dlugo utrzymujacy sie kaszel

20.05.11, 21:43
Meczy mnie juz od dluzszego czasu kaszel, wlasciwie bez konkretnego powodu bo nie choruje. Bylam u lekarza i dostalam sterydowe leki na alergie, ktore jednak nie pomagaja, chociaz w badaniach wyszla alergia na pylki drzew. A moze ja oczekuje za duzo i za szybko? kaszel szczegolnie mnie meczy jak wiecej mowie ale ... w badaniu wyszlo tez, ze mam bardzo wysoki poziom bialych krwine 12 tys (norma od 4 do 10 tys). I sie obawiam czy to nie cos gorszego. Bylam z tymi obawami u swojej lekarz rodzinnej, ktora mnie wysmiala bo stwierdzila, ze nie pale wiec raka pluc miec nie moge. I na zadne inne badania nie wyslala a ja sie czasem normalnie dusze. Jakies pomysly? Domowe sposoby na kaszel (procz wody z miodem)??
    • besame.mucho Re: dlugo utrzymujacy sie kaszel 20.05.11, 21:54
      A ile czasu bierzesz te sterydowe leki? One powinny pomóc w miarę szybko.

      Ja miałam taki problem półtora roku temu, kaszel mnie złapał w połowie września, a trzymał chyba do stycznia czy lutego, bez przerwy. Lekarze się prześcigali w przepisywaniu mi antybiotyków i innych rzeczy, w końcu zupełnym przypadkiem trafiłam na takiego, który wpadł na to, że przy tak długim kaszlu (i braku innych objawów innych chorób) zapewne sobie po prostu strasznie zamęczyłam oskrzela. Dostałam taki wziewny lek dla astmatyków (nie mam astmy, ale te leki rozkurczają oskrzela) i przeszło mi bardzo szybko. Widocznie po prostu przez to ciągłe kasłanie musiało mi się tam coś poskurczać, a po tygodniu czy półtora wdychania tego leku dwa razy dziennie wróciło do normy.

      Oczywiście u każdego przyczyny mogą być różne, dlatego jeśli te sterydowe leki bierzesz krótko, to ja bym się na Twoim miejscu wstrzymała i zobaczyła czy zaczną działać. Jeśli nie, to spróbuj się skonsultować też z innymi lekarzami, życzę żeby szybko udało się trafić na takiego, który rozwiąże problem.
    • anna-pia Re: dlugo utrzymujacy sie kaszel 20.05.11, 22:02
      black_halo napisała:

      > Meczy mnie juz od dluzszego czasu kaszel, wlasciwie bez konkretnego powodu bo n
      > ie choruje. Bylam u lekarza i dostalam sterydowe leki na alergie, ktore jednak
      > nie pomagaja, chociaz w badaniach wyszla alergia na pylki drzew. A moze ja ocze
      > kuje za duzo i za szybko? kaszel szczegolnie mnie meczy jak wiecej mowie ale ..

      wziewne? a może zamiast sterydów (które dla kobiet nie są najlepsze, szczególnie długookresowo) mogłabyś spróbować zwykłych antyhistamin

      > . w badaniu wyszlo tez, ze mam bardzo wysoki poziom bialych krwine 12 tys (norm
      > a od 4 do 10 tys). I sie obawiam czy to nie cos gorszego. Bylam z tymi obawami
      > u swojej lekarz rodzinnej, ktora mnie wysmiala bo stwierdzila, ze nie pale wiec
      > raka pluc miec nie moge.

      co za idiotka
      wysoki poziom krwinek białych to przecież objaw ostrej walki organizmu, skąd jej do łba przyszło, że to jest związane z płucami?

      > I na zadne inne badania nie wyslala a ja sie czasem n
      > ormalnie dusze. Jakies pomysly? Domowe sposoby na kaszel (procz wody z miodem)?
      > ?

      dieta, czyli eliminacja tego, co często uczula - mleko krowie, kakao i pochodne, orzechy, żółty ser
      i jak najszybciej wizyta u alergologa pneumonologa (jeśli jesteś z Warszawy, mogę dać ci na priva namiary na lekarkę, która prowadzi moje dziecko)

      czy pracujesz w pomieszczeniu z klimatyzacją? używasz klimy w samochodzie? klima to też jest siedlisko wszelkiego syfu...
      • besame.mucho Re: dlugo utrzymujacy sie kaszel 20.05.11, 22:10
        > czy pracujesz w pomieszczeniu z klimatyzacją? używasz klimy w samochodzie? klim
        > a to też jest siedlisko wszelkiego syfu...

        O, to to. Warto sprawdzić. Mnie ten mój długi kaszel złapał po miesiącu wyjazdu głównie samochodowego. W moim regularnie pilnuję sprawdzania i czyszczenia klimatyzacji (chociaż i tak rzadko jej używam, jeśli mi gorąco to otwieram okna), ale wtedy jechaliśmy samochodem ówczesnego chłopaka i - jak się później okazało - przy przeglądach w ogóle nie zmieniano mu filtrów od klimatyzacji, a samochód miał dobrych parę lat. Terminator by po tym mógł dostać jakichś chorób, a nie tylko normalny człowiek ;).
    • pierwszalitera Re: dlugo utrzymujacy sie kaszel 21.05.11, 00:27
      Jeżli lekarz stwierdził alergię, to masz wytłumaczenie. Ja mam podobnie. Tylko, że fazami. Jak kwitną leszczyny, to kaszlę luty-marzec, potem kwitnie coś na przełomie maja-czerwca (w tym roku jakby mniej, odpukać) i to jest najgorszy okres, w lipcu jest już lepiej, a całkowicie kaszel znika w końcu sierpnia i mam całą zimę spokój. Za pierwszym razem, czyli jakieś 5 lat temu, lekarka poderzewała straszne rzeczy, nawet gruźlicę, ale nic nie było, po prostu alergia. Jedni smarkają i leci im z oczu, inni kaszlą. Wyjazd nad morze, albo w wysokie góry pomaga. Anythistaminy powinny też pomóc, sterydów bym nie brała, w ogóle jestem zaszokowana, że lekarze przepisują je jak cukierki.
    • teresa104 Re: dlugo utrzymujacy sie kaszel 21.05.11, 06:37
      Leukocytoza świadczy o tym, że dzieje się w organizmie jakiś proces zapalny. Ta Twoja nie jest jakaś gigantyczna, więc nie desperuj. Możliwe, że infekcja dzieje się w płucach, choć wcale nie musi.
      Drzewa pylą raczej wiosną, jednak jest też coś takiego, jak alergia krzyżowa - z grubsza chodzi o pokrewieństwo białek. I jeśli jesteś uczulona na dany alergen wziewny, może cię uczulać też pewna grupa alergenów pokarmowych i wywoływać podobny efekt.
      Nie wiem, na jakie drzewo jesteś uczulona, ale jeśli
      1. na brzozę - unikaj owoców pestkowych (jabłko, gruszka, morela, wiśnia, czereśnia), kiwi, brzoskwini, mango, selera, marchwi, maku, pieprzu
      2. leszczynę - orzechów laskowych

      Wziewne sterydy powinny zadziałać po jakimś tygodniu.

      Bez względu na to, co Ci jest (a moim zdaniem diagnostyka nie została zakończona, już prosty głupi rentgen coś by powiedział), ulgę w oddychaniu powinny przynieść inhalacje z Pectosolu albo z sody (bierzesz pół gara wrzątku, wlewasz łyżeczkę Pectosolu albo kilka łyżek sody, pochylasz się nad garem z ręcznikiem na głowie i wdychasz.
      Trzeba też zadbać o nos i gardło. Proponuję gardło płukać roztworem soli, a do nosa wkraplać sól fizjologiczną (w aptece za grosze, zresztą Pectosol też).
      Nie zaszkodzi Ci też picie soli emskiej (uważaj przy kamicy, ale kilka dni kuracji nie powinno Cię uszkodzić, a sól emska jest genialna na kaszel) - również do nabycia w aptece bez recepty, dawkowanie na opakowaniu.
      Herbatka tymiankowa też nie jest od czapy.
      Miód odradzam. Zaprzestań miodu.

      Jestem weteranką chorób płuc ale mam nadzieję (i dokładam starań) resztę życia być chorą, lecz nie mieć objawów choroby.

      Czuj duch!
    • black_halo Re: dlugo utrzymujacy sie kaszel 21.05.11, 08:44
      Dzieki dziewczny !

      No wiec te leki wziewne wdycham juz dwa razy dziennie przez dwa tygodnie i siedze i kaszle wciaz. Lepiej jest rano a wieczorem mam wrazenie, ze wypluje pluca czasami.

      Pracuje w pomieszczeniu nieklimatyzowanym ale klime mam samochodzie, byla czyszczona w grudniu. Okien wole w trakcie podrozy autostrada nie otwierac bo za pierwszym razem powaznie mnie przewialo - duze predkosci - duzy powiew a w samochodzie spedzam 2-3 godzinny dziennie.

      Niedlugo znow pojde na badania i zobacze czy jest jakas poprawa, niemniej jednak kaszel mnie meczy a uciazliwe jest szczegolnie jak z kims rozmawiam.
      • teresa104 Re: dlugo utrzymujacy sie kaszel 21.05.11, 09:36
        Co wziewnie bierzesz?

        Moim skromnym zdaniem może być tak, że problemy nie są spowodowane alergią, a leczenie sterydowe tylko je nasila.
      • pierwszalitera Re: dlugo utrzymujacy sie kaszel 21.05.11, 12:23
        black_halo napisała:

        > No wiec te leki wziewne wdycham juz dwa razy dziennie przez dwa tygodnie i sied
        > ze i kaszle wciaz. Lepiej jest rano a wieczorem mam wrazenie, ze wypluje pluca
        > czasami.

        Ależ oczywiście. To typowe przy alergii. Gdybyś miała przewlekłe zapalenie oskrzeli, albo podobne sprawy, to byłoby zupełnie odwrotnie. Jesteś bombardowana alergenami cały dzień, więc wieczorem reakcja jest najsilniejsza.
      • ja_joanna Re: dlugo utrzymujacy sie kaszel 22.05.11, 02:10
        Są dwa znane mi rodzaje leków wziewnych: sterydowe, które hamują rozwój stanu zapalnego, które bierze się regularnie (np. dwa razy dziennie) i które zaczynają działać po kilku dniach regularnego brania, i leki "na nagłe wypadki", które działają w przeciągu kilku minut rozszerzając oskrzela i tym samym uspokajając kaszel.
        Pytanie, które z nich bierzesz.
        Są jeszcze leki wziewne do regularnego brania, które częściowo zawierają w sobie też składnik rozszerzający oskrzela na dwanaście godzin. Czyli taki lek złożony. Te są najbardziej skuteczne.

        Powiem Ci tak: ja w tej chwili biorę i jedne i drugie i trzecie, a i tak od ok. 1,5 miesiąca kaszlę. tzn. Steryd wziewny, lek rozszerzający oskrzela na 12 godzin i przeważnie ok. raz-dwa razy dziennie dodatkowo lek rozszerzający oskrzela w przypadku ostrego kaszlu. W tej chwili mam już tak podrażnione od kaszlu gardło, że podczas wdychania tych wziewnych leków dostaję takich ataków kaszlu, że mam przez kilka minut odruchy wymiotne. Mam wrażenie, że to jest niejako reakcja wtórna. Czyli już nie bezpośrednio z oskrzeli tylko z tchawicy, czy na granicy tchawicy i gardła.

        W każdym razie piszę to po to, żeby zwrócić Twoją uwagę że drobne szczegóły robią różnicę (a w moim wypadku dbanie o stan podrażnionego gardła powoduje poprawę): dbaj o nawilżanie: pij dużo, ale może trzeba też zadbać o nawilżenie mieszkania (ja to robię w sposób dość radykalny, czyli używając elektrycznego nawilżacza, który oczyszcza powietrze i je nawilża, ale nie robi takiej mokrej mgiełki, która osiada na wszystkim dookoła, tylko to powietrze niejako filtruje i nawilża). Bardzo dużo mi daje płukanie nosa roztworem wody z solą emską, część tego roztworu dodaję do nebulizatora i robię z tego inhalację na zimno (inhalacja parą z wody z solą powoduje, że sól zostaje na dnie miski, a wdycha się samą wodę), to z kolei bardzo dobrze działa na oskrzela i na gardło, ale i na nos. Uspokaja błony śluzowe i pozwala im odetchnąć, tak, że nie kaszlę po tym przy najmniejszym podrażnieniu. Do tego zaczęłam ssać tabletki na gardło z soli emskiej. Na początku to trochę dziwny smak, ale można się przyzwyczaić.
        Generalnie – sól działa cuda w tym wszystkim :)

        Bierzesz oprócz tych wziewnych leków (o których jeszcze nie wiemy, który to rodzaj) jakieś leki na alergię?

        BTW. sterydy w mocnej krótkiej dawce i od razu redukowane zdziałały u mnie cuda, gdy nic innego nie działało, ale to był środek "ostatniego ratunku" i właściwy w tym momencie. Brałam te sterydy przez trzy dni: 3 tabletki, 2 tabletki, 1 tabletka. Przez tak krótki czas nie ma za dużo skutków ubocznych (u mnie jednym skutkiem ubocznym były rumieńce na twarzy ;-)), a pomogło mi to na kilka tygodni.

        Powodzenia i zdrówka!
        • plecha1 Re: dlugo utrzymujacy sie kaszel 22.05.11, 08:52
          Na suche po chorobie gardło pomagało mi także picie mielonego siemienia lnianego (z dodatkiem mleka jest pyszne!), tabletki Isla Mint i półpłynne kisielki. Oczywiście zero herbaty, bo strasznie wysusza.
        • teresa104 Na co jesteś chora? 22.05.11, 12:58
          Twój stan wygląda na zupełnie niekontrolowany.

          Jeśli to astma, to zanim wdroży się sterydy ogólnoustrojowe, stosuje się leki antyleukotrienowe (Accolate, Singulair). To obecnie standard. Jest też szkoła zalecająca antyleukotrieny u osób z początkami astmy, ze skłonnością do niej, z ryzykiem wystąpienia, zamiast wszelkich innych specyfików.
          • ja_joanna Re: Na co jesteś chora? 23.05.11, 22:18
            Tak, astma. I niestety nie mogę się dobić do pulmunologa z powodu wiosennego oblężenia. Jutro rano mam wizytę u mojej lekarki domowej - na razie tyle. Tak, też uważam, że stan nie jest pod kontrolą :( o tych lekach, o których mówisz nie słyszałam, tzn. przynajmniej nazwa tej grupy leków nic mi nie mówi, Singulair brzmi znajomo, ale nie wiem, co to jest. Ja biorę sterydy wziewnie. Postaram się jutro wypytać moją lekarkę o wszystko. Dzięki za informacje w każdym razie.
            • teresa104 Mam kontrowersyjną radę 25.05.11, 07:18
              Ale udzielę Ci jej, bo uważam, że przy tej baterii leków codzienna konieczność brania wziewów na przerwanie ataku astmy oznacza, że a) leki są dobrane całkowicie źle; b) masz jakieś schorzenie towarzyszące (prawdopodobnie przewlekle zapalenie płuc). Rada moja brzmi: przy kolejnym skurczu oskrzeli nie bierz leków rozkurczowych, tylko zadzwoń na pogotowie, usiądź i wytrzymaj ten kwadrans, zanim przyjadą. Odwiozą Cię do szpitala, tam powinni Cię przyjąć (wyłuszcz im, że dusisz się codziennie i jest coraz gorzej). W parę dni Cię zdiagnozują, zrobią posiewy, będziesz wiedziała wszystko. Trudno, szpital miły nie jest (weź ładny peniuar i ładne staniki), jest za to skuteczny.
              Przecież Ty całkiem zmarniejesz, zanim dostaniesz się do specjalisty.
              • ja_joanna Re: Mam kontrowersyjną radę 25.05.11, 15:22
                Wiesz co, to wcale nie jest głupi pomysł, tylko, że ja prawie nie mam w tej chwili skurczów, tylko kaszel. Prawie w ogóle mi nic nie świszczy czy coś. Lekarka wczoraj mnie osłuchiwała, specjalnie poszłam bez leków i po spacerze (=wysiłku), to powiedziała, że osłuchowo nie ma śladu astmy.
                W dodatku przepisała mi antybiotyk, bo zdarza mi się rano budzić i odkrztuszać żółte albo smarkać żółte.
                W każdym razie: antybiotyk kupiłam, ale nie zaczęłam na razie brać, bo nie wierzę, że naprawdę jest mi potrzebny. Od wczoraj się uparłam, i zwiększyłam częstotliwość inhalacji nebulizatorem i płukanie nosa, wszystko solą emską. Odpukać mam wrażenie, że to działa. Nawilżacz Venta chodzi na pełnych obrotach, piję herbatę tymiankową. Mam wrażenie, że to się uspokaja wszystko.
                Wiesz, naprawdę nie czuję, żeby to teraz szło tak głęboko z oskrzeli, ja mam koszmarnie przewrażliwione gardło w tej chwili (nie bolące, ale po prostu wrażliwe i suche, zresztą oddycham niestety przez usta przez większość czasu, bo i nos zapchany, a to nie pomaga), i dlatego też odruchy wymiotne podczas kaszlu. Ale jak tylko w trakcie napiję się wody to zaraz wszystko się uspokaja.
                Dziwne to wszystko, no ale najwyraźniej nawilżanie i sól grają bardzo istotną rolę w tej chwili.
                Do takiego kaszlu jaki ja mam żadne pogotowie by mi nie przyjechało. On jest przewlekły i uporczywy, ale nie jest zagrożeniem dla życia, więc pogotowie nie ma nic do tego - tak to działa. Nie przyjechali nawet jak miałam kiedyś mega atak paniki i nie reagowałam na silne leki uspokajające.
                O zapaleniu płuc nie mam pojęcia, szczerze mówiąc, no ale to chyba by było słychać, a ja mam raczej suchy kaszel, który jak mówię, wynika raczej z okolic tchawicy w tej chwili niż poniżej. Takie mam wnioski z dzisiejszego poranka :)
                • teresa104 Re: Mam kontrowersyjną radę 26.05.11, 09:30
                  To po co bierzesz wziewy rozszerzające? Może przynoszą ulgę, bo zwiększają ilość wydzieliny, w płucach jest wilgotniej.

                  Jeśli chodzi o przewlekłe zapalenie płuc, to wcale nie musi być słyszalne i odczuwalne. Może za to być widoczne na zdjęciu RTG w postaci smug, rozlanych cieni.

                  Antybiotyk na ślepo to średni pomysł (pewno dostałaś amoksycylinę).
                  A jeśli to grzyb? Wziewny steryd i dyskomfort z gardła od razu to sugeruje.
                  • ja_joanna Re: Mam kontrowersyjną radę 26.05.11, 19:10
                    Dostałam penicylinę, ale jej nie biorę, bo jak dużo piję itp. to mi lepiej, zawsze jeszcze mogę zacząć brać.
                    Grzyba nie wykluczam na ten moment, ale nie mam dostępu do lekarza, który by podchwycił temat i to sprawdził, a nie znam tu w Niemczech możliwości badania takich rzeczy na własną rękę.
                    Po co biorę wziewy rozszerzające? Jak zaczynam ostro kaszleć to _czasem_ biorę. Bo to uspokaja kaszel, pomaga odkrztuszać.
                    Wyjeżdżam na weekend (choć stało to przez kilka dni pod znakiem zapytania, ale jednak zdecydowałam, że jadę) i zobaczę jak będzie jak wrócę. Najwyżej będę dalej działać, a może pójdę do mojej homeopatki.
                    • ja_joanna Najlepsze lekarstwo! 29.05.11, 14:18
                      Po tym jak ostanikowałam wczoraj na żywo (!) ok. 20-30 dziewczyn w ciągu ok. 4 godzin,, kaszel praktycznie zniknął i tak jest do teraz. :))))))

                      A tak na serio to tereso, Twoja sugestia o grzybie chodzi za mną cały czas i mam wrażenie, że możesz mieć racje, jak sobie dodam jeden do jednego to to naprawdę ma szanse się zgadzać i zajmę się sprawdzeniem tego. Bo mój kaszel od dawna już nie wychodzi z oskrzeli tylko z łaskotania w gardle.
                  • nomina Re: Mam kontrowersyjną radę 30.05.11, 00:55
                    Tereso, nie wiem, czy to, co powiem, ma sens, ale tak mi się skojarzyło: mam astmę nie do konca opanowaną, bo większość leków zawiera substancje pomocnicze, których moje płuca nie tolerują. Biorę więc tylko Pulmicort, który działa nieźle - bardzo dobrze zaczyna działać, kiedy dodaję srebro koloidalne, brane ze względu na coś innego (ma podobno, i u mnie to się sprawdza, działanie p/wirusowe, p/bakteryjne i p/grzybicze). Astma bezpośrednio wiązana jest z przechodzoną dwa lata, bo przeoczoną, infekcją chlamydią pneumoniae. Ale infekcja od 3 lat jest zaleczona na mur-beton, w płucach zmian raczej nie ma - a astma jednak nie w pełni ustawiona. I ostatnio wspaniała lekarka chorób zakaźnych, do której trafiłam, zasugerowała, że tam jeszcze jest jakiś problem infekcyjny, inny niż cpn. Biorąc pod uwagę, jak fajnie jest po srebrze z Pulmicortem - dla mnie, laika, brzmi to ciekawie i przekonująco. Co o tym sądzisz?

                    Może więc i Ty, Asiu, masz to "jeszcze coś"?
          • izas55 Re: Na co jesteś chora? 24.05.11, 10:05
            Podpisuję się pod Teresą.
            W tej chwili zalecaną na pierwszy rzut kontrolą astmy jest kombinacja Monteleukastu (czyli właśnie wspomniane nazwy handlowe Singulair, Asmenol, i cała masa innych), wziewnego sterydu w odpowiednio dobranej jak najniższej dawce i długo działającego beta-mimetyku. Często w jednym preparacie łączy się wziewny steryd i beta-mimetyk.
            Monteleukast działa przeciwzapalnie, głównie miejscowo na oskrzela, beta mimetyk rozkurczowo, a steryd mocno przeciwzapalnie. Ogólnoustrojowe sterydy stosuje się w bardzo ciężkich przypadkach, i dąży się do wyciszenia objawów przy jak najmniejszych dawkach sterydów. Leki antyleukotrienowe i sterydy działają na zupełnie innych zasadach i blokują inne mechanizmy wywołujące zapalenie.
            Do tego zwykle dodaje się wziewny krótko działający środek rozkurczowy, który bierze się przy napadach astmy (Salbutamol, berotec).
        • nomina Re: dlugo utrzymujacy sie kaszel 24.05.11, 12:19
          Ja jeszcze dodam, że możesz mieć nadwrażliwość albo na substancję czynną, albo na pomocniczą. U mnie był problem z opanowaniem astmy, bo mam nadwrażliwość na laktozę, tę w lekach też, i alkohol. Szczęśliwie, odkąd biorę srebro koloidalne i kwasy omega (ale nie z ryb - olej konopny, lniany, z ogórecznika itp.), wystarczy mi sam Pulmicort, który nie ma podrażniających mnie dodatków.

          I jeszcze coś - u mnie bezpośrednim aktywatorem, że tak powiem, astmy była nieleczona długo, bo przeoczona, chlamydia pneumoniae. Podobno od kilku lat obserwuje się wzrost zachorowan na tęże, może zrób sobie IgA i IgG na cpn?
    • marciasek Re: dlugo utrzymujacy sie kaszel 21.05.11, 14:07
      > I sie obawiam czy to nie cos gorszego. Bylam z tymi obawami
      > u swojej lekarz rodzinnej, ktora mnie wysmiala bo stwierdzila, ze nie pale wiec
      > raka pluc miec nie moge. I na zadne inne badania nie wyslala a ja sie czasem n
      > ormalnie dusze.

      Abstrahując zupełnie od Twojego przypadku, którzy rzeczywiście wygląda na alergię, przypominam: do onkologa nie potrzeba skierowania, zatem bez względu na to, co powie POZ, jeśli są wątpliwości, to się dzwoni bezpośrednio do wybranej poradni onkologicznej (rejonizacja nie obowiązuje).
    • krowka_niebianska Re: dlugo utrzymujacy sie kaszel 22.05.11, 14:41
      A nie miałaś jakiejś infekcji gardła czy oskrzeli jakiś czas temu? Ja po każdej takiej infekcji miewam długo męczący suchy kaszel mimo, że już obiektywnie jestem zdrowa. Zwykle pomagają syropy przeciwkaszlowe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja