Dodaj do ulubionych

dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? [LWW]

16.10.11, 21:37
Mam w domu stary termometr rtęciowy, ale co jakiś czas próbuję kupić nowy, elektroniczny. Bo to panie dzieju, bardziej ekologicznie, szybciej i w ogóle.
Niestety termometry elektroniczne strasznie zaniżają wynik.
Np. dzisiaj poczułam się wyraźnie "ciepła", zmierzyłam temperaturę elektronicznym - 36,7; rtęciowym 37,2.

Skąd ta rozbieżność? czy mój elektroniczny noname z apteki jest po prostu słaby? czy w ogóle są lepsze termometry? jakie?
--
Magdalaena
Obserwuj wątek
    • azymut17 Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 16.10.11, 21:48
      Też mnie to dziwi, ale mój elektroniczny przetestowałam z rtęciowym i zaniża tylko "normalne" temperatury. Od 37,0 do 40 była zgodność co do kreski kilkanaście razy. Więc wynikiem 35,6 się po prostu nie przejmuję :-) Teraz nie mam czym testować, bo ja zawsze rtęciowe tłukę i mam masę roboty ze sprzątaniem. Pytałam w aptece ostatnio o te z alkoholem, ale pani mi je odradziła, podobno są niedokładne.
      Warto jednak kupić lepszy, moje poprzednie elektroniczne pokazywały wyniki z kosmosu zupełnie niezgodne z rtęciowym. Ile termometrów sprawdzałaś?
    • pierwszalitera Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 16.10.11, 22:02
      Dokładność termometru elektronicznego zależy w dużej mierze od świeżości baterii. Starsze termometry mierzą przez to mniej dokładnie. A tani termometr, to zwykle też tania bateria, z krótkim życiem. Ale nawet te droższe nie muszą być wiele lepsze, sporo zależy też od sensora. Jeżeli dopuszczono większą tolerancję pomiaru, to wiesz wprawdzie, że masz gorączkę, ale nie do której dokładnie kreski. ;-)
        • pierwszalitera Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 16.10.11, 23:20
          magdalaena1977 napisała:

          > Moje były do niczego od samego początku :-(

          Wyobrażam sobie, że ta bateria już w aptece mogła długo leżeć. Sprzedawcy elektronicznych zabawek czasem zwracają nawet uwagę, by zmienić lepiej baterię po zakupie na nową, bo tanie baterie rozładowują się dosyć szybko. Ja też się na elektronicznych termometrach zawiodłam. Potrzebuję termometru bardzo rzadko i akurat kiedy chciałam kiedyś mierzyć, podawał mi liczby z kosmosu. Wygrzebałam stary rtęciowy i będą na niego uważać. Od 2009 nie ma ich już w EU w sprzedaży.
    • zenobia44 Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 17.10.11, 00:15
      Mama mi kupiła termometr elektroniczny jak po raz pierwszy weszły do Polski - musiało to być dobre z 15 lat temu - był bardzo drogi i działał bez zarzutu, ale po tych nastu latach w końcu się zepsuł. Od tamtej pory kupiłam 15 termometrów elektronicznych, ostatni tylko doniosłam do domu, zmierzyłam temperaturę i biegiem oraz z pianą na ustach wróciłam do apteki z reklamacją. Pani aptekarka rzekła, że lepszych nie mają i nie wie czy w ogóle są do dostania. Nie mam zatem termometru, z rozrzewnieniem wspominam jak za komuny chociaż termometry działały;)
    • kis-moho Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 17.10.11, 00:27
      Może głupie pytanie, ale - czy one nie są po prostu źle skalibrowane? Tzn. jeżeli masz standardowo 36.6, a termometr pokazuje 37, to czy przy 38 nie będzie pokazywał 38.4? Można przetestować z jakimś zaufanym termometrem i np. ciepłą wodą.
      Rtęciowych naprawdę nie polecam, miałam kiedyś przyjemność sprzątania większej ilości rtęci - nie było fajnie. A już w domu na pewno nie chciałabym takiego termometru rozbić.
      • azymut17 rtęć 17.10.11, 01:56
        kis-moho napisała:
        > Rtęciowych naprawdę nie polecam, miałam kiedyś przyjemność sprzątania większej
        > ilości rtęci - nie było fajnie. A już w domu na pewno nie chciałabym takiego te
        > rmometru rozbić.

        Podrążę temat ;-)
        To jak rozbiłam w życiu co najmniej 3 i sprzątałam zmiotką i szufelką oraz odkurzaczem, to powinnam zbierać na nagrobek? Czy tylko spytać męża, czy świecę w ciemnościach?
        Jeden rozbiły mi koty, rtęci nie znalazłam zbyt wiele (był strząśnięty, może zostało w zbiorniczku), czy to oznacza, że dzikie harce, jakie wyprawiają, są wynikiem uszkodzenia mózgu przez opary rtęci lub jej konsumpcję?
        • turzyca Re: rtęć 17.10.11, 07:53
          Sie nie sprzata rteci odkurzaczem, bo on potem znakomicie rozpyla drobinki rteci w powietrzu, a w rteci trujace sa opary. A jak juz sie te glupote zrobilo i bardzo sie nie chce wyrzucac odkurzacza, to trzeba mu wymienic wszystkie elementy wymienialne (worek, filtr itd) oraz dokladnie umyc go na mokro, najlepiej pare razy i wymieniajac czesto papierowe reczniczki.
          Prawidlowo rtec sprzata sie przy otwartym oknie, za pomoca szczotki-zmiotki i recznikow papierowych, domywa sie na mokro. I zgodnie z przepisami oddaje wszystko do punktu utylizacji. :) Sa jeszcze jakies zasypki, ktore wiaza rtec, podobno mozna kupic w aptekach, ale ich nie stosowalam, inz. chemii obecna w moim zyciu mowila, ze nie trzeba. W kazdym razie podstawowa zasada jest: pary rteci sa trujace, trzeba dzialac tak, zeby ich nie bylo.
          --
          24 kilo klonow.
          • kis-moho Re: rtęć 17.10.11, 10:45
            Turzyca już napisała najważniejsze - nigdy odkurzaczem! Trujące są opary, a problem z rtęcia jest taki, że jedna kropelka chętnie podzieli się na dwie, półkropelka na kolejne dwie, a potem te ćwierćkropelki potoczą się szybciutko we wszystkich kierunkach i będą potem parować. Można sobie wyobrazić, jak to wesoło się rozpyli z odkurzacza.
            Nie wiem, jakie ilości są jak szkodliwe, bo ja miałam do czynienia tylko z całkiem sporym jeziorkiem rtęci, i wtedy przyszedł pan zmierzyć, czy coś nam nie paruje. W każdym razie, na pewno odradzam rtęciowe termometry, nie bez powodu są wycofane z rynku. Ja mam alkoholowy, sprawuje się nieźle - mam 36.6 jak jestem zdrowa, więc zakładam, że nie kłamie. Poza tym, wydaje mi się, że różnica dwóch-trzech kresek w przypadku gorączki jest zupełnie do pominięcia - chyba, że chodzi o NPR, ale na tym to ja się nie znam.
            • kis-moho Re: rtęć 17.10.11, 10:56
              Azymut, a co do Twojego pytania - nie martw się na zapas, bo już po ptakach, pewnie od małych i posprzątanych ilości nic Ci się wielkiego nie stanie. Ale nie używaj już rtęciowych, szczególnie jeżeli tak skutecznie je tłuczesz :o)
              • romil Re: rtęć 27.02.16, 13:37
                O matko i córko.
                Żebyście tylko nie potruli jednym termometrem całej kamienicy bo będą musieli ją rozebrać i utylizować po kawałku. Chciałbym wam przypomnieć, że palenie tytoniu też jest szkodliwe, jak i opary spawalnicze czy spaliny samochodowe.
                Nie dajcie się zwariować.
                Minęło już 5 lat, a termometry rtęciowe nadal można kupić w aptece. A jak taki się strzaska to wystarczy zmiotka i szufelka. Plama która pozostanie na płytkach sama zniknie jak rtęć wyparuje. Tylko się nie wyprowadzajcie do hotelu w oczekiwaniu na to parowanie.
    • katriel Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 17.10.11, 00:51
      Twój termometr elektroniczny pika, jak zmierzy, prawda?
      (Jeśli nie pika, tylko sama mu odmierzasz czas, to po prostu mierz dłużej.)
      Termometry elektroniczne pikają, kiedy temperatura czujnika zaczyna rosnąć
      na tyle wolno, ze uznają "eee, dużo więcej to już nie urośnie". Ale temperatura
      czujnika w ogóle nie rośnie aż tak szybko (zwłaszcza jeśli mierzysz pod pachą
      i zdarza ci się poruszyć w trakcie pomiaru albo poprawić termometr), więc
      często pikają za wcześnie. Trochę lepiej będą sobie radziły przy pomiarach
      w jamie ciała (usta, odbyt, pochwa) albo przy wysokiej gorączce, bo wtedy
      temperatura czujnika od początku rośnie szybciej.
      Dziewczyny, które używają termometrów elektronicznych do NPR (i w związku
      z tym potrzebują precyzyjnych pomiarów) opracowały jakąś taką technikę, że
      mierzy się raz "do piknięcia", nie odczytuje wyniku tylko natychmiast zapuszcza
      termometr z powrotem i odczytuje dopiero wynik tego drugiego pomiaru.
      Osobiście nie próbowałam (używam rtęciowych, elektronicznego tylko do dziecka
      i to tylko do rozstrzygnięcia "ma gorączkę / nie ma gorączki"), więc nie wiem,
      ile to jest warte.
      • pinupgirl_dg Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 17.10.11, 10:39
        > Twój termometr elektroniczny pika, jak zmierzy, prawda?
        > (Jeśli nie pika, tylko sama mu odmierzasz czas, to po prostu mierz dłużej.)

        Dokładnie, większość osób mierzy termometrem elektronicznym po prostu za krótko. Jeśli mierzymy pod pachą, to nie termometr musi się rozgrzać, bo i w przypadku rtęciowego, i elektronicznego trwa chwilę, ale skóra. Dlatego trzeba trzymać termometr pod pachą co najmniej te 5 minut. Do NPR mierzy się temperaturę w otworach ciała, wtedy w sumie pomiar jest szybszy, ale też stosuję się zasadę 5 minut dla maksymalnej pewności.
        Po co jest to pikanie w termometrach elektronicznych - nie mam pojęcia, u siebie mam zamiar to jakoś wyeliminować, bo mnie tylko denerwuje. Tęsknie za czasami, kiedy można było normalnie kupić rtęciowy.


        --
        Fizia Pończoszanka
        • kotwtrampkach Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 21.10.11, 11:13
          pinupgirl_dg napisała:

          > Dokładnie, większość osób mierzy termometrem elektronicznym po prostu za krótko

          o, to by dużo tłumaczyło. mój ma płaską końcówkę, był kupiony jako termometr do mierzenia tem.na czole. Mierzę z 6 razy i wybieram wskazanie najbardziej prawdopodobne, i najczęściej jest to jedno z ostatnich, nigdy pierwsze. Myślałam o termometrze, że się po prostu "rozgrzewa" po długim nieużywaniu :) Pierwsze wskazania są zazwyczaj w okolicy 35 stopni.
          Ale jest też tak, ze w zależności od miejsca, do którego przyłożę termometr mogą być różnice nawet jednego stopnia... No i wystarczy niedokładnie przyłożyć czujnik, zeby wskazanie było z kosmosu. A "czoło" jest mało precyzyjnym miejscem, najbardziej wiarygodna temperatura jest podawana po zmierzeniu okolicy skroni :) chociaż co do wyższej niż 36,6 już nie mam przekonania..
    • turzyca Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 17.10.11, 07:48
      1. A on nie jest do mierzenia w ustach? Bo u mnie wyniki elektornicznego sa kompatybilne z rteciowym, jak sobie ten elektroniczny wetkne gleboko pod jezyk (tuz kolo wiezadelka).

      2. Mozna kupic termometry rteciowe, ludzie zza granicy rozne rzeczy przywoza, trzeba sie tylko przejsc w odpowiednie miejsce. Sie znaczy nie wiem, czy powinnam doradzac to akurat prawniczce, no ale zawsze mozesz odwiedzic prastary polski Lwow i przy okazji porownac asortyment aptek. ;)
      --
      24 kilo klonow.
      • magdalaena1977 Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 17.10.11, 11:06
        turzyca napisała:

        > 1. A on nie jest do mierzenia w ustach? Bo u mnie wyniki elektornicznego sa kom
        > patybilne z rteciowym, jak sobie ten elektroniczny wetkne gleboko pod jezyk (tu
        > z kolo wiezadelka).

        Na pewno jest do mierzenia pod pachą. A jeśli mam wybór nie chcę mierzyć innych dziwnych miejscach ;-)

        > 2. Mozna kupic termometry rteciowe,

        Na razie rtęciowy mam, tylko że ciągle nie jestem przekonana co do jego bezpieczeństwa i wolałabym elektroniczny ale dokładny.

        --
        Magdalaena
        • felisdomestica Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 17.10.11, 18:59
          termometry rtęciowe nie gryzą, rtęć teź nie jest tak groźna, żeby panikować w przypadku stłuczenia termometru. Rtęć nie paruje jak aceton, te dwie minuty przeznaczone na sprzątnięcie nikogo nie zabiją. Niebezpieczna jest przewlekła ekspozycja albo ostre zatrucie oparami, ale to naprawdę muszą być opary.
          dziwi mnie, że nikt nie boi się "ekologicznych" żarówek. Tam rtęć jest w fazie gazowej - łatwiej się zainhalować.
          • kis-moho Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 17.10.11, 19:37
            Nie wiem, czy miałaś kiedyś przyjemność sprzątania rtęci i czy widziałaś, jakie jest to trudne zadanie, bo kuleczki toczą się szybko po podłodze, i szybko się rozpadają na mniejsze. To trudno porównać do jakiejkolwiek innej substancji. Samo sprzątanie to nie jest wielki ból, ale jak ci rtęć powłazi np. w szczeliny w klepce, to już moim zdaniem nie jest fajna sprawa.
            Ale co kto lubi. Podobno w Czechach termometry rtęciowe nie są wycofane (tak mówi google), więc jak ktoś ma ochotę, może przy okazji nart sprawić sobie termometr rtęciowy. Aczkolwiek ja nadal nie rozumiem, po co komu dokładność co do kreski.
            • kotwtrampkach Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 21.10.11, 11:05
              kis-moho napisała:

              > Aczkolwiek ja nadal nie rozumiem, po co komu dokładność co do kreski.

              ja też nie rozumiem o co chodzi z tą temperaturą, ja widzę po samopoczuciu, czy trzeba jakiegoś leku, czy wskazane jest wytrwanie i grzanie się. Za to pediatra mojego dziecka miała pianę na ustach, kiedy opisałam stan młodej bez podania wysokości temperatury :)
              • anna-pia Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 21.10.11, 11:50
                kotwtrampkach napisała:

                > Za to pediatr
                > a mojego dziecka miała pianę na ustach, kiedy opisałam stan młodej bez podania
                > wysokości temperatury :)

                To znaczy, że jeszcze nie widziała za dużo dzieci. Są ludzie, którzy temperatury podwyższonej nie mają, tacy, którzy przy prawie 39 st. funkcjonują, tyle że wolniej, i tacy, którzy przy 37 zdychają. No ale jak powiesz takiemu, że dziecko ma 37 i leci przez ręce, to na pewno tylko się zgrzało i do szkoły nie chce iść, więc symuluje.
                Dopiero jakieś pół roku temu dowiedziałam się, od przypadkowej lekarki, że brak podwyższonej temperatury przy chorobie występuje normalnie wśród homo sapiens - a tak to całe życie kłóciłam się z lekarzami, że naprawdę źle się czuję bez gorączki.

                --
                urodziłem się innym rodzicom


                Dekolt po 35 r.ż.
                • azymut17 Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 21.10.11, 13:44
                  anna-pia napisała:
                  > Dopiero jakieś pół roku temu dowiedziałam się, od przypadkowej lekarki, że brak
                  > podwyższonej temperatury przy chorobie występuje normalnie wśród homo sapiens
                  > - a tak to całe życie kłóciłam się z lekarzami, że naprawdę źle się czuję bez g
                  > orączki.
                  >
                  Ja też o tym dowiedziałam się niedawno. Dziecko znajomych miało zapalenie płuc bez gorączki, rodzice po prostu widzieli, że coś nie gra i na wszelki wypadek poszli do lekarza.
      • perpetulla Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 17.10.11, 11:48
        Termometrem elektronicznym ze zwykłą końcówką mierzymy temperaturę w ustach lub odbycie, wtedy mamy najdokładniejszy pomiar, nie pod pachą. Wiem to od pracowników serwisów (kiedyś zajmowałam się reklamacjami termometrów).
        Natomiast ja kupiłam sobie taki do ucha, też jest dokładny, tu trzeba pamiętać aby czyścić dokładnie końcówkę z woskowiny.



        --
        Wiesz, tak między nami, to jestem człowiekiem zaniepokojonym. By nie rzec: rozczarowanym. Bo miałem ambicję stworzyć taką rezolutną rasę, a wyście to tak po ludzku spartolili. "Hydropiekłowstąpienie"
    • ochanomizu Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 17.10.11, 11:19
      Ja elektronicznym termometrom też nie wierzę, a rtęciowych trochę się boję. Przez przypadek trafiłam w aptece na termometr z galem (Geratherm, taki jak tu www.albert.com.pl/index.php?strona=dla_matki&podstrona=termometry%20Geratherm&temat=0000000000195) i jestem zadowolona.

      Co do rtęciowych - jeszcze kilka miesięcy temu były dostępne w sporej ilości aptek wrocławskich - czy wiecie może, czy te apteki łamały prawo, czy mogły sprzedawać stare termometry do wyczerpania zapasów?
    • teresa104 Mierzenie musi trwać 17.10.11, 11:55
      Jak poczekam do trzeciego piknięcia, to wyniki zaczynają być zbliżone do wskazań termometru rtęciowego. Pomiar trwa o wiele dłużej, niż tradycyjnym termometrem, dlatego uznałam, że to zawracanie gitary i już nie mierzę. A jak lekarz pyta, to mówię, że 37, kiedy czuję się źle, 38, kiedy z trudem się zwlekam.

      A jak byłam niedawno w szpitalu, temperaturę mierzono pacjentom sprzętem, wyglądającym jak tandetny damski pistolecik, wymierzonym w czoło z odległości dwóch metrów. Nie przekroczyłam nigdy 35 gradusów. I tak uważam ten sprzęt za genialny, bo pamiętam pobyt w szpitalu w dzieciństwie i termometry w wielkim słoju z denaturatem wpychane taśmowo w dziecięce tyłki. Gwiazdki w oczach stawały, tak szczypało.
      • kis-moho Re: Mierzenie musi trwać 17.10.11, 12:00
        A jak lekarz pyta
        > , to mówię, że 37, kiedy czuję się źle, 38, kiedy z trudem się zwlekam.

        Też nie wiem, jaka ma być różnica między 37.2 a 37.5. Albo się jest zdrowym, albo ma lekką gorączkę, albo poważnie choruje.
        • teresa104 Tym bardziej że 17.10.11, 12:25
          człowiek chorujący ma tę temperaturę falami, tych kilka dzisiątych stopnia zmienia się w dół, w górę co chwila, włącza się pocenie, powierzchnia skóry się schładza, pod kołdrą będzie cieplej, ponad kołdrą zimniej. Najlepiej byłoby mierzyć w odbycie, wykluczyłoby to choć część tych zmiennych.
        • 100krotna Re: Mierzenie musi trwać 26.06.13, 20:13
          A jak człowiek przy 37 czuje się bardzo źle a przy 37,5-38 "umieram i ściany się na mnie walą"? ;)
          Za to pójście do lekarza (człowiek panikuje bo boi się i nie lubi lekarzy) mobilizuje człowieka do tego stopnia, że wygląda jak okaz zdrowia, dostaje maks 2 dni zwolnienia i przez trzy kolejne dni pracuje z syndromem "umieram i ściany się na mnie walą" mając jakieś 37,5 st zbite lekami na 36,6 :P
          Żaliłam się już na forum, że mam pecha do lekarzy?

          --
          Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa Kis-moho ;)
          Zapięta na ostatnią haftkę
    • ja_joanna wiele czynników ma znaczenie 17.10.11, 15:42
      Jak chcesz się więcej dowiedzieć o termometrach to najlepiej porozglądaj się za źródłami o NPR/obserwacji cyklu, ponieważ ten temat ma najwyższe wymagania jeśli chodzi o precyzję mierzenia temperatury ciała. W tych metodach są dokładnie określone zasady, jakie warunki musi spełniać termometr, żeby się nadawał do NPR. Jest wiele termometrów elektronicznych, które po prostu mają [zbyt] małą dokładność i w dodatku wyświetlają wynik tylko do jednego miejsca po przecinku.

      W NPR stosuje się termometry elektroniczne wyświetljące do dwóch miejsc po przecinku i z dokładnością 0,05°C lub 0,1°C.

      W przypadku termometrów elektronicznych jest tak, że one często pikają, gdy uznają, że temperatura jest wystarczająco stabilna. Do mierzenia gorączki taka dokładność najczęściej wystarczy (do NPR niekoniecznie), ale jeśli się chce, to można termometr po prostu dłużej trzymać w miejscu mierzenia, znane mi termometry (Domotherm) po prostu mierzą dalej. Im dłużej mierzysz tym precyzyjniejsza temperatura. Czas mierzenia, żeby można było naprawdę się na nie zdać, jest zależny od miejsca, w którym się mierzy.

      Pod pachą pomiar jest bardzo niedokładny i temperatura jest zazwyczaj zaniżona. Bardzo dobrym kompromisem jest mierzenie pod językiem, ALE termometr trzeba wsunąć głęboko pod język (w te "kieszonki" z tyłu pod językiem) i zamknąć usta. Jeśli ma się katar i zatkany nos i chodzi się z otwartymi ustami to ten pomiar nie będzie dokładny, ponieważ oddychanie przez usta zaniża mierzoną temperaturę. Jeśli chcesz mieć porównywalne wyniki powinnaś mierzyć zawsze z jednej i tej samej strony.

      Kolejnym miejscem co do dokładności mierzenia jest pochwa (generalnie dobre są wszystkie otwory ciała ze śluzówką), temperatura jest zazwyczaj trochę wyższa niż ta mierzona w ustach.

      Najdokładniejszy wynik uzyskasz mierząc temperaturę w odbycie, wtedy nie trzeba też mierzyć tak długo (3 minuty, a w ustach i pochwie po 5 minut).

      Wg informacji grupy badawczej zajmującej się niemieckim NPR termometr douszny jest bardzo niedokładny, ponieważ wiele zależy od jego pozycji w uchu oraz tego, czy przewód słuchowy jest czysty (informacja ze strony: www.nfp-online.de/FAQ.33.0.html, ale można ją też znaleźć w literaturze w tym temacie).

      Swoją drogą, termometry jako produkt medyczny, powinny być skalibrowane, ale mają różną dokładność pomiaru.

      --
      Lobby Biuściastych, Lobby Małobiuściastych
      i biuściaste za Odrą, czyli Busenfreundinnen
      • ja_joanna i jeszcze OT ciekawostka 17.10.11, 15:49
        Dziewczyny z niemieckiego forum o NPR wprowadziły "modę" a częściowo też współzaprojektowały "idealny termometr" do obserwacji cyklu. Jest to mały "guzik" o średnicy może 12 mm, który wkłada się do silikonowej osłonki z pętelką i całość na noc do pochwy. Przedtem i potem trzeba ten guzik, zwany iButtonem, wsunąć do specjalnego sticka USB i w załączonym oprogramowaniu firmowym ustawić, jak często tenże termometr ma mierzyć i z jaką dokładnością. Wkładając rano termometr znowu do sticka możemy się dowiedzieć, jaki był w nocy przebieg naszej temperatury ciała i bez budzenia o jakiejś konkretnej porze ustalić podstawową temperaturę ciała. Rewelacyjne rozwiązanie dla tych, którzy się interesują obserwacją cyklu, a z jakiś powodów nie chcą lub nie mogą mierzyć w godzinach wczesnoporannych. To też jest bardzo dobre rozwiązanie dla osób pracujących na zmiany itp.
        "Zabawka" niestety kosztuje więcej niż przeciętny termometr, ale myślę, że dla wielu osób, które się interesują tematem, to jest zbawienne.


        (np. dla mnie :))




        --
        Lobby Biuściastych, Lobby Małobiuściastych
        i biuściaste za Odrą, czyli Busenfreundinnen
        • pinupgirl_dg Re: i jeszcze OT ciekawostka 17.10.11, 16:02
          A ja znalazłam coś takiego:

          apt.republika.pl/ATOs_budowa.html
          Ale fakt, gdyby takie rzeczy były rzeczywiście skuteczne i łatwo dostępne, byłoby super :).
          Każde udogodnienie się przyda :). Mnie najbardziej martwi w pomiarze to, że niechcący sobie przysnę i zrobię sobie krzywdę :|. Na razie mierze jakimś noname, dopiero pierwszy cykl po hormonach i nie traktuję tego jako antykoncepcji, ale raczej chcę zobaczyć, czy wszystko jest ok. Przed hormonami wykresy były książkowe. Podoba mi się termometr bezrtęciowy szklany (z galem?), ale szkło i tak wrażliwe miejsca... miałabym schiza :). Zerkam jeszcze na te z miękką końcówką. Bardzo mi się podoba też ten termometr: www.sklep4u.com/pokaz_produkt.php?idprod=93&cow1=1 - nie trzeba od razu robić wykresów.


          --
          Fizia Pończoszanka
          • ja_joanna metody obserwacji płodności a komputerki cyklu 17.10.11, 22:54
            Osoby zajmujące się NPRem często podchodzą ostrożnie do wszystkich komputerków cyklu, czyli tych termometrów, które same wyświetlają, czy jest akurat okres płodny czy nie. Wynika to z tego, że w NPRze jednak najważniejszy jest kontakt z ciałem i własna intuicja. Żaden komputer nie zastąpi zdrowego rozsądku. Czasem są sytuacje, kiedy komputer już by pokazał dni niepłodne, ale jednak kobieta czuje się płodna. Problem w tym, że te komputerki rozleniwiają, powodują, że kobiety nie zajmują się zasadami NPR tylko zdają się na automat, który może się mylić. Druga sprawa – jest dużo różnych metod obserwacji płodności, mają różne zasady i przede wszystkim – różną skuteczność i dokładność. Ważne jest, żeby mieć świadomość tego, wg jakich reguł dany komputerek pracuje, nie wszystkie są równie dobre. Szczególnie ważne jest to, jeśli obserwuje się cykl w celu zabezpieczenia przed ciążą. Jeśli robi się to w celu zajścia w ciążę to i tak temperatura gra drugoplanową rolę, a najważniejsza jest obserwacja śluzu.
            Także używając takich komputerków cyklu ważne jest, żeby przede wszystkim potrafić samemu określić, jaka jest teraz część cyklu.




            --
            Lobby Biuściastych, Lobby Małobiuściastych
            i biuściaste za Odrą, czyli Busenfreundinnen
            • pinupgirl_dg Re: metody obserwacji płodności a komputerki cykl 17.10.11, 23:01
              Ten, który zalinkowałam tylko mierzy temperaturę (chyba?), zapamiętuje pomiary i rysuje wykresy, wystarczy potem na koniec cyklu przerysować do zeszytu. Ale nie interpretuje tego wykresu i nie oznacza dni płodnych i niepłodnych. Takim komputerkom, jak piszesz, też bym chyba nie zaufała, są zwykle bardzo drogie i często nawet nie mają żadnego oznaczenia śluzu itd. Gdyby nie miała co robić z pieniędzmi, może bym kupiła jako dodatkowy test :).


              --
              Fizia Pończoszanka
      • zmijunia.lbn Re: wiele czynników ma znaczenie 17.10.11, 19:34
        ja_joanna napisała:

        > W NPR stosuje się termometry elektroniczne wyświetljące do dwóch miejsc po prze
        > cinku i z dokładnością 0,05°C lub 0,1°C.

        Przepraszam bardzo, po co wyświetlać pomiar dokładny co do 0,1 z dwoma miejscami po przecinku? 37,20 wygląda lepiej niż 37,2? :D

        A tak serio to chyba miało być 0,01?

        --
        65/71/89/97 = 30F/FF
        we could drink some wine in the summertime
        nie używam gazetowego - zmijuniaminor[at]wp.pl
        • ja_joanna Re: wiele czynników ma znaczenie 17.10.11, 22:46
          Nie, nie miało być 0,01°C.

          Termometr mierzy dokładniej niż 0,1°C, czyli np. 36,73°C, a nie 36,7°C, ale gwarancja, że wartość się zgadza jest 0,1°C. Taką dokładność mają termometry analogowe, taka jest skala, ale do NPR używa się również wartości pomiedzy, jeśli widać, że słupek rtęci (czy innej cieczy) pojawia się pomiędzy (wtedy zaokrągla się do 0,05°C).


          --
          Lobby Biuściastych, Lobby Małobiuściastych
          i biuściaste za Odrą, czyli Busenfreundinnen
      • magdalaena1977 Re: wiele czynników ma znaczenie 17.10.11, 21:33
        ja_joanna napisała:

        > Jak chcesz się więcej dowiedzieć o termometrach to najlepiej porozglądaj się za
        > źródłami o NPR/obserwacji cyklu, ponieważ ten temat ma najwyższe wymagania jeś
        > li chodzi o precyzję mierzenia temperatury ciała.

        Kiedyś przez to przeszłam. Dowiedziałam się, jaki model termometru polecają (jakiś microlife), kupiłam go na allegro, a potem sprzedawca napisał, że się skończyły.

        > Pod pachą pomiar jest bardzo niedokładny i temperatura jest zazwyczaj zaniżona.

        Zawsze myślałam, że to NPRowska podstawowa temperatura ciała jest zawyżona ;-)

        Ja zawsze mierzyłam pod pachą i dopóki miałam szklany termometr, nie wyobrażałam sobie wkładania go do buzi ani tym bardziej do pochwy czy odbytu.
        I dopóki nie wierzę moim elektronicznym termometrom, nie mam czym badać.

        > Swoją drogą, termometry jako produkt medyczny, powinny być skalibrowane, ale ma
        > ją różną dokładność pomiaru.

        Znalazłam w Google szklane termometry bezrtęciowe. Będę musiała taki kupić i przetestować.
        --
        Magdalaena
        • pinupgirl_dg Re: wiele czynników ma znaczenie 17.10.11, 21:50
          > Ja zawsze mierzyłam pod pachą i dopóki miałam szklany termometr, nie wyobrażała
          > m sobie wkładania go do buzi ani tym bardziej do pochwy czy odbytu.
          > I dopóki nie wierzę moim elektronicznym termometrom, nie mam czym badać.

          Mam te same obawy, jeśli chodzi o pochwę, brrr. Z ustami nie miałabym problemu, bo jednak czuję większą kontrolę na termometrem, ale kompletnie nie umiem sobie tak zmierzyć temperatury :|. Jak bym nie robiła, wyniki wychodzą z kosmosu i jeszcze okropnie to jest dla mnie niewygodne.
          Na razie mam jakiś z dokładnością do 0,1 - zobaczymy, czy wykres wyjdzie czytelny.
          Podoba mi się ten termometr www.przedciaza.pl/29-basal-termometr.html bo ma elastyczną końcówkę i jakoś bardziej przyjazna mi się wydaje do takich pomiarów, chociaż nic o nim nie słyszałam i nie wiem, czy jest dokładny.


          --
          Fizia Pończoszanka
    • hornwellness Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 10.11.11, 15:34
      Witam,
      reprezentuję firmę sprzedającą m.in. termometry. W naszej ofercie mamy elektroniczny termometr, który jest dokładny, szybki i bezpieczny (urządzenie jest produktem medycznym), mierzy również temperaturę otoczenia a co ważne temperaturę płynów ( można zmierzyć temperaturę pokarmu przed podaniem dziecku ). Termometr może być również używany przez wszystkich domowników, nadaje się do mierzenia temperatury w uchu oraz na czole a pomiar jest 1-sekundowy. Zapraszamy na naszą stronę internetową
      www.hornwellness.pl/termometr-4w1-na-podczerwien-mowiacy-po-polsku-oregon-tt1091.html
      • magdalaena1977 Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 10.11.11, 23:15
        hornwellness napisała:

        > Witam,
        > reprezentuję firmę sprzedającą m.in. termometry.

        Dziękuję za reakcję i daję duży plus za występowanie otwarcie jako przedstawiciel sprzedawcy.

        > W naszej ofercie mamy elektroniczny termometr, który jest dokładny,

        Rzuciłam okiem na link i ciągle mam wątpliwości, dlaczego akurat ten termometr miałby być dokładniejszy od innych. Czy jest legalizowany przez jakąś wiarygodną instytucję np. przez GUM?

        W dodatku ze strony sklepu wynika, że firma OREGON SCIENTIFIC produkuje też takie paskudztwa jak "Bransoletka i.balance jony ujemne". vide mity.posterous.com/az-tysiac-jonow-ujemnych
        --
        Magdalaena
    • black_halo Re: dlaczego termometr elektroniczny źle mierzy? 11.11.11, 21:12
      Dlatego, ze za 40 zlotych nie da sie kupic dokladnego sensora. Podobnie jest z elektronicznymi wagami itd.
      --
      Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka