marisella
08.08.11, 19:01
Dziewczyny, ostatnio jako jedno z wielu nieszczęść które mi się na łeb zwalają, co chwilę psuje mi się komputer, coś się pali, coś nie działa, coś działa nie tak jak trzeba. Ogólnie niewesoło, szczególnie jak ten komputer do pracy niezbędny. Muszę koniecznie zrobić archiwizację danych, bo jak coś pierdyknie na amen i zostanę bez tego wszystkiego, co tu mam, to będzie zupełnie niewesoło :(
Dziś po tym, jak to dziadostwo się znów samo zrestartowało w dziwny sposób doszłam do wniosku, że nie ma co odkładać na potem, chociaż roboty to mi teraz akurat nie brakuje - mam przez te wszystkie awarie takie zaległości, że chyba miesiąc będę nadrabiać.
Chciałam zacząć od poczty, bo to w sumie póki co dla mojej pracy najważniejsze (dane klientów, zamówienia, zdjęcia i opisy produktów i takie tam rzeczy mam w bazie danych na serwerze, więc to jest bezpieczne) ale nie wiem, jak mam ją hmmm... wyeksportować? Ogólnie jak to zrobić, żeby ją gdzieś zapisać, a potem po ewentualnym zainstalowaniu Thunderbirda od nowa wszystko to działało? Zaznaczę, że thunderbirda mam w wersji 1.5, więc staruszka (mam nieuleczalną niechęć do aktualizacji, głównie dlatego właśnie, że po każdej aktualizacji albo reinstalacji przeprowadzanej przez mojego eks traciłam całą pocztę/zakładki/archiwum gg choć teoretycznie robił kopie zapasowe :( i zrobił mi się uraz połączony z głęboką obawą, że "to się nie uda")
Póki co widzę, że mogę zapisywać pojedyncze maile, ale tego jest ponad 15000, wysłanych nie licząc, więc w grę nie wchodzi, życia by brakło. Najchętniej bym to zapisała kilkoma kliknięciami, a gdyby się dało tak, żeby maile zachowały swoją strukturę (mam dość rozbudowany system katalogów w programie pocztowym, bez tego już całkiem bym utonęła w wiadomościach) i wszelkie okoliczne ustawienia, to byłoby idealnie. Tylko jak?
Czy któraś z Was zna sprawdzoną metodę, która zadziała na pewno?
Bo póki co znajduję w necie wskazówki z uwagami, że "prawdopodobnie po przeinstalowaniu programu będzie działać", ale to "prawdopodobnie" to dla mnie ciut mało, bo prawdopodobnie to miało działać zawsze, a ja i tak zostawałam bez starej poczty :( W starciu z techniką czuję się strasznie głupia, powiem Wam :(
Druga rzecz - co archiwizować potem, jakieś wskazówki? Czy lecieć po kolei?
Trzecie - nie mam dysku zewnętrznego, na dobrą sprawę nie mam nawet nagrywarki, bo po tym jak moja się zepsuła, nie kupowałam nowej - jakoś na codzień mi niepotrzebna, większość rzeczy mieści mi się bez problemu na pendrivie, bo to małe pliczki do wydruku albo jakieś fotki do wywołania. Wymyśliłam sobie, że mogę sobie poprzesyłać rzeczy na utworzone w tym celu konto gmailowe - czy to głupia myśl? Nie chcę archiwizować wszystkiego jak leci, odżałuje filmy (i tak nie oglądam, mam na dysku parę takich, które mam na płytach, bo ponoć z dysku ciszej chodzą), muzykę mogę zgrać z płyt od nowa, gry jakie mam są mi zbędne, bo to nawet nie moje. Zostają w zasadzie "tylko" dokumenty i zdjecia, dużo plików, ale małych. Da to radę wysłać sobie na gmaila czy to kiepski pomysł? (za przemawia jak dla mnie fakt, że tego nie zgubię ani nie zniszczę, tak jak nieraz niszczyła się płyta z czymś ważnym, no i będę miała dostęp wszędzie; jedyny minus, jaki póki co wymyśliłam, to pracochłonność, ale może jakoś podołam...)
Kupna zewnętrznego dysku chciałabym uniknąć z dwóch powodów - raz, że póki co mam milion różncyh wydatków i czego mogę nie kupować, staram się nie kupować :) Dwa, że obawiam się, że jak zgram wszystko jak leci, to potem na (ewentualny) nowy dysk wgram to jak leci, jak zawsze, bez sprzątania, i syf będzie się zwiększał. A tak to może przynajmniej nie ciągnęłabym za sobą tony śmiecia, którego nie mam czasu przejrzeć i powywalać z dysku...
Tak czy owak, przyjmę wszelkie dobre rady, bo z archiwizacją mi bardzo nie po drodze i robię to sama pierwszy raz w życiu (a niesama to robiłam może z raz czy dwa, ale to nie ja właśnie)
Szczególnie ten Thunderbird i archiwizacja poczty mnie póki co męczy...