sylwiastka
03.11.11, 17:31
W weekend sie przeprowadzam. Mieszkania szukalam ponad 2 miesiace i w sumie, to co zdobylam uwazam za spory sukcesz (jak na tutejsze warunki). Jest jedno "ale", ktore dotyczy zreszta wszystkich oferowanych mieszkan. W mieszkaniu jest po prostu brudno. Mimo, ze wynajmuje przez agencje nie ma tutaj zwyczaju, aby w serwisie zamowic ekipe, ktora sprzata, wlasciciel tez nie sprzatnie, a poprzednicy zostawili brud i tluszcz na scianach i generalnie brud wszedzie.
Jak efektywnie w ciagu 2 dni to wysprzatac. Mieszkanie jest umeblowane, sa tu wszystkie sprzety, czesc naczyn, tekstylia. Jakie srodki kupic?
Najwiekszy problem to sciany. Jak pozbyc sie zabrudzen (np za lozkiem, gdzie chyba o sciane opieraly sie brudne glowy, czy wokol kontaktow na scianie brudne rece). Bez malowania sie nie obedzie, ale teraz nie zdaze.
Mam zamiar zaczac od wyczyszczenia pralki, puszczenia jej na 90 stopni z domestosem i prania wszystkiego, co sie da na 90 stopni. Materac zobacze jak wyglada, jak mnie odrzuci to kupie nowy. Naczynia przejrze, te poniszczone wyrzuce. Co byscie jeszcze doradzily, jak pozbyc sie syfu, ktory jest mocno zasymilowany?