurą, a ja obrzydliwa jestem), wkładkę mięsną zjada małżonek (jak jest - wkładka, nie małżonek), więc dla mnie zupa na samym zielsku to żadne dziwo.
            • diuszesa Re: Wywar z kości - niezdrowy? 19.03.11, 13:16
              ko_kartka napisała:

              > Ja uwielbiam zupy, ale również nie ogarniam fenomenu zmiksowanej pulpy. Na zimn
              > o zwłaszcza. Z tym, że ja rosołu w ogóle nie gotuję (bo do tego trzeba się babr
              > ać z całą kurą, a ja obrzydliwa jestem)

              A tam zaraz babrać z całą kurą. Ja gotuję na ćwiartkach kurczęcych, do tego dużo warzyw (marchew, seler, por, przyrumieniona na suchej patelni cebula, pietruszka, łodygi z natki - bo do posypywania potraw lubię tylko listki ;-)), jak mam to natka z selera - wg mnie bardzo podnosi smak rosołu, do tego liść laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz w ziarnach, i jest rosół. babrania z całą kurą nie ma. :-)
    • turzyca Re: Wywar z kości - niezdrowy? 15.03.11, 17:25
      Wedlug mojej wiedzy lepiej uzywac kosci zwierzat mlodych, bo w kosciach kumuluja sie roznosci, wiec im starsze zwierze tym kumulacja wieksza. Ale same kosci jako takie nie sa zle, takie wywary znakomicie wplywaja na gestosc kosci (i jakosc paznokci i wlosow przy okazji).
      A ze da sie zrobic pyszne zupy zupelnie bez miesa czy kosci to inna sprawa. Ale jak komus tak smakuje, to przeciwwskazan nie ma.
      • koza-1985 Re: Wywar z kości - niezdrowy? 15.03.11, 18:09
        Kości zwierząt które jemy prawie zawsze są młode (wiek ubojowy dla kurzych brojlerów to 5-6 tygodni, dla trzody to około 6 miesięcy, stosunkowo najdłużej żyją opasy bydlęce w zależności od rasy i typu opasu), więc tym turzyco przejmować się nie musimy, z resztą wg mnie przygotowując wywar mięsny w ogóle się przejmować nie musimy, kości przecież nie zjadamy;)
        ale może niech dietetyk się wypowie żeby była pełna jasność,DL ostatnio mało aktywna ale może się pojawi ;)
        pomóż Igorkowi
        • turzyca Re: Wywar z kości - niezdrowy? 15.03.11, 20:25
          koza-1985 napisała:

          > Kości zwierząt które jemy prawie zawsze są młode

          Takze w przypadku wolowiny?


          z resztą wg mnie przygotowując wywar mięsny w ogóle się
          > przejmować nie musimy, kości przecież nie zjadamy;)

          Przypomniala mi sie anegdotka o tym, jak to matka pewnego marynarza dostala od niego w paczce rzecz wowczas w Anglii zupelnie ekskluzywna, ktora marynarz kupil tanio w miejscu produkcji i przeslal biednej matce, zeby zaznala nieco niedostepnego jej luksusu. Matka przeslany jej susz starannie ugotowala, obrzydliwa brunatna wode od gotowania wylala, okrasila suto smietana, po czym wraz z sasiadkami bardzo dzielnie spozyla, uznajac jednakze na koniec, ze ci bogaci ludzie to sa jednak jacys straszni dziwacy, zeby wydawac taka nieprzytomna kase na te zupelnie niejadalna herbate... ;)
          • koza-1985 Re: Wywar z kości - niezdrowy? 15.03.11, 22:40
            wołowina to ciekawe mięso;P
            wieprzowina i kurczaczyna ;) którą kupujemy w sklepach to mięso hybryd stworzonych własnie do produkcji mięsa( u kur to kura leghorn i kogut white rock- takie połączenie daje najlepsze cechy, u trzody jest kilka metod na pozyskanie idealnego potomstwa)
            bo tak na prawdę kupując mięso drobiowe i wieprzowe kupujemy teoretycznie to samo, sprawa komplikuje się w przypadku wołowiny.
            obok ras typowo mięsnych o doskonałym umięsnieniu i walorach smakowych( angus, charolaise, limousine) mamy mieszańce mleczno-mięsne oraz byczki ras mlecznych nieprzydatne w dalszej hodowli przeznaczane na opas. Do rzeźni też trafiają krowy mleczne po kilku latach intensywnego użytkowania, nieststy prawie nigdy w sklepie mięso wołowe nie jest oznaczone z jakiego zwierzęcia pochodzi, czy o 6 letniej krowy mlecznej, czy od 18 miesięcznego opasa rasowego utrzymywanego na pastwisku, czy od byczka tuczonego paszami w oborze. wołowina w sklepie to niestety loteria ;/

            wybaczcie długi i niie do końca na temat post

            pomóż Igorkowi
              • koza-1985 Re: Wywar z kości - niezdrowy? 15.03.11, 22:54
                to są chyba najpiękniejsze zwierzaki na ziemi, i są inteligentne, przywiązują się się do ludzi (mleczne, bo mięsne rasy to dzikusy i furiatki ;), uwielbiam je :)
                a wołowinę jem bardzo rzadko ...

                pomóż Igorkowi
                • slotna Re: Wywar z kości - niezdrowy? 15.03.11, 23:25
                  Mialam kiedys na studiach propedeutyke zootechniki z wykladami o barbarzynskiej godzinie. Pojawilam sie na pierwszym i ostatnim, a egzamin zdalam z palcem w nosie na bazie nabytych w dziecinstwie wiadomosci z maniakalnie czytanych atlasow zwierzat gospodarskich i podrecznikow mojej mamy, ktora studiowala na SGGW parenascie lat wczesniej. Jezdzilam z nia czesto do gospodarstwa jej przyjaciolki, ktora wysmiewano we wsi za kafelki i zamiatanie w oborze i za te dziwne, bezowe krowy - dzersejki, najpiekniejsze jakie widzialam, o wielkich, milych oczach. Czysciutkie, pachnace i przytulasne, moglam z nimi gadac godzinami.
    • alex_k Re: Wywar z kości - niezdrowy? 15.03.11, 20:11
      Czytałam kiedyś artykuł, w którym pisano, że to głównie w kościach odkłada się to, czym karmione są zwierzęta celem jak najszybszego uboju. Autor pisał też o micie podawania chorym rosołu, który wg niego jest najmniej zdrową zupą, a zdrowsze jest gotowanie na miesie bez kości.
      Ja większość zup od dawna gotuję bez mięsa (wyjątkiem jest grochówka, kapuśniak, krupnik ), do niektórych dodaję wędlinę (np. żurek), a niektórych zup wręcz nie wyobrażam sobie na mięsie (np. pomidorowa, do której dodaję oliwę z oliwek)
    • black_halo Re: Wywar z kości - niezdrowy? 15.03.11, 21:12
      Odkad wyprowadzilam sie z rodzinnego do domu ani jednej zupy nie ugotowalam na kosciach ani na kostce rosolowej. Obie rzeczy uwazam za wyjatkowo obrzydliwe.

      Gotuje zupy z dodatkiem lyzki masla czy oliwy i wsio. Np. zupa krem z porow: 3 sztuki porow pokroic na mniejsze kawalki, 1 szalotka czy nieduza cebulka, 2 zabki czosnku, 3 nieduze ziemniaki. Wszystko obrac, ziemniaki pokroic na mniejsze czesci, wzucic do garnka, posolic, popietrzyc, dodac lyzke masla, zalac litrem wody, zagotowac do miekkosci warzyw, zmiksowac. Jak za geste to dolac wody a jak nie to sprobowac, przyprawic wedle wlasnego uznania. Niezle sie tu sprawdza sos sojowy ale obywa sie bez. Odkrylam, ze bardzo smak zupy podnosi melisa (wsypuje pol toreki z herbatki herbapolu), podobno w zupie tez niezle uspokaja.

      Pomidorowa czysta - 2 cebule szkle na oliwie, zalewam pol litrem przecieru pomidorowego, dolewam kolejny litr wody, dodaje maly koncentrat, przyprawy wedle uznania, troche slodkiej smietanki i doskonala pomidorowa juz jest.

      Krem z groszku - troche wloszczyzny kroje na mniejsze kawalki, puszke groszku albo ze 300 gram mrozonego dorzucam, zalewam woda, lyzka maselka i gotuj, miksuje, gotowe.

      Zupe gotuje raz na dwa dni i jem codziennie. Stwierdzam, ze codzienne jedzenie lekkiej zupy zdecydowanie pozytywnie wplywa na moj zoladek.
      • kk345 Re: Wywar z kości - niezdrowy? 15.03.11, 23:46
        > Odkad wyprowadzilam sie z rodzinnego do domu ani jednej zupy nie ugotowalam na
        > kosciach ani na kostce rosolowej. Obie rzeczy uwazam za wyjatkowo obrzydliwe.
        >
        Ale diuszesa pytała, czy zupy na kościach są zdrowe, a nie czy są obrzydliwe...
          • black_halo Re: Wywar z kości - niezdrowy? 16.03.11, 09:29
            Mnie zawsze zastanawial ten szum.

            Ale ok, uwazam, ze wywar na kosciach czy na miesie w ogole jest niezdrowy, nie wiem co konkretnie daje w smaku. Babcia miala swoje kury, kaczki, gesi i rosol z owych kurek, ktore sobie dziobaly ziarenka na podworku byl duzo lepszy. Jakbym nawet gotowala na kosciach to nie mam psa ani kota niestety :/
            • kk345 Re: Wywar z kości - niezdrowy? 16.03.11, 11:11
              > Ale ok, uwazam, ze wywar na kosciach czy na miesie w ogole jest niezdrowy

              Jakieś konkrety, badania nt tej niezdrowości? Sól jest niezdrowa, bo powoduje nadciśnienie. alkohol niszczy wątrobę- na co szkodzi mięso, czy wywar na kościach?
              • black_halo Re: Wywar z kości - niezdrowy? 16.03.11, 14:08
                Ogolnie mieso dzisiaj nie jest najzdrowsze bo hodowane na hormonach. Nie wiem co sie tam odklada tym zwierzakom w kosciach ale pewnie duzo, hormony, antybiotyki, jakies specjalne witaminy? Nie wiem czy jest sens jesc rosolek z z kurki, ktora na oczy zielonej trwaki nie widziala.
                • kk345 Re: Wywar z kości - niezdrowy? 16.03.11, 14:14
                  > Ogolnie mieso dzisiaj nie jest najzdrowsze bo hodowane na hormonach

                  Oddychanie też jest niezdrowe, nie wspominając o owocach i warzywach w naszym zanieczyszczonym świecie. Masz jakieś inne, wiarygodne argumenty?
                • koza-1985 Re: Wywar z kości - niezdrowy? 16.03.11, 23:33
                  jako osoba pracując i widząca wiele ferm w swoim życiu powiadam wam, że zwierzętom nie podaje się hormonów, antybiotyków (poza leczeniem), przestrzega się okresów karencji leków. przed oddaniem do rzeźni zwierząt się nie bije, bo to wszystko niesie za sobą konsekwencje finansowe.
                  tak jak mleko w którym wykryje się antybiotyk, zafałszowanie składu, nadmierną ilość komórek somatycznych czy bakterii przynosi tylko straty gospodarstwu( kara i obniżona cena skupy na jakiś czas)
                  powiecie mi że kiedyś mięso czy mleko smakowało inaczej i ja się z tym zgodzę, ale to kwestia karmienia i intensywnego chowu, aby w jak najkrótszym czasie uzyskać duże przyrosty i najlepsze wykorzystanie paszy na kg przyrostu mc.
                    • koza-1985 Re: Wywar z kości - niezdrowy? 17.03.11, 00:10
                      wieść gminna także niesie, że suka czy kotka musi się raz oszczenić i inne tego typu zabobony.
                      o mięso fermowe w byłabym spokojna, bardziej martwią mnie poza prawem na wsiach ubijane przeżuwacze czy panga z chin itp.
                      hormony podawane są krowom mlecznym w celu pobudzenia owulacji i synchronizacji rui, ale mówimy tu głównie o prostaglandunach.
                      nie ma mowy we współczesnej hodowli i chowie o faszerowaniu zwierząt hormonami.
                      drób kilkakrotnie jest szczepiony w swoim krótkim zyciu, prosiętom podawane jest żelazo i inne preparaty, bydłu opasowemu w ramach szeroko pojętej profilaktyki conajwyżej usuwa się rogi.
    • bell9 Re: Wywar z kości - niezdrowy? 16.03.11, 08:28
      diuszesa napisała:

      > Drogie Lobbystki, może wiecie coś na ten temat - czy wywary na kościach/mięsie
      > są niezdrowe? Bo ja często natrafiam na takie opinie, a nie wiem, czy są prawdz
      > iwe i nieprzedemonizowane, i z czego wynika ta niezdrowość? Kurdę, u mnie w do
      > mu od zawsze gotowało się zupę na kościach/mięsie, ja również tak gotuję... A c
      > o z rosołem? Też niezdrowy? Dziecku rocznemu rosół dawałam - niedobrze?
      >
      ja tez zawsze gotuje na kościsch/mięsie (wyjątek zupy postne,zurek itp), tak wynisłam to z domu. czy jest to zdrowe nie wiem, może własnie niech wypowie sie dietetyk. Wiem tylko jedno, moje dziecko miało uczulenie pokarnmowe i do 1,5 roku nie mogło jeść ani mięsa(żadnego:kupnego,własnoręcznie hodowanego, chudego,króliczego itp), ani wywaru na mięsie. Nie pomagalo gotowanie oddzielnie zupy oddzielnie miesa i dodawanie go po ugotowaniu do zupy.Na wszystko reagował wysypką/plamami od czubka głowy do pleców, swędzącą i czerwoną.Podczas gotowania to wszystko co jest w mięsie przechodzi do wywaru i dla alergika lub bardziej wrazliwego takie gotowanie jest niezdrowe. Nadmienię,że dzieciątko (dziś 8letnie lubiace mięsko) do 1,5 roku prawie pod 2 było na zupkach z rozmaitych warzyw gotowanych codziennie przez mamusie (czyli mnie), wzbogaconych oliwa z oliwe extra vergin.
      Moja babcia nie mogła sie z tym pogodzic i wiecznie pytała, czym ja to dziecko karmię, skoro mu mięsa nie daję!
      ps.dziecię wyrosło z problemu bezmięsnego, dziś wcina i nic mu nie jest.
      ps2.najmniej lubi wołowinę.
        • bell9 Re: Wywar z kości - niezdrowy? 17.03.11, 07:06
          madzioreck napisała:

          > No ale zaraz, nie mylmy "niezdrowości" produktu z alergią... alergie można mieć
          > na najzdrowszą rzecz na świecie i nie dowodzi ona "niezdrowości" tej rzeczy :)

          Ale ja nie twierdzę,że niezdrowe. Piszę ,że mimo wszystko coś przechodzi do wywaru .
          • kk345 Re: Wywar z kości - niezdrowy? 17.03.11, 14:13
            > Ale ja nie twierdzę,że niezdrowe. Piszę ,że mimo wszystko coś przechodzi do wyw
            > aru
            Ale to jest chyba jasne, gotujemy na tej kości, by coś właśnie przeszło do wywaru, taka jest przecież intencja gotowania. Skoro ktoś ma uczulenie na marchewkę, ma też uczulenie na wodę po gotowaniu marchewki i sok z marchewki- z mięsem jest tak samo...
    • ciociazlarada Co się odkłada i gdzie 16.03.11, 19:24
      Sporo związków odkłada się w tłuszczach (tak organizm radzi sobie z syfem, że go, między innymi magazynuje). Do takich związków należy między innymi DDT (a raczej jego metabolity i PCB.
      W kościach odkładają się niektóre metale. Wapń jest metalem, więc niektóre bardziej reaktywne metale są w stanie go "podmienić". Będzie to, min., ołów, fluor i kadm - tu można poczytać o drastycznym przypadku odkładania się w kościach.

      Podsumowując: bez paniki:) Na końcu łańcucha pokarmowego zawsze zjemy coś lewego. Niedźwiedzie polarne mają dużo gorzej niż my jeśli chodzi o bioakumulację i biomagnifikację, a żyją.
    • abw-online Re: Wywar z kości - niezdrowy? 17.03.11, 08:28
      Czy jest niezdrowy generalnie, to nie odpowiem, ale na pewno dla niektórych jest niewskazany (np. dla mojego męza cierpiącego na podagrę).
      W trakcie powolnego gotowania, do wywaru przedostają sie związki purynowe, które zaostrzają ataki dny moczanowej.
      Zdaje się, że jeśli mięso lub kości wkłada się do wrzącej wody przechodzi tego mniej, ale wywar jest wtedy mniej smaczny ;) (oczywiście smak, to rzecz gustu).
    • diuszesa Re: Wywar z kości - niezdrowy? 17.03.11, 13:18
      Dzięki za odpowiedzi.
      No właśnie ja miałam na myśli tę "wieść gminną", że antybiotyki, że hormony...

      Tak w ogóle to wolałabym, żeby o tych kościach to nie była prawda ;-) Bo ja lubię zupy na kościach. Moją praktyką jest kupowanie schabu z kością zamiast bez kości. Wtedy wykrajam z niego kość, ale nie "do gołego"; z mięsa robię kotlety/pieczeń czy cokolwiek tam innego, a tę kość używam na zupę. Po ugotowaniu obieram ją z mięsa (dlatego zawsze zostawiam mięso wokół kości), które wrzucam do zupy.
      Choc nie powiem, zupe na wywarze warzywnym również zjem, z braku laku czasem robię, ale wolę na kosciach :-) Ale jak faktycznie ktoś kompetentny by mnie przekonał, że to niezdrowe, to bym chyba musiała przestać :-/

      Kozo, to co piszesz jest dość przekonujące. Pracowałaś na fermach, w hodowlach, tak? A czy na pewno wszystkie gospodarstwa podchodzą do kwestii niestosowania antybiotyków i hormonów uczciwie? czy też nie jest to może kwestia uczciwości, lecz kwestia finansów? A nie jest tak, że hodowcy mogą ładować w zwierzęta jakieś g..., żeby im się tanio i szybko upasło? Co wtedy stosują? Mogłabyś napisać coś więcej?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka