Pomoc dla Nominy

17.03.11, 01:04
Czyli Lobbystki mogą wszystko.

Tworzę bo poprzedni rozrósł się do niemożliwych rozmiarów i odbiegł stanowczo od zasadniczego tematu.

forum.gazeta.pl/forum/w,86228,123163781,123163781.html?v=2&f=86228&w=123163781&a=123163781&wv.x=0
W zalinkowanym powyżej wątku Nomina szuka fundacji, kóra mogłaby wesprzeć kosztowne leczenie, po szczegóły zapraszam do tamtego wątku.

Dopóki Nomina nie znajdzie fundacji, może my mogłybyśmy jej realnie pomóc? Lobbystki udowodniły, że mają dobre serca pomagając Klonom. Może każda z nas mogłaby dać parę złotych, lub przekazać lub wylicytować jakiś przedmiot na aukcji charytatywnej. Ja sama mam kilka rzeczy, które mogłabym wystawić na allegro w słusznym celu.

Nomino, co Ty na to? Mam nadzieję, że nie uraziłam Cię tym wątkiem. Pomyślałam, że zamiast roztrząsać Twoje problemy na publicznym forum możemy Ci pomóc realnie.
Pomysł podrzuciła podczas prywatnej rozmowy Madzioreck.
    • ja_joanna Re: Pomoc dla Nominy 17.03.11, 01:14
      Myślę, że to świetny pomysł, jeśli tylko Nomino przyjmiesz naszą pomoc, myślę, że to może być tak naprawdę najszybsza możliwa droga. Ja byłam pod ogromnym wrażeniem akcji pomocy Klonom i ta pomoc (finansowa) bardzo się przydała.

      Nie mam dużych możliwości w tej chwili, ale chętnie pomogę. Wiem, że w przypadku składek każdy grosz się liczy, tak to już działa. A forum internetowe takie jak to ma wielką moc.
      • agafka88 Re: Pomoc dla Nominy 17.03.11, 15:44
        Ja_joanno, nie wiesz może jak były przeprowadzane auckje dla Klonów? To była aukcja charytatywna czy coś w tym stylu? Pobierane były od tego prowizje?
        • ja_joanna Re: Pomoc dla Nominy 17.03.11, 19:28
          Niestety nie wiem, bo wszystko organizowała marisella, trzebaby się jej zapytać.
    • madzioreck Re: Pomoc dla Nominy 17.03.11, 01:22
      Myślę, że tak po prostu byłoby najszybciej, a szukanie teraz odpowiedniej fundacji to faktycznie wyścig z czasem. Plus nagłośnienie sprawy i dotarcie do podatników. Zrzutka jest szybsza, ziarnko do ziarnka...
      • kizombalover Re: Pomoc dla Nominy 17.03.11, 09:00
        Jestem za. Czy któraś z Was pisała może w tej sprawie maila do Nominy?
    • kura17 Re: Pomoc dla Nominy 17.03.11, 09:34
      bardzo dobry pomysl!

      czy ktos sie zna na wystawianiu aukcji charytatywnych na allegro?? wiem, ze na e-bay jest taka mozliwosc, z tego co pamietam, na allegro tez (kiedys na jakims forum organizowalismy aukcje charytatywne, zeby pomoc znajomemu choremu dziecku lub potrzebujacym osobom). wydaje mi sie, ze powinnismy taka forme zasotsowac, bo wtedy wiecej ludzi sie zaiteresuje, ceny na ogol sa wyzesze, no i chyba sa jakies ulgi.

      ja akurat mam sporo zupelnie nowych, nietrafionych zakupow stanikowych, ktorych nie oplaca mi sie odsylac - chetnie wystawie na aukcje :) bo gnija w szufladzie...

      no i mozna by pomyslec, jak zdobyc jakies "niezwykle" przedmioty na takie aukcje... mnie kiedys udalo sie "wydebic" ksiazke autorstwa laureata nobla, z autografem (ale juz raczej nie mam do niego kontaktu teraz, to dawno bylo :(). szukac okazji zawsze mozna, ja sie musze zastanowic, czy cos w tym stylu udaloby mi sie znalezc.

      jeszcze inna rzecza jest zrobienie aukcji NA FORUM, chocby aukcji ksiazkowej! zorganizowalysmy kiedys cos podobnego na zaprzyjaznionym forum - kazdy wystawial ksiazki ze swojej biblioteczki, z cena minimalna i krotkim opisem. i zainteresowane osoby "podbijaly" oferty. aukcja trwala pare dni (w specjalnym watku), potem kto wygral - dostawal ksiazke, a wplaty byly kierowane bezposrednio na konto osoby potrzebujacej.
      ksiazki to fajny pomysl, mozemy jeszcze zalegajace w szafie staniki, ciuszki itp wystawiac - miedzy soba. ja mam jeszcze troche kosmetykow naturalnych, ktore sie nie sprzedaly, a ktore chetnie wystawie :)

      mysle, ze powinnysmy przedyskutowac, co chcemy zorganizowac i ruszyc z kopyta :)

      i bardzo dobrze by bylo, gdyby Nomina mogla dac nam link do jakiejs strony o sobie, do strony z fundacja, ktora zalozyla i w ktorej dziala - zebysmy mogly uwiarygodnic nasze prosby o jakis specjalny "podarunek" od znanych osob na nasze aukcje. bo na pewno znamy takie osoby, moze uda sie zebrac jakies fajne przedmioty :)

      napiszcie, co o tym myslicie :)
      na pewno macie jeszcze sporo fajnych pomyslow!
      • heliamphora zasady Allegro 17.03.11, 11:16
        Regulamin Allegro mówi tak:

        "Jakie dokumenty muszę przesłać, aby otrzymać status aukcji charytatywnych?

        Jeśli prowadzisz działalność o charakterze non profit, w której statucie zapisano cel charytatywny, wyślij:

        * kopię odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego, dotyczącego Twojej organizacji;
        * oryginał oświadczenia banku wskazującego numer rachunku, na który będą dokonywane wpłaty, wraz z informacją, że nie został on obciążony tytułem egzekucyjnym.

        Jeśli jesteś osobą lub wspierasz osobę, na rzecz której organizacja non profit przeprowadza zbiórkę pieniężną, wyślij:

        * kopię odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego, dotyczącego organizacji, lub zgodę właściwych władz na prowadzenie publicznej zbiórki pieniężnej;
        * kopię oświadczenia banku wskazującego, że numer rachunku, na który będą dokonywane wpłaty, należy do organizacji non profit, wraz z informacją, że rachunek nie jest obciążony tytułem egzekucyjnym;
        * oryginał zaświadczenia organizacji non profit, że na rzecz wskazanej osoby zbierane są środki pieniężne oraz że organizacja wyraża zgodę na przyjmowanie darowizn.

        W wypadku braku powyższych dokumentów wymagana jest zgoda właściwych władz na przeprowadzanie publicznej zbiórki pieniężnej i przesłanie kopii dowodu tożsamości Użytkownika.

        Uwaga! Zgodność z oryginałem każdej kopii dokumentów przesyłanych do serwisu Allegro musi zostać potwierdzona na każdej stronie przez władze organizacji. Na każdej stronie kopii należy także umieścić datę jej sporządzenia i oryginalną pieczęć organizacji.

        Komplet dokumentów należy przesłać listem poleconym, z dopiskiem „Aukcje charytatywne”, na adres korespondencyjny Allegro."

        Czyli chyba zostają nam "zwykłe" aukcje. Uważam, że mimo to pomysł bardzo dobry i nie ma co rezygnować.
        • kura17 Re: zasady Allegro 17.03.11, 13:27
          no chyba zostaja prywatne aukcje.

          oraz moze "licytacja" na forum?

          ja chetnie wystawie troche ksiazek "do poduszki", glownie po angielsku. nic specjalnego, ale fajnie sie czyta :)
          tylko po weekendzie, bo dzis zaraz po pracy jedziemy do tesciowej na urodziny i wracamy dopiero we wtorek - wtedy bede miala dostep do naszej biblioteczki :)
    • teresa104 Na rzecz sprawy - sprzedam martensy 17.03.11, 12:03
      czarne, czternastodziurkowe, rozmiar 41 (7). Mierzone, nieśmigane.
    • diuszesa Re: Pomoc dla Nominy 17.03.11, 12:59
      Jestem za!
      Ale chciałabym mieć orientację, ile my w ogóle potrzebujemy, o jakich kwotach rozmawiamy. I kto będzie skarbnikiem?
      Nomino, spytałam Cię już o to w poprzednim wątku, ale mój post utonął w nawale postów o hipochondrii itp. :-( Jeśli nie chciałabyś publicznie dzielić się tą informacją, to może wyślij maila zainteresowanym.
      Być może nie odpowiedziałaś, bo nie chciałaś zostać uznana za osobę, która chce wyciągnąć od Lobbystek pieniądze. Ale pamiętaj - nasza zbiórka będzie dobrowolna, pomoże ten kto chce. I mnie, jako chcącej pomóc, nie będzie interesowało zdanie kogoś, kto zarzuci Ci naciąganie.
      • nomina Nomina się rumieni... 17.03.11, 16:06
        Wysmażyłam jakiś czas temu sążnisty post - i go wcięło :(.

        No to piszę jeszcze raz.

        Bardzo Wam dziękuję, jesteście kochane, a ja - naprawdę wzruszona. Butów Teresy absolutnie nie mogę przyjąć, bo chybabym się ze wstydu spaliła, że ją odzieram z własnej odzieży :) (czy but to odzież?).

        Cały problem w tym, że ja nie korzystałam i nie korzystam z pomocy społecznej (stąd brak konta), bo uważam, że ta pomoc należy się innym. Ja mam wysokie kwalifikacje, których nie straciłam razem z dysfunkcjami organicznymi, i nie mam wręcz moralnego prawa sobie nie radzić.

        I do tej pory tak było.

        Moim problemem obecnym jest olewanie prawa przez dystrybucję. Jaka ona jest w branży książkowej, to parę z Was wie. Jak się nie zapłaci haraczy (od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy), to dystrybucja olewa umowę. Ja przecież mam w towarze niesprzedanym, bo dystrybutor, jak się dowiedziałam po rocznej nieobecności, nawet palcem nie kiwnął w kierunku realizacji umowy, dwa raz tyle, ile potrzebuję zebrać w kilka dni na spłatę tej należności, która poszła na leczenie! Do tej pory radziłam sobie, organizując własne promocje czy kompensując zyski innymi zleceniami. Ale ponad rok temu mój stan zdrowia się pogorszył. Najpierw trafiłam do jednego szpitala, który miał sprawdzić, czy pojawiło się dodatkowe podejrzewane coś, ale nie zrobił mi operacji, bo zespół anestezjologiczny odmówił znieczulania mnie ze względu na zbyt wysokie zagrożenie życia. Moim zdaniem - to przesada, nie takich się znieczula, ale mieli prawo. Miesiąc później trafiłam do szpitala klinicznego, na inwazyjną diagnostykę w zzo. No i tam mnie tak pokiereszowali, że rehabilitowałam się do lutego (sprawa idzie do prokuratury ze względu na spowodowanie rozstroju zdrowia i stworzenie ryzyka zagrożenia życia; nb. pan doktor nie widzi nic złego w podaniu leku, o którym jego własny producent pisze, że absolutnie nie wolno podawać w takich przypadkach). Musiałam przejść na fentanyl. Ponieważ pokiereszowanie spowodowało konieczność częstych RM, zrobiono mi próbę hydrokortyzonową (kontrast jest histaminowy, lekarka chciała wiedzieć, czy w razie czego można mi podać sterydy). Okazało się nie tylko, że całkiem fajnie zareagowałam na te sterydy, dostałam potem 3 serie, całe wakacje brałam, ale też po nich organizm przestaje, że tak powiem, trwać na jednym poziomie zapętlenia, tylko odpowiada na leczenie p/bakteryjne (zainfekowano mnie do kompletu w tym szpitalu, a nie ma to jak infekcja kilkubakteryjna u alergika uczulonego na prawie wszystkie antybiotyki!), będące jednocześnie leczeniem p/wirusowym (taki preparat). Z pewnych przyczyn weszłam w tę diagnostyką wirusową i okazuje się, że zżera mi układ nerwowy, stawy i immunologię cały batalion różnych wirusów, które normalnie przechodzą w coś tam, a u mnie przeszły w coś innego czy w ogóle nie przeszły, nie pamiętam wyjaśnień neurologa. Diagnostyka i leczenie dały jakąś nadzieję i efekt jak nigdy dotąd (wcześniej jak miałam jakąś dobrą terapię typu wlewki z HA czy rehabilitację, to efekt, a i tak niepełny, utrzymywał się tylko tyle, ile trwała kuracja, teraz nie tylko widziałam postęp, ale i inne terapie dawały dłuższy efekt), ale zeżarły mi wszystkie pieniądze na czarną godzinę, czyli linie kredytowe. Również na to, żebym zainwestowała we własny system dystrybucji. Ze względu na problemy zeszłoroczne jego wdrożenie się opóźnia, także przez to, że nie mając na niego odpowiedniej kwoty, sprawdzam wiele ofert i szukam tej dającej optymalny stosunek jakości do ceny, więc firma mi ruszy za kilka miesięcy, a efekty będą za pół roku, rok. Parę innych projektów to też kilka miesięcy czekania na efekt. Dystrybutor ma w poważaniu płatność i umowę, towar leży (a ten drań doprowadził do sytuacji, że nawet jak czytelnicy pytali o moje książki, to dostawali odpowiedź, że nie ma ich w ofercie! Tam zaś, gdzie są, są sztucznie zawyżone o gdzieś jedną czwartą i klient, płacąc rzekomo promocyjną cenę, zapłaciłby drożej, niż maksymalna niezafałszowana cena!). A ja mam jeszcze kilka dni na zapłacenie odsetek od odsetek i należności za diagnostykę i leczenie, które zrobiły się pięciocyfrowe (ale część już spłaciłam).

        Tak że to nie jest tak, że ja jestem niezaradna. Po prostu trochę zabrakło mi czasu...

        Moi forumowicze wymyślili też cegiełki. Ale ja zaproponowałam, że jeśli tak, to zamiast aukcji cudzych dóbr niech to będą cegiełki-moje książki. W końcu problem wziął się stąd, że mnie upupiła dystrybucja, to niech do czasu, aż wdrożę ten nowy system dystrybucji, książki pracują na mnie w inny sposób. Mogłyby być zestawy typu jeden tytuł + rabat na zakupy w sklepach partnerskich (muszę porozmawiać z naszymi Lobbowymi sklepami, bo dotychczas rabat był tylko dla moich zarejestrowanych czytelniczek, na numer ID; nb. ja rok temu zamknęłam program, bo miałam za kwartał wystartować z nowym modelem, a tu taki zonk :(...) albo rodzaj bonu na nową książkę (tę, do której pomagałyście mi szukać uczelni w latach 30. i mody) plus moja płyta do książki (tak, tak, ja nie tylko HIT-em się interesuję ;)), plus kupon rabatowy. Albo jeszcze coś innego, nie wiem, tak na szybko wymyśliłam. Wtedy ja nie miałabym tego poczucia wstydu i żebrania, finansujący miałby poczucie realnego spożytkowania pieniędzy, a pośrednik pomagający nie robiłby tego za darmo. Ale z drugiej strony - promować się na chorobie :o? Jak jakaś Doda?

        No i już sama nie wiem, w życiu nie znalazłam się w tak żenującej sytuacji. Diuszeso, tak niechętnie mówię, co cały czas nie chcę brać nikogo na litość ani nic z tych rzeczy. Na cito, ten rachunek do zapłaty, to jeszcze ok. 8000 zł (około, bo tam odsetki od odsetek wchodzą w grę, tego nie umiem precyzyjnie obliczyć), mamy z tego trzy. Gdyby dupek dystrybutor nie nawalił, miałabym 15.000, bo tyle ma w towarze jeszcze u siebie :/. I spokojnie bym sobie przetrzymała do czasu wdrożenia nowej dystrybucji, zwłaszcza że większość rzeczy już jest zbadana i wiele kosztów badań już powinno wypaść z kosztorysu. Samo leczenie, takie zwyczajne, to jakieś dwa tysiące na miesiąc, rehabilitacja, którą powinnam mieć, to ok. dwóch, ale ja coraz lepiej sobie radzę, więc ta pozycja powinna być już coraz mniej ważna. Najgorzej jak pojawi się cystistat, dla regeneracji potem (przez te błędy lekarzy - 3 serie zostały zmarnowane), bo tu jedna dawka kosztuje 600 zł; no i te leki p/wirusowe, dzienny koszt to ok. 50 zł, jak wróci lewofloksacyna - oby nie! - to i ona; a jeszcze "osłona" astmatyczno-HIT-owa potrzebna, cobym się nie udusiła od tych leków - tu koszt zależy od aktualnego samopoczucia, to może być kilkadziesiąt, a może i kilkaset zł/m-c.
        Pomijam ceny lekarzy, bo i tak moi leczą mnie za darmo lub ćwierćdarmo. Chociaż raz na ileś wizyt wypada jednak zapłacić pełną stawkę :(. Ale znowu jak trzeba zmienić okulary, to koszt najtańszych szkieł to kilkaset złotych. Tak że różnie to z tym kosztem leczenia bywa.
        Ale najważniejsze, że jeśli znowu mi coś nie wyskoczy, to wszystkie wydatki są już celowane. Nawet jak robię coś, o czym wiem, że na 99% wyjdzie ujemnie, to robię, bo chcę się upewnić na sto, a nie jest to strzelanie na oślep.

        Tak że dziękuję raz jeszcze za inicjatywę i strasznie mi głupio, bo taka pomoc to ma być dla osób z gorszej sytuacji zawodowo-intelektualnej, nie dla mnie - okropnie mnie zawstydza konieczność, nawet doraźnego, skorzystania z takiej formy wsparcia...
        • tfu.tfu Re: Nomina się rumieni... 17.03.11, 16:33
          jak dają to bierz, jak biją uciekaj - taka mądrość ludowa, ale serio, nomino, czasem jest tak, że się stoi pod ścianą i wali łbem w tę ścianę. niech Ci nie będzie głupio ani niezręcznie, czasy teraz takie sobie, każda z nas pomoże jak umie i na miarę swoich możliwości.
          napisałam mejla :)
        • kasiadj07 Re: Nomina się rumieni... 17.03.11, 18:09
          > Tak że dziękuję raz jeszcze za inicjatywę i strasznie mi głupio, bo taka pomoc
          > to ma być dla osób z gorszej sytuacji zawodowo-intelektualnej, nie dla mnie - o
          > kropnie mnie zawstydza konieczność, nawet doraźnego, skorzystania z takiej form
          > y wsparcia...

          Nomino, możesz nasze wsparcie potraktować jako pożyczkę bez zbędnych formalności - jak staniesz na nogi, przekażesz komuś innemu w potrzebie konkretną sumę. Co Ty na to?
          :)
          • nomina Re: Nomina się rumieni... 17.03.11, 22:34
            Kasia, mały OT: Ty się nie bój o inwestycję! Pieniądze poszły na to, na co miały, się robi, jeno powoli (ale ja zakładałam kilka miesięcy, w końcu to nie napisanie książki, żeby poszło mi w cztery tygodnie :P), a jeśli ja miałabym nieco szybciej przespacerować się na drugi koniec tęczy, niż przyjdzie czas wypłat - to jesteście wszyscy z Inwestycji Bestsellerowej w masie spadkowej i współautor QPQ już zadeklarował, że Was porozlicza za mnie. Tak że tu śpij spokojnie. A książki jutro idą razem z umową :).
            • kasiadj07 Re: Nomina się rumieni... 18.03.11, 00:37
              > Kasia, mały OT: Ty się nie bój o inwestycję! Pieniądze poszły na to, na co miał
              > y, się robi, jeno powoli

              Nomino, spoko:) przez myśl mi nie przeszło, że mogłoby być inaczej.

              Nie chciałabym, żebyś mnie źle zrozumiała. Pisząc o tej pożyczce miałam na myśli zbiórkę, która nam się tu powoli organizuje. Pomyślałam, że takie potraktowanie sprawy pomogłoby Ci pozbyć się skrupułów. Doskonale Cię rozumiem, ja też bym się źle czuła przyjmując pieniądze od obcych ludzi. I wtedy świadomość, że to tylko pożyczka, że za jakiś czas przekażę dalej komuś innemu, przyniosłaby mi pewną ulgę. I nie napisałam tego, żeby Cię namawiać do jakichkolwiek deklaracji, myślę, że każda z osób tutaj, które zechcą Cię wspomóc, zrobią to absolutnie bezwarunkowo:) Zresztą przy Twoim zaangażowaniu w pomoc innym to i tak jestem przekonana że oddasz to co dobre z nawiązką:)
        • madzioreck Re: Nomina się rumieni... 18.03.11, 00:52
          > 0. i mody) plus moja płyta do książki (tak, tak, ja nie tylko HIT-em się intere
          > suję ;))

          Ooo, jaką płytę...? :)

          > Tak że dziękuję raz jeszcze za inicjatywę i strasznie mi głupio, bo taka pomoc
          > to ma być dla osób z gorszej sytuacji zawodowo-intelektualnej, nie dla mnie - o
          > kropnie mnie zawstydza konieczność, nawet doraźnego, skorzystania z takiej form
          > y wsparcia...

          Nomina, ja Ci nie będę pisać, że nie żartuj, i tak dalej, ale... czasem człowiek potrzebuje pomocy i nie ma co podchodzić tak, że tylko innym, a nie Tobie :) Lobbystki już wiele rzeczy zrobiły dla siebie wzajemnie bezinteresownie, najróżniejszych. Cieszę się, jeśli mogę pomóc, czy to materialnie czy jakoś inaczej, mnie nie ubędzie, a Tobie pomoże, więc jak któraś napisała - jak dają, to bierz, jak biją - zmiataj :)
    • kasiadj07 Re: Pomoc dla Nominy 17.03.11, 16:08
      Ja również chętnie się przyłączę, czy to w formie zrzutki, czy sprzedaży niepotrzebnych staników. Bardzo dobry pomysł.
      • kizombalover Re: Pomoc dla Nominy 17.03.11, 16:48
        Krótko mówiąc: czy wpłata na to samo konto, co na nowy system? :)
        • nomina Re: Pomoc dla Nominy 17.03.11, 22:36
          Oj, przeoczyłam Twój post - Kiz, to Ciebie ta sama uwaga co do Kasi, a dane dzisiejszej wysyłki wysłałam Ci dzisiaj mailem, sprawdź pocztę.

          Ale cokolwiek chcesz wpłacać, to nie, nie na to samo, tamto było firmowe. Chyba że mówisz o "cegiełkach"?
          • madzioreck Re: Pomoc dla Nominy 18.03.11, 00:55
            > Ale cokolwiek chcesz wpłacać, to nie, nie na to samo, tamto było firmowe. Chyba
            > że mówisz o "cegiełkach"?

            Trochę się gubię - czy mowa o tych zestawach książka-płyta? Bo ja chce coś takiego, gdzie zamówić i komu i ile płacić? A druga sprawa - cegiełka - gdzie cegiełkę wysłać? :) (pw)
          • kizombalover Konto 19.03.11, 18:53
            Droga Nomino, nic mi nie wiadomo (a żałuję) o cegiełkach.
            Miałam na myśli konto firmowe, ale jeśli nie chcesz, żebyśmy wpłacały na nie, to podaj, na jakie, proszę.
      • indigo-rose Re: Pomoc dla Nominy 17.03.11, 18:20
        Może ja po prostu ewentualny dochód z moich staników co to wiszą na giełdzie przeznaczę na cel zrzutki. Niby wiszą od dawna i nic, ale kto wie, może ktoś chętniej kupi wiedząc, że przy okazji trochę pomoże Nominie.
    • diuszesa Re: Pomoc dla Nominy 17.03.11, 17:13
      Powtórzę za tfu.tfu - jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj! :-)

      Konto w Aliorze działa? Jak nie, to napisz mi właściwy nr na mój gazetowy mail.

      PS A nie masz możliwości sprzedawania swoich książek poza umową z dystrybutorem, choćby Lobbystkom? Napisz mi też na gazetowy, proszę.
      • nomina Re: Pomoc dla Nominy 17.03.11, 22:54
        Tfu.tfu
    • madzioreck "Aukcje" - to jak robimy? 18.03.11, 00:57
      Bo z tego co widzę, żeby to zrobić z allegro, to masa formalności - może po prostu wstawiajmy tutaj swoje przedmioty? Kto, co i za ile? Można by zrobić tak, żeby chętne do wystawienia w ramach tej akcji swoich staników przekopiowały tu swoje oferty giełdowe? Do osobnego wątku albo do tego, jak myślicie?
      • agafka88 Re: "Aukcje" - to jak robimy? 18.03.11, 12:04
        Myślę, że każda może wkleić linka do swojej aukcji tu na stoffie, tylko najlepiej w nowym osobnym wątku, żeby nie trzeba było się przebijać przez inne posty. My będziemy ciachać nieaktualne aukcje, a właścicielka aukcji po jej zakończeniu przeleje kasę Nominie. Może tak być?
    • ja_joanna Wpłaty bezpośrednie (bez aukcji) 18.03.11, 09:21
      To ja mam drugie pytanie organizacyjne: gdzie możemy kierować wpłaty dla Ciebie, Nomino?

      Mam też sugestię, żebyś dała potem (i może w trakcie) znać, ile udało się uzbierać siłami Lobby, tak jak to było przy akcji Klonowej, myślę, że to działa bardzo motywująco na wszystkich.
    • diuszesa Re: Pomoc dla Nominy 18.03.11, 14:37
      A ja też się podpytam - o co chodzi z tą płytą? Bo zaczynam się robić zainteresowana :-)
      • nomina Re: Pomoc dla Nominy 19.03.11, 00:06
        Kochane, odpowiem jutro, bo dzisiaj wróciłam późno i już nie mam siły...
    • ko_kartka Re: Pomoc dla Nominy 19.03.11, 00:53
      Tak, tak, ja poproszę: nr konta, gdzie kupić książkę czy cokolwiek. Jak szybko trze, to szybko poproszę, bo jestem niezorientowana kompletnie. Aukcje kiedy trza robić, te charytatywne? Bo ja najwcześniej mogę w poniedziałek coś wystawić, ale nie wiem, Allegro, czy na giełdzie? Weźcie mi powiedzcie, jak Wy to robicie, noooo.
      • madzioreck Re: Pomoc dla Nominy 19.03.11, 16:12
        Jak masz coś do wystawienia, to możesz wpisać po prostu tutaj, założyłam wątek z aukcjami dla Nominy, a jeśli masz juz wystawione swoje oferty na allegro, giełdzie stanikowej czy bazarku, to możesz je po prostu tutaj podlinkować :)
    • heliamphora a czy byłybyście zainteresowane ciuchami? 19.03.11, 09:57
      Jutro powystawiam to i owo, głównie książki, ale może i parę ubrań też wrzucę :)
    • ja_joanna Nomino, podaj proszę numer konta 19.03.11, 17:26
      Nomino, pisałam kilka postów wcześniej, ale nie było odpowiedzi. Chciałabym Ci bezpośrednio coś dorzucić, ale potrzebuję numer konta, no i wszystkie forumki, które coś dla Ciebie sprzedadzą też. Nie wiem, czy byś chciała podawać jakoś publicznie numer, może być a maila: aqua@busenfreundinnen.net
      • elftherinii Re: Nomino, podaj proszę numer konta 19.03.11, 20:25
        Ja się podłącze - bo akurat kupiony został stanik, który wystawiłam w wątku z aukcjami. Jeśli będę miała numer konta to mogę zrobić przelew w poniedziałek:)
      • madzioreck Re: Nomino, podaj proszę numer konta 19.03.11, 21:06
        Ja też poproszę, na gazetowy :)
        • nomina Konto i płta 20.03.11, 00:06
          No, nie, no... no, nie...
          Moje konto:
          Karolina Sykulska
          Alior Bank
          25 2490 0005 0000 4000 7969 3530.

          Ja_joanno, to moja sława w taki smutny sposób przedostała się za granicę :(? Oj, chciałam raczej twórczością się rozsławiać, nie w taki sposób.

          A co do płyty. Parę miesięcy temu pytałam Was tutaj o uczelnię, którą w latach 30. mogłaby skończyć kobieta z zacięciem ekonomicznym. To było mi potrzebne do powieści pt. "Qui pro quo", komedii nawiązującej stylistyką do najlepszych przedwojennych filmów komediowych.

          Tutaj link, jeśli mogę:
          www.karolinasykulska.pl/zapowiedzi.html#Qui-pro-quo
          Ponieważ każda szanująca się komedia miała trzy piosenki:
          1. Liryczną (np. „Umówiłem się z nią na dziewiątą” – „Piętro wyżej”, „Nic o Tobie nie wiem” – „Włóczęgi”, „Tylko z Tobą i dla Ciebie” – „Pieśniarz Warszawy”, „Już nie zapomnisz mnie” – „Zapomniana melodia”).
          2. Skoczną, radosną (w analogicznej kolejności tytułów: „Dzisiaj ta, jutro ta”, „Tylko we Lwowie”, „Zrób to tak”, „Ach, jak przyjemnie”).
          3. Zaskakującą, przewrotną, dowcipną („Sex appeal”, „Dobranoc, oczka zmruż”, „Już taki jestem zimny drań”, „Panie Janie”),

          to i ja dopisałam swoje trzy i o ile pamiętam, zakładałam na ten temat wątek. Do tego miał być 3 obmyślone przeze mnie melodie (tzn. dwie obmyślone do końca i jedna na zasadzie, że chcę mieć coś w stylu). Ale nawiązałam współpracę z absolutnie genialnym muzykiem, z którym sześć utworów promocyjnych przerodziło nam się w pełnowymiarową płytę :). Na razie mamy 21 cz 23, każdy związany z innym wydarzeniem fabuły książki (i przyszłego filmu). Ale geniusz muzyka przejawił się w tym, że ilość przeszła w jakość i szykuje się wydarzenie muzyczne roku :D.

          Płyta będzie dodawana gratis do książki. Takie są plany.

          Płyta miała promować ten mój nowy system dystrybucji, ale przez te zdrowotne sprawy wszystko się przesunęło o dobre kilka miesięcy, więc na razie chyba mi pozostanie zrekrutować tysiąc konsultantek, które rozprowadzą - każda po 20 czy więcej egzemplarzy :).

          A już zupełnie poważnie - za kilka dni może będę mogła już podlinkować trochę zapowiedzi, takich jeszcze ciepłych, nie do końca oszlifowanych.

          Tyle że płyta i książka niegotowa i jeśli mam startować już, to potrzebuję min. 800 egz. mieć zamówionych,i to z zadatkiem, niestetyż.

          Natomiast cegiełki - to zestawy tych książek, które jeszcze mam (i które pochodzą jeszcze z poprzedniej nazwy firmy). Myślałam o takim zestawie "Bestseller" + "Personiusz" + kupon na 20% rabatu w Artlantydzie (a zdradzę, że nasza Biedroneczka dołączyła kolejne cuda, sama przymierzałam :)) - łącznie 50 zł (sama cena rynkowa B - 29,90, P - 33, więc chyba to niezły rabat?).
          Tu - jakby ktoś chciał zobaczyć, co to za książki:
          www.karolinasykulska.pl/strona-glowna.html#Bestseller
          Do tego każda osoba, która zechce rozprowadzać, ma prowizję w wysokości progowej, o jakiej pisałam wyżej. Czy to dobry pomysł?

          Najgorsze, że nie byłoby tej akcji, gdyby mnie dystrybucja nie "ukarała" olaniem sprzedaży za nieopłacenie półkowych haraczy. Wiecie, za półkę w Empiku - ok. 15.000 za dwa tygodnie, za wpis do ichniego katalogu - 50.000, opłacanie billboardów itd., bo się dystrybutorowi nie chce ruszyć czterech liter i sprzedawać towaru. A ja się zaparłam, powiedziałam - w życiu, nie będą moi czytelnicy płacili na każdej książce 5 zł za to, że jaśnie państwo postanowiło się nachapać dodatkowo. No i mam "karę" w postaci nierozprowadzenia i kłamania czytelnikom odnośnie dostępności oferty :/.
          • kizombalover :) 20.03.11, 15:08
            Jak dają.... a jak nie dają? :))

            demotywatory.pl/2778672/Jak-daja-to-bierz
            • nomina Re: :) 20.03.11, 15:49
              Widziałam, słodkie :).
              • aankaa Re: :) 20.03.11, 17:01
                Nomino - a gdzie / jak kupić cegiełki, o których piszesz wyżej ?. Czy zakup przez Twoją stronę też jest dla Ciebie korzystny ?
                • nomina Re: :) 20.03.11, 20:30
                  Aanko, mój skrypcik nie ma możliwości ustawienia takiej promocji, więc:
                  - albo musiałabyś zignorować podliczenie, pisać w uwagach Cegiełka, i ja bym przeliczała ręcznie w mailu,
                  - albo po prostu zgłoszenie przez mój mail,
                  - albo, skoro mam już swój wątek charytatywny, może zamówienia szłyby przez niego, np. z tytułem "cegiełka" i liczbą zestawów?

                  Ale pomyślałam, że skoro z przyczyn obiektywnych nowa forma dystrybucji się opóźnia, może nie będzie strasznym faux pas, jeśli reaktywuję projekt Konto Bestsellerowe? Osoba, która się zarejestrowała, przy zakupie Bestsellera mogła wybrać książkę gratis oraz dostawała swój numer ID w księgarni, który upoważniał ją do zakupów z rabatem u Partnerów (www.karolinasykulska.pl/rabaty-u-partnerow.html).

                  Może zamiast cegiełek po prostu włączyć na chwilę na nowo ten program? Wtedy będzie dla osoby korzystającej z tej formy opłacalne bardziej, a mój skrypt rozliczy takie zamówienie?

                  Czy to dobry pomysł?


                  Ja mam ciągle opory, bo nigdy nie wykorzystywałam choroby w pracy. Praca to praca, wydawnictwo, sprzedaż, nikogo nie obchodzi, że jakaś sierota po Hipokratesie myli narządy i choroby, a druga w administracji lekowej uznaje, że ci chorzy należą do rasy podludzi :/.
                  • aankaa Re: :) 20.03.11, 20:56
                    Nomino, te wszystkie konta/skrypty/itp to (nadal) dla mnie czarna magia. Cóż, napiszę wprost :)
                    kupiłabym wszystkie 5 pozycji, które masz na stronie. I w równie prostych, żołnierskich słowach odpowiedz - zamówienie mam składać poprzez Twoją stronę czy w wątku "aukcje" ?
                    • nomina Re: :) 21.03.11, 18:10
                      Aanko, wieczorem Ci napiszę dokładniej, ok?
                      • aankaa Re: :) 21.03.11, 20:18
                        czekam cierpliwie :)
                        • nomina Re: :) 22.03.11, 23:09
                          Wreszcie udało mi się włączyć:

                          www.karolinasykulska.pl/#Konto-Bestsellerowe-na-leczenie-Karoliny-Sykulskiej
                          Teraz ktoś, kto chce pomóc, może do zamówienia wybrać sobie gratisową książkę oraz, mając numer ID, otrzymuje rabaty u partnerów.

                          (Osoby, które korzystały z I edycji, mogą przejść na tę edycję bez żadnych formalności).

                          Czy teraz jest czytelniej :)?
          • ja_joanna Poszło :) 23.03.11, 01:47
            Cieszę się, że mogę pomóc.
            Lisio też się cieszy, że może się w ten sposób odwdzięczyć komuś na Lobby za całe wsparcie które dostał na jesieni od Was.
    • inez69 Tutaj wystawiamy przedmioty na aukcję i je licytuj 20.03.11, 19:35
      emy:
      forum.gazeta.pl/forum/w,86228,123382243,123382243,Aukcje_dla_Nominy_.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja