Zajady

23.07.11, 15:49
Robia mi sie zajady, juz drugi raz w ciagu miesiaca (albo to niewyleczone poprzednie). Skad to i jak sie tego pozbyc? Niedobory witamin? Czytalam, ze brak B2 tak sie moze objawiac, ale mimo suplementacji (od tygodnia) duzej poprawy nie widze.
Dodam, ze karmie piersia, wiec te niedobory to raczej pewnik. Pytanie czego, procz B2 moze mi jeszcze brakowac? Aha, suplementuje sie multi dla karmiacych.
    • pierwszalitera Re: Zajady 23.07.11, 16:03
      Witamina B12, żelazo, albo na wskutek zakażeń bakteriologicznych, wirusowych (np. herpes), albo grzybnych. Te przypadłości występują częściej podczas ciąży, albo w przypadku cukrzycy. Niewykluczone są także alergie, na przykład na pastę do zębów. Jeżeli zajady pokazują się po raz kolejny, to sprawdziłabym u lekarza, może potrzeba maści (anytbakteryjnej, antywiralnej, albo przeciwko grzybom). Jeżeli to sprawa suplementów, to trzeba poczekać, tydzień to troszkę mało. I uzupełnić dietę o pełnowartościowe zwierzęce białko, plus witamina C dla lepszego wchłaniania żelaza.
      • zawsze_zielona Re: Zajady 23.07.11, 16:14
        W ciazy nie miala, pojawily sie cholery ok. 3 tygodnie po porodzie. No nic, posuplementuje sie jeszcze troche a przy najbllizeszj okazji pogadam z lekarzem.
        • martulka_s Re: Zajady 23.07.11, 20:41
          Mnie też lekarka kazała oprócz dawki doustnej rozgniecioną tabletkę wit. B wymieszać z wazeliną i nakładać bezpośrednio na zajady.
        • kotwtrampkach Re: Zajady 31.07.11, 00:59
          mnie na zajady pomaga wypicie napoju z kawałka kostki drożdży+cukru+wrzątku(do rozpuszczenia) z dodatkiem mleka. zazwyczaj po 2 dniach (piję raz dziennie) jest już widoczna poprawa, po 4 dniach ok (nigdy nie udało mi się dłuzej pić).
          Suplementy gotowe na mnie średnio działają, ale nie wiem, czy to nastawienie, czy tak trafiałam.
    • ko_kartka Re: Zajady 31.07.11, 00:49
      Nie mam pojęcia od strony formalnej, ale mogę przytoczyć przypadek z najbliższego otoczenia. Moja ciocia przez kilkadziesiąt lat pielęgnowała zajady (bo leczem trudno to nazwać...), aż nie wyleczyła do końca stanu uzębienia (w jej przypadku - wyrwanie pozostałości, wygojenie i zainstalowanie sztucznej szczęki). Wiem, z osobistego doświadczenia, że stany zapalne uzębienia, choćby jeden niedoleczony ząbek, mają ogromny wpływ na całość organizmu, także ja bym polecała udanie się do dentysty celem uregulowania stanu szczęki.
      • kryklu Re: Zajady 31.07.11, 15:06
        ko_kartka napisała:

        > Nie mam pojęcia od strony formalnej, ale mogę przytoczyć przypadek z najbliższe
        > go otoczenia. Moja ciocia przez kilkadziesiąt lat pielęgnowała zajady (bo lecze
        > m trudno to nazwać...), aż nie wyleczyła do końca stanu uzębienia (w jej przypa
        > dku - wyrwanie pozostałości, wygojenie i zainstalowanie sztucznej szczęki).

        Myślę, że kluczem do sukcesu w przypadku cioci było "zainstalowanie sztucznej szczęki".
        Zajady występujące długotrwale, latami, są najczęściej spowodowane utratą zębów bocznych i/lub obniżeniem wysokości zgryzu. Bruzdy przy kącikach ust ulegają wtedy pogłębieniu a zalegająca tam w niewielkich ilościach ślina sprzyja nadkażeniom grzybiczym. Rekonstrukcja wysokości zgryzu w takich sytuacjach błyskawicznie rozwiązuje problem.

        Zajady trwające krócej są raczej spowodowane niedoborami pokarmowymi lub spadkiem odporności.
        W każdym razie należy powstrzymywać się przed oblizywaniem zajadów z powodu jw. Nie mogą być wilgotne, warto je natłuszczać.
        A wizyta u dentysty na pewno nie zaszkodzi :)
        • ko_kartka Re: Zajady 31.07.11, 21:34
          kryklu napisała:

          >
          > Myślę, że kluczem do sukcesu w przypadku cioci było "zainstalowanie sztucznej s
          > zczęki".
          > Zajady występujące długotrwale, latami, są najczęściej spowodowane utratą zębów
          > bocznych i/lub obniżeniem wysokości zgryzu. Bruzdy przy kącikach ust ulegają w
          > tedy pogłębieniu a zalegająca tam w niewielkich ilościach ślina sprzyja nadkaże
          > niom grzybiczym. Rekonstrukcja wysokości zgryzu w takich sytuacjach błyskawiczn
          > ie rozwiązuje problem.

          A wiesz, że być może? Nie potrafię teraz zwizualizować sobie, w którym konkretnie momencie zajady cioci zniknęły, bo w zasadzie udała się na zabieg wyrwania "pieńków", ledwie się podgoiło, to poszła na obstalowanie szczęki i za chwilę miała trzecie zęby. Natomiast wiem, iż zęby cioci poszły się kochać w jej młodości błyskawicznie z powodu licznych chorób, skutkujących dramatycznym ubytkiem wapnia. Ciocia świetnie miewa się po dziś dzień, w wieku emerytalnym posiadając na własność następnego z kolejki wielbicieli, a zajady to dla niej zapomniany problem.
    • anka_z_lasu Re: Zajady 31.07.11, 13:04
      U mnie działa maść z witaminą A nakładana punktowo (najlepiej wieczorem bo w dzień się zjada). Ale ja miewam zajady sporadyczne, raczej nie związane z brakiem składników odżywczych.
    • maith Re: Zajady 31.07.11, 14:31
      U mnie zajady zawsze wynikały z tego, że organizm wyjadł sobie witaminę jak rozumiem B2. Brałam wtedy przez kilka dni B-complex i problem znikał.
    • zawsze_zielona Sposob bardzo alternatywny 31.07.11, 16:24
      Zastosowalam bardzo alternatywny sposob i posmarowalam zajady kropla wlasnego mleka; wyszlam z zalozenia, ze takiem bomby witaminowej to nigdzie nie znajde. No i chyba pomaga, bo z kazdym dniem zajady robia sie jasniejsze a te male ranki sie juz wlasciwie wygoily.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja