LWW Dlaczego faceci drgaja nogami?

12.08.11, 01:24
Kolejny z moich fantastycznych watkow, w ktorych pytanie glowne jest nie do sformulowania ludzkim jezykiem. ;)

Ale na pewno kazdej z Was zdarzylo sie spotkac faceta, ktory wykonywal takie drobne, rytmiczne ruchy nogami. Kojarzy sie to jako zywo z drganiem zmeczonych miesni, tylko jest na nieco wieksza skale - mnie w kazdym razie nigdy nie udalo sie wprawic w drganie nawet najbardziej chybotliwego stolika, a facetow, ktorzy wprawiali w drganie dwa rzedy w auli spotykalam nagminnie. Aha, no i ja do tej pory spotkalam moze ze dwie dziewczyny, ktore cos takiego robily, u facetow wystepuje to nagminnie.
Wiecie juz o co mi chodzi? :)
To teraz: jak to sie nazywa? I dlaczego oni to robia???
    • pierwszalitera Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 01:43
      To takie konwulsyjne odprowadzanie napięcia, nagromadzonej energii, często frustracji. Najęchętniej by wstali i pognali za mamutem, a muszą siedzieć i koncentrować się na innej, nudnej czynności. ;-) Kobiety tego nie robią, bo my kontrolujemy od dziecka lepiej nasze odruchy, społeczeństwo oczekuje od nas, byśmy nad sobą i nad naszym ciałem panowały i nie zachowywały się zbyt "naturalnie". ;-) Z wiekiem nawet facetom to mija, bo obniżający się poziom testosteronu nie działa już tak stymulująco i potrzeba naprężania mięśni spada.
      • kasica_k Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 02:09
        A to Wy nie drgacie nogami? Naprawdę? Nigdy? ;)
        • moniach_1 Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 02:11
          Ja w pierwszej chwili myślałam, że to chodzi o takie niekontrolowane ruchy nóg jak się zasypia i już miałam protestować, że to nie zależy od płci, bo też tak mam. A tego, o czym pisze Turzyca szczerze mówiąc nie zaobserwowałam ;)
        • pierwszalitera Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 02:31
          kasica_k napisała:

          > A to Wy nie drgacie nogami? Naprawdę? Nigdy? ;)

          Czasem przy jakiejś rytmicznej muzyczce podryguję do taktu, ale nigdy tak, by stoły się podnosiły. ;-)
        • 100krotna Ja drgam! :D:D:D 12.08.11, 08:32
          To się drga w takim specjalnym ustawieniu stopy, noga zgięta w kolanie, oparta palcami o podłogę, lub jeszcze lepiej jakiś wystający element podłoża, pięta uniesiona :)

          Mi się wtedy samo drga (ucisk na jakiś nerw? wiązkę nerwów?), ale potrafię też drgać z własnej woli. Fakt, jak byłam młodsza drgałam częściej :)

          Czy to znaczy, że mam zbyt dużo testosteronu?
          A może nie kontroluję swoich odruchów? (fajnie!)

          PS.1.W ogóle, znam jeszcze inne sytuacje, kiedy drgają (drżą?) nogi, nie tylko na wykładach ;)


          PS.2. Gramatyka drgań jest cudna :)
        • turzyca Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 11:59
          kasica_k napisała:

          > A to Wy nie drgacie nogami? Naprawdę? Nigdy? ;)

          Ze trzy razy w zyciu mi sie zdarzylo. Ostatni raz jakies dwa lata temu, wiec go pamietam, po zajeciach sportowych. Nigdy z nudow, bo nawet jakbym chciala, to nie umiem wytworzyc tego potrzebnego napiecia, na nudnych wykladach po prostu sypiam. Albo czytam ksiazke pod lawka.


          No i moze nie doszacowalam dziewczyn, ale jak ktos to robi bezglosnie i bezwibracyjnie, to sobie moze robic do upojenia, wielu facetow ma wkurzajacy nawyk robienia tego tak, ze chodzi caly rzad lawek i czasem wrecz notowac trudno. Lub po prostu robi to glosno.
          • teresa104 Ruch idzie ze stopy 12.08.11, 12:44
            Jak oprzesz palce o podłoże, to już więcej napięcia nie potrzebujesz, powstaje samo.

            Nuda i nuda. Jeśli jesteś gdzieś uziemiona, ruszyć się nie możesz, jakiś gość referuje o rozwoju "ł" w czeszczyźnie, a mogłabyś w tym czasie na przykład bawić się z psem, to wtedy jak nóżką pomachasz, to na chwilę masz zajęcie i przez chwilę mniej cię wkurza jałowość czynności i daremność pracy referenta.

            Natomiast ja też zaznałam w życiu usypiającej nudy i drganie nie pomagało. Były to wykłady z historii filozofii u prof. Piórczyńskiego. 4 godziny w piątek. Matko, jak ja tam się namęczyłam, żeby wytrwać. Miałam nawet pomysł, by na zamkniętych powiekach namalować sobie źrenice i po prostu kimać.
            • turzyca Nie idzie 12.08.11, 13:39
              moge sobie stope stawiac dowolnie, nic mi nie idzie. Z tych nielicznych razow pamietam, ze faktycznie tam jest takie napiecie, ktore az korci, zeby je rozladowac, ale ja go w sobie zazwyczaj nie mam i nie wazne, co zrobie, nie jestem w stanie drgac.


              > Nuda i nuda. Jeśli jesteś gdzieś uziemiona, ruszyć się nie możesz, jakiś gość r
              > eferuje o rozwoju "ł" w czeszczyźnie, a mogłabyś w tym czasie na przykład bawić
              > się z psem, to wtedy jak nóżką pomachasz, to na chwilę masz zajęcie i przez ch
              > wilę mniej cię wkurza jałowość czynności i daremność pracy referenta.
              >
              > Natomiast ja też zaznałam w życiu usypiającej nudy i drganie nie pomagało. Były
              > to wykłady z historii filozofii u prof. Piórczyńskiego. 4 godziny w piątek. Ma
              > tko, jak ja tam się namęczyłam, żeby wytrwać. Miałam nawet pomysł, by na zamkni
              > ętych powiekach namalować sobie źrenice i po prostu kimać.

              Ja sypiam profesjonalnie, z otwartymi oczami na kazdym wykladzie, ktory nie jest dosc ciekawy. Po prostu skoro mam godzine wolnego i nie moge sie stad ruszyc, to wykorzystanie tego do spania jest jedyna sensowna opcja, wiec to wlasnie robie. No chyba ze za oknem akurat szaleje wyz, a ja jestem super wyspana, ale to sie rzadko zdarza.
              Meczarnia to byl potwornie nudny wyklad w malej salce, gdzie nie dalo sie skryc w tlumie, bo nie bylo nawet drugiego rzedu sluchajacych i nie wypadalo usypiac i nawet nie bylo jak za bardzo ksiazki czytac. Oddawalam sie planowaniu, pisaniu listow i rozwazaniu, kim jest zona tego profesora, ze go toleruje. Po latach okazalo sie, ze bardzo sie nie pomylilam...
              • jul-kaa Re: Nie idzie 12.08.11, 13:55
                Już się kiedyś ze wstydem przyznawałam, że zasnęłam na rosyjskim na studiach. W pięcioosobowej grupie. Z głową do tyłu. I z otwartą paszczą...
                • zmijunia.lbn Re: Nie idzie 12.08.11, 14:13
                  jul-kaa napisała:

                  > Już się kiedyś ze wstydem przyznawałam, że zasnęłam na rosyjskim na studiach. W
                  > pięcioosobowej grupie. Z głową do tyłu. I z otwartą paszczą...

                  To się nazywa "na jamochłona", niestety moja ulubiona technika. :D
                  Chciałabym zobaczyć minę prowadzącego. ;)
                  • jul-kaa Re: Nie idzie 12.08.11, 14:40
                    zmijunia.lbn napisała:
                    > To się nazywa "na jamochłona", niestety moja ulubiona technika. :D
                    > Chciałabym zobaczyć minę prowadzącego. ;)

                    Nie, to chyba na popielniczkę ;) Prowadząca ponoć sciszyła głos żeby mnie nie budzić, bo uznała, że widocznie byłam nieludzko zmęczona :)
                    • brykanty Re: Nie idzie 12.08.11, 19:12
                      Ja miałam na czwartym roku studiów cały semestr przysypiania na wszelkich zajęciach, niezaleznie od tego, czy się wyspałam, najadłam, napiłam kawy, zajęcia były ciekawe czy nudne. Większość moich notatek wyglądała jak zwiędły rozmaz, bo mimo wszystko usiłowałam coś notować.
                      Miałam wtedy konwersatorium z uroczym profesorem w jego gabinecie w Pałacu Staszica, nasza grupa liczyła 4 osoby, on za biurkiem, my siedzieliśmy przy stoliku do kawy - fajne tematy, bardzo miły prowadzący, a ja po 10 minutach nieuchronnie zasypiałam.
                      Niedługo potem dość poważnie zachorowałam na chorobę autoimmunologiczną i uważam, że jedno z drugim miało związek - przysypianie jako rodzaj zapowiedzi.
              • teresa104 Wynikałoby z tego 12.08.11, 14:54
                że ja, która może drgać w każdej chwili i w każdym położeniu nóg, mam w sobie jakieś nieprzebrane pokłady napięcia, a nie mam.
          • butters77 Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 21:20
            turzyca napisała:
            > Ze trzy razy w zyciu mi sie zdarzylo. Ostatni raz jakies dwa lata temu,

            Turzyco, ja Cię kocham! Za Twoją pamięć, Twój porządek w głowie i za fakt, że pamiętasz, kiedy ostatnio drgałaś nogami! :-)
        • elftherinii Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 15:54
          Ja tak robię :D. Może nie na taką skalę, że czują to wszyscy w promieniu 10 metrów ale osoby obok się denerwują.
          Zazwyczaj gdy się stresuję albo coś mnie koszmarnie nudzi.
    • teresa104 Ja tak robię 12.08.11, 09:36
      i wiem, że kiedy zdarzy się taki trzęsacz w towarzystwie, to jest to potwornie irytujące.
      Robię to, bo jest to prosty sposób na danie upustu nudzie i zdenerwowaniu we wszystkich odcieniach.
      • zazulla i ja 12.08.11, 12:43
        Jeden sposób "terepania" nogami to obie stopy oparte na podłodze śródstopiem i szybkim ruchem podnosimy pięty wyżej. Inny sposób to gibanie stopą - noga na nogę i stopa tej wyżej jest huśtana w lewo-prawo. Pierwszy sposób zdarza mi się rzadziej. Drugi bardzo często. Ale nie przestawiam tym mebli :)

        • teresa104 Re: i ja 12.08.11, 12:49
          Jak byłam dzieckiem, to siadałam mamie na tej nodze założonej i mama mnie huśtała.

          Lubię się też huśtać na huśtawkach, ale niestety na mało której mogę usiąść ze względu na wąskość ławeczki. Zresztą coś mi mówi, że wkrótce te ławeczki zaczną być szersze, bardziej dostosowane do pup współczesnych dzieci.

          Jeśli kiedyś przeniosę się w końcu do tego wielkiego mieszkania w centrum, to koniecznie muszę mieć tam huśtawkę.
          • zazulla Re: i ja 12.08.11, 13:21
            Ja (podobnie jak siostra) lubimy być huśtane czy lulane niczym małe dziecko. Mama się burzy, bo mówi, że tak wyprzytulanych dzieci jak my nie ma na świecie a my odstawiamy jakąś szopkę z chorobą sierocą :) Bardzo często sama siebie lulam do snu, najgorszy jest moment zasypiania bo automatycznie przestaję się lulać i wybudzam się :D
        • turzyca Re: i ja 12.08.11, 13:45
          Ale to jest inne terepanie, ono ma wiekszy zakres ruchow. Bujac noga tez mi sie zdarza, ale te male malenkie drgania bazujace na napieciu to sztuka dla mnie praktycznie nieosiagalna, napiecia mi brak.

          W sumie pytanie powinno wiec brzmiec: skad ludzie biora to napiecie, ktore wprawia im nogi w drganie?
          • zazulla Re: i ja 12.08.11, 14:46
            turzyca napisała:

            > Ale to jest inne terepanie, ono ma wiekszy zakres ruchow.

            To takie jakbyś posadziła dziecko na kolanach i udawała, że jedzie na koniu? Stawiam, że teoria wysokich nóg wprawiająca w ruch meble jest najbardziej prawdopodobna.
            • agafka88 Re: i ja 12.08.11, 15:43
              azulla napisała:

              > turzyca napisała:
              >
              > > Ale to jest inne terepanie, ono ma wiekszy zakres ruchow.
              >
              > To takie jakbyś posadziła dziecko na kolanach i udawała, że jedzie na koniu? St
              > awiam, że teoria wysokich nóg wprawiająca w ruch meble jest najbardziej prawdop
              > odobna.

              Nie, to nie wysokie nogi. Siedzialam pare lat w lawce z dosyc niska kolezanka, ktora potrafilaby drgac tak cala lekcje. ale nie drgala, bo na nia krzyczalam. Starczylo, ze lekko dotknela brzegu lawki noga i caly stol sie ruszal, czy to byl dwuosobowy, czy trzyosobowy. A jak lawki byly polaczone to i sasiednia.

              Drgacze niemilosiernie mnie denerwuja i zawsze kaze im przestac - mam chorobe lokomocyjna i te drgania kojarza mi sie z jazda starymi Jelczami i od razu robi mi sie niedobrze.

              (Nie)stety mam pecha do drgaczy i otaczaja mnie wszedzie ;) Wyzej wspomniana kolezanka byla dosyc flegmatyczna i malo ruchliwa, wiec nie wiem czy wynikalo to z nierozladowanego napiecia czy raczej z nudy. Moj facet drgal noga ze stresu, jak mu kazalam przestac to zaczynal mrugac powieka ;) Na szczescie z tego wyrosl.
    • anka_z_lasu Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 09:39
      Ej ja też tak mam chociaż nie przenoszę tych drgań na otoczenie ;)
      U mnie to wynika z potrzeby rozładowania energii lub zniecierpliwienia.
      • teresa104 Żeby przenieść drganie na otoczenie 12.08.11, 09:51
        trzeba przystawić kończynę do nogi stołowej lub pukać kolanem o blat. Z reguły mamy krótsze nogi i trzymamy je bardziej razem, dlatego kontakt nogi ze stołem i przeniesienie drgań występuje rzadziej.
        • szarsz Re: Żeby przenieść drganie na otoczenie 12.08.11, 10:56
          Ja też tak robię. Chociaż ostatnio rzadko. I też wiem, jakie to irytujące, jak się przenosi drgania na innych. Ale nigdy się nad tym nie zastanawiałam, dlaczego i po co? Ale coś w tej nudzie musi być, bo miało to miejsce głównie na nudnych wykładach.
          • kaga9 Re: Żeby przenieść drganie na otoczenie 12.08.11, 12:46
            Ja tak robię, gdy jestem w stresie. W życiu nie widziałam, żeby jakiś facet to miał:)
    • jul-kaa Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 12:44
      Moim zdaniem to ta sama kategoria, co bębnienie palcami po stole, krześle itp. Jeśli ktoś bębni w MOJE krzesło, mam ochotę udusić :)
    • teresa104 Czy ktoś też tak ma 12.08.11, 13:00
      że tytuł wątku odczytuje jako: "Dlaczego faceci drgają jajami?"
      • zazulla Re: Czy ktoś też tak ma 12.08.11, 13:23
        teresa104 napisała:

        "Dlaczego faceci drgają jajami?"

        Bo stoją w przeciągu? ;)
        I nie, przeczytałam normalnie. Skojarzenia wyczerpałam w wątku z górami ;)
        • girlshapedlovedrug Re: Czy ktoś też tak ma 12.08.11, 23:23
          Ja miałam znacznie mniej zabawnie "Dlaczego faceci drgają nocami?". Chociaż zanim mi się wątek załadował, zdążyłam już wykombinować parę przyczyn nocnego męskiego drgania ;).
      • plecha1 Ja mam inaczej 12.08.11, 16:21
        "Dlaczego faceci drgają między nogami?"
        • butters77 Plecha, teresa104, 12.08.11, 21:28
          dedykuję Wam rechot, który rozległ się właśnie w moim mieszkaniu na widok Waszych interpretacji tytułu :-D

          I pomyśleć, że turzyca, zakładając wątek, martwiła się, że już "drganie nogami" to kontrowersyjne sformułowanie ;-))
    • zmijunia.lbn Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 14:21
      Z nadmiaru energii?
      Miałam taki przypadek w liceum - koleś całkiem miły, dosyć samczy i bardzo nadpobudliwy. Na lekcjach trząsł nogami i całym sobą (i kilkoma sąsiednimi ławkami), bębnił palcami i kręcił długopisami. Z nadmiaru energii długopis co chwilę mu wypadał i lądował na podłodze. Co chwilę.
      Marcin skutecznie uodpornił mnie na tego typu irytujące zachowania - na którymś przedmiocie siedziałam bezpośrednio za nim. ;)
      • jul-kaa Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 14:41
        To ponoć rzeczywiście moze być objaw nadpobudliwości - nadmiar energii musi znaleźć ujście. Gdzieś czytałam, że osoby będące wiecznie w ruchu (np. właśnie machające nogą) są generalnie szczuplejsze.
      • kasica_k Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 14:44
        Z napięcia nerwowego. Ja drgam, bębnie itd., jak siedzę na miejscu, ale jestem podekscytowana, np. jakimś trudnym zadaniem. Raczej nie z nudów. Czasem z nadmiaru kofeiny w krwiobiegu :)
        • zazulla Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 14:49
          Ja w ramach relaksu, głównie huśtam nogą. A w rytm muzyki klapię klapkiem lub pantoflem (kapciem) w piętę.
    • kasia_grubasia Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 20:42
      Mnie się to pomaga skupić, właśnie w takich sytuacjach jak na wykładzie - nie chcę, ale muszę tu siedzieć. Obecnie stosuję przy pisaniu magisterki - nuda, ale trzeba usiąść i napisać. Normalnie mam tak, że myśli co chwila mi uciekają. Jak drgam nogami, wprowadza mnie to w tryb skupienia na tym co robię.
    • beauty-gosiek Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 21:09
      Nie tylko faceci :)
      Ja tak drgam od dzieciństwa, najpierw wynikało to z nerwów, potem również z przyzwyczajenia.
      Mamę to strasznie wkurzało, zawsze się pytała: Chorobę sierocą masz czy co?
      Pewnie tak kiedyś część osób uważała...
      Teraz rzadziej mi się to zdarza (nie wiem czemu) ale czasem odruchowo jakoś samo się to dzieje. Nawet nie zwracam na to uwagi, ale u innych widzę.
    • ja_joanna Taki wentyl 12.08.11, 21:12
      IMO to jest taki wentyl. Odprowadzanie nagromadzonego napięcia. A dlaczego u mężczyzn częściej niż u kobiet? Bo kobiecym wentylem jest gadanie - o wszystkim, o czym trzeba pogadać, o kłopotach, problemach itp. I ta energia się wtedy tak nie zbiera.
      Ja zaobserwowałam u przynajmniej dwóch bliskich mi mężczyzn, że tak telepią, jak się wchodzi na jakis niewygodny dla nich temat w rozmowie, albo w ogóle jak nie chcą rozmawiać. I wtedy widzę, że coś jest "nieszczerze".
    • daslicht Re: LWW Dlaczego faceci drgaja nogami? 12.08.11, 21:22
      Pewnie to rodzaj autostymulacji i rozładowania napięcia. Jedni łażą po pokoju, drudzy bujają się na krześle, inni z kolei drgają nogami. Moja koleżanka to robi. Wkurza mnie to niezmiernie. Zawsze się pytam, czy jej się siku chce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja