Krem mocno nawilżający

07.04.11, 14:18
Potrzebuję takowego na ratunek dla cery przesuszonej zimą. Nie powinien przy tym zatykać porów i być zbyt tłusty, bo mam cerę tłustą, ale musi nawilżać. Nie może to jednak być jeden z tych lekkich fluidzików do tłustych cer, które zachowują się jak woda z alkoholem (wysychają i już ich nie ma, a skóra znowu schnie na wiór). Macie jakieś naprawdę sprawdzone produkty?
    • mela1 Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 14:26

      www.cetaphil.pl/
      Nawilża, nie zatyka, nie ma alkoholu, jest lekki jak balsam. Też mam tłustą cerę, zdarza mi się ją przesuszyć i ten krem pomaga. Także po zabiegach, kwasach itp.
    • yaga7 Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 14:27
      Dla mnie hitem od dawna jest Chanel Hydramax:
      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=24649
      Jest jako krem, żel i serum. U mnie działają wszystkie.

      Kiedyś próbowałam tańszych nawilżaczy, ale nie działały i zawsze wracałam do niego wracałam. Jest to chyba jedyny produkt z pielęgnacji twarzy, któremu jestem wierna od lat.
    • arwena-g Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 14:30
      Ja namiętnie używam Ziaji Calma HLC nawilżającego. Bez parafiny i innych zapychaczy, bardzo dobrze nawilża. A mam cerę bardzo tłustą ( ale często przesuszoną) ze skłonnością do zapychania. Krem jest gęsty, bardzo dobrze się wchłania i ja bardzo lubię jego jakby budyniowy zapach. Dla mnie naprawdę hit za grosze. Jestem w trakcie chyba już 10-go słoiczka. Jest jeszcze z tej serii krem biolipidowy - bardziej treściwy, ale ten ma już parafinę.
      • yaga7 Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 14:47
        Ziaję ostatnio odkrywam, więc jak nie zapomnę, przetestuję. A zapach budyniowy brzmi super.
      • marciasek Re: Krem mocno nawilżający 08.04.11, 10:55
        to ten?
        www.ziaja.com/offer/kosmetyki_1/twarz/kremy_2,prod:krem_nawilzajacy_1.html
        • arwena-g Re: Krem mocno nawilżający 08.04.11, 11:03
          Hm, wygląda na ten, ale ja mam jeszcze w takim opakowaniu: Tekst linka Mam nadzieję, że przy zmianie opakowania nie zmienili składu. Muszę się dobrze przyjrzeć temu nowemu i ewentualnie kupić zapas tego starego, bo jest na pewno dostępny w sklepach (dopiero co kupowałam)
          ---
          78/100 => 32FF
    • kis-moho Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 14:31
      Moim hitem na sucha skore (kupuje w ilosciach hurtowych) jest najzwyklejszy krem oliwkowy Ziaji - z tym ze on jest raczej z tych tlustszych. Widzialam go tez w sklepie w wersji "lekkiej", ale nie testowalam. Ten krem zawiera parafine, wiec jezeli jestes z tych, ktorym to szkodzi lub przeszkadza, to oczywiscie nie polecam.
      Z mniej tlustych a nawilzajacych (i bez parafiny) dobra jest seria migdalowa weledy - maja dwa rozne kremy, jeden lzejszy, jeden nieco bardziej tlusty. Oba sprawdzaja sie u mnie fantastycznie, tez w rejonach, w ktorych mam nieco bardziej tlusta cere (czyli czolo i nos).
      • arwena-g Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 14:56
        Oliwkowego też używam namiętnie, ale nie na twarz - jest za tłusty. Ale za to doskonały pod oczy, na usta i na dłonie. I na szorstkie łokcie i kolana.
        • kis-moho Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 15:05
          Tak tez myslalam, ze nie wszystkim bedzie odpowiadal jako krem do twarzy, bo faktycznie moze byc zbyt tlusty. Nie wiem, jak wyglada lekka wersja tego kremu? Strasznie zaluje, ze ten krem sprzedaja tylko w takich malutkich opakowaniach, lekka wersja ma chyba opakowanie "rodzinne", to byloby cos dla mnie :o)
          • arwena-g Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 15:10
            Lekką wersję też mam, jest lekka, dobrze się wchłania, faktycznie jest w dużym opakowaniu. Czasem używam jej do ciała, na szyję i dekolt. Do twarzy używa moja mama. Mnie niestety zapycha. Ja nie toleruję parafiny, niestety.
            • kasica_k Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 17:23
              Ja też parafiny nie znoszę, użyłam kiedyś peelingu do ciała z parafiną - tragedia, czułam się po nim jak pokryta warstwą jakiegoś kleju albo owinięta w folię spożywczą :)
              • ananke666 Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 18:41
                Miałam kilka podejść do Ziaji i jak dotąd, same niewypały, co jeden, to gorszy.
                Z jednym wyjątkiem. Od dobrych piętnastu lat kupuję płyn do higieny intymnej, ten najzwyklejszy. Skoki w boki zaliczałam oczywiście wielokrotnie i zawsze kończyły się kursem z podkulonym ogonem w stronę półki z niebieskimi butelkami.
    • kizombalover Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 14:54
      A musi być krem?
      Osobiście mam cerę z problemami wypryskowymi, a jednocześnie mocno przesuszającą się. Dodatkowo jestem teraz na Izoteku (lek z rodzaju retinoidów, bardzo mocno wysuszający), i na mnie doskonale działa żel hialuronowy z Biochemii Urody oraz serum nawilżające (mają różne). Teraz sobie zmajstrowałam krem rozjaśniający, i też będę testować.
      • kasica_k Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 15:08
        Nie, nie musi być krem, choć większość żeli czy fluidów, z którymi miałam do czynienia, nawilżała owszem, dobrze, ale na krótko. Ale z BU jeszcze niczego nie wypróbowałam.

        Do tego lubię, żeby ładnie pachniało, miało wygodne opakowanie i chyba mi się nie chce bawić w samodzielne mieszanie :)
        • kizombalover Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 16:25
          Własnoręczne mieszanie w większości przypadków ogranicza się do połączenia dwóch-trzech składników i pomerdania bagietką 3 minuty. Tylko krem wymagał w sumie około 15 minut (i doby na "dojrzewanie").
          Pięknie pachnie serum 3XRose, miód i róże aaach!
    • jul-kaa Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 15:08
      Mój mąż kupił kiedyś na allegro żel aloesowy. Dziwne toto, ale fajnie robi - mam wrażliwą skórę, wiele kosmetyków jej szkodzi, a to nawilża w moim odczuciu dogłębnie.
      • arwena-g Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 15:14
        Kiedyś trafiłam w Rossmanie na żel aloesowy z Palomy. Zapobiegliwie kupiłam trzy opakowania. I dobrze , bo podobno go wycofali. Jest świetny na podrażnienia, schodzące skórki, swędzącą skórę, nawet na ugryzienia owadów. Dobrze nawilża, tylko trochę się lepi.
        • myff Re: Krem mocno nawilżający 12.05.11, 19:51
          Ja używałam z powodzeniem, uwaga! Kremu dla niemowląt konkretnie NIVEA BABY krem pielęgnacyjny. Występuje w dość dużym opakowaniu, świetnie się wchłania, nie zostawia tłustego filmu, tylko zapach taki jakby...hmmm...ja go nie lubię, kojarzy mi się z czymś aseptycznym:D ale pachnie delikatnie.
          Drugi krem mocno nawilżający z dużych to krem Dax cosmetics czekoladowy. Pachnie obłędnie- dlatego musiałam zrezygnować bo dzieciak zawsze jakoś wyniuchał i chciał jeść. Super się wchłania, nawilża i rzeczywiście trochę poprawia koloryt. W dużym opakowaniu coś koło 200ml.
          Trzeci Design your style ja stosowałam do cery suchej, ale jest też do tłustej. Śliczny zapach, super konsystencja i nawet nawilża, ale nie wiem jak zadziała na przesuszoną cerę.

          We wszystkich trzech przypadkach nie mam pojęcia jak z parafiną, mają ją w składzie czy nie.
    • pierwszalitera Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 16:53
      Dla cery, która nie jest jednoznacznie sucha, czyli znosząca tłuszcz w każdej postaci, albo tłusto-młoda, czyli tolerująca tylko lekkie żele i fluidy, bardzo trudno o krem o idealnej proporcji tłuszczu i wody. Do tego cera dojrzała zmienia często swoje potrzeby, jednego dnia się przetłuszcza, a następnego potrafi się przesuszać i potrzebować więcej pielęgnacji. Najlepszym wyjściem, które stosuję też sama, jest sprawienie sobie kremu, który występuje w różnych kategoriach ciężkości. Krem migdałowy Weledy w wersji dla cery suchej i dla cery mieszanej, zaproponowany przez kis-moho, jest taką możliwością. Tu nie można w zasadzie popełnić żadnego błędu. Krem jest ekologiczny, bez parafiny, z małą ilością składników, dla cery wrażliwej, kojący. Zaczęłabym od tego dla cery suchej, bo przetłuszczanie się cery dojrzałej może być związane z nieodpowiednią pielęgnacją i paradoksalnie potrzebą wiekszej ilości tłuszczu w kremie. Sama tak miałam. Przy cerzy mieszanej w kierunku tłustej, używałam lekkich fluidów i kiedyś stały się one niewystarczające. Bardzo bałam się jednak tłustych, ciężkich kremów, bo skóra reagowała na nie dramatycznie. W efekcie miałam jednocześnie i pryszcze i przesuszone miejsca. Sama wilgoć nic nie daje, jak nie ma warstewki zabezpieczającego przed wysychaniem tłuszczu. Skóra zaczęła tracić równowagę. Teraz używam kremów serii Dzika Róża Weledy i jest o wiele lepiej. Ich krem na dzień pomimo, że dla cery suchej, jest bardzo lekki. Nawilżający, nieobciążający i znakomity pod makijaż. Wieczorem stosuję krem na noc, znacznie tłustszy, ale kojący i dobrze nawilżający. Zimą był znakomity, teraz staje się czasem trochę za ciężki, więc mieszam go sobie w dłoniach z kremem na dzień i uzyskuję w zależności od potrzeb idealną mieszankę. Gdyby więc ten migdałowy był za tłusty, to dokupiłabym ten lżejszy i mieszała sobie oba według uznania, pory dnia i aktualnych potrzeb. Nawet gdyby ten lżejszy okazał się wystarczający, to ten tłustszy można zużyć jak kremu pod oczy, bo świetnie się do tego celu nadaje. Jedyny szkopuł, krem migdałowy nie jest perfumowany, ale to może być nawet zaletą.
      • teresa104 Dzika róża Veledy 07.04.11, 17:40
        To może i ja powiem parę słów o kremie, albowiem go posiadam.

        Otóż na mojej fizys Dzika Róża Veledy robi wojnę światową. Mam cerę mieszaną. Po zastosowaniu Róży sucha część twarzy robi się jeszcze bardziej sucha (do stadium czerwonych, pałających, uwrażliwonych na słońce placków), tłuste obszary zaś, jako odporne, nic sobie nie robią, trochę bardziej się błyszczą tylko.
        Krem pod oczy z tej serii zasycha wokół oczu jak stearyna i zwałkowuje się po krótkim czasie. Po zwałkowaniu zostawia czerwone place wszędzie tam, gdzie był krem.

        Dzika Róża dla mnie nadaje się na pięty. Bardzo chciałam go polubić, ładnie pachnie, składniki ma proste, ale zdecydowanie nie jest to mój krem. Dałam mu dwie szanse, zimą i teraz, i obie skończyły się leczeniem.
        • kis-moho Re: Dzika róża Veledy 07.04.11, 19:47
          Ja pisalam o kremie migdalowym, nie dzikiej rozy (tej serii nie testowalam). Ale fakt, nigdy nie mozna przewidziec, czy sie nie zareaguje na dany krem tak jak ty. Mi to sie zdarza czesto, i od jakiegos czasu stosuje bardzo skuteczna strategie: pisze do firm z pytaniem, czy nie wysla mi probki kremu (chyba, ze taka probke moge dostac w sklepie, ale to nie zawsze jest mozliwe). Jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby ktoras odmowila. W ten sposob zdecydowalam sie na ten migdalowy krem weledy, a zrezygnowalam z ich kremu do ciala (dla mnie koszmar...).
        • pierwszalitera Re: Dzika róża Veledy 07.04.11, 23:20
          teresa104 napisała:

          > To może i ja powiem parę słów o kremie, albowiem go posiadam.

          Nie napisałaś jednak, który posiadasz, a to jest zasadnicza różnica. Krem dzika róża występuje bowiem jako lekki fluid dla cery mieszanej (i u Weledy rozumie się przez to cerą tłustą) oraz dwa kremy dla cery suchej, jeden na dzień i jeden na noc. Piszesz, że masz cerą mieszaną, ale to jest pojęcie bardzo ogólne i możliwe, że żaden z tych kremów nie ma odpowiedniej dla ciebie proporcji tłuszczu i wody, albo stosujesz ten dla ciebie za lekki. A skoro masz do tego czerwone plamy, to pewnie reagujesz alergicznie na któryś ze składników, takie rzeczy zdarzają się też przy kosmetykach ekologicznych. Być może są eteryczne olejki z róży, może to wyciągi roślinne (rozchodnik, skrzyp, mirra), a może wosk pszczeli. Mnie się plamy od Dzikiej Róży dla cery suchej (dla mieszanej nie próbowałam) nie robią, a cerą mam wrażliwą.
          • teresa104 Nawilżający. 08.04.11, 08:39
            Ma to znaczenie dla opisu, dla mnie żadnego. Moja sucha skóra nie jest tak sucha, żeby nawet niczym nie posmarowana zaczynała chorować. Ewidentnie ten krem mi szkodzi ze względu na swój skład, a nie ze względu na niedostatek działania nawilżającego, natłuszczającego. Od lat nie miałam takiego parcha. Od dziesięcioleci.
            • pierwszalitera Re: Nawilżający. 08.04.11, 13:18
              teresa104 napisała:

              Ewidentnie ten krem mi
              > szkodzi ze względu na swój skład, a nie ze względu na niedostatek działania na
              > wilżającego, natłuszczającego. Od lat nie miałam takiego parcha. Od dziesięciol
              > eci.

              No to się nie lubicie z tym kremem. Jak już napisałam reagujesz najprawdopodobniej alergicznie na coś w składzie. Ale to świadczy tylko i wyłącznie o twojej niekompatybilności z tym kremem. Weleda nie robi śmieciowych kosmetyków. To renomowana marka ekologiczna. Posiada certyfikat BDIH, niemieckiej organizacji kontrolnej, która od lat ustala standardy wysokowartościowych kosmetyków ekologicznych. W Europie chyba tylko jeszcze Francuzi posiadają wytyczne dla kosmetyków naturalnych jako certyfikat ÉCOCERT. Certyfikat BDIH posiada 150 międzynarodowych marek i jest on uznawany na całym świecie. Nikt nie jest zmuszony starać się o ten dobrowolny cerytyfikat, by sprzedawać swoje kosmetyki jako ekologiczne, ale jeżeli go posiada, to można być pewnym, że firma zrezygnowała z wszelkich syntetycznych farb i zapachów, parafiny, silikonów i wszelkich produktów na bazie ropy naftowej. Niedozwolone są przy tym składniki z martwych zwierząt, a 95% wszystkich produktów roślinnych (oprócz wody i składników mineralnych) musi pochodzić z biologiczno-dynamicznej uprawy. Weleda angażuje się do tego socjalnie i prowadzi fair trade. Jej kosmetyki są też regularnie testowane przez niezależne organizacje konsumenckie w Niemczech i wyniki przedstawiane są w renomowanym czasopiśmie ÖKOTEST, na którym orientują się miliony ludzi. W tym czasopiśmie eksperci testują też konwencjonalne kosmetyki i niejedna marka zrezygnowała po publikacji z negatywną oceną z formaliny, albo innego rakotwórczego składnika, to coś w rodzaju ekologicznego Lobby. Oceny Weledy wypadają zawsze z notą "bardzo dobry", "dobry", albo "warty kupienia". Krem na dzień Dzika Róża otrzymał ocenę "bardzo dobrą" już w wydaniu czerwcowym ÖKOTEST w roku 2002 i ponownie w roku 2005 (roczne wydanie specjalne ÖKOTEST Kosmetik ). Parcha spodziewałabym się więc zdecydowanie od czegoś innego. ;-)
              A dla alergików ma Weleda krem migdałowy. Jak po nim wyjdzie ci parch, to zwrócę ci pieniądze za zakup. ;-)
              • kasica_k Re: Nawilżający. 08.04.11, 13:30
                pierwszalitera napisała:

                > A dla alergików ma Weleda krem migdałowy.

                Szkoda, bo jestem uczulona na migdały :D
                • pierwszalitera Re: Nawilżający. 08.04.11, 13:52
                  kasica_k napisała:


                  > Szkoda, bo jestem uczulona na migdały :D
                  >

                  To w takim razie uważałabym z olejkami, bo w wielu jest olejek migdałowy (uważany zresztą za hypoalergiczny). W oleju Dr. Hauschka też:

                  Ingredients: Anthyllis Vulneraria Extract, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Arachis Hypogaea Oil, Daucus Carota Extract, Hypericum Perforatum Extract, Triticum Vulgare Germ Oil, Calendula Officinalis Extract, Melia Azadirachta Leaf Extract, Simmondsia Chinensis Oil, Parfum, Citral*, Limonene*, Linalool*, Citronellol*, Geraniol*, Farnesol*, Benzyl Benzoate*, Benzyl Salicylate*, Eugenol*, Theobroma Cacao Butter.
                • kis-moho Re: Nawilżający. 08.04.11, 13:56
                  Oj, to kiepska sprawa, bo olejek migdalowy jest w bardzo wielu kosmetykach dla suchej skory, szczegolnie tych bez parafiny. Ale pisalas, ze parafina tez ci szkodzi... Moze faktycznie jakies olejki o prostym skladzie?
              • teresa104 Naprawdę doceniam:) 08.04.11, 16:09
                Poza tym, wiesz, o pięty też trzeba dbać.
              • mszn Re: Nawilżający. 17.05.11, 14:23
                Hmm, a czerwony rumien i parchy po dwoch uzyciach migdalowego? ;)
                Bylam bardzo niepocieszona, ze krem o najkrotszej liscie skladnikow, jaka kiedykolwiek na kremie widzialam (mialam ten najlzejszy sensitiv), robi mi masakre na twarzy. Udalo mi sie zlokalizowac winowajce - lactic acid na koncu skladu - nie wiem, jakim cudem wpakowali taki kwas do kremu dla bardzo wrazliwej skory.
                Bede jeszcze testowac Welede, bo ich pomysl na kremy bardzo mi sie podoba. Poki co trzymam sie Rossmannowskiej Isany z mocznikiem, brak parchow za 6 zlotych.
                • pierwszalitera Re: Nawilżający. 17.05.11, 14:48
                  mszn napisała:

                  Udalo mi sie zlokalizowac winowajce - lactic acid na koncu skladu - n
                  > ie wiem, jakim cudem wpakowali taki kwas do kremu dla bardzo wrazliwej skory.

                  Jeżeli na końcu listy, to ilości tego składnika są minimalne i na pewno nie chodzi o krem z kwasem, a ten składnik podnosi tylko nieco ph kremu i służy jako naturalny konserwant. Jak posmarujesz sobie twarz jogurtem, to też masz parchy? Ja typuję raczej na uczulenie na wosk pszczeli, który znajduje się w kremie. Ludzie z alergią na pszczoły reagują często także na wosk i inne produkty pszczele, takie jak propolis. Taka alergia może pojawiać się też nagle, nawet jak kiedyś się jej nie miało.
                • kis-moho Re: Nawilżający. 17.05.11, 19:12
                  On jest na samym koncu listy, to nie jest krem z kwasami.
                  Ciekawe, ze kremy weledy, ktore maja niewiele skladnikow, tak czesto powoduja problemy - jestes juz chyba trzecia w tym watku. Wydaje mi sie, ze to jest problem z tzw. naturalnymi kosmetykami, ktore czesto moga wlasnie uczulac. Taki wyciag z x czy olejek z y nie jest tak chemicznie zdefiniowany, jak tzw. "nienaturalne" skladniki, i moze sie faktycznie okazac, ze kolejna tubka kremu nagle uczula.
                  Co nie zmienia faktu, ze ja bardzo lubie krem migdalowy :o)
    • arwena-g Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 20:23
      Jeszcze przypomniał mi się jeden krem - do mojej tłustej, przesuszonej skóry był świetny (ale przegrywa a Ziają w kwestii ceny ;) : Bioderma Hydrabio Legere(lekki) lub Riche ( cięższy, do suchej cery). Naprawdę warty spróbowania - tu warto popytać w aptekach o próbki lub napisać maila do Biodermy - powinni przysłać.
    • lasillaamarilla Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 20:29
      Ja też mam skórę przesuszoną nieco po zimie. Od dłuższego już czasu używam kosmetyków BU lub ZSK, mydełek do twarzy Alepii i unikam wszystkiego co ma w składzie PEG, mineral oil, parabeny itd. Mam wrażliwą cerę i po przejściu na niedrogeryjne kosmetyki zauważyłam dużą poprawę w jej stanie Ostatnim moim odkryciem jest wspominany już gdzieś na forum krem z Rossmanowej bio serii Alterra - krem na dzień aloes do skóry suchej i wrażliwej. Przeczytałam skład w sklepie i jest jak najbardziej bio, poza tym kosztował aż 10 zł, więc zaryzykowałam ;) Jak na razie, a stosuję go tydzień, jestem bardzo zadowolona. Jest dość lekki w konsystencji, szybko się wchłania, pozostawia na skórze taki jakby film ochronny, który może na początku wydawać się nieco dziwny. Bałam się, że twarz będzie mi się szybciej błyszczeć , ale okazało się że ta warstewka ochronna dobrze trzyma makijaż mineralny a twarz mniej mi się przetłuszcza niż przy wcześniej używanym kremie. Nawilża bardzo dobrze, co widać zwłaszcza po aplikacji podkładu mineralnego ( wcześniej podkreślał przesuszone miejsca ). Na razie nie ma zbyt dużego wyboru, przynajmniej w moim najbliższym Rossmanie, ale widziałam jeszcze krem do cery dojrzałej i krem do cery mieszanej. Myślę, że przy takiej cenie warto spróbować , może twojej cerze też będzie odpowiadał ;)
    • madzi1 Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 21:27
      Ja uwielbiam ten:
      www.loccitane.pl/silnie-nawilżający-krem-do-twarzy-masło-shea,36,2,3562,45092.htm
      Z tym, że on ma konsystencję dosyć gęstą, nawilża super. Ale ja używam go tylko na noc, na dzień byłby za ciężki. Chociaż jak mnie kiedyś porządnie na twarzy wysuszyło to i w dzień się nim smarowałam, tylko świecił się mocno ;)
      Tylko nie wiem co on tam ma w składzie oprócz masla shea bo na słoiczku nie ma napisane, a opakowanie papierowe wyrzuciłam. Faktem jest, że mnie nie zapycha i nie powoduje wysypu krost, a mam cerę raczej skłonną do wyprysków.
    • kasiamat00 Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 22:57
      U mnie po przesuszeniu sobie skóry kwasami sprawdzał się Effaclar H (wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=20923 ), to jest krem nawilżający dla cery trądzikowej przesuszonej leczeniem dermatologicznym. Bardzo mocno nawilżający (m.in. z masłem shea nie na ostatniej pozycji w składzie), mało zapychający, bo tworzony jako część serii dla trądzikowców.
      • nientepaura Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 23:17
        przyłączę się do frakcji zachwalającej ziaję, z tym że polecę krem masło kakaowe - lżejszy niż oliwka, choć paradoksalnie oliwka jest the best, mimo, że to tłusty krem, a cera może i przesuszona, ale mieszana;)
        a calma hlc mi akurat średnio dobrze robi - zostaję przy oliwce i kakao;)
    • amoureuse Re: Krem mocno nawilżający 07.04.11, 23:45
      Ja tradycyjnie polecam Oligoocean z Femi, naprawdę uratował mi skórę po zimie (a z tego, co piszesz, mamy podobne problemy), nie musisz się bać parafin i innych, bo to firma ekologiczna :)
      • kasica_k Re: Krem mocno nawilżający 08.04.11, 00:51
        Taki?
        mydlarnia-hebe.pl/sklep/product_info.php/cPath/112_124/products_id/221?topSsid=06b0b1af4f0d6
        • amoureuse Re: Krem mocno nawilżający 08.04.11, 12:09
          Dokładnie taki :)
          • kasica_k Femi 08.04.11, 13:12
            Dzięki. Oglądam sobie produkty tej firmy, rzeczywiście tych wszystkich parabenów nie mają, wyglądają fajnie. Ale ceny są wcale niemałe - zaskakują mnie takie ceny u mało znanego "niszowego" producenta (np. ok. 200 zł - choć ten krem akurat kosztuje ok. 60 zł). Chyba trochę taniej jest na ich stronie firmowej: www.femi.pl/

            Ktoś jeszcze korzystał z produktów Femi?
            • amoureuse Re: Femi 08.04.11, 18:15
              Niestety, ostatnio mocno podnieśli ceny ze względu na zmianę składników (coś okazało się niewystarczająco ekologiczne). Pisałam już kiedyś o ich próbkach: są spore (ok 5 ml w zakręcanym pudełeczku), więc jeśli masz zaprzyjaźniony zakład kosmetyczny, możesz poprosić o próbki i nie kupować w ciemno :)
    • kasica_k A może olejek 08.04.11, 03:08
      np. Dr. Hauschka:
      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=8906&next=1
      Miała go któraś z Was?

      Kiedyś miałam jakiś olejek i robił mi świetnie, ale teraz za nic nie mogę sobie przypomnieć, co to było. Nawilżało skutecznie, nie zatykając porów, łagodziło podrażnienia.
      • a_gneskka Re: A może olejek 08.04.11, 03:43

        > Kiedyś miałam jakiś olejek i robił mi świetnie, ale teraz za nic nie mogę sobie
        > przypomnieć, co to było. Nawilżało skutecznie, nie zatykając porów, łagodziło
        > podrażnienia.

        Jojoba? bo u mnie tak działa, i ma tę dodatkową zaletę, że nie wymaga przechowywania w lodówce.
      • ciociazlarada Polecam jak najbardziej olejek 08.04.11, 13:37
        Mam tłustą-mieszaną cerę i stosowanie 100% olejku w olejku doskonale jej robi - nie świecę się (co zdarza mi się po 99,9% kremów nawilżających), skóra jest gładka i nawilżona.
        Polecam olejki z żurawiny, pestek truskawek i pestek grejpfruta (ten ostatni jest też świetnym kosmetykiem antycellulitowym) - te trzy które wymieniłam są bardzo lekkie. Jojoba, pestki dyni i słodki migdał są bardziej tłuste, pierwszy i trzeci mnie osobiście potwornie zapycha.
        Wystarczy rano wmasować w twarz - skóra cały dzień jest nawilżona i nie ma tendencji do przetłuszczania się.
        • teresa104 Ciotko, kupiłam olejek truskawkowy 19.05.11, 09:13
          i robię eksperyment in ryjo. Wieczorem posmarowałam, rano nie mam wysypki. To już coś. Skóra bardzo zadowolona.
          Przy okazji kupiłam też olej konopny i jojoba, ale testować muszę po kolei, żeby wiedzieć, od czego zrobi mi się parch.
          Tak czy siak dziękuję za inspirację.
      • pierwszalitera Re: A może olejek 08.04.11, 13:46
        kasica_k napisała:

        > np. Dr. Hauschka:
        >
        rel="nofollow">wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=8906&next=1
        > Miała go któraś z Was?

        Próbowałam w sklepie na rękę, ale forma olejku na moją cerę wydawała mi się trochę egzotyczna, a cena nie była aż tak niska, by zrobić eksperyment. Wybrałam wtedy więc krem różany Dr. Hauschka wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=10257&next=1
        To ich najbardziej znany kosmetyk i podobno używała go nawet Madonna. Był bardzo dobry, ale 17 euro za 30ml było mi na dłużej trochę drogo. Od pewnego czasu mają lżejszą, nawilżającą wersję tego kremu (Rosencreme leicht). Zastanawiają mnie jednak komentarze na Wizażu. Jak widać, jeden i ten sam produkt może wywołać u różnych ludzi zupełnie sprzeczne reakcje, więc subiektywne oceny pewnie na nic się nie zdają. ;-)
      • izas55 Re: A może olejek 08.04.11, 17:08
        A może spróbuj olejków z Biochemii Urody lub Mazideł.
        Dużo tańsze a efekt co najmniej tak samo dobry. Poza tym dobrym patentem jest dodawanie kropli olejku do kremu. Wtedy taka mieszanka szybciej się wchłania.
        • ciociazlarada Re: A może olejek 08.04.11, 17:44
          Izas55, nie każdemu to służy. Nie wiem czemu, ale po dodaniu odrobiny olejku do lekkiego kremu (np. Humektan) świecę się jak latarnia, choć faktycznie wchłania się dobrze. Natomiast sam olejek, choć wymaga chwili masażu, znika i nie powoduje świecenia, a skóra jest tak samo miękka i nawilżona jak po kremie.
          • izas55 Re: A może olejek 08.04.11, 20:39
            No widzisz, znowu to co robi jednemu dobrze to drugiemu wcale nie ;-)
      • zawsze_zielona Re: A może olejek 12.05.11, 18:57
        Dolaczam do fanek olejku. Dzieki ciociazlarada zaczelam uzywac olejku z pestek truskawek zamiast kremu do twarzy i jestem po prostu zachwycona. Skora jest nawilzona, nie swieci sie, po prostu ideal. Do tego uzywam olejku z pestek grejfruta zamiast balsamu do ciala i mam idealnie gladka i nawilzona skore na calym ciele. Polecam:)
    • 3_asiunia Cetaphil... 08.04.11, 11:17
      z apteki, najlepiej wersja DA, ewentualnie fizjogel, też z apteki. Nie podrażniają, super nawilżają. Wskazywane przez dermatologów nawet przy terapoii retinoidami, która naprawdę bardzo przesusza. Cetaphil IMHO ma lepsza konsystencję i lepiej się wchłania. Cena b. przystępna, ok 30zl.
    • ja_joanna Re: Krem mocno nawilżający 09.04.11, 03:29
      Rewelacyjnie nawilżające są kremy z mocznikiem (urea), który wiąże wilgoć w skórze.
      Mocznik ten jest syntetycznie uzyskiwany, także bez obaw. ;-)
    • kasica_k Pomogło 20.04.11, 14:29
      W życiu bym nie uwierzyła - pomogły mi trzy dni smarowania się na dzień i na noc zwykłym kremem "Intensive-Cream" Dove, koszmarnie tłustym i tępym w nakładaniu, takim, który do tej pory nadawał się wg mnie wyłącznie na wysuszone łokcie. I ma na drugim miejscu w składzie parafinum liquidum (!) oraz wszystkie możliwe evil parabeny. Cóż. Nie wiem, czy to jest metoda do dłuższego stosowania, nie jest jeszcze idealnie, ale poprawa stanu skóry jest widoczna. Najciekawsze, że twarz mi się po nim świeci wcale nie gorzej niż po kremach nawiżających...
      • kis-moho Re: Pomogło 20.04.11, 15:05
        To sie bardzo ciesze! Ja uzywam podobnego kremu (wspomniana chyba w tym watku oliwkowa ziaja) i jestem bardzo zadowolona. A troche sie do tej pory czulam jak dziwadlo, bo wszyscy dookola narzekaja na te skladniki...
      • pierwszalitera Re: Pomogło 20.04.11, 15:36
        kasica_k napisała:

        > W życiu bym nie uwierzyła - pomogły mi trzy dni smarowania się na dzień i na no
        > c zwykłym kremem "Intensive-Cream" Dove, koszmarnie tłustym i tępym w nakładani
        > u, takim, który do tej pory nadawał się wg mnie wyłącznie na wysuszone łokcie.

        Z tego wynika, że powinnaś zrewidować swoje zdanie, na temat rodzaju własnej cery. ;-) Najwidoczniej wcale nie jest tłusta, tylko reagowała przetłuszczaniem na zbyt lekką pielęgnację, walcząc w ten sposób z utratą wody. Pamiętam, że przechodziłam to samo, gdzieś w okolicach 35 lat. Całe życie walczyłam z skonnością do wyprysków, przetłuszczania itp, unikałam ciężkich kremów, a tu nagłe pogorszenie stanu cery zmusiło mnie do szukania nowych wyjść i ze zdziwieniem stwierdziłam, że mój pierwszy krem z etykietą "dla cery suchej" sprawdza się o niebo lepiej od lekkich fluidów. Nawet pory stały się delikatniejsze.
    • pinupgirl_dg Re: Krem mocno nawilżający 20.04.11, 18:59
      Ja używam w tej chwili kremu 4 pory roku z tej serii:

      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=28804&next=1
      Mam nadzień i na noc i moja skóra bardzo dobrze go znosi, o dziwo. Żadnych niespodzianek ani przesuszonych miejsc. Ten na noc bardziej mi służył zimą, teraz chętniej smaruję się tym na dzień, ale oba są fajne. Niestety, wyrzuciłam opakowanie i nie mogę podać składu :(. Moja mama ma wersję 40+ z soją (chyba), jej nie służy, ale być może jest zbyt ciężki dla jej mieszanej cery.

      Kiedyś bardzo lubiłam też Garnier z łopianem:

      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=978&next=1
    • ko_kartka Re: Krem mocno nawilżający 17.05.11, 13:53
      Jak dla cery mieszanej by kto jeszcze szukał, to ja zawsze wracam od kremów aptecznych do Dax'a matującego. O tutaj:

      alejka.pl/dax-cosmetics-dax-perfecta-cera-mieszana-dotleniajacy-krem-matujacy-i-zwezajacy-pory-z-energia-q10.html
      I matuje i nawilża - jedyny znany mi krem, który robi te dwie rzeczy naraz.
      • kaga9 Re: Krem mocno nawilżający 17.05.11, 14:12
        Pamiętam, że też go kiedyś chwaliłam, ale moja cera wytrzymała chyba tylko jedno czy dwa opakowania. Potem zaczęła się koszmarnie ściągać.
        • ko_kartka Re: Krem mocno nawilżający 18.05.11, 01:00
          Przyznam, iż jestem dosyć wierna zasadzie, iż należy zmieniać krem po miesiącu używania, żeby cera odzwyczaiła się/odpoczęła, a że opakowanie trwa u mnie właśnie miesiąc (nie rozróżniam kremów na dzień i noc), to i nie stosowałam tego kremu dłużej niż miesiąc na raz - może w tym tkwi tajemnica jego powodzenia. Chociaż u mnie brak nawilżenia w kremie objawia się najdalej po 3 dniach, dalej szajsu nie testuję.
          • normalna_ja Re: Krem mocno nawilżający 18.05.11, 10:02
            Gdyby ktoś jeszcze potrzebował, to z całego serca polecam Cicalfate od Avene. Smaruję się nim na dzień i na noc od ok. 3 tygodni i w końcu buzia powraca do normalności - nie ma czerwonych plam, nie jest przesuszona, ma ładny koloryt, jedyny minus w moim odczuciu to świecąca się cera, ale byłam w stanie to przeboleć, byle tylko ją wyleczyć - opinie z Wizażu tu: wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=11102

            Teraz szukam czegoś nawilżającego do cery wrażliwej, bo Cicalfate jest dość ciężki, a lato nadchodzi :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja